Dodaj do ulubionych

Kilka słów prawdy

24.02.08, 00:00
Pracuję w Banku PKO BO prawie 19 lat a wyglada na to ze 19 lat za
długo.Ludzie nie byli jeszcze tak wkurzeni jak obecnie. Panowie
magnaci z centrali robia co chcą i jest juz to totalny absurd
głupoty. Ten Pan Prezes myśli ze jak wystapi w świelte reflektorów
to już jest gość i wszystko wie.A naprawdę mówi to samo co goście w
białych skarpetkach na początku transformacji, tj. tyrać - może
będzie lepiej, a zysk no jest ale no wicie rozumicie nie do podziału
tylko dla Kory, florecistek, koszykarek, różowych kropek, nart na
Jaworzynie i jabłek w Pszczynie.Takiej nowomowy dawno nie słyszałem.
Toć zysk w mniejszych firmach jest oczywiście o dużo, duzo nizszy a
płace znacznie wyzsze. Oczywiście trzeba różnicować płace, ale
nierobom, co tylko handlują monetami i dzwonia do krewnych i
znajomych Królika aż niewypada smarować - oj nieładnie.A jeszcze z
obsługa komputera kłopoty. Prosty test sprawdzić który z nich
potrafi się zalogować na ta stronę gazeta pl.No i jeszcze osławieni
kontrolerzy. W pamięci mam kontrolę czasu pracy w moim wydziale
która trwała...... 4 tygodnie. Kontrolerów było 3 z Lublina, Aż
szkoda było na to patrzeć, Po prostu żal d... ściska . Takie jest
PKO - pełno prywaty, przypadkowych osób, tzw. meteorów (zwłaszca w
Centrali), nieumiejących obsługiwać komputerów dyrektorów ,
beszczelnych kontrolerów........ szkoda dalej pisać! POZDRAWIAM
REFORMATORÓW Z TEJ STRONY.
Obserwuj wątek
    • fight_till_death Re: Kilka słów prawdy 24.02.08, 00:16
      Obsługa komputera - owszem - umiejętność przydatna, ale nie
      decydująca, szczególnie na kierowniczym stanowisku. Pamiętam mojego
      poprzedniego dyrektora, jak wstukiwał swój login ze strachem w
      oczach jedną ręką i w dodatku małym palcem.
      Ale za to był gość! I jeszcze miał to szczęście, że przeszedł na
      emeryturę jakieś 3 lata temu, czyli zanim zaczął się ten syf.
      • miszkazpko Re: Kilka słów prawdy 24.02.08, 19:37
        I co z tego. U nas w kujawsko-pomorskim w jednym z oddziałów był
        nowy dyrektor, gość nie tylko znał się na komputerze, prowadził
        prezentacje, znał się na robocie, nie bał się klientów, co więcej z
        klientami umiał sobie radzić, niektórzy jedli nawet z ręki. Tylko
        gość miał jeden znaczący minus, nie był z CITI- formacji dyr.rod.
        Nie ta formacja.
      • zorba_z_pko Re: Kilka słów prawdy 24.02.08, 20:47
        bo tylko my biedni, zwykli pracownicy musimy sie gimnastykować i
        odpierać zarzuty nerwowych klientów stojących w kolejce do kasy, a
        dyrektorzy i kierownicy udają że nic się nie dzieje i podkulają
        ogony . PO CO ONI WŁAŚCIWIE SĄ !!! zamiast zwalniać pracowników
        powinni pozwalniać nadmiar kierowników, bo chyba jest coś nie tak,
        żeby na trzech albo czterech pracowników był jeden kierownik
    • grajdol43 Re: Kilka słów prawdy 24.02.08, 20:46
      Prawda niestety jest bardzo bolesna.Kiedyś może nie byliśmy super nowocześni ale
      za to uczciwi wobec naszych klientów. W pracy byli koledzy kolezanki i zawsze
      można było na kogoś liczyć. Teraz zaszczuli nas. Jak masz dobre relacje ze
      współpracownikami to jesteś niebezpieczny.
      Przez wiele lat pracowałam w największym oddziale w Poznaniu.To co działo się
      tam ostatnio przechodzi wszelkie pojęcie. Oddział dostał nowego dyrektora,
      młodego prężnego menedżera. I co zrobił ten ktoś- skłócił wszystkich. W ciągu
      dwóch lat pozbył się 30% załogi.Stanowiska średniej kadry obsadził swoimi
      poganiaczami i wtedy dopiero się zaczęło. Mobbing to jest zbyt delikatnie
      nazywane, to jest nękanie, psychiczne maltretowanie, wykorzystywanie
      najpodlejszych pomysłów aby zrealizować plan. Obsługa wyglądała tak, że
      pracownice ze łzami prosiły znajomych klientów zeby wzięli jakiś produkt. to
      było naprawdę żenujące. Plan jednak był realizowany wiecie, kwiaty, krawaty
      pompa i puc i kasa naturalnie dla poganiaczy.Sama widziałam maile rozsyłane na
      skrzynki pracowników kasówki w których pani naczelnik pisała "bierzcie się do
      ch...do roboty bo jak nie to się zemszczę". POłowa załogi ucieka w chorobowe bo
      nie wytrzymuje już tego, ale to tylko pracownicy. Region jest cały dumny i dalej
      poklepuje pana dyrektora po pleckach, a to zwykły prostak, który nie potrafi
      nawet porozmawić po ludzku, a do menedżera to mu bardzo bardzo daleko. To tylko
      Likwidator.
      • agus1974 Re: Kilka słów prawdy 24.02.08, 21:45
        ...jest taki grzech co zwie się - zaniedbanie. Nawet w prawie jest
        takie coś, że jak urzędnik państwowy wie o jakimś przestępstwi to ma
        obowiązek to zgłośić do organów ściganie. A co robi nas Prezes z
        Zarządem - udeje że nie słyszy i nie widzi tego co się dzieje i na
        dodtaek podsyła kalekę kataryniarza z papugą - Rzecznika Zarządu bo
        to nie jest Rzecznik Banku bo Bank to MY - w tym jednym miałeś
        Prezesie rację.
        • czuk1 Re: Kilka słów prawdy 24.02.08, 21:53
          Może by wreszcie ktoś z Centrali zareagował.
          Wyjątkowo duze jest ostatnio na forum rozgoryczenie i krytyka działań
          niewłaściwych i zaniechań pracowników Centrali.
      • mogila45 Re: Kilka słów prawdy 06.07.08, 21:46
        Takie tematy,które trochę pokryły się kurzem trzeba wyciągać na światło dzienne
        ,ponieważ mamy nowego wodza,więc może je w końcu ktoś przeczyta i zareaguje.Mnie
        nie było dane ukończyc studia,ale jak czytam o tych młodych menegerach,co to
        dopiero ukończyli studia,to moja wyobraźnia mi mówi,że tam niczego nie
        uczą,tylko gnębienia ludzi i wyciskania z nich wszystkich soków,a jak się wypalą
        ,to kopa w du........
        • laguna_25 Re: Kilka słów prawdy 06.07.08, 23:38
          Widzę mogiła45,że nawet Ciebie zaczyna to bagno pekaowskie
          wkurzać.Okazuje się,że nawet bezgraniczna miłość do PKO BP,ma jednak
          jakieś granice,skoro tak zaangażowanym zawodowo osobom,jak
          mogiła45,zaczyna brakować argumentów,by bronić tego,sypiącego się
          banku.Wiem-chcesz dotrwać do emerytury,ale sama widzisz,jak
          ciężko.Zaczyna brakować motywacji,optymizmu - wkracza zniechęcenie i
          niesmak...
          • mogila45 Re: Kilka słów prawdy 07.07.08, 00:04
            Droga Laguno_25 i inni,czy przeczytaliście choćby moje jedno słowo skargi na tę
            pracę?Chyba nie.Ale nie mogę strawić,że niektórym ludziom,co poświęcili temu
            bankowi prawie całe swoje życie podcina się skrzydła i gnoi,tak gnoi ,bo mnie to
            też na co dzień spotyka.W moim oddziale od 10 lat szefami są mobberzy,dzięki
            takim starym i brzydkim jak to oni mówią,maja godziwe pensje.Proszę
            Was,przejrzyjcie na oczy,przecież ta praca wcale nie jest taka zła,tylko,żeby
            nasi szefowie mieli trochę szacunku dla nas n docenili ,to,że dzięki nam mają
            premie i nagrody.Pozdrawiam wszystkich.
      • najlepszywolnyptak Re: Kilka słów prawdy 08.07.08, 17:39
        grajdol43 napisała:
        Sama widziałam maile rozsyłane na
        > skrzynki pracowników kasówki w których pani naczelnik pisała "bierzcie się do
        > ch...do roboty bo jak nie to się zemszczę".

        Mieć takie kwity i ich nie wykorzystać. Sorry, ale mając takie rzeczy na piśmie,
        dawno ta Pani powinna już zapomnieć, że w Waszym banku robiła. Przykro mi, ale
        stwierdzę, że jesteście sami sobie winni, jak nie umiecie się zorganizować
        przeciw jawnemu chamstwu i mobbingowi.Zrozumiałabym, jakby to była jedna
        mobbowana osoba w ciszy gabinetu, bez świadków, ale cały oddział?! Wniosek
        nasuwa się sam.Po prostu się na to godzicie, a jak się godzicie, to idzie w
        świat sygnał, że tak należy z ludźmi postępować, a jak jednemu się tak udaje Was
        za twarz wziąć, to inni dostają sygnał, że jest to najlepszy sposób zarządzania
        personelem. Czyli błędne koło.Wiem, że teraz odezwą się głosy świętego
        oburzenia, ale na miłość boską ludzie obudźcie się, nie dajcie sobą pomiatać,
        dochodźcie sprawiedliwości, zmuście do pracy związki, na które płacicie swoje
        składki.
        Pozdrawiam
        PS. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale są przepisy prawa, które można i
        należy w takich przypadkach wykorzystać, a powiem Wam, że pracodawca jeżeli na
        to pozwala może być karany, Wam należy się odszkodowanie, przestańcie się bać,
        podnieście głowy, nie dajcie sobą poniewierać.
        • zwariowana_3 Re: Kilka słów prawdy 08.07.08, 22:07
          A co z ludźmi którzy są tylko roszczeniowi??
          Pracuję w oddziale gdzie "starsze" koleżanki-doradczynie- uważają ,że muszą mieć
          większe pensje bo pracują wiele lat i"sobie wypracowały".
          Godzine obsługują jednego klienta, jak mają coś zrobić poza sprzedażą ( którą
          też mają do d...)to oczywiście raban, jakie są strasznie zmęczone, na papierosa
          i ploty zawsze znajdą czas.
          A młodszemu to potrafią zorganizować pracę i nie ważne czy był w kiblu i czy był
          chociaż chwilę na przerwie.
          I co takich darmozjadów trzymać , bo PKO ich wyeksploatowało???
          Żadna prywatna firma nie będzie trzymała takich ludzi przez moment bo tylko
          jęczą i stekają i żeby nie wiem ci zrobić to i tak będzie źle, najlepiej to nic
          nie wymagać bo poczują się urażone i płacić im za to że ktoś je kiedyś zatrudnił???
            • najlepszywolnyptak Re: Kilka słów prawdy 09.07.08, 18:44
              Grunt to skłócić załogę! Skłóconymi łatwiej się rządzi, łatwiej jednych na drugich napuszcza,a menedżer ma luz. Nikt go nie pyta o podwyżki, nikt mu się nie stawia, nikt mu nie mówi, że na Panią Basię nie mówi się "stara krowo" czy jakoś tak...Starsi i młodsi powinni być wynagradzani godnie i zgodnie z tym jak pracują(absolutnie sprzedaż nie jest jedynym wyznacznikiem dobrego pracownika, ponieważ ten, który akurat nie miał sprzedaży mógł w tym czasie zniwelować jakiś duży spór z rozsierdzonym do czerwoności klientem, który np. chciał bank opisać w programie dajmy na to "sprawa dla reportera").Doceniajcie się wzajemnie i walczcie o swoje prawa, a nie z sobą. To wymaga trochę odwagi i dojrzałości, braku wszechpolskiej zawiści( bo ona dostała 10pln więcej premii). Zastanówcie się i ustalcie swoje priorytety, czy chcecie wygrać jako zespół, czy też chcecie udowodnić coś sobie nawzajem. A jak macie coś do siebie to idźcie na boisko koszykówki i rozegrajcie mecz, kto ma rację, albo jeszcze lepiej zafundujcie sobie walkę w kisielu- polecam znakomicie odpręża i poprawia wygląd skóry...
          • kriszna555 Re: Kilka słów prawdy - do zwariowana 09.07.08, 22:22
            Wolałabym koleżanko żebyś nie generalizowała. I to nie dlatego, że
            akurat należę do tych "starszych" (42 lata i 23 lata pracy w banku).
            obecnie jestem w małej placówce, pracowałam też w oddziale głównym,
            ale zawsze zapierniczam. Nie mam czasu na ploty, na nudę, zawsze
            jest coś do zrobienia. Rzekłabym na odwrót , ale też nie chcę
            generalizować - niestety tych młodych pracowników których miałam
            okazję obserwować, zauważyłam że nie palą się do pracy,robią tylko
            to co jest w ppi, a czasami klient potrzebuje aby mu coś wytłumaczyć
            itp. co nie powoduje przyrostu w ppi. Jeśli te panie również są
            doradcami na równorzędnym Ci stanowisku to nie daj się aby cokolwiek
            ci kazały. Od tego jest szef. Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka