Dodaj do ulubionych

zwolnienia

11.11.09, 16:31
Czy nadal są zwolnienia w PKO? niedługo wracam do pracy z
macierzyńskiego i nie wiem na co mogę liczyć jako doradca
Obserwuj wątek
    • a_grafka_2 Re: zwolnienia 11.11.09, 20:15
      W moim oddziałe doradca po powrocie z macierzyńskiego wylądował w
      kasie.Wcześniej zwolniono 2 kasjerów za sprzedaż.Jedna osoba
      odwołała się do sądu pracy i wygrała przywrcenie do pracy.
    • anulek565656 Re: zwolnienia 11.11.09, 21:04
      no wlaśnie mam nadzieje, ze nie wyladuje na kasie:( w sumie w
      obecnych czasach przy takich zwolnieniach to chyba nawet lepiej na
      kasie niz w ogóle bez pracy zostać
      • mamberet Re: zwolnienia 13.11.09, 13:08
        Po powrocie z macierzyńskiego nie mogą cię zwolnic. Polecam artykuł
        w "Rzeczpospolitej"
        http://www.rp.pl/artykul/157703,385389_Pogodzic_kariere__z_opieka_nad
        _dzieckiem.html i rozmowę z naszymi kadrami.
      • lukaj1953 Re: zwolnienia 14.11.09, 09:15
        Chyba znasz sytuację kadrową i obsadzenie Twojego stanowiska?!Jeżeli
        byłaś dobrym doradcą, a nowy niczym nie "zachwycił" to na pewno
        wracasz na swoje miejsce.Jeżeli nawet zmienią Ci stanowisko na
        kasjera, lub połączą z doradcą - to też sobie poradzisz.Kasa w tej
        chwili - to miejsce pracy pewniejsze i lepsze sprzedażowo niż
        doradcy.Kasjerzy w OP (7osób) -wykonanie PPI na poziomie 78% planu
        kwartalnego, a doradcy - niestety po 39%.Samo rozliczanie- też żadna
        trudność.Różnic kasowych praktycznie nie ma.No chyba że oddział,w
        którym pracuję jest wyjątkowym oddziałem.Tak więc głowa do góry i
        wracaj do pracy - powodzenia!
        • koziorozec84 Re: zwolnienia 14.11.09, 15:54
          widać, że nigdy nie pracowalas jako kasjer. praca z gotówka i
          sprzedaż sa bardzo stresujące. także nie pisz bzdur. caly czas
          nalezy byc skoncentrowanym, aby nie wpisac blednego rozliczenia
          nominałowego, a oprócz tego sprzedawac.
          • lukaj1953 Re: zwolnienia 14.11.09, 18:17
            pracowałem na kasie przez wiele(7) lat, pracowałem jako skarbnik(4
            lata),byłem doradcą kredytowym,co prawda wcześniej stanowisko to nie
            nazywało się tak.Nie piszę bzdur, a opisuję stan faktyczny, jaki
            jest w moim oddziale.Rozliczenie kasjera trwa 10 minut i nie widzę
            zestresowanych kasjerów.Powtórzę :widocznie w oddziale, w którym
            pracuję pracują wyjątkowi kasjerzy.
            • bru-no Re: zwolnienia 14.11.09, 20:06
              Doradcy mają większy plan, to prawda, dlatego procentowo trudniej im
              go wykonać niż nam kasjerom, ale pracują na 8- godzin dziennie i
              mają duuuuuużo wyższe stawki i duuuuużo wyższe premie, więc niech
              nie narzekają ( tak jest przynajmniej w naszym O-le), a my kasjerzy
              mamy wprawdzie mniejsze plany,ale oprócz sprzedaży jeszcze obracanie
              niemałą gotówką , szybę przed sobą , która bardzo ogranicza kontakt
              z klientem no i te kolejki non stop, których nie ma u doradców.
              Kasjerzy nie są tak wypoczęci jak doradcy,gdy idą do domu..... mogą
              nawet iść na przerwę w ciągu pracy, a kasjer pójdzie tylko wtedy gdy
              nie ma klientów, a to się baaaardzo rzadko zdarza, pozdrawiam
              wszystkich
              • albokoza Re: zwolnienia 14.11.09, 22:22
                u nas kasjerzy mają prawie takie same plany co doradcy, są od wszystkiego:sprzedaż , koleka, skarbiec. Jednak praca w kasie jest
                coraz mniej stresująca o ile nie bierzesz do głowy stojących ludzi, i robisz swoje.
                • anulek565656 Re: zwolnienia 15.11.09, 10:11
                  Wiem co to znaczy praca na kasie bo przez parę lat właśnie tam
                  pracowałam. Tak naprawdę to mało kto docenia kasjerów. Prawda jest
                  taka, że kasjer robi wszystko to co doradca a dodatkowo ma na głowie
                  gotówkę. Jeśli zrobi manko to on za to odpowiada i musi zwracać.
                  Poza tym dodatkowo musi wysłuchiwać narzekających emerytów, którzy
                  stoją w kolejce po 100zł. Mam nadzieję, że po macierzyńskim wrócę na
                  stanowisko doradcy bo szczerze mówiąc na kasę nie chciałabym już
                  wracać. Ale najważniejsze, żeby nie zwolnili. Bo przecież mogą
                  przyjąc na miesiąc, dwa a potem powiedzieć żegnamy. A mam dwójkę
                  małych dzieci więc nie mogę sobie pozwolić siedzieć na bezrobociu.
                  Jestem dobrej myśli:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka