Dodaj do ulubionych

koniec PKO....

13.01.09, 18:58
Ten bank powoli się kończy.....Cisną nas cały czas za sprzedaż a
skąd nabrać tych klientów. Nasz "możnowładca" robi nam odprawy i nie
wiem co sobie myśli, że jego straszenie coś pomoże? Klienci odchodzą
na potęgę, a zostają sami debeciarze. Nowi klienci..... zapomnijcie!
Nikt do tego banku nie chce przyjść.Jestem z jednego z oddziałów z
Gorzowa i mam już tego dosyć!!!!!!!!! Czy u Was też jest tak
nędznie?
Obserwuj wątek
    • stylina Re: koniec PKO.... 13.01.09, 19:10
      U nas też jest nędznie. Dawno już nie pamiętam dni kiedy była
      kolejka, lub stało choćby kilka osób. Obecnie jest za dużo doradców,
      a klientów coraz mniej.Plany z kosmosu. Dawno nie było już takiej
      pustki.Zero kredytów, no może jakieś nędzne 2 lub 3 tyś, a czasami
      nic. Nie wiem jak to dalej będzie, a myślę, że będzie jeszcze
      gorzej.Cisną nas z każdej strony,chcą więcej i więcej.Czym tego
      klienta zachęcić?Prowizją 5%? Czy oprocentowaniem prawie 20%?
      Może ktoś w końcu zastanowi się nad Naszym Bankiem!
      • elzsuj Re: koniec PKO.... 14.01.09, 09:55
        A w moim oddziale wciąż kolejki ... ale fakt głównie debeciarzy i
        tych którzy nie mają na kogo pokrzyczeć, więc przychodzą do nas się
        poawanturować ...
    • ekspert2.0 Re: koniec PKO.... 16.01.09, 09:06
      Chyba jednak mimo Waszych utyskiwań wcale nie jest tak źle.
      Piszecie, że klienci odchodzą, że produkty słabe, że kolejki, że
      generalnie bryndza, a Bank jakoś osiąga coraz lepsze wyniki, łączna
      liczba klientow się zwiększa, depozyty przyrastają. Tak więc te
      znienawidzone plany sprzedażowe, odprawy, itp. mają jednak sens i
      prowadzą w dobrym kierunku. Pewnie, że wymagają od nas znacznie
      większego wysiłku, ale w końcu my tutaj pracujemy, a nie spędamy
      miło czas. Chyba więc jest trochę racji w tym, że z poziomu oddziału
      widać po prostu mniej.
      • pkoformerworker Re: koniec PKO.... 16.01.09, 21:49
        A mnie się wydaje, że w dobie obecnego kryzysu powinno się
        zrezygnować z managerów - sprzedawców na rzecz managerów -
        bankowców. Wystarczy spojrzeć na przykład USA do czego histeria
        sprzedażowa w bankowości doprowadziła... ku przemyśleniu Panie
        Prezesie Pruski.
      • tola2009 Re: koniec PKO.... 17.01.09, 19:15
        Panie Ekspercie, my pracownicy doskonale wiemy, że nie przychodzimy do gabinetu
        odnowy biologicznej tylko do pracy. Zdajemy sobie sprawę, że w dużej mierze
        dzięki nam klientów przybywa i wypracowujemy duże zyski.
        Szkoda tylko,że bank chwali się zyskami, a nam pracownikom trudno się z tego
        cieszyć, bo tak konstruuje się system premiowy , byśmy premii nie dostawali.
        Tak, nie jest źle, tylko co my z tego mamy.
        Proponuję zainteresować się jak wygląda praca na dole, szczególnie w OP, gdzie
        kilka osób musi znać wszystkie produkty bankowe, odpowiedzieć
        na każde pytanie klienta, a poza tym wykonywać czynności dysponenta i skarbnika.
        W normalnych godzinach pracy jest to niemożliwe, więc zostają po godzinach
        oczywiście za darmo, bo skoro nie zdążyli w 8 godzin, to są nieudolni.
        I jeszcze jedno. Jeżeli będziemy za wszelką cenę sprzedawać produkty szczególnie
        kredytowe w czasie kiedy z powodu kryzysu wiele osób może stracić pracę, to
        rzeczywiście może się to kończyć tak jak w Ameryce i nie tylko tam.
        • fight_till_death Re: koniec PKO.... 17.01.09, 20:30
          I gdzie wtedy audyt będzie szukał winnych? Oczywiście wśród Was,
          przecież nie w centrali.
          • wszystko_na_sprzedaz Re: koniec PKO.... 17.01.09, 20:45
            Ekspert Was zaraz uspokoi. Centrala wprowadziła procedurę
            blokującą doradcom od kredytów w detalu możliwość podejmowania samodzielnych decyzji kredytowych jeśli wolumen zagrożonych kredytów w ich portfelu przekroczy bodaj 10%. Dodatkowo wprowadziła dyrektorom oddziałów do ich planów czynnik jakościowy przy udzielaniu kredytów konsumpcyjnych, więc jeśli będą przepuszczć
            dużo niespłacanej lewizny mogą mieć problem z premią, już nie piszę o lądowaniu na spowiedzi w RODzie.

            Myśliciele z Centrali, nie zauważyli jednak, że idzie kryzys
            więc wolumeny pogorszą się nawet bez winy pracowników, bo zwyczajnie społeczeństwo będzie tracić pracę.
            • kropkowiec Re: koniec PKO.... 31.01.09, 19:12
              Powiedźcie Szanowne Koleżanki i Koledzy czy u Was też ktoś wpadł na pomysł aby
              doradca jeśli w danym dniu nie będzie miał udzielonego kredytu pisał
              oświadczenie dlaczego nie udzielił kredytu w tym dniu i się pod tym podpisywał?
              Bo jestem ciekaw czy to pomysł "odgórny" czy tylko "lokalny" ?
              • mloda_duchem54 Re: koniec PKO.... 31.01.09, 19:21
                Pomysł z pewnością lokalny,u nas tak było w ub.roku,ale odnośnie
                funduszy,codziennie trzeba było pisać maile do dyr.os,dlaczego nie sprzedałyśmy.
                • dragomir6 Re: koniec PKO.... 31.01.09, 21:35
                  my niedawno też musieliśmy się mailowo "spowiadać" z braku sprzedaży i pisać
                  jakie działania wykonamy żeby te kredyty sprzedać. chyba zgwałcić tych klientów
                  żeby wzięli....
        • lukaj1953 Re: koniec PKO.... 18.01.09, 14:19
          10% ale na 100 udzielonych kredytów przez doradcę
      • grazka0404 Re: koniec PKO.... 04.02.09, 19:10
        Jesteś chyba nie po tej stronie
    • marzanna1975 Re: koniec PKO.... 18.01.09, 18:18
      zapraszam liderasprzedazy2 na poczte to oprócz pozyskiwania klientów będzie sprzedawał proszki,majtki, prezerwatywy i co tam jeszcze, jeszcze niedawno byłam w PKO i zachciało mi się zmiany...teraz dopiero żałuję! Wszędzie trzeba sprzeawać i tylko nędzny lider sprzedaży może napisać, że to koniec pko. Ja już polubilam to co robię, ale z chęcią zamienię sie z tobą! A Ty jak masz tego już dosyć to nie siedż tam i uwolnij innych od siebie! O ile wiem to Twój bank ma bardzo dobre wyniki i zarabiacie dużo lepiej niż gdzie indziej a ty piszesz , że nikt nie przychodzi...chyba tylko do ciebie!
      • lidersprzedazy2 Re: koniec PKO.... 20.01.09, 20:38
        z tego co wnioskuje pracujesz krótko w PKO, także nie masz prawa
        wiedzieć jakie to bagno. Popracujesz ponad 15 lat tak jak ja to
        porozmawiamy! Poczytaj sobie wcześniejsze wypowiedzi to sama
        zobaczysz,że w swojej opinii nie jestem osamotniona.
        • marzanna1975 Re: koniec PKO.... 27.01.09, 21:57
          Nie dokładnie czytałaś...ja nie pracuję już w Wazym banku, ale z sentymentu wchodzę na Wasze forum i ciągle się dziwię jak ktoś może napisać o swojej firmie bagno!nie wystawia ci to dobrego świadectwa i nawet na naszejPoczcie mimo, że też jest ciązko nie miałabyś miejsca, naisz jeszcze ile zarabiasz i niech inni, którzy tu wchodzą wiedza za jakie pieniądze się tak męczysz.Nie mam zamiaru i chęci więcej z tobą się spierać, bo nic to nie zmieni. Życzę wszystkiego dobrego i pamiętaj idą jeszcz trudniejsze czasy..ja na poczcie zawsze jeszcze mogę zostać listonoszką,a w banku moze być trudno.
          • k.5 Re: koniec PKO.... 28.01.09, 10:05
            Czyli Listonosz to ktoś gorszy niż Ty urzędnik? Gratuluję postawy,
            a sama nas krytykujesz.:-(
            • marzanna1975 Re: koniec PKO.... 29.01.09, 17:26
              Tu nie o listonoszy chodzi, ale soro jesteś tak oburzona, to wiedz, że jest to bardzo ciężki zawód, za marne pieniądze i sporoludzi nie wytrzymuje- stąd ciągłe rotacje i wolne miejsca...
              • k.5 Re: koniec PKO.... 30.01.09, 10:52
                Do pracowników PKO. Czy wam też karzą dzwonić do klientów którzy
                spóźniają się ze spłatą?
                • mika0601 Re: koniec PKO.... 01.02.09, 10:52
                  "każą" a na jakim stanowisku jesteś zatrudniona ?
                  Wiadomo napiszesz że doradcą a to znaczy że jesteś stworzona do
                  wyższych celów jak sprzedaż a tzw zaplecze niech dzwoni i poty leje
                  żeby jakiś tam Wasz klient zapłacił
                  • nabank1 Re: koniec PKO.... 01.02.09, 22:41
                    Brawo mika,
                    Czy cale zaplecze myśli tak jak ty, że klient Banku PKO to klient
                    nie twój(wasz) ale doradcy, który sprzedał mu produkt.
                    Ciekawe co ty robisz w tym banku skoro się do klientów banku nie
                    przyznajesz i skąd masz pensję??
                    • k.5 Re: koniec PKO.... 02.02.09, 17:58
                      Moim podstawowym zadaniem jest sprzedaż. Każdego klienta sprawdzam i
                      robię to dokładnie i zgodnie z instrukcja. Każdy klient może stracić
                      pracę takie jest ryzyko banku. Wydaje mi się, że każdy na swoim
                      stanowisku ma swoje zadania i osoby zajmujące się księgowością nie
                      muszą sprzedawać. Ostatnio miałam zadzwonić do klienta, który
                      spłacił kredyty i miał nie dopłatę ok. 20 złotych. To naprawdę była
                      lekka przesada. Naprawdę szanuję wszystkich pracowników, ale każdy
                      ma swoje zadania Ja swoich nie przerzucam na innych.
                      • k.5 Re: koniec PKO.... 02.02.09, 18:26
                        Jeszcze jedno u mnie w oddziale nie ma zaplecza. Doradca jest i
                        sprzedawcą wszystkich produktów i dysponentem i analitykiem nie
                        wspomnę o dzwonieniu. I dobrze taka praca. Ale moja praca kończyła
                        się z przekazaniem umowy do księgowości. Za chwilę będę wykonywać
                        pracę windykacji, bo przecież udzieliłam kredyt.
                        • mika0601 Re: koniec PKO.... 02.02.09, 21:38
                          Hej to nie tak. Wiadomo każdy z nas ma swoje zadania za które jest
                          odpowiedzialny i z czego jest rozliczany, ale prtacując "od tyłu"
                          wiem jacy są doradcy jacy się zdarzają pewnie tak samo wy możecie
                          powiedzieć o ludziach z księgowości. Tylko że my nie poiwemy że "
                          jesteśmy tymi lepszymi bo my musimy sprzedawać ..." a od doradców
                          często słyszy się takie odppowiedzi. Nie mozna liczyć każdego tą
                          samą miarą ale znam doradców którzy za wszelką cenę sprzedadzą
                          kredyt i ręce umywają dokumentacji nie dadzą bo coś tam do klienta
                          nie zadzwonią bo muszą sporzedawać nowy kredyt. A tak wogóle to jest
                          jedna odpowiedz na to jest nas po prostu za MAŁO a za dużo PRACY na
                          WSZYSTKICH stanowiskach. Pozdrawiam wszystkich pracowników
                          • tumiwisistka Re: koniec PKO.... 23.02.09, 23:22
                            święte słowa córeczko...
    • laurap2 Re: koniec PKO.... 23.02.09, 23:48
      swego czasu na tym forum byla taka mmonika co tylko siala zament .A moze to ty
      jestes pod zmienionym nikiem gdyz zamieszczasz same nie przychylne wpisy .A przy
      rozdzielaniu podwyzek powinno byc brane podejscie do pracy a nie wyniki
    • laurap2 Re: koniec PKO.... 23.02.09, 23:49
      tumwisistka to do ciebie skierowane

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka