Dodaj do ulubionych

Jeff Buckley - intro

06.05.08, 20:31
Dzwoni telefon, słyszę twój głos
słowa dochodzą mnie jak z taśmy video
i dziwię się, że jeszcze żyję
Może to zasada
a może tylko przypadek
ale oddycham, cynicznie oddycham

***
Zapewne zdziwi cię ten fakt,
że o tej porze słucham muzyki
Owszem, za dziesięć dziewiąta to może nie jest godzina marzeń
ale moje wymagania są dość prozaiczne
samotność
alkohol
ciemność
i ślepa miłość
taki „Jeff Buckley’s Drink”

***

złożymy kwiaty na jego grobie
powiedzmy sobie, nawet w żartach
że na jego głowie

złożymy nasze serca na jego płytach
(nie ważne, czy ktoś je jeszcze gra)
……powiedzmy, że na jego palcach
złóżmy je miękko
- podciągając struny
cicho - szepcząc
delikatnie – powtarzając
kocham Cię
kocham Cię
kocham
Obserwuj wątek
    • ginger43 Re: Jeff Buckley - intro 06.05.08, 21:58
      exman napisał:
      > ale oddycham, cynicznie oddycham
      Cholera! Ale ten świat jest pełen cyników! Na każdym kroku trzeba
      mieć oczy szeroko...

      ***
      > alkohol (...)
      > taki „Jeff Buckley’s Drink”
      Ale on się nadmiernie opił wody, co się tragicznie skończyło. Uważaj
      więc, bo jak mówią można utopić się nawet w łyżce wody, a co dopiero
      w ... Szkoda życia Kolego!

      ..............................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.
    • altinka Re: Jeff Buckley - intro 07.05.08, 18:27
      "Żadne wiersze tu nie pomogą
      alkohol ani łzy:
      pójdziemy inną drogą-
      ja i ty

      ale alkohol płynie:
      strumyczek krwi.
      Ja już wiem, co mnie nie ominie.
      Drwij

      Odjedziesz, zapomnisz, lekkomyślna, czarowna,
      i tyle.
      Powiedz, czy jest jakiś sens
      w łaskawości twych rzęs,
      żem był jak pochodnia
      przez chwilę?

      Zapal mi lampkę w głowie,
      może być różowa,
      a potem, słowo po słowie,
      będzie mowa.
      Wygłoszę mowę niewielką,
      będzie wieczór, będzie lampka z umbrelką (...)
      ale niech nie będzie - chyba nie będzie? - łez.
      Może być coś z Dickensa,
      z Andersena,
      i na oczy spadną ci rzęsy,
      będziesz senna,
      a ja wtedy zgaszę lampkę w głowie,
      różową,
      i może wtedy dopiero powiem
      słowo"
      • ginger43 Podoba mi się Altinko :) n/t 07.05.08, 20:16

        ...............................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka