Dodaj do ulubionych

podsumowanie zalow quicklego

09.11.03, 13:13
przez wszystkie Twoje wątki/posty przewija się że czujesz się nieszczęśliwy,
bo jakaś kobieta Cię opuściła. Najwidoczniej była to miłość Twojego
życia.Nadal jest w Twoim sercu i myślach.

Rada - postaraj się ją odzyskać - próbować warto :-)
Obserwuj wątek
    • kwasna_cytryna Re: podsumowanie zalow quicklego 09.11.03, 13:24
      To, że coś przewija się przez wszystkie wątki, wcale nie oznacza, że kobieta
      była "miłością życia". Równie dobrze mogła tak mężczyźnie "przyłożyć" (a to
      potrafimy), że trudno mu to zapomnieć. I co, wtedy też ma ją odzyskiwać???
      • kobieciontko Re: podsumowanie zalow quicklego 09.11.03, 21:47
        kwasna_cytryna napisała:

        > To, że coś przewija się przez wszystkie wątki, wcale nie oznacza, że kobieta
        > była "miłością życia".

        cytryno były i posty gdzie quickly dawał do zrozumienia ze to BYLA miłosc życia.
    • Gość: złodziej Re: podsumowanie zalow quicklego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 22:00
      Faktycznie jestes tylko kobieciontko - do kobiety duzo brakuje :)
      • kobieciontko Re: podsumowanie zalow quicklego 10.11.03, 00:34
        Gość portalu: złodziej napisał(a):

        > Faktycznie jestes tylko kobieciontko - do kobiety duzo brakuje :)

        wolę byc kobieciontko niż zlodziej
        • quickly Re: podsumowanie zalow quicklego 10.11.03, 00:39
          Pewnie kobieciontko, nie daj sie!
          A co! Ja tam bym wolal, zebys nazywala sie "kociontko". Jakos to tak swojsko.

          W kazdym badz razie "zlodziejatko" brzmi jakos niepoprawnie, ale tez ladnie.

          A "quicklontko"? No normalnie sie rozczulilem... Chyba sie zaraz porycze.
          • messja Re: podsumowanie zalow quicklego 10.11.03, 00:41
            quickly napisał:

            > Pewnie kobieciontko, nie daj sie!
            > A co! Ja tam bym wolal, zebys nazywala sie "kociontko". Jakos to tak
            swojsko.
            >
            > W kazdym badz razie "zlodziejatko" brzmi jakos niepoprawnie, ale tez ladnie.
            >
            > A "quicklontko"? No normalnie sie rozczulilem... Chyba sie zaraz porycze.

            czy ty to "zlodziej"?
            • quickly messja nie moge byc zlodziejem... 10.11.03, 00:45
              ...no bo jak?

              On pisze z "IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl", a to znaczy, ze jest w Polsce.

              Poza tym ja sie zawsze loguje, bo jak by sie pokazal moj adres, to bylyby
              klopoty.

              W kazdym badz razie, serdecznie pozdrawiam...
              • messja oki:) 10.11.03, 00:47
                quickly napisał:

                > ...no bo jak?
                >
                > On pisze z "IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl", a to znaczy, ze jest w Polsce.
                >
                > Poza tym ja sie zawsze loguje, bo jak by sie pokazal moj adres, to bylyby
                > klopoty.
                >
                > W kazdym badz razie, serdecznie pozdrawiam...

                wiem. troche dziwne pytanie, ale zaskoczylo mnie, ze jakis facet stanal w
                twojej obronie poniekad. do tej pory wszyscy, z zazdrosci o powodzenie u pan,
                probowali wieszac psy na tobie. a mowi sie obiegowo, zek kobiety sa zazdrosne i
                zlosliwe:)

                pozdrawiam takze:)
                • quickly Re: oki:) 10.11.03, 00:58
                  Co Ty messja... ja mam powodzenie u pan? Chyba nie.

                  Ostatnio mialem ciezkie dni, musialem to jakos odreagowac. Napisalo sie to i
                  tamto. No a teraz te Panie daja mi za to niezly wycisk. A juz najgorsza to
                  jest tak jedna. Imienia nie zdradza, bo az ciarki mnie przechodze...

                  A ja mam przeciez takie dobre serce... :))))
                • quickly Re: oki:) 10.11.03, 00:58
                  Co Ty messja... ja mam powodzenie u pan? Chyba nie.

                  Ostatnio mialem ciezkie dni, musialem to jakos odreagowac. Napisalo sie to i
                  tamto. No a teraz te Panie daja mi za to niezly wycisk. A juz najgorsza to
                  jest tak jedna. Imienia nie zdradze, bo az ciarki mnie przechodza...

                  A ja mam przeciez takie dobre serce... :))))
                  • messja Re: oki:) 10.11.03, 01:00
                    quickly napisał:

                    > Co Ty messja... ja mam powodzenie u pan? Chyba nie.
                    >
                    > Ostatnio mialem ciezkie dni, musialem to jakos odreagowac. Napisalo sie to i
                    > tamto. No a teraz te Panie daja mi za to niezly wycisk. A juz najgorsza to
                    > jest tak jedna. Imienia nie zdradze, bo az ciarki mnie przechodza...
                    >
                    > A ja mam przeciez takie dobre serce... :))))

                    daj spokoj, wyluzuj troche. nie warto sie denerwowac.

                    co u ciebie slychac?
                    • kobieciontko Re: oki:) 10.11.03, 01:15
                      oj ty quikluniu, misiaczku, koteczku, moje Ty malutkie kochanie:-))))
                      Jestest taki fajniutki, kochaniutki.
                      • quickly Re: oki:) 10.11.03, 01:27
                        kobieciontko,
                        nareszcie ktos do mnie przemowil ludzkim glosem.
                        Czy mozemy zostac przyjaciolmi?
                    • quickly Re: oki:) 10.11.03, 01:40
                      Co u mnie slychac?

                      Caly weekend spedzilem na robieniu ogrodu. W zeszlym tygodniu chorowalem, wiec
                      ogrod zaczal sie zapuszczac. Kupilem metr szescienny dobrej ziemi, przywiozlem,
                      rozsypalem po trawnikach, bo niedlugo zacznie sie pieklo na ziemi... Pozniej
                      podwiazalem gladiole i inne kwiaty. To z tych cebulek, ktore (kiedys juz
                      pisalem) trzymalem w lodowce... Pozniej poobcinalem palmom uschle liscie, a
                      pozniej te liscie przerobilem na kompost. Jeszcze pozniej zrobilem porzadek z
                      ziolami... Nigdy jeszcze nie mialem takich wynikow jak tej wiosny.
                      Niesamowite.

                      Widzialem w TV bezposredni program z Londynu. Odrazu pomyslalem o Tobie.
                      Pietrowe autobusy... Ruch na ulicach. To byl jeszzce dzien, ale bylo juz
                      ciemno. Tlumy ludzi, swiatla, kazdy gdzies sie spieszyl... Duze miasto...
                      • messja Re: oki:) 11.11.03, 21:13
                        > Widzialem w TV bezposredni program z Londynu. Odrazu pomyslalem o Tobie.
                        > Pietrowe autobusy... Ruch na ulicach. To byl jeszzce dzien, ale bylo juz
                        > ciemno. Tlumy ludzi, swiatla, kazdy gdzies sie spieszyl... Duze miasto...

                        nie lubie duzego miasta, tlumow, ruchu ulicznego, korkow itp. itd. mam sporo
                        szczescia, bo mieszkam w bardzo ladnej, zielonej i spokojnej dzielnicy i nie
                        musze dojezdzac do pracy w city.
                        dlatego ostatnio ten "moj" londyn jest calkiem spokojny i wyciszony. uroczo
                        staroswiecki i pachnacy w pieknych barwach jesien. a jesien tego roku bardzo
                        laskawa - duzo slonca, malo deszczow.

                        pozdrawiam:)
    • kobieciontko Re: podsumowanie zalow quicklego 10.11.03, 01:42
      kobieciontko napisała:


      quickly, kochanie Ty moje, oczywiście - :-)))) zawsze i wszędzie Ty moj
      króliczku,
      • quickly Re: podsumowanie zalow quicklego 10.11.03, 01:44
        kobieciontko napisała:

        "quickly, kochanie Ty moje, oczywiście - :-)))) zawsze i wszędzie Ty moj
        króliczku"

        Ale nie robisz mnie chyba w trabke? :))))
        • kobieciontko Re: podsumowanie zalow quicklego 10.11.03, 01:47
          quickly napisał:

          > kobieciontko napisała:
          >
          > "quickly, kochanie Ty moje, oczywiście - :-)))) zawsze i wszędzie Ty moj
          > króliczku"
          >
          > Ale nie robisz mnie chyba w trabke? :))))

          aleś Ty podejrzliwy! Musialy Ci kobiety porządnie dać w kość:-(
          • kobieciontko Re: podsumowanie zalow quicklego 10.11.03, 01:59
            no i gdzie jestes moje Ty kochanie?
          • quickly Re: podsumowanie zalow quicklego 10.11.03, 02:02
            Oj daly w kosc!

            Dlatego pokochalem ogrod. Naprzyjemniejsza czesc dnia kiedy wstaje rano... Z
            reguly przed piata. Najpierw karmie ptaki, bo juz czekaja na werandzie. Cala
            gromada. Znaja mnie... Przyzwyczaily sie do mnie, a ja do nich... Jedza mi z
            reki.

            Pozniej robie sobie kawe. Podlewam ogrod i patrze co uroslo przez noc.
            Wyrywam chwasty i ukladam sobie w glowie co zrobie w ogrodzie po poludniu...

            O szostej jest juz goraco. Wskauje do lazienki, prysznic, golenie... Skok do
            samochodu, uliczny wyscig i juz jestem w pracy...
            • kobieciontko Re: podsumowanie zalow quicklego 10.11.03, 02:05
              quickly napisał:

              > Oj daly w kosc!
              >
              > Dlatego pokochalem ogrod. Naprzyjemniejsza czesc dnia kiedy wstaje rano... Z
              > reguly przed piata. Najpierw karmie ptaki, bo juz czekaja na werandzie. Cala
              > gromada. Znaja mnie... Przyzwyczaily sie do mnie, a ja do nich... Jedza mi
              z
              > reki.
              >
              > Pozniej robie sobie kawe. Podlewam ogrod i patrze co uroslo przez noc.
              > Wyrywam chwasty i ukladam sobie w glowie co zrobie w ogrodzie po poludniu...
              >
              > O szostej jest juz goraco. Wskauje do lazienki, prysznic, golenie... Skok do
              > samochodu, uliczny wyscig i juz jestem w pracy...

              Za dużo przebywasz sam :-( Mowie o czasie poza pracą. Najwyraźniej brak Ci
              ciepełka kobiety.
            • quickly kobieciatko, nie zrozum mnie zle... 10.11.03, 02:05
              ...ale ja juz mam kogos. Wspaniala dziewczyne, Cal-ineczke...
              Jak chcesz mozemy byc wspanialymi kumplami. :))))))
              • quickly Re: kobieciatko, nie zrozum mnie zle... 10.11.03, 02:07
                Nauczylem sie byc sam. Ma sie wiecej spokoju, no i nie rani sie przy tym
                nikogo...

                Ale dlaczego nic nie piszesz o sobie?
                • quickly Chyba sie nie pogniewalas? 10.11.03, 02:13
                  Chce byc z Toba fair kobieciontko.
                  Nie potrafie inaczej...
              • kobieciontko Re: kobieciatko, nie zrozum mnie zle... 10.11.03, 02:13
                quickly napisał:

                > ...ale ja juz mam kogos. Wspaniala dziewczyne, Cal-ineczke...
                > Jak chcesz mozemy byc wspanialymi kumplami. :))))))

                quickly, ja lubię byc kobieca, a meżczyzna to meżczyzna
                nigdy nie będę niczyim kumplem.

                a jeżeli masz wspanialą dziewczynę to grzeszysz tutaj swoimi żalami.
                • quickly Re: kobieciatko, nie zrozum mnie zle... 10.11.03, 02:22
                  Chyba masz racje...
                  Mezczyzna (dopoki jest mezczyzna) nie moze byc "kumplem" kobiety i odwrotnie...
                  Skoro nie mozemy byc przyjaciolmi, mozemy tylko zostac... obcymi sobie ludzmi!?

                  To straszne!

                  przyjazn kobiety i mezczyzny? Widzialem to wiele razy w praktyce. Zaczynalo
                  sie zawsze niewinnie. Jakis drobny gest, jakas odrobina zainteresowania.
                  Pozniej rozmowa, jedna, druga... przychodzily niespostrzezenie razem spedzone
                  chwile. Pozniej zaczynalo sie juz na "powaznie"... i tak jak zaczynaja sie
                  powazne klopoty.

                  Chyba nie chcesz miec klopotow z quicklym?
                  • kobieciontko Re: kobieciatko, nie zrozum mnie zle... 10.11.03, 02:29
                    quickly napisał:

                    >
                    > przyjazn kobiety i mezczyzny? Widzialem to wiele razy w praktyce. Zaczynalo
                    > sie zawsze niewinnie. Jakis drobny gest, jakas odrobina zainteresowania.
                    > Pozniej rozmowa, jedna, druga... przychodzily niespostrzezenie razem
                    spedzone
                    > chwile. Pozniej zaczynalo sie juz na "powaznie"... i tak jak zaczynaja sie
                    > powazne klopoty.
                    >
                    > Chyba nie chcesz miec klopotow z quicklym?

                    ja z Toba "tego rodzaju kłopotów" nie będę miała NIGDY :-)
                    ale głownie słowo kumpel(kumpelka) nie jest moim ulubionym.
                    • quickly Re: kobieciatko, nie zrozum mnie zle... 10.11.03, 02:36
                      kobieciontko napisała:

                      "..ja z Toba "tego rodzaju kłopotów" nie będę miała NIGDY :-)
                      ale głownie słowo kumpel(kumpelka) nie jest moim ulubionym."

                      Masz zle skojarzenia ze slowem "kumpel/ka", nieprawdaz? To slowo z punktu
                      semantyki, lezy na pograniczu slangu i jezyka codziennego.

                      Tak z samej ciekawosci, skad piszesz?
                      • kataszyna quickly no co Ty!!!!!!! 10.11.03, 06:24
                        Calineczka to Twoja dziewczyna??? Chyba córka!
                        Przeciez ona jest od Ciebie o ponad 20 lat mlodsza...
                        • quickly kataszyna, wiek sie nie liczy... 10.11.03, 06:35
                          Ale musze przyznac, ze masz dobra pamiec :))))
                          • rada6 chyba kobieciontko robi sobie z Ciebie jaja quickl 10.11.03, 22:39
                            zaczynasz do niej zaloty, a ona na to odpowiada (przesadnie entuzjastycznie).
                            Ale Ty wtedy w nogi, asekurując się tym że masz kogoś.
                            Po co Ci ta dziecinada? Trochę to niepoważne.
                            Daj se spokój, ostatecznie jesteś dorosłym facetem.
                            • quickly Bo widzisz rada6... 10.11.03, 22:59
                              ...na tym polega cale zycie promyczku. Na umieniu powiedzenia sobie "nie"...

                              kobieciontko jest w moim guscie (nawet bardzo!) i nie mam najmniejszych
                              watpliwosci, ze jest (gdzies tam, daleko) wspaniala dziewczyna... i taka
                              rozmowa moze byc bardzo kuszaca... i nawet wiecej :)))

                              Ale sa, istnieja, pewne zasady ktorych sie nie lamie... bo pozniej mozna nabrac
                              wstretu do siebie samego.
                              • rada6 Re: Bo widzisz rada6... 10.11.03, 23:06
                                ale wtedy po co zaczynać? uciekasz bo się boisz kobiet, albo...
                                • rozsadek Re: Bo widzisz rada6... 11.11.03, 11:44
                                  bo quickly to taki fifak, fircyk w zalotach.
                                  • quickly fifak? Co to jest fifak? 11.11.03, 22:46
                                    Co Ty tam wiesz!
                                    Nie jestem zadnym fircykiem... no moze jestem fifakiem (jak sie dowiem, co to
                                    jest).
                                    A tak poza tym, to nie wiem czy jestesmy rozsadek w zgodzie, czy na sciezce
                                    wojennej.
                                    No i teraz siedze i nie wiem co mam na koncu napisac.

                                    Eh, na wszelki wypadek: Caluski skarbie...
                            • kobieciontko Re: chyba kobieciontko robi sobie z Ciebie jaja q 11.11.03, 22:47
                              :-))))))
                              • quickly Dobry wieczor kobieciontko... 11.11.03, 22:50
                                U mnie juz sroda. A co u Ciebie?
                                • kobieciontko Re: Dobry wieczor kobieciontko... 12.11.03, 10:39
                                  quickly napisał:

                                  > U mnie juz sroda. A co u Ciebie?

                                  wensdy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka