dziki-imbir
13.08.06, 19:25
Tez tak macie, jak ja?
Uwielbiam miec wokol siebie posprzatane: wszystko jest ulozone,wiadomo, gdzie
co lezy, wystarczy siegnac.
Jednak za jasna cholere nie umiem tego porzadku utrzymac. Rzeczy sie mnie nie
sluchaja. Odwroce sie na chwile, a one: myk, myk, myk i juz robia balagan.
Gdy siadam na chwile przy stole, zaraz robi sie tam okropny nielad, choc przed
chwila byl jeszcze pusty (stol rzecz jasna).
Nie mowie juz o biurku w pracy, ktore regularnie sprzata mi kolezanka.