Dodaj do ulubionych

Spady z PBKu.

23.04.06, 17:45
Chciałbym aby tu wypowiedziały się osoby zatrudnione w roku 2002 i później.
Jak się czujecie odbierając pracę ludziom z PKO BP? Kto was zatrudnił?
Jesteście z "desantu Podsiadły"?. Macie znajomości? Bo normalni pracownicy
PKO BP wami się brzydzą. Jeden Bank już zniszczyliście, teraz czas na nas?
Obserwuj wątek
    • czuk1 Spady z PBKu. 23.04.06, 19:05
      Ende !!!!!!!!!!
    • boston11 Re: Spady z PBKu. 27.04.06, 11:12
      Ja jestem zatrudniona w PKO po 2002 roku a dokładniej w 2003. Nie wiem co możesz
      mieć do mnie. Moje papiery leżały tak 3 lata zanim ktoś się do mnie odezwał. Nie
      wiesz tego ale nie mam tzw "pleców" bo inaczej to bym tam już pracowała nie 3
      lata a 6. I co mi mówisz o odbieraniu pracy?? Osobiście czuję się tak samo jak
      wszyscy inni pracownicy i borykam się z tymi samymi problemami. Jeśli pracownicy
      się mną brzydzą to co będzie kiedy wejdzie nowy system a taka osoba jak ja zjawi
      się żeby ich nauczyć? Z resztą sprecyzuj swoją wypowiedź bo mam wrażenie że masz
      na myśli konkretną grupę osób. W ten sposób "najeżdżasz" na wszystkich.
      • chr11 Re: Spady z PBKu. 27.04.06, 21:10
        Dziwi mnie zatrudnianie nowych osób w dobie redukcji na wszystkich ponoć
        szczeblach. Tylko Centrala puchnie. Kiedy zatrudniono mnie w PKO było w niej
        ok. 1500 osób. Ile jest teraz? Do ciebie nic nie mam ale odpowiedz - w jakiej
        komórce sprzedażowej w odddziale operacyjnym pracujesz? Ilu klientów masz
        średnio dziennie?
        • boston11 Re: Spady z PBKu. 02.05.06, 23:15
          Ok, odpowiem. Pracuję od początku na kasie. Ilu mam klientów? Jeśli nie jest
          "sezon" na emerytury to około 40-50. Zmniejsza się ta ilość kiedy zakładam np.
          rachunki, bo takie mam plany. Praktycznie to co na bezgotówkowym. Dodatkowo
          jestem trenerem ZSI więc wzięłam na siebie masę dodatkowych obowiązków. Powiedz
          mi teraz: jestem bezużytecznym spadem?
          • chr11 Re: Spady z PBKu. 02.05.06, 23:52
            W takim razie przepraszam Cię najmocniej. Nie zmienia to jednak faktu że obecny
            Zarząd obiecywał redukcję ale i nie zatrudnianie ludzi z zewnątrz. Co najwyżej
            realokację. Kolejny pic na wodę i oszukaństwo.
            • boston11 Re: Spady z PBKu. 03.05.06, 22:14
              :)
          • hanka2501 Re: Spady z PBKu. 03.05.06, 22:48
            Ja również jestem zatrudniona w 2003 roku. Podobnie jak poprzedniczna pracuję
            na kasie, dodatkowo jestem skarbnikiem, robię kredytu kiedy jest taka potrzba,
            karty kredytowe, zakładam lokaty, RORy i robie wiele innych rzeczy nie
            związanych z obsługą klientów (zamówienia na materiały biurowe, sprawozdania
            oraz np. archiwum, które zajęło mi bite 4 dni). Podobnie jak boston11 pracę
            zdobyłam własnymi siłami. Najpierw miałam testy, które pomyślnie przeszłam,
            później rozmowę z dyrektorem ROD a na końcu moja kandydatura trafiła do
            Warszawy w celu akceptacji mojej osoby. Ja jestem dumna z tego, że pracę
            zdobyłam własnymi siłami, bez protekcji ale to czy ktoś w to wierzy to nie mój
            problem.
            • czuk1 Re: Spady z PBKu. 06.05.06, 21:51
              Haneczko. Ty nie jesteś spadem. Nie bierz tej dyskusji do siebie.
              Jeśli bank nie zadba - OD ZARAZ - aby mieć jak najwięcej takich pracowników
              jak Ty - na Twój wzór i podobieństwo. To najlepsze "owoce" (nie spady) z innych
              banków które przyprowadza za sobą nowi zarządzający bankiem nie poprawią sytuacji
              kadrowej w banku.
              Nie wskazuję czy mają odejść starzy,młodzi, spady, bezpieczniaki,ci z polityki
              TKM. Odejść powinni nieudacznicy, bez predyspozycji do tego zawodu, nie
              angażujący się w sprawy banku, niekompetentni, niesamodzielni, niekulturalni.
              Konkurencję z innymi bankami można wygrać jedynie wtedy kiedy pracownicy w PKO
              BP SA wyrażnie i korzystnie bedą się wyróżniać na tle innych bankow.
              To nie jest odkrycie. To teoria zarzadzania pn.reinżynieria ... idealnie
              pasująca do banków. Dziw bierze, że praktyka w PKO BP Sa jest zupełnie inna.
              Zarówno polityka Zarządu jak i działania Zw.ZAw. w sprawach kadrowych to
              działanie na szkodę banku.
              m
              • czuk1 Uzupełnienie... 07.05.06, 08:07
                ..... wyjaśnienie do słowa "reinżynieria".
                --------------------------------------------------
                Proces przeprojektowywania, nazwany przez Hammera reinżynierią biznesu, oznacza
                radykalną zmianę. Zmiana ta nie będzie dobrodziejstwem dla firmy, lecz
                koniecznością, gdyż jej przeprowadzenie kosztuje, wywołuje opór czynnika
                ludzkiego, niesie ze sobą ryzyko zakłócenia działalności, grozi chwilowym
                spadkiem efektywności. Mimo tych zagrożeń wszechwładny konsument zmusi
                zarządzających do likwidacji działów funkcjonalnych. Tak więc, jeśli twoi
                klienci nie narzekają, nie odchodzą do konkurencji - nic nie zmieniaj. To nie
                jest obowiązkowe. Natomiast jeśli załatwienie sprawy zajmuje 5 proc. czasu
                efektywnej pracy w stosunku do czasu rzeczywistego (jaki upłynął np. od chwili
                złożenia zamówienia do wysyłki towaru) - czas na zmianę. Ten wskaźnik z
                pewnością nie zadowala klienta, który poszuka firmy, w której stosunek czasu
                efektywnej pracy do czasu rzeczywistego przekracza 80 proc. Będzie to
                organizacja, która wyodrębniła proces realizacji zamówienia i wyznaczyła zespół
                odpowiedzialny za jego wykonanie.

                Zdaniem Hammera jedynie firmy organizujące pracowników wokół procesów
                biznesowych będą w stanie podjąć walkę konkurencyjną w warunkach nowej
                gospodarki. Trzeba zburzyć mury oddzielające poszczególne funkcje w
                przedsiębiorstwie. Połączyć ludzi obsługujących jedną grupę klientów systemem
                oceny pracy uzależnionym od satysfakcji klienta. W terminie reinżynieria istotny
                jest przedrostek "re". Otóż operacja proponowana przez Hammera nie jest
                jednorazowa. Reinżynieria oznacza stałe analizowanie procesów i ciągłe ich
                ulepszanie. Taką rolę wyznacza Hammer współczesnym menedżerom: rolę "ulepszaczy"
                procesów.
                -----------------------------------------------------------------------
                Wynotowałem fragment przypadkowy z przegladarki Google.
                Nie trafia on w sedno problemu.

                Reinżynieria oznacza stałe analizowanie procesów i ciągłe ich ulepszanie.
                A banku zmierza do uproszczenia procedur i skrócenia czasu obsługi klientów.
                Czy ostatnio ktoś z zarządzajacych o tym myśli.
                Ja dodał (pominięty w tym opisie) jeszcze jeden fragment teorii zarządzania.
                Mianowicie - szkolenie i dobór pracowników. Ten temat jest conajmniej
                zabagniony.
                I (całe szczęście) nie tylko w naszym banku. Chodzę dużo po nowych
                placówkach bankowych różnych banków. Zatrudniane są na ogół młodziutkie, nie
                pracujące dotąd dziewczęta, z wyższym wykształceniem. Na poczatek są niezwykle
                stremowane i zestresowane ( i to bez mobbingu).
                m
    • ziutek83 Re: Spady z PBKu. 27.04.06, 19:44
      ja pracuję 10 lat w PKO i wcale nie uważam ,że tylko jakieś spady są z tych
      młodych. To nie do końca tak. Pewnie że są pociotki ( jak zawsze) ,ale duża
      grupa tych młodych jest naprawdę ok. Trzeba przyznać ,że całe lata przyjmowane
      były pociotki ( 20 lat temu ,15 ,10 i tak jest do teraz) Gdyby ode mnie to
      zależało też bym wkręcił do pracy kilka bardzo operatywnych młodych osób. A tak
      nawiasem to ci przyjmowanni wiele lat temu(pociotki) dalej sądzą ,że czy się
      robi , czy się leży kasa się należy.
      Nie generalizujmy , nie wszyscy młodzi są be , a równiez nie wszyscy "starzy" są
      w porządku.
      • chr11 Re: Spady z PBKu. 27.04.06, 21:36
        Nie tylko młodzi i prężni przyszli do firmy. Pojawili się dyrektorzy z nikąd.
        Dzielą i rządzą. Kto decyduje o zatrudnianiu nowych ludzi?
        • okp123 Re: Spady z PBKu. 03.05.06, 00:32
          poczytaj sobie w intranecie na stronie Departamentu Strategii personalnej CV
          zarządzającej kadry centrali, Czesty skrót to PBK lub PBH - i wszystko
          wiadomo :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka