ignac67
23.08.07, 00:02
Witam Wszystkich. Pewnie większość z Was słyszała zapewnienia Pana
Prezesa że w tym Banku nie będzie mobingu, niestety konieczna jest
presja sprzedażowa. Moje pytanie jest następujące: w którym momencie
kończy się owa presja sprzedażowa a zaczyna mobing? Może w stolicy
tego nie widać bo pracę można zmieniać min. co roku. Ale w terenie,
gdzie ktoś kto nie ma większych możliwości zmiany pracy, co ma
zrobić jeżeli ma jeszcze rodzinę?
Pracownicy na samym dole są naszą największą wartością:))) Znacie to?
Czy to nie jest szczyt?
Wiem, że Pan Prezes mówiąc o pracownikach miał pewnie na myśli
pracowników centrali bo cała reszta to motłoch do roboty po 12h
dziennie. Ktoś kiedyś powiedział o tym banku, że gdyby zamknąć
wszystkie oddziały operacyjne, centrala pracować będzie jeszcze dwa
lata i tego nie zauważy. To święta racja.
W tym Banku nie ma mobingu Panie Prezesie! Szkoda że nie ma w mojej
miejscowości BIEDRONKI. BIEDRONKA to eldorado przy PKO BP SA. I żeby
nie było niejasności. Oczywiście mam na myśli mobing psychiczny tzw.
presję sprzedażową i plany których nie można wykonywać jeżeli nie
chcemy mieć większych!!!! Pozdrawiam Wszystkich.