Dodaj do ulubionych

Porzadek i balagan

13.08.06, 19:25
Tez tak macie, jak ja?

Uwielbiam miec wokol siebie posprzatane: wszystko jest ulozone,wiadomo, gdzie
co lezy, wystarczy siegnac.
Jednak za jasna cholere nie umiem tego porzadku utrzymac. Rzeczy sie mnie nie
sluchaja. Odwroce sie na chwile, a one: myk, myk, myk i juz robia balagan.

Gdy siadam na chwile przy stole, zaraz robi sie tam okropny nielad, choc przed
chwila byl jeszcze pusty (stol rzecz jasna).
Nie mowie juz o biurku w pracy, ktore regularnie sprzata mi kolezanka.
Obserwuj wątek
    • pancurka Re: Porzadek i balagan 13.08.06, 22:23
      O kurczaczek!

      Nie jestem sama :) Ale fajnie! Dlaczego tak trudno go utrzymac- ten porzadeczek?
      Bo jestesmy chaotyczni i tacy juz zostaniemy drogi blizniaku!Mnie tez to
      denerwuje.Sprzatam zazwyczaj w sobote i w ta sama sobote wieczorem (rzecz
      jasna)juz nie ma sladu ladu i porzadku!Jak my to robimy? :)))Niesamowite!Do tego
      tez trzeba miec talent ;)
      • beberebe Re: Porzadek i balagan 13.08.06, 22:50
        też tak mam, nawet nie wiem kiedy pojawia się wokół mnie bałagan
        • dziki-imbir Re: Porzadek i balagan 14.08.06, 11:59
          To nie z nami jest cos nie tak, to te rzeczy zyja wlasnym zyciem i same sie
          ukladaja w balagan. Nie moze byc innego wyjasnienia. Przeciez ja nie balaganie
          celowo.

          Najgorsze jest to, ze skutecznie wybilam z glowy zamilowanie do porzadku mojej
          szescioletniej corce.
          Ona jako trzylatka miala tendencje do ukladania lalek w rzadku na polce
          (notabene Panna), teraz rzuca gdzie popadnie i trzeba ja gonic do sprzatania.
          Pod tym wzgledem mam na nia fatalny wplyw.
          • pancurka Re: Porzadek i balagan 14.08.06, 12:56
            ``rzeczy zyja wlasnym zyciem i same sie
            ukladaja w balagan``-dobre,dobre.Musze to zapisac :) i zacytowac mojemu
            chlopakowi kiedyz to znowu bedzie sie denerwowal i powie `´znowu cholera
            balagan-jak ty to robisz ?´`.
            • ryszardo43 Re: Porzadek i balagan 14.08.06, 13:04
              Stwarzasz ten bałagan. Otworzyłas właśnie 5 - ty wątek z 20 czerwca ,a masz go
              niżej o dwie pozycje?
              • pancurka Re: Porzadek i balagan 14.08.06, 13:21
                Zakrecilam sie ;)
    • anatemka Re: Porzadek i balagan 14.08.06, 16:28
      a ja mam czyściutko. Przez chwilę po sprzątaniu. Mam taką manię: jak mąż wybywa
      na dłużej do pracy to ja sobie sprzątam na błysk/zmywam i upycham graty/ i sie
      rozkoszuję. I tak sprzątam sobie na błysk co chwilę:DD Mężowi natomiast bałagan
      kompletnie nie przeszkadza, byle by miał wydeptane scieżki i na nich o nic się
      nie potykał. Jak mnie to jego blixniacze bałaganiarstwo denerwuje!!!!:)

      A tak w ogóle to nie moge zrozumieć jak ludzie to robią: idzie się do nich
      znienacka a tam porządek;)
      • lemikki Re: Porzadek i balagan 15.08.06, 02:15
        > A tak w ogóle to nie moge zrozumieć jak ludzie to robią: idzie się do nich
        > znienacka a tam porządek;)

        hehehe dobre :)) ciekawe, że ludzie takie samo zdanie mają o mnie, a ja przecież
        tak naprawdę bałaganię często i gęsto, ale to taki bałagan, który jest wprawdzie
        chaotyczny, ale kiedy chcę, kończę z nim w 15 min., a chcę często, bo często
        ktoś u mnie bywa... czasem jednak lubie ten bałagan na wszystkim co przypomina
        krzesło, łóżko i stół i tam mogłaby sprzątać naokrągło.
        za to nie cierpię chaosu w kuchni, po prostu nie cierpię, i dlatego uwielbiam
        zmywać zaraz po jedzeniu, albo już w trakcie gotowania. mój przyjaciel bardzo
        sobie to ceni, mówi że to u mnie wygląda jak uprawianie jakiegoś rytuału na
        zakończenie jakiegoś pysznego posiłku, bo robię to z prawdziwą przyjemnością ;)
        • octopussy Re: Porzadek i balagan 16.08.06, 13:37
          Kocham jedno i drugie. Porzadek musi byc ale jakos balagan tak latwo
          przychodzi.Moje Biurko przypomina teraz strefe wojenna Gazy, co wogole mi nie
          przeszkadza aczkolwiek pomaga w akuratnym i dokladnym zrealizowaniu
          wszystkiego.Samo sprzatanie bardzo lubie ale nigdy to nie jest male sprzatanie,
          mialo byc male pranie a skonczylo sie na wielkim praniu i segregowaniu ubran w
          szafie, mialo byc wlozenie naczyn do zmywarki a skonczylo sie na doladnym
          serwisie samej zmywarki.
          • tatianna1 Re: Porzadek i balagan 31.08.06, 13:40
            ojej - tak samo mam, nie umiem sprzątać "po łebkach" jak sprzątam - to są to
            zawsze generalne porządki, dlatego zawsze tak długo się do tego przekonuję, że
            czas już zacząć sprzątać
            • ryszardo43 Re: Porzadek i balagan 31.08.06, 13:45
              Nie wiem czemu, ale też to mam, długo, długo...... przygotowuję się do
              sprzątania aż domownicy często się niecierpliwią ,kiedy to nastąpi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka