Dodaj do ulubionych

wielki powrót do PKO

01.10.13, 12:35
Od dziś znów na pokładzie Centrali jako Doradca Prezesa Zarządu PKO. Kiedyś Dyrektor Centrum Administracji, Dyrektor biznesu polsko-ukraińskiego w Kredobanku, czynny uczestnik tzw. "afery Ganta" za co został skazany prawomocnym wyrokiem. Biegacz maratończyk z zamiłowania z czasem 04:12:21 w XXXI wrocławskim maratonie, który odbył się 15 września.
Powodzenia Panie Dyrektorze.
Obserwuj wątek
    • skuter44 Re: wielki powrót do PKO 01.10.13, 12:42
      Chyba masz o nim dobre zdanie, życząc mu powodzenia.
      • s.obuch-woszczatynski Re: wielki powrót do PKO 01.10.13, 12:55
        Ja z założenia uważam, że ludzie są dobrzy. Źli się stają z własnego wyboru lub życiowej konieczności. Czasami zmieniają się pod wpływem zachłannych i nastawionych tylko na zysk korporacji. Czy takową teraz jest PKO odpowiedz sobie proszę Sam. :)
        • skuter44 Re: wielki powrót do PKO 01.10.13, 17:36
          S.O-W . Pytasz, abym sobie odpowiedział , choć najpierw powinieneś swoje zdanie wyrazić .Czy taka korporacja musi być zachłanna , nastawiona tylko na zysk ? Nie miałem wlasnej firmy i nie jestem recenzentem strategii banku PKO BP .
          Co poglądu, że ludzie zmieniają się pod wpływem korporacji. Odpowiadam. Jeśli idę świadomie do pracy w tej jakoby zachłannej i nastawionej wylącznie na zysk koropracji albo kiedy zastały mnie w PKO BP niekorzystne dla mnie zmiany warunków pracy - to mam dwa wyjścia :
          - zostać a więc być lojalnym i podporzadkowanym nowemu pracodawcy a swój bunt wyrażać
          drogami prawnie dopuszczonymi,
          - nie godzić się z nowymi porządkami w banku , z nową sytuacją - co równa się - odejść z
          pracy.
          Jeśli zostałem i nie buntuję się to nie znaczy, że jestem złym człowiekiem. Mój wybór ma
          uzasadnienie merkantylne, np. brak mozliwości znalezienia pracy bądź lepszej pracy a także
          (może tak być) bliskość okresu emerytalnego. To jest ta konieczność.
          Z kolei zarządzający korporacją muszą swoje dzialania wpisać w cele korporacji, uwzgledniać warunki rynkowe i uprzedzać działania konkurencji. Jeśli celem korporacji jest uzyskanie mozliwie najwiekszego zysku przy racjonalnych kosztach, to kierującego sie tymi zasadami prezesa korporacji nazwiesz złym człowiekiem ? Taki pogląd jest nieuprawniony.
          Jeśli taki prezes zlamie zasady rzadzące korporacją/każdą firmą to będzie musiał, przyjdzie nowy który będzie dążył (zachłannie czy nie zachłannie) do wypracowania przez spółkę/firme
          jak najwiekszego zysku. A ocena stopnia zachlonności ma mniejsze znaczenie. W tych rozważaniach pracownik nie jest widoczny, jakby się nie liczył. Ale to tylko dlatego, że rynek pracy (przez to , że jest mozliwość pozyskania młodych i nie wymagajacych wysokich wynagrodzeń pracowników) nie stanowi dla zarządzającego problemu. Trudno od niego wymagać działania na szkodę spólki, kiedy ma mozliwości uniknięcia wzrostu kosztów pracy.
          Trudno by realizował w spólce politykę pełnego/nie zmniejszającego się zatrudnienia, kiedy ma mozliwości wykonać cel podstawowy przy zmniejszającym się zatrudnieniu.
          Co z tej mojej odpowiedzi i Twoich oczywistych stwierdzeń mogą mieć pracownicy banku ?
          Jako - ongiś działacz zwiazkowy - Ty napisz co pracownicy banku mogą/powinni zrobić by skutecznie walczyć o swoje prawa, o wzrost płac adekwatny do wzrostu dochodu banku jaki
          wypracowują ?
          • skuter44 Re: wielki powrót do PKO 01.10.13, 17:47
            Nie jestem aż tak fałszywy. Jesli to jest prawda, nie kieruję życzenia - powodzenia Panie Dyrektorze.
            Powtórzę jedynie za czuk1 ( wpis jego z 23.05.11, 10:50) :
            Tam zniknął ? I przeszedł tu ? W jakim celu ?
            • s.obuch-woszczatynski Re: wielki powrót do PKO 01.10.13, 19:06
              Ja, poza tym, że Pan Dyrektor solidnie się kiedyś przysłużył do mojego odejścia z PKO, naprawdę życzę Mu wszystkiego Naj. W PKO jest jeszcze dużo do zrobienia.
              Ale jeśli wrócił żeby wdrażać w życie swoje wcześniejsze pomysły i traktować Pracowników tak jak kiedyś traktował ( ze sprawą prokuratorską o fałszowanie czasu pracy Pracownika Centrum Administracji włącznie) to będę jednym z pierwszych którzy się temu nie tylko otwarcie, ale przede wszystkim skutecznie i merytorycznie przeciwstawią.
              Pytania Czuk1 dobre, ale trzeba je chyba skierować do Pana Doradcy (kiedyś Dyrektora) albo do Pana Prezesa.
              • skuter44 Re: wielki powrót do PKO 01.10.13, 21:34
                Forum - jest (wg mnie) czytane. Pisząc o tym dyrektorze , chyba miałeś na mysli to, że twój wpis/informacja + potem dyskusja na forum, dotrze do Prezesa PKO BP.
                • skuter44 Re: wielki powrót do PKO 01.10.13, 21:52
                  Twoje wywody przeczytałem. Jak masz coś ciekawego, to pisz do mnie.
                  W PRL próby różnicowania płac (jakoby niesprawiedliwie zróżnicownych) likwidowano skutecznie i powszechnie. Ustalano np., że urzędnik "wyzszej rangi w administracji państwowej" nie może zarabiać więcej niż 1,8 średniej płacy w państwowej administracji.
                  Takie bariery można by zastosować także obecnie, ale rządzący nie są zainteresowani prowadzeniem polityki interwencyjnej w gospodarce i zmniejszeniem skali "rozwarcia nożyc płacowych" . Prawdopodobnie PiS takie narzędzie włoży do swojego programu wyborczego.

                  skuter44 = czuk1
          • s.obuch-woszczatynski Re: wielki powrót do PKO 01.10.13, 18:58
            Prosiłem Cię żebyś sam sobie odpowiedział?! Szersze gremium - OK. Zapomniałeś niestety, że część Pracowników pracuje w PKO trochę dłużej niż niektórzy Członkowie Zarządu pracują w bankowości lub w ogóle .
            Ich nikt nie pytał o kierunek i sposób zmian.
            Twój (i wielu innych pracowników) wiek i sytuacja nie sprawiają oczywiście, że jesteś/-cie złym/-i człowiekiem/ludźmi. Nie wiem skąd Twój pomysł? Co najwyżej zła może być korporacja, która tą sytuację nagminnie wykorzystuje. Mówi się o takich sytuacjach, iż są bez wyjścia. Raczej dla Pracownika niż dla Pracodawcy .
            Nie zgadzam się również z Tobą, że Pracownik jest nie widoczny w ocenie stopnia zachłanności. Zarządzający "tnie" koszty osobowe, nie swoje, lecz Tego Pracownika razy kilka tysięcy. Im większa zachłanność tym większe cięcie kosztów osobowych i zadowolenie włodarzy wyrażone rosnącymi systematycznie pensjami i nagrodami.
            Porównajmy koszty Zarządu na przestrzeni ostatnich 5 lat , i nie średnie zarobki w PKO a dominante odnoszącą się do pensji Pracowników Banku. Gdzie rośnie a gdzie maleje?!
            Dodaj do tego zmiany w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy i będziesz bardzo blisko Super Pracodawcy.
            Nie jestem przekonany, że oczywiste stwierdzenia są dla wszystkich naprawdę oczywiste. Moje doświadczenia są niestety takie, że dla niektórych np. wartość księgowa jest wartością rynkową i tak dalej i tak dalej .........
            Gdybym znał receptę, która w 100% dałaby sukces nie zakładałbym Związku i nie był jego Przewodniczącym.
            Mogę podzielić się z Tobą na priva swoimi przemyśleniami, które kieruje ostatnio również do Ministerstwa Skarbu i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
            Pewne jest jednak dla mnie, że gdyby w Polsce udało się stworzyć mieszany model: ze współpracy Pracodawcy-Związki Zawodowe w Niemczech (nie ma tam Kodeksu Pracy ponieważ wszystko ustala się roboczo podczas prowadzonych konsultacji) oraz działających w Hiszpanii Spółdzielni Pracowniczych ( bezpośredni przełożony może zarabiać maksimum 4 razy pensje "zwykłego" Pracownika a Prezes Spółdzielni maksimum 10 pensji Pracownika) istnienie tego forum mogłoby się okazać się niepotrzebne. Byłaby kraina mlekiem i miodem płynąca z jasnymi regułami od początku do końca.
            Z drugiej strony w obecnej sytuacji Prezes Banku zarabiający maksymalnie 18-20 tysięcy miesięcznie na pewno nie wchodzi w grę. Ale może wówczas najniższa pensja w PKO nie wynosiłaby 2 ale 4,5 albo 5 tysięcy złotych i na tym równie bardzo zależałoby Panu Prezesowi?!
            Co do skuteczności walki o swoje prawa to widziałem ostatnio film "Dzień kobiet". Motylek, który był biedronką, przeżył swoją walkę z Pracownikami kilka ładnych lat temu. Walcząca była pionierką na tamte czasy. Dziś żeby zostać usłyszanym trzeba zrobić wielkie zamieszanie. Internet, portale społecznościowe prasa i telewizja jednocześnie. A na to potrzeba przede wszystkim mnóstwo środków.
            Jak doskonale zapewne wiesz Bank posiłkuje się zewnętrznymi Kancelariami i ogromnymi środkami na walkę o swój wizerunek. Najgorsza jest zawsze rysa przez którą kryształ staje się bezwartościowy. Może kiedyś ktoś pójdzie na totalną wojnę z Pracodawcą?
            To można zrobić. Ale czy się zrobić powinno i czy warto? Odpowiedzi mogę udzielić pod adresem: przewodniczacy@zzpbpkobpsa.org.pl
            • ukryty_wafel Re: wielki powrót Wiekkiego Przewodniczącego :) 01.10.13, 22:14
              s.obuch-woszczatynski napisał:


              > Ich nikt nie pytał o kierunek i sposób zmian.

              Generalnie w polskim prąwie handlowym, kierunek i sposob zmian okresla strategia, ktora Zarząd daje Radzie Nadzorczej reprezentującej Wlascicieli do zatwierdzenia.
              Dyskutowanie tego ze związkami zawodowymi jest błędem, bo związki zawodowe w tym kraju z rzadka troszczą sie o dobro firmy i o dobro pracownikow.
              Witam Pana Przewodniczącego dwojga nazwisk :) Dla mńie sensacja jest Pańskie ponowne pojawienie sie, moze doczekam sie w koncu odpowiedzi na zadane wielokrotnie przeze mnie pytania? Mam je przypomnieć?

              > Co najwyżej zła może być korporacja, która tą sytuację nagminnie wykorzystuje.

              Lubie Pańskie kazania Wielebmość. Zła jest korporacja, dobre za związki zawodowe.
              Zły zarząd, dobry Pan Przewodniczący :) ta duchowością jest jednak troche fałszywa.


              > Zarządzający "tnie" koszty osobowe, nie swoje, lecz Tego Pracown
              > ika razy kilka tysięcy.

              Zarządzajacy tnie koszty osobowe, jesli te koszty nie przynoszą zysków. Nawet mowi sie o inwestowaniu w kapitał ludzki. Jesli kapitał inwestowany w ludzi, nie przynosi zyskow, to sie przestaje inwestować. Osoby, ktore nie zarabiają dla Właściciela firmy, albo zarabiaja dla firmy za mało niz wynoszą jego koszty, wtedy musza odejsc,a to działanie sie nazywa działaniem zgodnym z rachunkiem ekonomicznym. Firma to nie zakład opieki społecznej, a związki dbając o dobro pracownikow, nie moga zarżnąć firmy, dzieki ktorej pracownicy maja pensje i prace, to co Pan Przewodniczący proponuje nie jest najlepszym pomysłem. Moze dlatego, ze Pan przewodniczący nie tylko nie zna sie na sprawch związków ale i na biznesie?

              >Im większa zachłanność tym większe cięcie kosztów osobo
              > wych i zadowolenie włodarzy wyrażone rosnącymi systematycznie pensjami nagrod
              > ami.

              Ble, ble, ble! To juz interpretacja oderwaną od rzeczywistosci. Firma ma wypracować zyski, a zyski wypracowują pracownicy pod kierownictwem Zarządu. Nie związków zawodowych :)

              > . Moje doświadczenia są niestety takie, że dla niektórych np. wartość ksi
              > ęgowa jest wartością rynkową i tak dalej i tak dalej .........

              Ciekawe. Wartosc rynkowa to taka, ktora wycenia rynek - czyli ile rynek za cos moze dac pieniedzy. Ja rozumiem, ze to Pan Przewodniczący ma własna wycenę wartosci?

              > Gdybym znał receptę, która w 100% dałaby sukces nie zakładałbym Związku i nie b
              > ył jego Przewodniczącym.

              Ha ha ha! Panie przewodniczący. Gdybys znał receptę i znał sie na tym co prawisz, to nie marudzilbys podpisując sie niewiedza, ale zalozyl bys firme, zarabiał pieniadze i pokazywał, jak pańskie rady daja Panu pieniadze :)

              > Mogę podzielić się z Tobą na priva swoimi przemyśleniami, które kieruje ostatni
              > o również do Ministerstwa Skarbu i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

              No wlasnie - czy udało sie Panu od roku odnosząc swoje rewelacje zainteresować kogokolwiek.
              Doniósł Pan juz do prokuratury i organów scigania o rewelacjach, ktore Pan tu reklamował?
              Czy wszczeto chociaz jedno dochodzenie w którejś ze spraw. Prosze tylko odpowiedziec, tak lub nie. Odpowiedz - wiem, ale nie powiem uznam ze Pan tylko gada i nic nie robi albo nie ma pan nic na poparcie pańskich tez.

              > Pewne jest jednak dla mnie, że gdyby w Polsce udało się stworzyć mieszany model
              > : ze współpracy Pracodawcy-Związki Zawodowe w Niemczech (nie ma tam Kodeksu Pra
              > cy ponieważ wszystko ustala się roboczo podczas prowadzonych konsultacji) oraz
              > działających w Hiszpanii Spółdzielni Pracowniczych ( bezpośredni przełożony moż
              > e zarabiać maksimum 4 razy pensje "zwykłego" Pracownika a Prezes Spółdzielni ma
              > ksimum 10 pensji Pracownika) istnienie tego forum mogłoby się okazać się niepot
              > rzebne.

              Panie przewodniczący - kłania sie rachunek ekonomiczny a nie iluzja :)


              >Byłaby kraina mlekiem i miodem płynąca z jasnymi regułami od początku d
              > o końca.

              I pan w te bajki wierzy? :) Lenin wierzył, jak ten raj wyglądał Wielu z nas pamięta :)

              > Ale może wówczas najniższa pens
              > ja w PKO nie wynosiłaby 2 ale 4,5 albo 5 tysięcy złotych i na tym równie bardzo
              > zależałoby Panu Prezesowi?!

              Pan znowu manipuluje, dopóki znajduje sie pracownika na powyższe kwoty, dopóty sie tyle płaci na ile sie ludzie zgadzaja. To efekt tzw. Pracowniczego dumpingu, ktory stosują kandydaci do pracy. Kiedy ma Pan do wyboru dwoch profesjonalistów, z ktorych jeden jest gotów pracowac za 4000 zł a drugi za 3000 zł brutto, to Pan by pewnie wybrał tego droższego. Ale mądry facet bierze tańszego, jesli obaj maja takie same kompetencje.

              > Jak doskonale zapewne wiesz Bank posiłkuje się zewnętrznymi Kancelariami i ogro
              > mnymi środkami na walkę o swój wizerunek. Najgorsza jest zawsze rysa przez któr
              > ą kryształ staje się bezwartościowy. Może kiedyś ktoś pójdzie na totalną wojnę
              > z Pracodawcą?

              Idiota pojdzie. Mądry człowiek dokonuje wyborów kierując sie interesem własnym.

              > To można zrobić.

              To ja zapytam - pan mogl swoimi rewelacjami podzielić sie z ministerstwem skarbu, tak pan wyzej napisal - i co? Udał sie kogos zainteresować? A. Wogole był Pan w prokuraturze ?
              Sam Pan cos zrobiles? O ile pamietam. Od roku miał Pan sporo czasu by cos zdziałać, i co?
              Jak zwykle nic, tylko pytanie: czy pańskie rzekome rewelacje to pic na wodę, czy Pan tylko gada nic nie robiac wogole?

              >Ale czy się zrobić powinno i czy warto? Odpowiedzi mogę udziel
              > ić pod adresem: przewodniczacy@zzpbpkobpsa.org.pl

              Ha ha ha. Tu Panie Wielmożny napisz :) cos Pan zadziałał. Pojawiasz sie jak z kapelusza, rewelacje głosisz i co? I nic, juz rok zapowiadasz wielkie zmiany, rewolucje jakas i co?
              I nic, tylko zachęta do pisania na email Przwwodniczacego :)
              To sie robi nudne. Moze wreszcie Pan Przewodniczący podzieli sie efektami wlasnej pracy? Bede wdzieczny. I prosze pamietac o braku odpowiedzi na moje pytania.
              Zycze powodzenia w działaniu i czekam na newsy z frontu walki o lepsze jutro pracownikow.
              • s.obuch-woszczatynski Re: wielki powrót Wiekkiego Przewodniczącego :) 01.10.13, 23:39
                Cóż rzeczywiście trzeba Ci pisać dwa razy i bardzo jasno.
                Po pierwsze to nie ja wróciłem do PKO.
                Po drugie bardzo długo sklecałeś swój tekst. Pewnie dużo źródeł i na teksty kilku autorów musiałeś czekać.
                Po trzecie przypomnij sobie sam jak byłeś kobietą i wszystko na tym forum pisałeś sobie sam a ewentualne błędy rodzajowe były literówkami popełnionymi w ukryciu ciasnej ubikacji, która dawała Ci możliwość pisania na telefonie lub tablecie.
                Po czwarte poczytaj proszę o firmie Faber i jej podobnych.
                Rynek to rynek a wartość księgowa i wartość rynkowa to nie synonimy. Proszę czytaj ze zrozumieniem.
                Po piąte podobno obiecywałeś, że kończysz z pisaniem na forum?! Taka sama prawda jak to, że jesteś lub byłeś kobietą.
                Pamiętaj, kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień. Chociaż pewnie TY wierzysz tylko w słuszność tego co piszesz i w PKO.
                Bądź zdrów i spełniaj się dalej w tworzeniu dobrego PR'u. :)

                PS.
                Są w PKO ludzie, którzy zgodzili się na wynagrodzenie zgodne z tzw. ustawą kominową.
                Strzał pod tytułem: "Pan znowu manipuluje, dopóki znajduje sie pracownika na powyższe kwoty, dopóty się tyle płaci na ile sie ludzie zgadzają" znów mocno chybiony. Ich wynagrodzenie wzrosło ponad 10 razy.
                • ukryty_wafel Re: wielki powrót Wiekkiego Przewodniczącego :) 02.10.13, 07:34
                  s.obuch-woszczatynski napisał:

                  > Cóż rzeczywiście trzeba Ci pisać dwa razy i bardzo jasno.

                  Wcale nie, Panie przewodniczący. Mozna krótko i węzłowato :)

                  > Po pierwsze to nie ja wróciłem do PKO.

                  To ja wiem. Ale ja zareagowałem na powrot Przewielennego na Forum :)
                  Bo jak obaj wiemy, jest pan tutaj tez inkoguto :)

                  > Po drugie bardzo długo sklecałeś swój tekst. Pewnie dużo źródeł i na teksty kil
                  > ku autorów musiałeś czekać.

                  Nie. Pare chwil wystarczyło. To moze Pan Przewodniczący tak musi sie męczyć, bo ja nie.

                  > Po trzecie przypomnij sobie sam jak byłeś kobietą

                  Nigdy nie byłem kobieta! Ja pisałem jako kobieta, co sprawiało mi wielka frajdę, gdyz Pan przewodniczący pokazał, ze jest nie tylko przewodniczącym malowanym, to jeszcze ze nie jest gentlemanem :)

                  > i wszystko na tym forum pisał
                  > eś sobie sam a ewentualne błędy rodzajowe były literówkami popełnionymi w ukryc
                  > iu ciasnej ubikacji,

                  Dlaczego w ciasnej? pana ma ciasna? Ja mam duża :) mam łazienkę z kibelkiem, a pisze siedząc w wannie, wiem - nieostrożnie tak pisac, bo moze mi iPad wpaść do wody, ale ja strasznie uwazam :) a bledy, popelniam, bo wie Pan, czasami jak sie napne, to ja nie widze tych bledow :) ale ja mam wiele wad i nie mierze sie nawet z taka doskonaloscia jak Pan Przewodniczący! Jak bym śmiał! Przyjmuje słowa krytyki z pokora i bede sie starał omijać kibelki piszac na Forum, ok?

                  >która dawała Ci możliwość pisania na telefonie lub tableci
                  > e.

                  Oj przeżywasz to Panie przewodniczący jak nie wiem co. Ja rozumiem, ze Pan piszesz swoje genialne kazania na klęczkach, na Wawelu przed grobem zmarłej pary prezydenckiej ewentualnie w domu, przy stole i przy postawie zasadniczej nad komputerem :)
                  Za szczerość Pan sie tak odwdzieczasz :) a na proste pytania Pan nie odpowiadasz.
                  Np. Na takie - jak to jest, ze organizuje Pan zbiórkę na rodzine samotnej, tragicznie zmarłej kolezanki? I co Pan zrobiles z kasa, jesli ona rodziny nie miała wiec nie mogłeś tej lasy rodzinie dac. Albo czemu Pan oskarzenia rzuca tutaj, zamiast zwrócić sie z tym do fachowców.
                  Ja sie domyślam, ze Pan tu pisze, ze Pan juz zgłosił do Ministerstwa i władzy swoje rewelacje. Ale pewnie sie to konczy na tym, ze Pan wkracza do ministerstwa, a strażnik Panu mowi tak: tam jest biuro podawcze i tam pan idz. Ale tu wymowa Pańskich slow wyglada tak, jakby kazdy nowy urzędujący minister skarbu zaczynał prace od spotkania z Panem Przewodniczącym :)

                  Bez jaj :) ja tego nie kupuje. Nie kupuje zadnych Pana informacji jako niewiarygodnych!
                  Mistrz-ściemniania z Pana :)

                  > Po czwarte poczytaj proszę o firmie Faber i jej podobnych.

                  A czemu? A o co sie rozchodzi? Czemu Pan sam nie napisze o co chodzi? Tylko swoja metoda rzuca Pan tekst i szukacie. Prosze napisac o co chodzi. Co Pan wykrył nudzac sie w domu?

                  > Rynek to rynek a wartość księgowa i wartość rynkowa to nie synonimy.

                  Wie Pan, juz wiem, ze ma Pan kolejna obsesje. Ale prosze o rozwiniecie tego.

                  >Proszę czytaj ze zrozumieniem.

                  Ależ czytam. Zapewniam,

                  > Po piąte podobno obiecywałeś, że kończysz z pisaniem na forum?!

                  Aaaaa o to chodzi? A tu taka niespodzianka :) Skończyłem na kilka miesiecy i postanowiłem wrocic :) Tęskno mi było :(

                  >Taka sama prawda jak to, że jesteś lub byłeś kobietą.

                  Nigdy nie byłem i to jest prawda. Na pewno jestem bardziej prawdomowny niz Pan przewodniczący :) Bo ja przynajmniej nie mowie, ze walczę o prawa pracownikow i potem nie moge wydukac, czy komukolwiek pomoglem. A tak na marginesie - czemu Pan sobie nie pomogl? Podobno Pana prześladowano politycznie i niesłusznie - wygrał Pan w sadzie? Był Pan tam wogole? Zgłosił sie do Prkuratury? Bo powiem szczerze jakos nie moge uwierzyc, ze pana niesłusznie wylali a Pan nic, tylko sie odgrażał?

                  > Pamiętaj, kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień.

                  A po co rzucić kamień! Ja nie z tych - ja ciagle zadaje te same pytania i czekam na odpowiedzi.
                  Bo bez nich jestes Pan Panie przewodniczący Dwojganazwisk NIEWIARYGODNY!
                  Ze mna? Nikt sie nie liczy, ale ja tu jestem nielubiany pikuś. Ale nie zakneblowany, wiec moge pisac i pytać, ja wiem, ze to Pana wkurza, ale tak jest.

                  >Chociaż pewnie TY wierzysz tylko w słuszność tego co piszesz

                  Nie, ja wierze w Boga i prawde. Ktokolwiek ja pisze. Nienawidzę jednego, gdy ktos swoje fantazje i urojenia sprzedaje jako prawde.

                  >i w PKO.

                  Gdzie tam. Ja tylko w PKO pracuje.

                  > Bądź zdrów i spełniaj się dalej w tworzeniu dobrego PR'u. :)

                  Jesli robie dobry PR - to super. Dzieki. Problem w tym, ze ja PR u nie robie :) ale pan nie odróżnia dzialan marketingowych od pisania we własnym imieniu i redagowanie własnych pogladow :)
                  Po tych oskarżeniach to ja rozpoznaje kolejne nicki pod ktorymi sie Pan skrywana jak piskorz :)
                  Troubkemaker wie, ze ja z PR nie mam nic wspólnego - to mądry chłop i prosze jego posłuchać :)

                  >
                  > PS.
                  > Są w PKO ludzie, którzy zgodzili się na wynagrodzenie zgodne z tzw. ustawą komi
                  > nową.

                  Sa. Sa tez tacy, co sie zgodzili wiedzac, ze zostanie ustawa zmieniona.

                  > Strzał pod tytułem: "Pan znowu manipuluje, dopóki znajduje sie pracownika na po
                  > wyższe kwoty, dopóty się tyle płaci na ile sie ludzie zgadzają" znów mocno chyb
                  > iony.

                  A gdzie tam! Jest jak najbardziej trafiony. O dobrze Pan to wie. To najlepszy dowód, ze zwiazki zawodowe wykorzystują biednych ludzi by zyc na ich koszt! Maja pretensje do Pacodawcow zamiast Do tych, ktorzy tak nisko sie cenią. Tylko pan tego co napisałem nie rozumie i nie dociera do pana prosta prawda: zaden mądry człowiek nie zapalaci komus wiecej, jesli to samo moze miec za mniej.

                  >Ich wynagrodzenie wzrosło ponad 10 razy.

                  Bo taka była wola wlascicieli biznesu. I do tego bardzo mądra.
                  Czego Pan piszac nabożnie klęczac przed komputerem nie zauważa. :)
                  Miłego dnia zycze Panu Przewodniczacemu.


              • elka302 Re: wielki powrót Wiekkiego Przewodniczącego :) 02.10.13, 00:05
                ukryty_wafel napisał:

                > Lubie Pańskie kazania Wielebmość. Zła jest korporacja, dobre za związki zawodow
                > e.
                > Zły zarząd, dobry Pan Przewodniczący :) ta duchowością jest jednak troche fałsz
                > ywa.

                Cały Wafel...znów słychać sarkazm...

                > Ha ha ha. Tu Panie Wielmożny napisz :) cos Pan zadziałał. Pojawiasz sie jak z k
                > apelusza, rewelacje głosisz i co? I nic, juz rok zapowiadasz wielkie zmiany, re
                > wolucje jakas i co?

                Ty Waflu żyć nie możesz aby komuś nie dowalić z grubej rury... Czy Ty kiedyś sam siebie słuchałeś, jak się odnosisz do ludzi? Nas tu chcesz ustawiać po kątach za naruszanie regulaminu, netykiety itd...a Ty jak się zachowujesz?

                > Zycze powodzenia w działaniu i czekam na newsy z frontu walki o lepsze jutro pr
                > acownikow.

                Przez takich jak Ty i Tobie podobni...mamy to, że czujemy się po tylu latach pracy w PKO oszukani, wyzyskiwani...

                PS. Proszę darować sobie odpowiedź bo ją znam i nie musisz się wysilać PANIE W.
                • skuter44 Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 06:08
                  Jeśli już mamy tu b.Przewodniczacego zz, ongiś nadzieję pracowników banku to wykorzystajmy okazję by go spytać o niektóre sprawy.
                  Mamy taką sytuację.
                  Na moje pytanie też nie mam odpowiedzi. Szkoda czasu na moje tu polemiki. Tym razem otrzymalem przegląd braku wiedzy mojego adwersarza o funkcjonowaniu gospodarki, spółek i rynku a także informację o tym , jak nierealną ogólną ocenę sytuacji i mozliwości zmian doli pracownikow banku ma b.przewodniczacy zz. Może jeszcze dopytam.
                  Bo jednak ciekawy jestem wizji Sebastiana - [u]jak konkretnie "naprawiał by" bank i co na dziś "zafundował" by jego pracownikom, jak ich zadaniował, rozliczał i wynagradzał ?[/u]

                  (pytanie jest w konteksie mojej wiedzy o ... "roli zz w rozwaleniu państwowej gospodarki, pozostawionej w schedzie po PRL...")
                  • ukryty_wafel Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 07:46
                    Skuter - Panprzewodniczcy nie moze ci nic napisac. Co najwyzej usłyszysz kazanie Przewielebnego :)
                    • s.obuch-woszczatynski Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 08:16
                      ukryty_waflu Grunt to dobrze zacząć dzień. Ktoś Ci napisał ten krótki tekścik a Ty nawet nie sprawdziłeś co znaczą nie znane Ci słowa?! Wiem, że masz tu zadania do wykonania, ale chyba za bardzo wczuwasz się w rolę. Jeśli Skuter będzie potrzebował pomocy to Cię o nią poprosi. Bawcie się dalej w dobrego i złego policjanta. Nie dam się jednak "wpuścić" i nie ujawnię publicznie "problemów" Banku o których możecie Obaj co najwyżej usłyszeć z trzeciej albo czwartej ręki.
                      • ukryty_wafel Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 18:25
                        s.obuch-woszczatynski napisał:

                        > ukryty_waflu Grunt to dobrze zacząć dzień.

                        To prawda. Dobrze zacząłem.

                        >Ktoś Ci napisał ten krótki tekścik

                        Nikt mi nic nie napisal. Napisałem go sam. Nie wymaga to jakichś specjalnych zabiegów,

                        >a
                        > Ty nawet nie sprawdziłeś co znaczą nie znane Ci słowa?!

                        Jakie?

                        >Wiem, że masz tu zadan
                        > ia do wykonania,

                        Jak wiesz, to napisz :)
                        Bo ja znam swoje zadania, ale chce sie przekonac, czy mowisz prawde czy nie.
                        Bronią czuje, ze znowu fantazjujesz,

                        > ale chyba za bardzo wczuwasz się w rolę.

                        Jaka role?

                        >Jeśli Skuter będzie p
                        > otrzebował pomocy to Cię o nią poprosi.

                        On to wie, ja to wiem wiec czemu o tym piszesz?

                        >Bawcie się dalej w dobrego i złego poli
                        > cjanta.

                        Widze, ze Pan Przewodniczący wyznaczył mi role policjanta. Ale czemu?


                        > Nie dam się jednak "wpuścić" i nie ujawnię publicznie "problemów" Banku
                        > o których możecie Obaj co najwyżej usłyszeć z trzeciej albo czwartej ręki.

                        Ale jakich problemow Banku? Prosze o jasna odpowiedz, czy Pan poszedł z tymi rewelacjami do stosownych organów scigania, czy pan tylko zachowuje sie jak człowiek-pszczoła: wylatuje Pan raz na jakis czas, pobzyka sobie i gdy ktos zapytał co to za bzykanie, to Pan sie zabiera i znika do czas, az sie Pan pojawi z jakimiś kolejnymi rewelacjami. Jak Pan mowi A prosze napisac B.
                        Inaczej jest Pan jak facet z urojeniami.
                        Cos wie, straszne rzeczy wielce, ale.... ale nie powie co wie!

                        No i znowu nabzykal sie i wyleciał. :)
                    • troublemaker_next Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 15:17
                      ukryty_wafel napisał:

                      > Skuter - Panprzewodniczcy nie moze ci nic napisac. Co najwyzej usłyszysz kazani
                      > e Przewielebnego :)

                      A o kazaniach to Ty coś wiesz, prawda? ;) Podobnie jak Sebastian wiem, że masz tu zadania do wykonania i zapewniam Cię, że wiem jakie :) Okazuje się, że troublowa intuicja od początku była niezawodna :) Wiesz co to olśnienie? To coś czego doznałem dzisiaj rano :) Potem spadłem z krzesła :D Rzeczywistość jednak potrafi zaskakiwać :) Osobiście uważam, że Twoje (Wasze) możliwości wpływania na to forum już się wyczerpały. Kończ Waść wstydu oszczędź.
                      • skuter44 Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 15:57
                        [i]Jaśniej Trouble. Ty masz swoje zdanie, Ja mam swoje, nie Waflowe. Masz inne napisz. A nie uogólniaj. Co Cię olśniło ? Zgadzasz się z tym co pisze Seba ?[/i]

                        Piszesz np." Osobiście uważam, że Twoje ([u]Wasze[/u]) możliwości wpływania na to forum już się wyczerpały" .

                        [i]Ja nie mialem i nie chcę mieć mozliwości wpływania na to forum. Jaki bym miał w tym cel.Też nie wyolbrzymiaj swojego tu wpływu. [/i]
                        • troublemaker_next Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 16:11
                          skuter44 napisał:

                          > Jaśniej Trouble.

                          Nie trzeba jaśniej. Misiek zrozumie. Nie musi nawet czytać do końca.
                          • ukryty_wafel Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 18:29
                            Nie jestem zaden Misiek! I tak w koło Macieju!?
                        • ukryty_wafel Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 18:30
                          Ja mam straszny wpływ na to Forum :) Nawet Ci co. Nie chca mnie czytać, mnie czytają :)
                          Dlatego Trounlemaker każe mi spadać. No ładnie :)
                          • troublemaker_next Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 19:33
                            ukryty_wafel napisał:

                            > Dlatego Trounlemaker każe mi spadać. No ładnie :)

                            Co ja Ci tam mogę kazać. Chciałbym tylko żebyś milszy był trochę :)
                            • ukryty_wafel Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 19:40
                              troublemaker_next napisał:

                              > ukryty_wafel napisał:
                              >
                              > > Dlatego Trounlemaker każe mi spadać. No ładnie :)
                              >
                              > Co ja Ci tam mogę kazać. Chciałbym tylko żebyś milszy był trochę :)

                              Troubke :) To Ty nie wiesz, ze kto sie czubi, ten sie lubi? :)
                              A Ty mnie wyrzucać chcesz.... Ech :(
                              Ty?
                              >
                      • ukryty_wafel Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 18:28
                        troublemaker_next napisał:

                        >
                        > A o kazaniach to Ty coś wiesz, prawda? ;)

                        Następny. Co mam wiedziec?!

                        >Podobnie jak Sebastian wiem, że masz
                        > tu zadania do wykonania i zapewniam Cię, że wiem jakie :)

                        Rany Julek - jakie zadanie do wykonania. Od kogo wyznaczone?
                        Coscie dzisiaj pili? :)


                        > Okazuje się, że troub
                        > lowa intuicja od początku była niezawodna :) Wiesz co to olśnienie? To coś czeg
                        > o doznałem dzisiaj rano :) Potem spadłem z krzesła :D Rzeczywistość jednak potr
                        > afi zaskakiwać :) Osobiście uważam, że Twoje (Wasze) możliwości wpływania na to
                        > forum już się wyczerpały. Kończ Waść wstydu oszczędź.

                        Wow! Mam skończyć tu pisac? Chlopie! Sam skończ :)
                        >
                        • troublemaker_next Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 19:35
                          ukryty_wafel napisał:

                          > > A o kazaniach to Ty coś wiesz, prawda? ;)
                          >
                          > Następny. Co mam wiedziec?!

                          Nie wiem co. Myślę tylko, że wiesz więcej niż ja :)
                          • ukryty_wafel Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 19:44
                            troublemaker_next napisał:

                            > ukryty_wafel napisał:
                            >
                            > > > A o kazaniach to Ty coś wiesz, prawda? ;)
                            > >
                            > > Następny. Co mam wiedziec?!
                            >
                            > Nie wiem co. Myślę tylko, że wiesz więcej niż ja :)
                            >
                            Na temat kazań? Czemu? Owszem, do kościoła chodzę, ale o kazaniach to ja sie wole. Nie wypowiadać. Wiec co mam wiedziec? Powiedz mi wreszcie :) wiesz wiecej ode mnie :) wiec mow, bom ciekawy Twojej wizji mojej osoby :) Jest coraz bardziej zajebista :)

                            • troublemaker_next Re: Odpowiadajmy na pytania i zarzuty. 02.10.13, 21:47
                              ukryty_wafel napisał:

                              > wiec mow, bom ciekawy Twojej wizji mojej osoby :) Jest coraz bardziej zajebista :)

                              Nawet nie wiesz jak bardzo :) Wszystko w swoim czasie. Najpierw gra wstępna :) Tak jak lubisz :) Jak dojdziemy do finału to aż się zdziwisz kim jesteś :) Gwarantuję Ci :D
                • ukryty_wafel Re: wielki powrót Wiekkiego Przewodniczącego :) 02.10.13, 07:44
                  elka302 napisał(a):
                  .
                  >
                  > Cały Wafel...znów słychać sarkazm...

                  Czyli dobrze napisałem. Miał tam byc. :)
                  >
                  >
                  > Ty Waflu żyć nie możesz aby komuś nie dowalić z grubej rury...

                  Ależ moge! I zyje! Ale jak ktos sie wypina i prosi "kopnie mnie" to mam oko zamknąć?


                  >Czy Ty kiedyś sa
                  > m siebie słuchałeś, jak się odnosisz do ludzi?

                  Tak. I nie jest źle.

                  > Nas tu chcesz ustawiać po kątach

                  Nic z tych rzeczy.
                  > za naruszanie regulaminu, netykiety itd...a Ty jak się zachowujesz?

                  Nienagannie. Nie naruszyłem netykiety ani regulaminu. Zachowuje sie spokojnie,


                  > Przez takich jak Ty i Tobie podobni...mamy to, że czujemy się po tylu latach pr
                  > acy w PKO oszukani, wyzyskiwani...

                  I niesłusznie. Bo wdzisz - ty widzisz jedno, a ja widze cos jeszcze. Np. To, ze taki pan przewodniczący oszukuje! ze pomaga a nie pomaga. Nie udało mu sie wykorzystac wiary ludzi dla własnych celow, ale wciaz cos probuje. Ja to widze, ty nie widzisz? To trudno. Ale i Ty masz prawo napisac co myslisz o mnie,a ja mam prawo napisac co ja mysle.

                  >
                  > PS. Proszę darować sobie odpowiedź bo ją znam i nie musisz się wysilać PANIE W.

                  Nie wysilam sie, jestem wolnym człowiekiem i pisze to co uwazam za stosowne nawet jak Pani mnie nie rozumie i daje sie robic w konia. Prosze mi wybaczyć znowu sarkazm
    • zocha37 Re: wielki powrót do PKO 01.10.13, 13:17
      s.obuch-woszczatynski napisał:

      > Od dziś znów na pokładzie Centrali jako Doradca Prezesa Zarządu PKO. Kiedyś Dyr
      > ektor Centrum Administracji, Dyrektor biznesu polsko-ukraińskiego w Kredobanku,
      > czynny uczestnik tzw. "afery Ganta" za co został skazany prawomocnym wyrokiem.

      Ależ weryfikacja przydatności takiej kadry była już dokonana wcześniej, co [url=http://ludzie.pb.pl/zbigniew-jagiello/2392665,30526,zaciag-jagielly]zostało opisane w tym artykule[/url]

      Również przyłączam się do życzeń powodzenia w pracy dla Pana Dyrektora.
      • troublemaker_next Re: wielki powrót do PKO 01.10.13, 14:00
        zocha37 napisała:

        > Ależ weryfikacja przydatności takiej kadry była już dokonana wcześniej, co [url=http://ludzie.pb.pl/zbigniew-jagiello/2392665,30526,zaciag-jagielly]zostało opisane w tym artykule[/url]

        Pamiętamy, pamiętamy. To ten słynny znikający z Hyde Parku artykuł :)
        No to do kawałka historii: [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,34837,124558417,,Artykul_usuniety_w_dniu_dzisiejszym_Hyde_Parku_.html?v=2]link[/url]
    • kotwica110 Re: wielki powrót do PKO 01.10.13, 20:43
      to kto teraz doradza prezesowi,ludzie z wyrokami czyli przestepcy? jak ja zaczynalem prace w pko to była sprawdzana niekaralnosc , teraz na psy wszystko zeszło. prezes powinien się wstydzić,że dobiera sobie takich pracowników.
      • panpyt-ajnik Re: wielki powrót do PKO 06.11.13, 15:27
        Panie Prezesie
        Czy bardzo się Pan wstydzi?
        Niech Pan powie jak żyć Nam "zwykłym pracownikom"?
        • dziura_zabita_dechami Re: wielki powrót do PKO 22.11.13, 06:26
          Chłopie, oni dbają tylko o swoje premie. Wiedzą, że po zmianie władzy w Polsce wylatują. Dlatego nie mają żadnej strategii rozwoju tylko doraźny wynik finansowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka