independens
18.04.08, 13:35
Witam serdecznie byłych współpracowników
Kilka słów o zaistniałej sytuacji w naszym (waszym?) banku i o
sytuacji jaką obserwuje się z pozycji że tak określę "widza".
Moi drodzy z całym szacynkiem ale...jesteście jedyną chyba grupą
zawodową lub jedną z nielicznych która nieźle daje du..y. I jeszcze
Was w tą d..pę ze złośliwym rechotem kopią...
Ludzie! Ja rozumiem że jest to forum żeby się nawzajem motywować,
dodawać otuchy...ale ilez mozna...nic się nie zmienia...spożytkujcie
siły w końcu w inny sposób...nie pieprzcie jak Wam to jest źle i
jakich macie szefów - zróbcie coś w końcu...z rozbawianiem patrzę na
wątki typu "ROBIMY STRAJK!!" czy "ZASTRAJKUJMY"...i co? I nic...
A czas leci - stoicie w martwym pukcie - dosadniej w czarnej d...pie.
Inne branże zaciekle walczą o swoje o tu jeden czeka na
drugiego...nie ma tego jednego, kilku odwaznych którzy zrobili by w
końcu rewoltę...i tak będzie...
Oj chyba jeszcze długo będziecie sobie dodawać tu otuchy, żalić się,
wyrzucać "zasługi" kierownictwa, zarządu...ale oni odchodzą i
następni przychodzą...a Wy w tym Gó...nie cały czas..
Myślę że przyszedł czas na podsumowanie długiego czasu
funkcjonowania tego forum i w końcu zadanie sobie pytania: do czego
nas to prowadzi i...CO DALEJ??
Skończcie już z wizerunkiem zbuntowanych dzieciaków które tylko
podsycają w sobie złośc bez korzyści dla całej zaistniałej
sytuacji...działajcie w końcu...zacznijcie od związków.
No do diabła ...żałośnie to do tej pory wygląda...Niestety czas
wziąć wzorce z pracowników PKP, kopalni, pielęgniarek, lekarzy itp
ludzi - zdecydowanych na wszystko i walczących zdecydowanie o
swoje...
Przestańcie tylko pieprz..yć za przeproszeniem ale zróbcie tych
kilka kroczków chociaż na przód...i nie róbcie tego dla siebie -
pomyślcie że robicie to dla swoich bliskich również...
Życzę powodzenia i pozdrawiam wszystkich