Dodaj do ulubionych

WITHOUT YOU I'M NOTHING-PRAWDZIWE?

IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 10.01.02, 23:09
czy sluszne jest takie podjescie do sprawy hmm milosci?
Obserwuj wątek
    • Gość: Lily Re: WITHOUT YOU I'M NOTHING-PRAWDZIWE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.02, 23:35
      Myślę, że takie podejście do niczego dobrego nie prowadzi, bo przecież zawsze
      istnieje mozliwość, że ta druga osoba odejdzie lub umrze i wtedy - co? jest się
      niczym? Trzeba byś kimś - osobą (i sobą), a nie niczym, jeśli chce się stworzyć
      jakiś partnerski, wartościowy związek. To cytat z jakiejś piosenki, prawda?
      Jest on o tyle prawdziwy, że ludzie tak często myślą (zwłaszcza kobiety), ale
      to jest moim zdaniem niezdrowe podejście.
      Pozdr. :-)
      • Gość: Kleks Re:do lily IP: *.compass.net.nz 13.01.02, 07:26
        Niewiem czemu sadzisz, ze tak przewaznie mysla kobiety. To bzdura,kobiety
        lepiej umieja sobie zozrganizowac czas,wiec maja swoje zycie i niemam na mysli
        nieatrakcyjnych prac domowych.Kleks
    • maga_ Re: WITHOUT YOU I'M NOTHING-PRAWDZIWE? 13.01.02, 17:28
      to nie jest tak, że jesteśmy niczym. raczej jesteśmy połową. to nie druga osoba
      czyni nas wartościowymi. my tacy jesteśmy. ale druga osoba podwaja te wartość.

      wolę takie ujęcie sprawy- "jestem prostym pytaniem, ty jesteś na nie
      odpowiedzią". pytanie może istnieć bez odpowiedzi, odpowiedź bez pytania. ale
      kiedy są razem- wszystko jest na swopim miejscu.

      no i może jeszcze coś, co kiedyś powiedziała mi osoba, na której powoli
      zaczynało mi zależeć:
      "Oglądasz obraz Moneta "Śniadanie na trawie". Podoba ci się. Ja patrzę na niego
      i myślę, że jest paskudny. to jest RELATYWIZM.
      Ale są rzeczy idealne, niepodlegające ocenie, bezbłędne. takie jest np. koło.
      to PARADYGMATY. Teraz powiedz mi- jesteśmy kołem czy "Śniadaniem na trawie"? "

      no i ja dodam tylko jedno- zawsze trzeba szukać osoby, z którą stworzy się
      koło, nie zadowalać się "Śniadaniem na trawie". to cała filozofia.
      • Gość: aCh Re: WITHOUT YOU I'M NOTHING-PRAWDZIWE? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 13.01.02, 19:44
        a moim zdaniem prawdziwa jest teoria o koleczkach, osoby w zwiazku to te
        kólka..i teraz moga wystapic trzy mozliwosci-albo kolka sa obok siebie(wiadomo
        to tagedia) albo sie na siebie nakladaja(to by bylo zgodne z tytulem postu)
        albo przecinaja w dwoch punktach tworzac zbior wspolny i to jets sytuacja
        idealna.
        ja w teorie z postu nie wierze, to cytat, z utworu placebo...ostrzezenie, przed
        takim mysleniem, choc ciezko zapewne je odnalezc.

      • Gość: Lily Re: WITHOUT YOU I'M NOTHING-PRAWDZIWE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.02, 19:54
        Do Kleksa - zdecydowanie będę się upierać, że jednak kobiety o wiele częściej
        prezentują taką postawę (co nie znaczy, że nie ma wyjątków!). To jest kwestia
        hierarchii wartości i to właśnie dla kobiet rodzina, małżeństwo są najczęściej
        na pierwszym miejscu, a kariera, spełnienie artystyczne czy pieniądze trochę
        dalej. Nie oceniam tego w tym momencie - takie są moje obserwacje.

        Do Magi - to z pytaniem i odpowiedzią jest b. fajne, ale nie sądzę, żeby
        wartość człowieka "podwajało" bycie z inną osobą. Na pewno jest to jakieś
        dopełnienie (być może niezbędne), ale nie jestem dwa razy bardziej wartoścowym
        człowiekiem dlatego, że ktoś mnie kocha a ja jego
        • maga_ Re: WITHOUT YOU I'M NOTHING-PRAWDZIWE? 13.01.02, 20:43
          wiesz, Lily, może ja sie źle wyraziłam, ale i tak uprę się, że jednak miłość
          powiększa wartość człowieka. w 99% przypadków, kiedy kogoś kochamy staramy się
          stawać dla niego lepsi. poza tym przy kochanej osobie rozwijamy się- bo uczymy
          się kompromisów, bo uczymy się drugiej osoby, bo ją poznajemy i nieświadomie
          zupełnie pewne jej elementy "wchłaniamy" w siebie. poza tym jesteśmy wtedy
          szcześliwi, a ludzie szczęśliwi są dla innych lepsi. nie uargumentuję chyba
          tego dobrze. może powiem tak- może nie od razu wartościowi x2, ale na pewno
          bardziej wartościowi. tak przynajmniej sądzę.
          pozdrawiam cieplutko :)
          • Gość: Lily Re: WITHOUT YOU I'M NOTHING-PRAWDZIWE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.02, 21:13
            Jeśli tak to rozumieć, to nie pozostaje mi nic innego jak się z Tobą zgodzić
            :-)) Tamto stwierdzenie sugerowało, że sama sytuacja bycia z kimś podnosi
            wartość człowieka. Zgadzam się, że może ona być przyczyną pozytywnych zmian.
            Szkoda tylko, że nie zawsze tak się dzieje ... A może to nie jest miłość, jeśli
            nie zmienia nas na lepsze? Ale to już temat na inną rozmowę.
            Również pozdrawiam :-)
    • Gość: Mikey Re: WITHOUT YOU I'M NOTHING-PRAWDZIWE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 02:10
      hmm, z jakiej piosenki to jest?
      kurde tera ta melodia gra w mojej głowie, a ja nie pamietam co to za piosenka...
      ale jeśli chodzi o to podejście, jest ono beznadziejne
      nie rozumiem tego...
      jak można pokochać kogoś i chcieć być z nim, nie mając poczucia własnej
      wartosci?
      • Gość: crocart Re: WITHOUT YOU I'M NOTHING-PRAWDZIWE? IP: 192.168.4.* 18.01.02, 15:59
        To tytuł piosenki Placebo.
        Ja sie z nim zgadzam...
        ...chociaz czasem bardziej czuje sie jak w piosence OASIS "married with
        children"
        Nieistotne zresztą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka