Dodaj do ulubionych

platny seks co sadzicie?

IP: *.ols.vectranet.pl 10.12.08, 15:52
nie jestem osoba ktora ma problem ze znalezniem partnerki, ale mam zone i nie
chce jej stracic, a chcialbym sprobowac czegos nowego czego moja zona nie
akceptuje - ktora kochanka jest bardziej dyskretna wg was - ta ktorej sie
placi, czy normalna bez pomocy finansowej.
ma ktos podobne doswiadczenia
Obserwuj wątek
    • silverbaum sponsoring 11.12.08, 15:52
      a nie platny seks. Platny seks - to masz w Agencji.

      jasne, z sponsoring jest bardziej dyskretny, gdyz dziewcze nastawia
      sie na korzysci majatkowe (np. studentka, ktorej oplacasz
      mieszkanie) i nie robi sobie zbyt wielkich nadziei.

      Ma to tylko jedna wade, ze kochanka zangazowana emocjonalnie
      sypia (przewaznie ) tylko z Toba. W wypadku sponsoringu jest
      zawsze wieksze ryzyko, ze na klatce schodowej miniesz sie
      z kolejnym "szwagrem" :)
      • alessia27 Re: sponsoring 11.12.08, 17:28
        A moze bys tak zonie podsunal niektore rzeczy jakie
        bys chcial nowe wprowadzic a nie od razu na bok isc !
        Najprostsze wyjscie isc dupnac se i zaplacic zamisat
        porozmawiac z zona i sie postarac aby wasze zycia seksualne nabralo
        blasku.


        ♥ Macius 10.05.2002
        • obrotowy kazania 12.12.08, 12:51
          sluchaj, kazania wyglaszamy nie tutaj, tylko obok
          - na forum religia.
      • stasi1 Re: sponsoring 02.05.25, 07:57
        Skoro to tylko płatny seks to co za problem że ktoś inny ją używa? Chyba że płacę za wyłączność
      • anlazerteee Re: sponsoring 24.09.25, 06:14
        Sex randki - tonzes.com/sexdatingpl.htm przynajmniej realne profile i ludzie.
    • Gość: a1n Re: platny seks co sadzicie? IP: *.centertel.pl 11.12.08, 17:44
      jeżeli poza żona miałbym kobietę która traktował bym przedmiotowo to jestem zwykłym dziwkarzem. Jeżeli podmiotowo to wykluczam aspekt seksualny takiej relacji. Tak ja to czuję.
      • Gość: janusznowy Re: platny seks co sadzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 19:06
        jeśli nie chcesz stracic żony lepiej
        jej nie zdradzaj.stały związek na boku powiedzmy partnerski
        moze doprowadzić do kłopotów.co zrobisz gdy paniusia zakocha się
        następstwem czego nie da Ci spokoju,jak to wplynie na Twoje uczucia wobec żony
        tego tez nie wiesz itp.ciekawośc....i koniec
        przemyśl to .
        -
        perfekcja jest nieosiągalna
        • Gość: a1n Targowisko próżności IP: *.centertel.pl 12.12.08, 16:52
          usłyszałem kiedyś w radiu że kobiety (pewna część kobiet) na targowisku próżności nie chce się sprzedać tylko dowiedzieć się ile są warte. Znam temat. Wiem też że diamenty nie są na sprzedaż.
          • facettt Re: Targowisko próżności 12.12.08, 16:56
            Gość portalu: a1n napisał(a):

            > usłyszałem kiedyś w radiu że kobiety (pewna część kobiet) na
            targowisku próżności nie chce się sprzedać tylko dowiedzieć się ile
            są warte. Znam temat.

            Tez znam. To oszukiwanie innych - bez dawania (komukowiek)
            ludzkiej, zwyklej erotycznej przyjemnosci.
            Zwie sie to: - intelektualne ku*estwo.
            • Gość: a1n Re: Targowisko próżności IP: *.centertel.pl 12.12.08, 18:04
              Ale to facet się wtedy k... w zamian za tanią wazelinkę.
      • obrotowy Klopoty z nomenklatura? 12.12.08, 12:56
        Gość portalu: a1n napisał(a):

        > jeżeli poza żona miałbym kobietę która traktował bym przedmiotowo
        to jestem zwykłym dziwkarzem. Jeżeli podmiotowo to wykluczam aspekt
        seksualny takiej relacji
        > . Tak ja to czuję.

        Jakies klopoty z nomenklatura?

        dziwkarz - to ktos traktujacy kobiety wprawdzie przedmiotowo,
        ale im nie placacy.

        kobieciarz - to ktos traktujacy kobiety PODMIOTOWO, rowniez
        im nie placacy, ale seksu absolutnie nie wykluczajacy :)

        Jezeli masz klopoty z definicjami, to nie pisz, co czujesz ,
        tylko zadawaj najpierw stosowne pytania.


    • fredoo Re: platny seks co sadzicie? 12.12.08, 17:23
      A tak naprawdę to każdy sex jest za pieniądze, jest tylko kwestia
      ceny. I zaryzykowałbym taką gradację ceny od najniższej.
      1.tirówka -wiadomo najniższy sort
      2.Dziewczyna z agencji- zabawisz się zapłacisz wydatek jednorazowy
      3.Stała kochanka- wydatki na różne rzeczy plus ryzyko komplikacji
      4.Żona -ona wraz rodziną wyssą wszystko albo jeszcze więcej.
      Prawdą jest, że korzyści powiedzmy emocjonalne są w odwrotnej relacji
      • facettt no bez jaj :) 12.12.08, 18:55
        fredoo napisał:

        > A tak naprawdę to każdy sex jest za pieniądze

        nie kazdy.
        masz jeszcze:

        - przygode wakacyjno-hotelowa :)
        panna, czy mezatka jest na wakacjach , czy w delegacji
        i postanawia sie "zabawic" - be zadnych dalszych planow.

        - slodka zemsta:
        zdradzona zona/narzeczona - postanawia sie "odgryzc"
        tez dla samej satysfakcji , za frico i bez dalszych planow.

        - zwykla nuda:
        samotne dziewcze postanawia sie "wypuscic". od pol roku
        juz nic nie mialo i chce sie zwyczajnie odreagowac :)
      • Gość: a1n wiecie co IP: *.centertel.pl 12.12.08, 21:05
        zróbmy może haremy dla samców alfa a krew i śmierć dla tych mniej super jak u słoni morskich :) przepraszam chodzi mi o dupy dla bogatych i masturbację dla biednych. Cofnijmy się w rozwoju o milion lat :)
        • facettt przeciez tak - de facto - jest... 13.12.08, 16:00
          wiec z czym masz problem?

          z rozpoznaniem rzeczywistosci?
          • Gość: a1n Re: przeciez tak - de facto - jest... IP: *.centertel.pl 13.12.08, 16:48
            Są dwa typy ludzi. Jesteś żonaty prawda? Akceptujecie oboje tą "zwierzęcą" wersję - tą, którą uważasz za prawdziwą?
            • facettt polonisto :) 13.12.08, 17:11
              Gość portalu: a1n napisał(a):

              > Są dwa typy ludzi. Jesteś żonaty prawda?
              Akceptujecie oboje tą "zwierzęcą" wersję - tą,
              którą uważasz za prawdziwą?

              Dziecię, na tym forum piszę od lat - ze nie muvi sie ...

              tą - lecz tę :)

              tę wersję :)))
              • Gość: a1n ale ze mnie burak n/t IP: *.centertel.pl 13.12.08, 18:45
                .
    • Gość: niel fuj IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.08, 23:14
      wolimy z uczuciem i bez pieniędzy.
      Ale wracając do Twoich dylematów - myślę, że w Twoim wypadku płatna kochanka
      będzie lepszym wyjściem. Spróbujesz czego Ci trzeba, zapłacisz i koniec.
      Natomiast, żeby pójść do łóżka z kobieta (i robić coś... nietypowego) trzeba z
      nią najpierw wejść w jakąś relację a to trwa... Trwa wchodzenie w relację i
      wychodzenie z niej, przy zaangażowaniu którejkolwiek ze stron (obojga?) a nie
      można wykluczyć takiej możliwości, mogą nastąpić komplikacje, żona się dowie i
      cały misterny plan ochrony rodziny bierze w łeb... Dlatego płatny seks wydaje
      się być "bezpieczniejszy".


      PS. Nie wypowiadam się nad moralną stroną całego przedsięwzięcia tym niemniej
      ciesze się, że nie jestem Twoją żoną, której nie chcesz stracić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka