Gość: jeżyna
IP: *.itpp.pl
26.09.03, 16:08
Bardzo dawno temu poznałam wspaniałego gościa... to było jeszcze w
podstawówce. Zakochał się we mnie, ale dowiedziałam się o tym dopuiero trzy
lata temu. Byłam już po ślubie. Bardzo chciałam się z nim spotkać. Po wielu
trudach udało się. Zachowywałam się beznadziejnie!!!!!!!!!!!! Potem
nawiedzałam go idiotycznymi sms-ami, które wysyłałam kiedy czułam się sama.
Głupia ze mnie istota! Co więcej nadal chciałabym go widywać. Co robić? Ktoś
był w podobnej sytuacji? Dajcie znać.