Dodaj do ulubionych

Harrieta potrzebuje porady :)

05.12.03, 14:05
czy jest tu kto jeszcze? :)
Obserwuj wątek
    • arieska Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:06
      harriet_makepeace napisała:

      > czy jest tu kto jeszcze? :)

      Jeno ja sie ostalam:)
      • meg25 Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:06
        Ha! I ja się jeszcze plączę!:)))
        • ka_27 Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:07
          Harriet :-)

          Ty potrzebujesz porady? :-)
          • arieska Ka, skubańcu 05.12.03, 14:57
            Baardzo mnie zaskoczyles i dziekuje,wiesz za co:))) Gdybym tylko mogla sie w
            komin wcisnac,tez bym cos podrzucila:)))
            • ka_27 Ka, skubańcu 08.12.03, 08:56
              Dzieńdobry Ariesko :-)

              oskubałaś mnie, a idzie sroga zima,
              będe marznął ... :-)
              • samowolny Re: Ka, skubańcu 08.12.03, 09:22
                kolejny wekend za nami teraz trzeba prackować aby w nastepny wekend było od
                czego odpoczywać:)))
                • arieska Re: Ka, skubańcu 08.12.03, 09:37
                  samowolny napisał:

                  > kolejny wekend za nami teraz trzeba prackować aby w nastepny wekend było od
                  > czego odpoczywać:)))
                  Buu,a ja za tydzien znow chlone wiedze i nawet sobie nie pospie:( Ale jaka
                  madra bede:)))
                  • samowolny Re: Ka, skubańcu 08.12.03, 09:46
                    arieska napisała:

                    > Buu,a ja za tydzien znow chlone wiedze i nawet sobie nie pospie:( Ale jaka
                    > madra bede:)))

                    Wiedze chłonąć mozna w sposób..relaksacyjny..:))))
              • arieska Re: Ka, skubańcu 08.12.03, 09:34
                ka_27 napisał:

                > Dzieńdobry Ariesko :-)
                >
                > oskubałaś mnie, a idzie sroga zima,
                > będe marznął ... :-)
                Nie taki byl moj zamiar;)Na rosol Cie nie szykuje,wiec o doslownym skubaniu nie
                ma mowy:))) Udanego dnia!
                • ka_27 Ka, skubańcu 08.12.03, 10:30
                  Ariesko :-)

                  czyli skubać będziesz niedosłownie? :-)
                  Miłego dnia i postępów w weekendy :-)
                  • arieska Re: Ka, skubańcu 08.12.03, 10:39
                    ka_27 napisał:

                    > Ariesko :-)
                    >
                    > czyli skubać będziesz niedosłownie? :-)
                    > Miłego dnia i postępów w weekendy :-)
                    Dziekuje,postaram sie zajac miejsce na tyle komfortowe,zebym w chwili slabosci
                    mogla chrapnac :)))
                    • ka_27 Ka, skubańcu 08.12.03, 10:44
                      Ariesko :-)

                      a może raczej zabłyśnij? :-)
                      • arieska Re: Ka, skubańcu 08.12.03, 10:46
                        ka_27 napisał:

                        > Ariesko :-)
                        >
                        > a może raczej zabłyśnij? :-)

                        Eeeee,blyszcze na co dzien,ze az blask daje po oczach.Oj ,dzis znow dzien
                        egocentryka:)
                        • ka_27 Ka, skubańcu 08.12.03, 10:48
                          Ariesko :-)

                          wiem :-)
                          Ale w weekendy też powinnaś zabłysnąć,
                          swoimi umiejętnościami :-)))
      • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:09
        bardzo dobrze :)
        no bo sie wlasnie dzis wybieram na randke w ciemno i czuje sie prawie tak
        zdnerwowana jak kefirek przed egzaminem na prawo jazdy :)
        i nie mam konceptu jakby sie tu zachowac, no i przede wszystkim jak sie ubrac.
        koles jest oczywiscie poznany przez cafe gazeta, byl maly flircik no i sie
        umowilismy na herbate ale jakos tak przez skore czuje ze gosc generalnie liczy
        na to ze dzis wlasnie zdobedzie wszystkie bazy ;))))) czego ja na pewno nie
        chce wiec jakby to zrobic zeby bylo ladnie ale z dystansem ?
        • meg25 Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:19
          Wskocz Harrietko w spodnie i w ładny obcisły golfik. Jeżeli nosisz marynarki
          to na to marynareczkę i już!:)))
          • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:21
            a jak się mam zachować? no wiem wiem naturalnie etc ale strach mnie obleciał
            haha - hariret nieustraszona jest przerażona :)
            • schizo69 Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:22
              idż na całość!
              idź na całość!
              idź na całość!
              • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:24
                to nie w moim stylu
            • meg25 Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:25
              No, rzeczywiście straaasznie długo czekałaś;)))
              Oj, Harriet jesteś niemożliwa!:))
              Zachowuj się jak przystało na Harriet! Z wdziękiem, humorem, nie dopuszczając
              do... bazy;))
              • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:26
                ale to na prawde nie moja wina :))))))))))))
                e tam jedna jaskółka nie czyni wiosny :))))
                • meg25 Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:28
                  A kto tu mówi o winie???:)))
                  Ale widać chęci były, takie jakieś skrywane;)))
                  Oj, Harrietko!:))))))))))
                  • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:32
                    :)))))) checi? czy ja wiem, no pewnie tak, ale w sumie nie ma czegos takiego
                    chyba jak ustalony termin zaloby pozwiazkowej i moze sie okazac ze sie
                    stosumkowo szybko pozna kogos nowego nie? ale obawiam sie po prostu ze to
                    dzisiejsze spotkanie to bedzie niewypal :))) chociazby z powodu innych wzgledem
                    niego oczekiwan, mam nadzieje ze sie myle, ale jak bedzie to sie okaze
                    wieczorem.
                    • meg25 Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:39
                      Ale możesz spędzisz miły wieczór i będziesz baaardzo zadowolona:))))
                      Czego Ci Harrietko z całego serducha życzę!:)))
                      • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:40
                        dzieki, zobaczymy. ja szybko biegam wiec najwyzej uciekne :)))))))
                        • meg25 Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:42
                          Ha! Ciężko będzie wytrzymać do poniedziałku!;)))
                          Jako pierwsza proszę o relację!!!:))))
                          • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:45
                            ok :))) obiecuje :)
    • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:16
      buuuuu :( nie macie dla mnie jakiejś rady? już cholernie dawno nie byłam na
      takim spotkaniu :)
      • von-koza Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:22
        To jak jazda na rowerze. Przypomnisz sobie :)

        Powodzenia i pozdrawiam

        P.S. Che, che - no to sobie odpoczęłaś :)))
        • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:24
          :)))))))) tia... ale moze nic z tego nie wyjdzie ? :)
          i dalej bede mogla odpoczywac
          to on mnie zaczepil a nie ja jego bo anons mialam juz tam zalozony wczesniej
          ale jakos tak mi sie odechcial;o a tu nowa fala adoratorow wezbrala :))))))
          • Gość: ? Re: Harrieta potrzebuje porady :) IP: *.chello.pl 05.12.03, 14:27
            uważaj na tego faceta, ja też sie tak umawiam z laseczkami, moze sie spotkamy,
            harieto
            • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:28
              no to raczej nie sadze zebysmy sie spotkali :)
              • Gość: ? Re: Harrieta potrzebuje porady :) IP: *.chello.pl 05.12.03, 14:31
                a nie jesteś miłą laseczką?
                • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:32
                  nie, jestem cholerą
          • von-koza Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:33
            W tym co napisała Meg coś jest. Jak Ci tak bardzo nie zależy to wskocz w
            spodnie. Sukienka dla wielu facetów (w tym dla mnie również) jest... powiedzmy
            dość specyficznym symbolem - "Zadała sobie trud - znaczy jej zależy. Chce
            wyglądać bardziej kobieco, pociągająco". Kobieta idąca na spotkanie w spodniach
            kreuje bardziej tzw. kumplowski układ. Tak ja to widzę. Wcale to nie znaczy, ze
            obcisłe dżinsiki nie są fajne :), jednak co sukienka to sukienka.

            Pozdrawiam
            • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:39
              nie sukienka odpada bo moje kiecki sa zdecydowanie wieczorowe, jezeli juz to w
              gre wchodzilaby spodnica - mam taka jedna zielona do kolan - militarna z
              troczkami, b. ja lubie, moglaby byc ew. zamiast spodni?
              • von-koza Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 16:13
                harriet_makepeace napisała:

                > nie sukienka odpada bo moje kiecki sa zdecydowanie wieczorowe, jezeli juz to
                w
                > gre wchodzilaby spodnica - mam taka jedna zielona do kolan - militarna z
                > troczkami, b. ja lubie, moglaby byc ew. zamiast spodni?

                Weź też kajdanki i podepnij do paska. Chłopak straci rezon. Jak nie - to jest
                gość :) Taki test na twardziela.

                P.S. Dla lepszego efektu, co pewien czas pobrzękuj nimi od niechcenia :)

                Dobrej zabawy :)
                • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 08.12.03, 19:23
                  koza ty fetyszysto... :)
      • hetacus Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:30
        Od razu go ustaw, żeby nie myślał że szukasz przygody (bo chyba nie szukasz ?),
        nie daj sobie narzucać dwuznacznych tematów i bądź sobą.
        Koniecznie ubierz się bardzo skromnie, bardzo dyskretny makijaż itp. To będzie
        dla niego sygnał. Życze Ci sukcesu Harriet i trzymam kciuki :-)
        • harriet_makepeace Re: Harrieta potrzebuje porady :) 05.12.03, 14:36
          bo chyba nie szukasz ?),
          hetacusie no wiesz co? jasne ze nie. moze czasem zatesknie za meskim dotykiem
          ale bez przesady, sa jeszcze inne sfery zycia rownie
          satysfakcjonujace :))))))))), makijaz zawsze mam dyskretny, ciuchy glownie
          sportowe - z reserved, trolla (to info dla kobiet :)))))) wiec najgorzej bedzie
          mi zapanowac nad wrodzona sklonnoscia do flirtow slownych :))))))))))
          • jmx Re: Harrieta potrzebuje porady :) 06.12.03, 01:07
            harriet_makepeace napisała:

            > bo chyba nie szukasz ?),
            > hetacusie no wiesz co? jasne ze nie.

            A mi się wydaje oczywiste, że tak...
            • ja_nek Re: Harrieta potrzebuje porady :) 06.12.03, 01:32
              Nie zapytam o bazy, ale zapytam jak było?:)

              Pozdrawiam
              janek
            • harriet_makepeace jmx 06.12.03, 16:39
              mylisz sie - trzeba bylo poczytac moje inne wypowiedzi, bo w tej chwili mi
              wlasnie zainsynuowalas ze szukam jednorazowej lozkowej przygody - co jest
              ewidentna potwarza i nie powiem zirytowalo mnie to. ale nie jestem pamietliwa
              wiec po prostu zaloze ze nie doczytalas i nie znasz mojego zdania w tej
              kwestii albo moze myslalas ze w powyzszym poscie chodzi o szukanie faceta na
              dluzej. pozdrwiam
              harriet
              • jmx od jmx 07.12.03, 00:10

                Źle zinterpretowałaś mój komentarz słów Hetacusa "szukasz przygód" bo ja pod
                tym pojęciem nie mam na myśli jednorazowych łóżkowych przygód.

                Przeczytałam cały watek, być może niezbyt dokładnie, przyznaję, ale parę
                rzeczy w nim wzbudziło we mnie mieszane uczucia - byłaś w paroletnim związku,
                pomimo jego trwania miałaś założony anons na CafeGazeta (bo tak zrozumiałam,
                że tego anonsu nie założyłaś tydzień temu - tzn. po rozpadzie związku) a
                myślę, ze takie anonse się daje by poznawać facetów na randki; później
                stwierdziłaś, że teraz masz 'wysyp' chętnych na randkę, co mnie w sumie wcale
                nie dziwi jeśli Ci "chętni" poczytali co pisałaś ostatnio na forum - bo głowę
                sobie dam uciąć, że mają chęć na bycie "pocieszycielem"...

                Fajnie, że piszesz na forum, jesteś miłą osobą ale z powyższego raczej wyłania
                się obraz trochę nierozsądnej i niefrasobliwej dziewczyny. Naturalnie, nie
                znam Cię i polegam tylko na takich forumowych, szczątkowych informacjach na
                Twój temat więc pewnie rzeczywistość wygląda inaczej ale odnośnie tego wątku
                to taki obraz mi się nasuwa.
                • harriet_makepeace Re: od jmx 07.12.03, 23:20
                  tak na poczatek to zapewniam cie ze ostatnie co mozna by o mnie powiedziec to
                  niefrasobliwa i nierozsadna.
                  bylam owszem w paroletnim zwiazku ale zwiazek ten niestety zaczal sie sypac
                  nie z mojej winy - moj facet po prostu gdzie indziej ulokowal swoje uczucia i
                  swoje pozadanie. jego romans trwal okolo roku ale na moje pytania co jest
                  grane odpowiadal ze jest zmeczony, zestrsowany pracy i ze wszystko jest w
                  porzadku. myslalam moze mu minie, moze to przeczekam, zacisne zeby i
                  przeczekam. ale w koncu zaczelo byc b. zle no i zalozylam sobie anons jakies 2
                  mce temu, po poczatkowej zajawce stwierdzilam ze jednak to nie dla mnie i do
                  dzis pisze sobie maile z jednym tylko kolesiem a reszta tych znajomosci
                  wygasla. nie wiem czemu nagle jakos ten moj anons znowu zaczal byc zauwazany,
                  w momencie kiedy zerwalam w koncu z moim facetem, bo stwierdzilam ze juz tego
                  nie zniose, ze po prostu jest mi mega zle i ten zwiazek trwa tylko dlatego ze
                  balam sie tego kroku, balam sie samotnosci. ale teraz jest mi dobrze, mam
                  sporo wlasnych planow i pomyslow na zycie i nie szukam faceta w tym sensie
                  zeby myslec o tym dzien i noc. ale w praktyce moj zwiazek zakonczyl sie juz
                  duzo wczesniej i stad moja tesknota za mezczyzna (naturalna chyba?)
                  przejawiajaca sie zapewne w moich wypowiedziach na forum. a na cafe mam inny
                  nick niz tutaj wiec szansa na to by jakis detektyw doszedl kim jestem na cafe
                  jest raczej mala wydaje mi sie. no chyba ze ktos ma takie doswiadczenie jak
                  zucinski albo spokofacio... :))))

                  aha i jeszcze
                  Źle zinterpretowałaś mój komentarz słów Hetacusa "szukasz przygód" bo ja pod
                  > tym pojęciem nie mam na myśli jednorazowych łóżkowych przygód.
                  ale hetacus wlasnie to mial na mysli...

                  no dobra moze juz do tego nie wracajmy, nie chcialabym zebysmy chowaly do
                  siebie jakies zale i animozje. jezeli masz jeszcze jakies pytania to napisz do
                  mnie maila, bo moze niekoniecznie sa to tematy ktore chce poruszac publicznie.
                  • jmx Re: od jmx 07.12.03, 23:37

                    Dziękuje za wyjaśnienia, nie chciałam byś poczuła się urażona tym co
                    napisałam, po prostu takie myśli mi przyszły do głowy w trakcie czytania, nie
                    miałam nic złego na myśli :-).
                    • harriet_makepeace Re: od jmx 07.12.03, 23:44
                      dobra basta, co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr :)))) jakby (byc moze)
                      zrymowal samowolny. jak ci minal weekend?
                      • jmx Re: od jmx 08.12.03, 02:44

                        Bywało lepiej... Ale za tydzień następny więc wszystko przede mną ;-))))
                        Mam nadzieję, że spotkanie sie udało :-)
    • Gość: Vegert Re: Harrieta potrzebuje porady :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 22:26
      Hariereta konkrety proszę bez picu gadaj jak normalna kobieta albo tez nie
      zawracaj dupy frazesami
    • arieska Re: Harrieta potrzebuje porady :) 08.12.03, 09:52
      Moja ciekawska natura nakazuje mi spytac,czy spotkanie bylo udane? :)
      • samowolny Re: Harrieta potrzebuje porady :) 08.12.03, 10:02
        arieska napisała:

        > Moja ciekawska natura nakazuje mi spytac,czy spotkanie bylo udane? :)

        Harriet jest widać jeszcze w szoku po tym pierwszym faceta widoku:))))
        • arieska Re: Harrieta potrzebuje porady :) 08.12.03, 10:03
          samowolny napisał:

          > arieska napisała:
          >
          > > Moja ciekawska natura nakazuje mi spytac,czy spotkanie bylo udane? :)
          >
          > Harriet jest widać jeszcze w szoku po tym pierwszym faceta widoku:))))
          Na pewno sie odezwie jak przeczyta Twoje herezje:))) Łomatko,bredze jak
          potluczona,ale ucze sie rymowanek;)
          • harriet_makepeace wypraszam sobie samowolny 08.12.03, 10:05
            niestety przed swietami mi sie zwalila na leb robota wiec sobie raczej z wami
            dzis nie pogadam. trzymajcie sie i moze jeszcze do popisania :)
    • harriet_makepeace Po spotkaniu 08.12.03, 10:03
      No więc bylo bardzo sympatycznie, koles okazal sie spokojny i na szczescie
      wiedzial ze sobie zartowalam w naszej wymianie wiadomosci. W ogole to bardzo mi
      przypomina mojego kolege z liceum - nawet z urody jest do niego podobny - a
      zawsze sie kumplowalismy, wiec sie na plus rozczarowalam. Generalnie sprawy
      maja sie tak ze nie trafila mnie milosc jak grom z jasnego nieba, ale tez nie
      uwazam zeby byla to kompletna pomylka. Wiec na dwoje babka wrozyla
      generalnie.:)))) ale ja na prawde nie szukam faceta za wszelka cene tylko nie
      chce stracic okazji na poznanie kogos nowego i ciekawego. w koncu milosci sie
      nie da kontrolowac nie? a poza tym to kobieta zmienna jest :))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka