Dodaj do ulubionych

MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!!!

20.10.10, 11:20
Od maja zeszłego roku, kiedy to pani Zgierska (Dyr. BAM Warszawa) zwolniła mnie po 18 latach pracy w PKO - modliłam się, aby i ją ktoś tak potraktował. Nie szanowała pracowników, była wyniosła a zarazem niekompetentna. Ile osób skrzywdziła !!!!!. Ile przez nią płakało !!!!.
Mnie - wręczając wymówienie poradziła abym poszła na kurs manicure !!! - myślałam, że serce mi pęknie. Przez 26 lat pracy zawodowej nie poznałam tak perfidnego przełożonego. Kiedyś w BAM-ie ludzie byli dla siebie przyjażni i życzliwi. ONA ZASIAŁA NIENAWIŚĆ, pracownicy czuli się zaszczuci, każdy każdego się bał. Może teraz ludzie odetchną ? Pozdrawiam wszystkich z BAM, ROD i innych "już dawnych" dobrych znajomych z PKO.
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 20.10.10, 17:08
      Nie jesteś katoliczką ???!!!
      • dragomir6 Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 20.10.10, 17:17
        Dziwne pytanie. W tym kraju każdy powinien być katolikiem?
        • antysz1313 Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 20.10.10, 18:35
          ja bym był ostrożny z tym napisem "każdy" i "powinien". Każdy to na pewno umrze.
          • a_grafka_2 Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 20.10.10, 18:53
            Czuk, a dlaczego nie zapytasz, czy pani dyrektor nie jest czasem katoliczką? Co jest bardziej naganne :długotrwałe gnojenie podwładnych, czy poczucie bezsilności i niesprawiedliwości, kończące się czasem takim aktem złości?
            • kasica1960 Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 21.10.10, 08:29
              Jesteś bardzo mądrą kobietą droga a_grafka. Na tym forum mało osób z BAM i CAM o tej sprawie dyskutuje, ale na moją prywatną skrzynkę to takie @ przychodzą, że takie ataki złości jak ja mają również inni (i ci którzy już nie pracują i pracownicy). Wszystkich PAN NAJWYŻSZY wysłuchał - pozdrawiam serdecznie.
              P.S. A czy powiedzenie : "oko za oko, ząb za ząb" nie jest mądrym przesłaniem ????
            • czuk1 Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 21.10.10, 08:32
              Akurat w tym momencie (kiedy jest temat wybaczania w polityce) pomyślałem sobie.
              jak to jest, że katolicy nie stosują się masowo do wskazań apostołów swojego kościoła ?
              Stąd to pytanie. Pytanie to i mnie dotyczy. Nie mam przecież żadnych pouczeń dla Ciebie.
              Mam same pytania retoryczne. Są one z obszaru etyki.

              Po co modlitwy w sprawie nadużyć w zarządzaniu firmą ?
              Dlaczego mamy (modląc się) czekać na wysłuchanie modlitwy przez "decydenta z nieba" ?
              Czy nie lepiej działać skutecznie i bezpośrednio przy pomocy ; ZZ, PIP, Sądu, Jednostki Nadrzędnej ?
              A teraz, po odejściu dyrektorki, czy warto triumfować ?
              Czy nie lepiej przemilczeć poniżenia i osobę gnębicielki , ciesząc się "w duchu" że skończył się w pracy czas niewoli ?
              Przecież całe lata byliśmy bezwolnymi poddanymi i (chyba) nie dzięki nam ta gehenna została zakończona. A teraz raptem atakujemy gnębiciela. Co to nam da ?

              Dlatego zapytałem, czy jesteś katolikiem?
              Przypomniałem sobie bowiem, że są tu wskazania chrześcijańskich apostołów i samego Boga. M.in. takie:

              „…I przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy Tym, którzy przeciw nam zawinili…” ew. św. Mateusza, 6.12

              „Wtedy Piotr podszedł do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy».”. (Ew. św. Mateusza, 18.21-22).


              Wiecej: www.eioba.pl/a126326/wybacza_czy_nie_wybacza#ixzz12yFS394x

              • czuk1 Drogomirowi... 21.10.10, 08:39
                Piszesz:

                dragomir6 20.10.10, 17:17
                Dziwne pytanie. W tym kraju każdy powinien być katolikiem?
                ----------------------------------------------------------------------------

                Masz rację - "powinien" . Inaczej - będzie miał "skrępowane życie".


                • czuk1 Re: Kasicy 21.10.10, 09:02

                  Piszesz:
                  Oko za oko, ząb za ząb - oto moja dewiza. A Ty chyba jesteś od tych z Radia Maryja ?

                  Chcesz więc sądzić wg Kodeksu Hamurabiego ?
                  Nie jest to kodeks na nasze czasy.

                  Przypomnę co nieco o tej doktrynie prawnej:

                  Kodeks Hammurabiego − zredagowany w XVIII w. p.n.e, to czwarty z najstarszych kodeksów świata a zarazem najstarszy ze znanych prawie w całości. Został spisany za panowania króla Hammurabiego, szóstego przedstawiciela I dynastii z Babilonu.
                  Intencją Hammurabiego jako prawodawcy, było spisanie wszystkich panujących zwyczajów i praw oraz ustanowienie jednolitych norm ułatwiających rozwój społeczno-gospodarczy Mezopotamii oraz zacierających różnice pomiędzy południem a północą rozległego kraju (pomiędzy Sumerami i Akadami). W tym celu kazał wyryć obowiązujące w jego państwie prawa (prawdopodobnie w znacznej mierze stosowane przez Sumerów) na wysokiej ponad dwa metry steli z czarnego diorytu.
                  Kodeks unifikował i systematyzował obowiązujące prawa z wielu dziedzin. Zawierał przepisy prawa karnego, prywatnego oraz procesowego. Znaczna część spisanych praw dotyczyła kwestii ochrony majątku oraz spraw rodzinnych (np. rozstrzygnięć w sprawach dziedziczenia, przynależności dzieci, zdrady małżeńskiej). Wiele miejsca poświęca się też problemom handlowym, kredytom, umowom, odpowiedzialności z tytułu wynagrodzenia szkody. Uwzględniono także podstawowe ceny towarów i usług. Opisano procedurę postępowania sądowego oraz wymieniono przestępstwa i odpowiednie dla nich kary. System kar opierał się na prawie talionu oraz mutylacji (Czym uczyniłeś to ci odetniemy. Na przykład jeśli syn uderzył ojca, ucinano mu rękę). Wiele przestępstw zagrożonych było karą śmierci. Tylko nieliczne kary były bezkrwawe i ograniczały się do grzywny w srebrze, co dla karanego mogło się skończyć niewolą za długi.
                  Prawo ustanowione przez Hammurabiego miało charakter kazuistyczny, to znaczy jego przepisy formułowano przewidując konkretne, możliwe do popełnienia przestępstwa, nie starając się o wypracowanie uniwersalnych zasad ogólnych. Mieszkańcy państwa Hammurabiego nie byli równi wobec prawa. O wielkości kary decydował status: wolny czy niewolnik, posiadany majątek lub funkcja (wyróżnia się urzędników - dwór). Liczyło się, kto skarżył i kto był oskarżonym. Za uszkodzenie ciała niewolnika odszkodowanie brał jego właściciel (odszkodowanie za utratę zdolności do pracy).
                  Przykłady Prawa Hammurabiego
                  * § 1 Jeśli ktoś kogoś oskarżył i rzucił nań podejrzenie o zabójstwo, zaś tego mu nie udowodnił, ten, kto go oskarżył, poniesie karę śmierci.
                  * § 22 Jeśli obywatel rabunku dokonał i został złapany, człowiek ten zostanie zabity.
                  * § 102 Jeśli kupiec dał agentowi handlowemu pieniądze jako pożyczkę bezprocentową, a on tam, gdzie poszedł, poniósł stratę, zwróci kupcowi kapitał.
                  * § 103 Jeśli podczas jego podróży nieprzyjaciel zabierze mu wszystko, co niósł, przed bogiem przysięgnie i będzie uwolniony.
                  * § 195 Jeśli syn ojca swego uderzył, rękę utną mu.
                  * § 196 Jeśli obywatel oko obywatelowi wybił, oko wybiją mu.
                  * § 197 Jeżeli kość obywatel złamał, kość złamią mu
                  * § 282 Jeśli niewolnik powie swemu panu: Nie jesteś moim panem, zaś pan dowiedzie mu, że jest jego niewolnikiem, jego pan utnie mu ucho.
                  Prawa Hammurabiego w świadomości przeciętnego Polaka są przykładem prawa oczywistego w wykładni, chociaż nieco nadmiernie restrykcyjnego. Jego znajomość sprowadza się do zasady: oko za oko, ząb za ząb i jakkolwiek sformułowanie to oddaje myśl przewodnią całego prawa, a nawet może być zgodne z sensem niektórych artykułów kodeksu Hammurabiego (np. paragraf 196 - "Jeśli obywatel oko obywatelowi wybił, oko wybiją mu".


                  • kasica1960 Re: Kasicy 21.10.10, 09:42
                    Przyznaję, masz dużą wiedzę z zarysu dziejów religii, ale wybacz : mądralować się my polacy potrafimy, kiedy coś nas nie dotyczy !. Te wszystkie dogmaty katolickie są dla mnie idiotyczne - temat gorący : invitro !!!!. Klecha nie ma prawa decydować o szczęściu małżeństwa. Ale zbaczam z tematu - jak Ty stracisz pracę (czego Ci nie życzę), to wtedy porozmawiamy. Jak będziesz załamany nerwowo i nie widział tzw. "światełka w tunelu" to odezwij się do mnie. Jak w ciągu jednego roku "zawali Ci się życie zawodowe i rodzinne - napisz. Zobaczymy jakie wtedy będziesz miał samopoczucie. Pozdrawiam.
                    • czuk1 Re: Kasicy 21.10.10, 15:00
                      Kasico. Współczuję Ci bardzo utraty pracy. Bądź dzielna. Nie załamuj się. Znajdziesz na pewno inną i lepsza pracą. Nie musisz na siłę pracować tam gdzie nie potrafią docenić Twojego zaangażowania w pracy. Pracując w miejscu nieprzyjaznym straciłabyś szybko zdrowie. Przekonasz się, że nie warto było załamywać się nerwowo. Szukając nowej pracy szerokim łukiem omijaj dlatego, takich (jak miałaś w PKO BP) pracodawców i przełożonych.
                      Światełko w tunelu jest zawsze. Trzeba go tylko chcieć dostrzec. Myślę, że w trudnych sytuacjach życiowych dobrze mieć grono oddanych przyjaciół. Ja mam istotne powody by załamać się całkowicie nerwowo ,i to już od kilku lat, i.... nie poddaję się.
                      Na temat sporów religijnych (o których piszesz) mam natomiast identyczne zdanie jak TY.
                      Twoja wypowiedź , w odniesieniu do treści mojego wpisu, świadczy o tym jak daleko odeszliśmy w codziennym życiu od dogmatów religijnych i wezwań kościoła katolickiego.
                      Jeśli jest nam z tym dobrze, jeśli nie mamy presji i napiętnowania ze stronu KK i bliskich,
                      trwajmy przy swoim zdaniu i przekonaniach. Z dużym trudem i to mi się udaje.
                • dragomir6 Re: Drogomirowi... 21.10.10, 09:52
                  Niestety - nie zgodzę się z takim poglądem. Właśnie takie podejście do sprawy bycia katolikiem - wg mojej oceny - wskazuje na brak szacunku dla założeń tej religii. No bo skoro nie mam przekonania, aby chodzić do kościoła, do spowiedzi itd. a robić to jedynie "dla ludzi", aby nie mieć "skrępowanego życia", jak to ująłeś - to jest to dla mnie co najmniej fałsz. Bardzo szanuję religię katolicką, jak i zresztą każdą inną i podziwiam tych ludzi, którzy chodzą do kościoła, modlą się itd. dlatego, że chcą, że tak czują i w to głęboko wierzą. Ale to jest temat na inne forum. Religia to bardzo delikatny temat
                  • czuk1 Re: Drogomirowi... 21.10.10, 15:12

                    Temat "religia" jest jak rzeka górska. Trudna do spokojnego przepłynięcia.
                    Faktycznie nie ma sensu dyskutować na tematy religijne, bo jest
                    to sfera intymna.
                    O ile - ja, Kasica i Lukaj - na co dzień nie jesteśmy w zgodzie z doktryną
                    religii katolickiej, to Dragomira konsekwentnie broni konieczności zgodności
                    naszego codziennego postępowania z nakazami religii. Gratuluję Ci Dragomiro
                    i podziwiam.
                    I to jest sedno sprawy. Gdyby wszyscy katolicy postępowali jak Dragomira
                    życie nasze było by miłe i spokojne. Niestety .... za dużo jest nas "grzesznych".
                    • czuk1 Re: Drogomirowi... 21.10.10, 15:15

                      Dyskusja "uboczną" - o religii - chciałem rozładować napięcie w dyskusji , na tym wątku.
                      Nie udało się. Mam chyba - przykro mi - kolejnych wrogów ?.
                      • dragomir6 Re: Drogomirowi... 21.10.10, 16:58
                        jeśli o mnie chodzi to nie wpisuję Ciebie do grona wrogów. Raczej zdziwiłam się czytając twoją pierwszą wypowiedź na temat religii, bo zawsze twoje posty są takie przemyślane i nie subiektywne, starające się odnieść raczej do szerszego kręgu odbiorców, a nie tylko do swojego "ja". Zawsze to mówię, że komunikowanie się w formie pisemnej stwarza ryzyko niezrozumienia - bo ktoś pisząc coś miał inne odczucia, nie tak postawi przecinek i już brzmienie zdania się zmienia itd.
                        • czuk1 Re: Drogomirowi... 21.10.10, 21:21
                          Poszedłem na całość. Aby być bardziej wiarygodnym, ujawniłem swoje przekonania. Wiem , że to jest błąd. Ale cóż ja na to poradzę. Często jestem za bardzo wylewny. Starzeje się.
                          Zapominam, że nie jestem w gronie przyjaciół.
              • lukaj1953 Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 21.10.10, 09:40
                jaki czas wybaczania?!w polityce?Co Ty porównujesz, do czego?Niech się uderzy w piersi prezes, niech pogodzi się z przegraną o pałac, niech potraktuje śmierć brata jako coś, co dotyka nas wszystkich, a będzie spokój, w polityce też.Nie trzeba nic i nikomu wybaczać.
                Dziewczyna cieszy się po prostu, tak po ludzku, że znalazł się bat, na tą, która gnębiła i tyle!
                Nie trzeba tu mieszać wiary, kościoła i Boga!
                A tak na marginesie- czasy "bezwolnych poddanych"? to były bardzo dobre czasy-chyba dla wszystkich, którzy to pamiętają, dla Ciebie Czuk chyba też.
                • czuk1 Re:do Lukaj.. 21.10.10, 14:38
                  Lukaj. Czasu w którym żyjesz nie wybrałaś. Ja też. Nie mam nic cudownego (ze wspomnień) z tamtych czasów. Nie musisz robić podtekstów.Tyrałem , tak jak teraz tyrają pracownicy banku.
                  Nie widziałem wokół i pracownicy też - "bezwolnych poddanych" i 'despotycznych przełożonych".
                  I tak w większości jest teraz. Piszemy tu o wyjątkach. Gdyby było inaczej, już dawno byłby bunt w banku, strajk włoski czy powszechny.
                  Dlaczego pracownik banku nie ma być moralnie czysty ?
                  Dlaczego nie można mu przypomnieć, jak katolik katolikowi, nakazów religijnych ?
                  I tylko dlatego, że "dziewczyny" modlą się o ukaranie bliźniego (zamiast mu wybaczać) swego bądź w myślach i mowie wyznają kodeks Hammurabiego.
                  Nie przekonasz mnie do swojego widzenia rzeczywistości. A pisanie o tym co nie jest nie piszmy w rejestr (tu - do tego wątku). Do złego nikogo tu nie namawiam.
      • kasica1960 Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 21.10.10, 08:08
        Oko za oko, ząb za ząb - oto moja dewiza. A Ty chyba jesteś od tych z Radia Maryja ?
        • a_grafka_2 Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 22.10.10, 21:36
          O czym tu dyskutowac....Katolicy katolikom ( w większości) gotują taki los...Oburzyłeś się, Czuk, na biedną Kasicę, a nie na mobbera, pewnie też wyznania katolickiego....Gdzie tu sprawiedliwośc? A zresztą co ma katolicyzm wspólnego z Biblią, od kiedy księża w KK i na lekcjach religii uczą o etyce, moralności, poszanowaniu bliźniego? Polityka, kasa,tuszowanie grzechów i grzeszków kapłanów...Ryba psuje się od głowy.Znam ateistów, agnostyków godnych większego szacunku niźli tzw.wyznawcy religii katolickiej.Równie dobrze mogłeś zapytac: Nie wierzysz w Boga? Albo: Nie jesteś protestantką? ;)))
          • czuk1 Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 22.10.10, 22:40


            Wspomnę na koniec.
            W podtekście mojego pytania był apel o zaniechanie zemsty, o godne zachowanie .
            Nie mogłem przecież chwalić modlitw o ukaranie kogoś za nieuczciwość.
            Od sądzenia i karania jest sąd doczesny.
            Moralność katolika nakazuje zachowania zgodne z dekalogiem, Biblią,
            Pismami Apostołów, apelami Papieża, itd.
            Wywalona (wreszcie ) z pracy dyrektorka karę poniosła
            ale nie "dzięki" modlitwom.

            Już teraz będę wiedział o co pytać.
            Zaś pisać mam tak, aby czytający byli zadowoleni z siebie , zadowoleni z wpisu.
            Na tym polegać ma dyskusja na forum.
            Albo lepiej ... nie będę pytał, bo nie mam takiego prawa.
            A w ogóle . Co miałem na ten temat już napisałem.
            • a_grafka_2 Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 22.10.10, 22:59
              Czuku miły, a dlaczego moralnośc katolicka dotyczyc ma malutkich, a nie "wielkich tego świata"?Oczywiście zgadzam się z Tobą, że dyrektorkę wywalono za całokształt, a nie dzięki modlitwom:)A kto tam czyta pisma apostołów (oprócz Ciebie i oczywiście mnie?;))))))))
              • czuk1 Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 23.10.10, 08:03
                Masz rację.
    • maxlokata Re: MODLITWY MOJE ZOSTAŁY WYSŁUCHANE !!!!!!!!!!!! 24.10.10, 23:39
      Kasico bardzo się cieszę, że zostałaś zwolniona i uwolniłaś się od tego banku. Życzę tego każdemu. Moja koleżanka została zwolniona, głupia płakała a teraz skacze do sufitu. Ma spokojną pracę, większe pieniądze, zero moberów i nareszcie czuje się doceniona i nie jest pomiatana jak to miało miejsce w PKO. Moje życie zmieniło się diametralnie po odejściu z PKO ale decyzja o złożeniu wypowiedzenia była tylko moja. Od tego czasu jestem szczęśliwym człowiekiem i bardzo żałuję zmarnowanych trzech lat. Nigdy sobie nie wybaczę, że pracowałam w tym banku tak długo. Wszyscy w pracy mi zazdrościli odejścia i mówili, że nie mogą tego zrobić bo mają kredyty, dzieci lub męża bez pracy. To jest straszne jak "mali" ludzie zdobywszy trochę władzy mogą zidiocieć i pomiatają pracownikami, którzy są często mądrzejsi od nich. Nas gnębił i kierownik i dyrektor a ich sława obiegła cały region i co? I nic! Mogę tylko powiedzieć jedno -ludzie nieprofesjonalni,bez przygotowania do swojej pracy i bez pojęcia o zarządzaniu personelem, bez znajomości procedur i podstawowych logicznych przepisów. Nie martw się Kasico to Ty w tym przypadku zwyciężyłaś. Dziękuj niebiosom, że możesz normalnie żyć.Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka