23.05.08, 21:47
On gdy ma działać, działa na maxa, osiąga szczytowe temperatury.
Ona ... różnie. Czasem jest letnia, a czasem gorąca od razu. Przez 2-
3 minuty. A potem zimna. Mają sprzężenie zwrotne. Tylko z Nim może
osiągać temperaturę, przy której nie jest zimna. Włączam ją, to
zaczyna pracować on. I im nie wychodzi. A ja się męczę. To mój piec
gazowy i moja woda. Mam już dość. Właśnie wzięłam prysznic w zimnej
wodzie, a piec pracował na maxa. Dlaczego ten piec nie powoduje że
woda jest gorąca?
Obserwuj wątek
    • ginger43 to dla Twojego dobra 23.05.08, 21:50
      zimna woda, zdrowia doda!!!
      Będziesz dłużej piękna i młoda Altinko, a teraz jest Ci gorąco, po
      takiej zimnej kąpieli :)))
      Pozdrawiam cieplutko
      .................................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.
    • ginger43 Re: On i ona 23.05.08, 21:52
      A w życiu też tak bywa, że przy jednych nasza temperatura rośnie i
      się rozkręcamy na maksa, przy innych niestety nie. A jaka to radość
      spotkać kogoś, kto na nas tak działa ożywczo :)))
      .................................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.
      • altinka Re: On i ona 23.05.08, 21:55
        Ginger, ja to na poważnie, tak mam... Fakt, skóra może i na tym
        zyskuje, ale ja się wkurzam
        • agnes.g ..wiesz co Altinko, 23.05.08, 22:11
          altinka napisała:

          > Ginger, ja to na poważnie, tak mam... Fakt, skóra może i na tym
          > zyskuje, ale ja się wkurzam


          zamiast się wkurzać zapraszam do siebie. I nie pod prysznic ale do wanny:).
          Możesz się pluskać do woli, aż woda nie zrobi się zimna:). Potem zamówimy jakieś
          niezle żarcie, obalimy dobre wino i przegadamy ... Co tam kalorie, stan ducha
          się liczy;), no i choć przez chwilę nie będziemy myślały o tym, że kiedy z nas
          bucha żar - stopuje nas jakiś zimny, morski głaz i na odwrót...;)

          Pozdrowionka - spokojnej nocki:)
          • altinka Re: ..wiesz co Altinko, 23.05.08, 22:20
            Agnes...:)
            Podoba mi się.

            A potem powiem swojej wannie - widzisz, to przez ten panel wciąż nie
            wiesz jak to jest :)
            • altinka Bo 23.05.08, 22:23
              tylko panel wykorzystuję, przez ten brak ciepłoty wody
              • agnes.g ...a to ciekawe, 23.05.08, 22:32
                ja mam to samo, tzn panel:) Korzystam z niego, choć wolę wannę - daje,
                hmmmm...więcej możliwości;). Biorę go zwykle rano, wtedy woda jest jeszcze
                chłodniejsza i nie nadaje się do plumkania w wannie;)
                • altinka Re: ...a to ciekawe, 23.05.08, 22:48
                  Agnes, więcej możliwości u mnie ma panel niż wanna bo ma dysze
                  (tylko łaskoczą, marne ciśnienie wody). To Ci zazdroszczę, zobacz
                  jak mam ja ... marne 2-3 minuty, a potem to uciekam.
                  • agnes.g Re: ...a to ciekawe, 23.05.08, 22:54
                    altinka napisała:
                    (...) To Ci zazdroszczę, zobacz
                    > jak mam ja ... marne 2-3 minuty, a potem to uciekam.

                    ...a wiesz, parę dni temu wychodząc z wanny pełnej piany, przybierając już
                    pozycję wyjściową, nie zdążyłam jeszcze wystawić całej nogi poza obszary
                    zapełnione wodą i nagle coś mnie rzuciło z powrotem, tzn...znów do pozycji
                    leżącej. Wierz mi, wtedy naprawdę wolałam te 2-3 minuty ale po PANELEM;)
                    • altinka Re: ...a to ciekawe, 23.05.08, 23:16
                      Agnes, takie poślizgi bywają bardzo niebezpieczne, można się
                      spocić ... Dobrze, że nic Ci się nie stało.
                      Ale sama przyznasz, że ograniczenia denerwują, jeszcze takie ...
                      piecowe, to już bardzo :) Dobranoc, ciepłych myśli znad poduszki Ci
                      życzę :)
                      • agnes.g coś jest w tym przysłowiu... 23.05.08, 23:41
                        ...spiesz się powoli. Ale to chyba nie w mojej naturze;)
                        Przyznaję - ograniczenia denerwują, zwłaszcza jeśli masz ochotę zaszaleć,
                        rozwinąć skrzydła, oddać się rozkoszy i ... a tu nagle okazuje się, że "coś" ze
                        sobą nie współgra i nici z... plumkania w ciepłej wodzie;)

                        Prawie północne życzenia kolorowych snów dla Ciebie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka