Dodaj do ulubionych

Cabo de ... orgasm ;)

14.10.08, 18:12
Między Cabo de Roca a Cabo de Sao Vincente a nawet dużo wyżej trochę w bok i w
samym środku także :) dwoma słowami -polecam Portugalię (i Portugalczyków też,
a co).
Obserwuj wątek
    • altinka Re: Cabo de ... orgasm ;) 14.10.08, 19:36
      To ja poczytam jeszcze i wezmę pod uwagę polecenie:)
      • dwausmiechy Re: Cabo de ... orgasm ;) 14.10.08, 19:42
        a ja po urlopie chyba wezmę urlop żeby odpocząć, ach maniana :))
        • altinka Re: Cabo de ... orgasm ;) 14.10.08, 19:53
          Ja po urlopie zawsze muszę mieć te dwa dni, żeby móc zacząć
          funkcjonować jak przed (męcąco je spędzam).
          Weź to wolne, przyda Ci się. Znaczy ulop był jak należy:)
          • dwausmiechy Re: Cabo de ... orgasm ;) 14.10.08, 20:16
            a był :)) na wolne nie ma szans bo terminy piszczą, ale do weekendu już
            niedaleko, uf uf
    • z.usmiechem Re: Cabo de ... orgasm ;) 23.10.08, 10:41
      dwausmiechy napisała:

      > Między Cabo de Roca a Cabo de Sao Vincente a nawet dużo wyżej
      trochę w bok i w
      > samym środku także :) dwoma słowami -polecam Portugalię (i
      Portugalczyków też,
      > a co).

      - no coś takiego, Portugalczyków też ? z cabo de orgasm ?;)
      Przypomniało mi to dziewczynę, która wcale nie mocno podpita
      chwaliła się, że w dwa tygodnie zaliczyła 17 Hiszpanów, i chyba nie
      miała na myśli torcika. A Ty co miałaś na myśli ? :) :)
    • facettt Odpolecam rowniez :) 28.10.08, 08:31
      Zafascynowany wiele lat Hiszpania i pieknym jezykiem hiszpanskim
      doznalem olsnienia - gdy zobaczylem Portugalie.

      Tylko jezyk maja paskudny (to polskie "sz" i "szumanie" na okraglo)

      A poza tym wszystko urocze .
      I ludzie i przyroda :)
      www.vetmed.ucdavis.edu/mpvm/MPVM_students_06-07/H4_pires/Aveiro_Ria_22-04-2003_001.jpg
      • dwausmiechy Re: Odpolecam rowniez :) 28.10.08, 09:37
        Z tym językiem faktycznie coś nie tak, bo być powinno "cabo da.. ":)))

        Poza tym jest ciepło-swojski, w nucie i ludzi charakterze, drzewa oliwne, dęby
        korkowe i morskie fale równie dobrze szumią co polskie jodły,;) choć w
        krajobrazie innym zdecydowanie. I ta piździawka znad Atlantyku..palce lizać :)
        • facettt znaczy, jestesmy w domu :) 28.10.08, 09:48
          dwausmiechy napisała:

          > Poza tym jest ciepło-swojski, w nucie i ludzi charakterze,

          - dla mnie portugalski jest taki troche plebejski, gdy hiszpanski
          jest "elegancki".
          Lubie ich. gdy malo mowia, lub po angielsku... :)))

          i morskie fale równie dobrze szumią co polskie jodły,;)

          - cos w tym jest :)))


          I ta piździawka znad Atlantyku..palce lizać :)


          - tak, to piekne... ale pojedz 100 km w glab ladu...
          40 °C w cieniu. mozna zdechnac :)))
          • dwausmiechy Re: znaczy, jestesmy w domu :) 28.10.08, 10:04
            Prawdę mówiąc nakarmili mnie językową mieszanką
            hiszpańsko-portugalsko-angielską, więc po następnym dłuzszym pobycie potwierdzę
            lub zaprzeczę Twoim sugestiom ;) na razie i tak najwiekszą rolę w komunikacji
            odgrywał język ciała :P
            -no byłam byłam na płaskowyżu.. na szczęście o tej porze roku juz ździebko
            chłodniej :). w środku lata-a w życiu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka