alexander90 Re: Praca w PKO BP SA 28.02.12, 21:21 Jestem pracownikiem tej "dziadowskiej instytucji" od 6 lat. Mam serdecznie dosyć wszystkiego. Na słowo PKO dostaje rozstroju. To nie normalne miejsce pracy, to obóz koncentracyjny, miejsce w którym psychicznie wykańcza się ludzi. Coś z tym trzeba zrobić bo nas powykańczają. Może wspólnymi siłami coś zdziałamy. Tą sytuację trzeba nagłaśniać wszem i wobec. Może powinniśmy powiadomić dziennikarzy z programu "UWAGA" lub "INTERWENCJA", bo tak dalej nie może być. Odpowiedz Link
zwolnionazpko Re: Praca w PKO BP SA 29.02.12, 19:05 W pełni popieram ! Koniecznie trzeba zainteresować media ja tez mam kilka ciekawych informacji i dowodów na piśmie jak się traktuje pracowników i potencjalnych klientów . Jak się wymusza na pracownikach sprzedaż tych produktów które są aktualnie w planach.. Chętnie się przyłącze- ja juz nie mam nic do stracenia... :) zwolnionazpko@gazeta.pl Odpowiedz Link
alexander90 Re: Praca w PKO BP SA 29.02.12, 20:30 Ja też jestem na wylocie ale nie podaruje tym cwaniakom. Całą sprawę tak nagłośnie że głowa mała (prasa, telewizja itd.) i na pewno odwołam się do Sądu. Ta instytucja złamała mój kręgosłup moralny, to banda cwaniaków na których wszyscy zasuwany a oni tylko się bawią. Niech sami się wezmą i wykonują sobie te "niewykonalne plany". Ten pseudo Bank łamie podstawowe prawa człowieka, robi z nas baranów. Tą instytucją powinna się zając helsińska organizacja praw człowieka. To co oni z nami wyrabiają przechodzi ludzkie pojęcie. Jesteśmy traktowani gorzej niż śmieci. Odpowiedz Link
alexander90 Re: Praca w PKO BP SA 29.02.12, 20:48 Poszukuję chętnych osób które mają odwagę opowiedzieć publicznie o swoich doświadczeniach mobbing-owych w Banku PKO BP w jakimś z ogólnopolskich programów telewizyjnych. Ja noszę się z zamiarem nagłośnienia patologii jaka ma miejsce w tym banku. Sam jestem pracownikiem tego banku (na wylocie) i nie pozwolę aby traktowano mnie jak wycieraczkę. Może wspólnymi siłami coś zdziałamy, nie pozwólmy się tak traktować. Nagłośnijmy tą sytuację, może jakaś stacja telewizyjna nam pomoże , przecież są takie programy jak"UWAGA" "INTERWENCJA", może tam uderzymy ??? pozdrawiam Odpowiedz Link
zwolnionazpko Re: Praca w PKO BP SA 29.02.12, 21:45 Chętnie pomoge. Kiedyś w Uwadze był juz poruszany ten problem. Napisz do mnie to powiem więcej na ten temat. zwolnionazpko@gazeta.pl Odpowiedz Link
istnycyrk Re: Praca w PKO BP SA 01.03.12, 07:54 Odnoszę wrażenie, że media boją się ruszać ten "rządowy moloch" jakim jest PKO BP. Podejmowałam już próby zwrócenia uwagi na temat - cisza do dziś :( Odpowiedz Link
mloda_duchem54 Re: Praca w PKO BP SA 01.03.12, 09:05 Jest tak jak mówisz, boją się ruszać ten rządowy moloch. Przeczytajcie o pracowniku Biedronki, który przegrał sprawę w sądzie II instancji, a ta sieć nie jest tak prestiżową firmą jak PKO. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11242786,Proces_z__Biedronka___B__pracownik_musi_oddac_co_wygral.html Polskie sądy są tak skorumpowane,że byłaby to walka z wiatrakami. Uznali ,że nagrywanie dyktafonem narusza zasadę współżycia społecznego.No to jak takiemu chamowi udowodnić mobbing? Na świadków nie ma za bardzo co liczyć, bo każdy się boi, bo jesteśmy niejednokrotnie zmuszeni pracować/nie każdy może sobie pozwolić na zwolnienie/ Chyba pozostaje czekanie, aż los rozwiąże za nas sprawę, a ten bywa czasami okrutny. Wierzę w KARMĘ. Karma (lub karman, sanskr. कर्म, pali. kamma, chiń. 業 yè, kor. 업 ǒp; jap. gō; wiet. nghiệp) – w buddyzmie, hinduizmie i innych religiach dharmicznych jest to przyczyna - rozumiana w sensie prawa przyczyny i skutku. Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych. Odpowiedz Link
zwolnionazpko Re: Praca w PKO BP SA 01.03.12, 09:45 Oczywiście najlepiej głowe w piasek i nic nie robić! Byli już tacy co walczyli i wygrali. Była audycja w INTERWENCJI i wywiad w Gazecie z pracownicą PKO BP SA. Jak się kiedyś wreszcie zbiorą wszyscy co tu się skarżą i ci co tu tylko zaglądają by poczytać / bo nawet dopisać się boją/ to wreszcie się coś zmieni! Odpowiedz Link
mloda_duchem54 Re: Praca w PKO BP SA 01.03.12, 10:55 Znalazłam w archiwum Interwencji ,czy chodzi o ten reportaż?Zobacz datę, 2006 rok, a wtedy tak strasznie jeszcze nie było .Ja Wam życzę wszystkim, aby udało się ukrócić ten proceder . Pozdrawiam. www.interwencja.polsat.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Archiwum,5794/Archiwum__News,5800/Mobbing_W_PKO_BP,918806/index.html Odpowiedz Link
zwolnionazpko Re: Praca w PKO BP SA 01.03.12, 12:37 Tak dokładnie o ten ! Zatem może czas iść za przykładem Pani Ewy? Była sma i tak wiele zdziałała, wypada pomyśleć jak siła w grupie...! zwolnionazpko@gazeta.pl Odpowiedz Link
istnycyrk Re: Praca w PKO BP SA 02.03.12, 09:03 Tu nie chodzi tylko o strach (akurat ja się nie boję i mam to gdzieś) ale o całą tę beznadzieję ... zobaczcie ... wszyscy boją się ruszyć to g... , bo śmierdzi i można się umazać :( Trzeba mieć kasę na prawników, żeby walczyć fachowo i skutecznie ... wielu się boi, że zacznie walkę, a potem nie da rady i polegnie z niczym ... Dlatego w grupie siła, ale ... grupa niestety składa się z jednostek i ... koło się zamyka ... Trudny to temat ... niestety Też bym się przyłączyła do grupy, ale ... każdy jest mocny w gębie , a jednostki tylko potwierdzają regułę Odpowiedz Link
juz-nie Re: Praca w PKO BP SA 03.03.12, 01:36 a najmocniejsi są działacza, bo ich nic nie tyka, i jak są zwolnienia to jakoś ich wszystkie omijają, pisze to jako nie pracownik PKO tylko innej państwowej firmy gdzie związki rządzą ;) Odpowiedz Link
ona352 Re: Praca w PKO BP SA 29.05.12, 13:25 Witam wszystkich zwolnionych , wykorzystanych , w trakcie wypowiedzenia itp... Zostałam zwolniona za plany , mam teraz sprawę w sądzie pracy , za pośrednictwem forum chciałam powiedzieć , że większość się boi bądź nie chce walczyć ani świadczyć , jestem sama i się nie poddam . Jeśli jest sprawa w której mogłabym pomóc to chętnie się przyłączę bo pko zabrało mi moją godność , moją radość życia , szacunek do samej siebie . ona352@gazeta.pl Odpowiedz Link
d.p.r Re: Praca w PKO BP SA 13.09.12, 15:25 istnycyrk napisała: > Odnoszę wrażenie, że media boją się ruszać ten "rządowy moloch" jakim jest PKO > BP. > Podejmowałam już próby zwrócenia uwagi na temat - cisza do dziś :( A ja myslę że media podejma tylko taki temat, ktory uznaja za wiarygodny. Nie zaryzykują materiału o mobbingu jesli nie beda miały pewności, że mobbing był bo się beda bały późniejszych odszkodowan. No i PKO nie jest żadnym rządowym molochem. Jesteśmy bankiem prywatnym. Odpowiedz Link
lukaj1953 Re: Praca w PKO BP SA 13.09.12, 18:56 d.p.r chyba sam nie wierzysz w to,co piszesz Odpowiedz Link
d.p.r Re: Praca w PKO BP SA 20.09.12, 13:23 lukaj1953 napisała: > d.p.r chyba sam nie wierzysz w to,co piszesz Przecież jeśli pójdziesz z tematem do mediów i one to opublikują, a później się okaże że nie dało sie w sądzie udowodnic winy banku, to odszkodowanie jakie bank dostanie za nieudowodnione podejrzenie przewróci nie jedną gazetę czy telewizje. Stąd pewnie wstrzemięźliwość mediow w publikowaniu takich historii. Odpowiedz Link
wykorzystanaprzezpkoonly Re: Praca w PKO BP SA 25.04.12, 12:47 ardzo proszę o kontakt osoby, które zostały zwolnione z banku i mają lub miały sprawy sądowe . Mój adres : wykorzystanaprzezpkoonly@gazeta.pl Odpowiedz Link
1gnebionawpko Re: Praca w PKO BP SA 28.05.12, 21:08 Witam! Właśnie po 29 latach pracy w pko i na 2,5 miesiąca przed okresem ochronnym dostałam wypowiedzenie z dniem 30 .06.2012r. Oddałam sprawę do Sądu Pracy na którą czekam. Napisałam do Prezesa skargę na dyrekcję o mobbing. Została powołana komisja antymobbingowa w ROD , która oczywiscie nic takiego nie stwierdziła. Chciałabym się dowiedzieć czy miałaś sprawę w sądzie i jak się skończyła? Pozdrawiam 1gnebionawpko Odpowiedz Link
ad63 Re: Praca w PKO BP SA 31.05.12, 17:50 Nic dodać, nic ująć. Taka jest nieoficjalna polityka kadrowa tej instytucji. Nie jesteś jednyna - większość z nas to czeka :(. Pracownicy +50 to jednak nieporządzany element w tej instytucji. Życzę powodzenia w sądzie pracy. P.S. Potwierdza się tylko to, że działania osób odpowiedzialnych za politykę kadrową w tym banku starają się stworzyć tylko pozory pracodawcy przyjaznego pracownikowi. Rzeczywistość pokazuje, że jednak jest to instytucja dość bezwzględna. Działalność wizerunkowa PKO - to jedno, a życie to coś zupełnie innego. Odpowiedz Link
antypkobp Re: Praca w PKO BP SA 01.06.12, 21:22 ja wszystkie rozmowy z panią dyrektor nagrywam, jak jej powiedziałam, że może mnie zwolnic od ręki bez okresu wypowiedzenia to okazało się że nie ma ludzi do pracy bo też ludzie się pozwalniali , nie ma komu tej budy otwierać....a najlepsze że mialem odtatnio mr shoper , który wypytwyal mnie o pko az chcialem powiedziec ze to najwiekszy syffff Odpowiedz Link
zwolnionazpko Re: Praca w PKO BP SA 02.06.12, 21:23 1gnebionawpko napisała: > Witam! > Właśnie po 29 latach pracy w pko i na 2,5 miesiąca przed okresem ochronnym dost > ałam wypowiedzenie z dniem 30 .06.2012r. Oddałam sprawę do Sądu Pracy na którą > czekam. > Napisałam do Prezesa skargę na dyrekcję o mobbing. Została powołana komisja ant > ymobbingowa w ROD , która oczywiscie nic takiego nie stwierdziła. > Chciałabym się dowiedzieć czy miałaś sprawę w sądzie i jak się skończyła? > Pozdrawiam > 1gnebionawpko Witam! Tez zostalam zwolniona za plany jestem juz po 3 sprawie za pare dni kolejna- mam nadzieje ze ostatania. Jesli masz jakies pytania chetnie odpowiem. Napisz: zwolnionazpko@gazeta.pl Odpowiedz Link
mala0364 Re: Praca w PKO BP SA 02.05.12, 22:11 Witam.Jestem pracownikiem konkurencyjnego banku. U nas w Oddziale są jeszcze w miarę normalni szefowie , ale w tym roku wyleciala Dyrektorka Regionu za mobbing./ jednak prawdopodobnie poszła na to samo stanowisko do innego Regionu......Dyrektor jednego Oddziału też wyleciał ..... Pracownicy tego Oddziału po prostu pewnego dnia nie przystąpili do pracy..... Zobaczymy czy będą z tego wyciągnięte wnioski . na razie cisza . nikt o nich nic nie mówi. trzymajcie się , Nie dajcie się .. pozdrawiam . Odpowiedz Link
pan-kowiec Re: Praca w PKO BP SA 17.06.12, 18:56 Zapraszam do Malborka od pewnego czasu zaczynają się dziać tam cuda,prosimy o POMOC. Odpowiedz Link
alexander90 Re: Praca w PKO BP SA 19.06.12, 20:03 Poszukuję dobrego adwokata z okolic Łodzi - sprawa o mobbing w PKO BP SA Odpowiedz Link
mobbingpkobpopolskie Re: Praca w PKO BP SA 20.06.12, 01:16 Witam Państwa, zostałem zwolniony bezpodstawnie z pko bp na Opolszczyźnie a w dodatku ciągły mobbing. Szukam osób, które również doświadczyły mobbingu w tymże banku na Opolszczyźnie. Założyłem sprawę o odwołanie się od wypowiedzenia i o mobbing - czekam na termin rozprawy. Chciałbym zorganizować więcej osób oraz upublicznić sprawę mobbingu w pko bp. Posiadam różnego rodzaju dowody oraz nagrania kadry menedżerskiej dotyczące mobbingu. Proszę o kontakt: mobbingpkobp@o2.pl Odpowiedz Link
shes12 Re: Praca w PKO BP SA 28.07.12, 20:25 Aby nikogo nie obrażać, pouczać i wytykać przekonań odpiszę przy wątku STOPKI63, która już nie pracuje. Opisane przez nią sytuacje ewidentnie wskazują na mobbing w Departamencie. Już samo to, że najpierw kazano im szukać siedziby a potem ich zwolniono potwierdza, że brak jest klarownych zasad i jasnych decyzji, co powoduje niepewność wśród pracowników. Czy tak postępują poważni decydenci Dep.??? Poza tym, fakt, że Ci ludzie pracują ponad siły, po godzinach pracy oraz w nocy o czymś nie świadczy???, a same dojazdy do pracy, które miały być ok.100 km w jedną stronę.....bez komentarza. Gdyby w Dep. kierowano się względami ekonomicznymi Banku to nikt by nie kazał pracownikowi dojeżdzać do pracy 100 km bo, zmęczony pracownik to nieefektywny pracownik, zmęczony - wcześniej czy później będzie miał obniżoną odporność - większa podatność na infekcje, za zwolnienie lekarskie do 30 dni płaci zakład pracy a nie ZUS. Taki pracownik nie zostanie już po godzinach bo będzie się śpieszył do domu - nieważne jakim środkiem lokomocji - i tak przed nim długa droga, nie weźmie też pracy do domu bo normalnie - nie będzie już miał fizycznie SIŁY. Można jeszcze trochę tego mnożyć, ale czy jest sens????? Jeżeli to nie mobbing to CO? Odpowiedz Link
ktosmalowazny1 Re: Praca w PKO BP SA 28.07.12, 21:58 Niestety, to co opisała nasza zwolniona koleżanka, to czysta prawda. Nie wiem też, czy można mówić o mobbingu, jeżeli stosowane praktyki dotyczą ściśle określonej grupy – w tym wypadku tzw. „terenu”. Może praktyki należałoby raczej nazwać „zarządzaniem przez terror”? Nie wiem – sami oceńcie. Pierwsze wpisy o mobinngu (na tym forum, w tym wątku) w DAW pojawiły się w 2010 roku. Od tego czasu minęły dwa lata. Czy po ponad dwóch latach poprawiła się komunikacja pomiędzy "terenem" a "centralą"? Nie. Nadal na porządku dziennym są sytuacje, że to, co było wytycznymi miesiąc temu, okazuje się, że nie obowiązuje w tym miesiącu. Przy czym, powinniśmy czytać w myślach naszych recenzentów z Warszawy, bo o przekazaniu w dół, nowych „trendów” często zapominają. Generalnie obowiązuje zasada, że jakby materiał przygotowany przez teren nie był „dopieszczony” to i tak uwagi recenzenci muszą wnieść. Czy mają one uzasadnienie merytoryczne, jest sprawą wtórną. Uwagi mają być. Czy nie jest mobbingiem takie działanie, gdy systematycznie, miesiąc po miesiącu udowadniają Nam, że nie jesteśmy profesjonalistami? Następny problem, to czas. Ograniczanie czasu przeznaczonego do wykonywania konkretnego zadania spowodowało, że mamy bardzo często do wyboru dwa wyjścia: a.możemy wpisać do materiału (np. bez badania), że coś zostało zrobione i wtedy uda Ci się wyjść do domu zgodnie z normalnymi godzinami pracy albo, b.możemy tą pracę wykonać po godzinach (bo etyka pracy nie pozwala na Nam na zachowanie j.w.). Oczywiście wtedy pracujemy za free. Jeżeli się nie wyrabiasz – to Twój problem, być może jesteś niewydajny i tym samym zbędnym dla DAW. Prawdą jest też fakt, że są osoby w terenie (nie wiem jak na „Puławskiej”), które nie od roku, czy dwóch ale od kilku lat nie miały podwyżki wynagrodzenia. Faktem jest też znaczne zmniejszenie premii kwartalnych, bez podania przyczyny, w sytuacji gdy podobno nasza wydajność cały czas się poprawia. Absolutnie nikt nie ma prawa zarzucić audytorom, że nie są grupą mobilną. Jesteśmy grupą zawodową, która jest w stanie dotrzeć wszędzie i o każdej porze. Tylko dlaczego niejednokrotnie wymagano od Nas żebyśmy robili na własny koszt? Nie ma transportu publicznego, żeby odpowiednio wcześnie dotrzeć w określone miejsce? Jaki to problem – możesz przyjechać prywatnym samochodem – ale o zwrocie kosztów zapomnij. Wracasz późną nocą do domu – w Kodeksie Pracy coś tam pisali o co najmniej 11-tu godzinach nieprzerwanego odpoczynku - pracowników DAW ta regulacja nie dotyczy. Jaki efekt ekonomiczny miała likwidacja siedzib zamiejscowych? Nikt tego Nam nie wyjaśnił. Czy ktoś to policzył? Nie sądzę. Za to dużo się spekulowało o tym, którzy z pracowników przeniesionych ze zlikwidowanych siedzib „pękną” i sami zrezygnują z pracy. W DAW zaplanowano redukcję zatrudnienia o konkretną ilość osób (oficjalnie podano Nam informację ilu z Nas w tym roku straci pracę). Kryteriów zwolnień już nie. Przełożeni specjalnie nie robili tajemnicy z tego, że „Puławska” liczy na to, że dzięki likwidacji siedzib, problem ten sam się rozwiąże. Oczywiście dojazdy do nowych siedzib kosztują. Czy zaproponowano jakąś rekompensatę? Nie. Musieliśmy się de facto zgodzić na obniżenie naszych od lat niewaloryzowanych wynagrodzeń (przy zmniejszonych premiach kwartalnych). Nie godzisz się na nowe warunki – to rozwiązanie umowy o pracę. Szkolenia – czy pamiętacie kiedy ostatnio byliście na jakimś sensownym szkoleniu? Ja nie pamiętam. Bank się zmienia na potęgę, tylko absolutnie nikt nas w te zmiany nie wdraża. Przy okazji pracy w terenie coś tam się od pracowników „podłapie” i musi wystarczyć. To się nazywa profesjonalne przygotowanie audytora do pracy! Sprzęt, na którym pracujemy. Takich antyków, to poza nami chyba już nikt w tym Banku nie ma. Oceńcie sami, czy są to zwyczajne, normalne praktyki w normalnej korporacji. W strukturze organizacyjnej DAW znajduje się w pionie PREZESA. Odpowiedz Link
salgold Re: Praca w PKO BP SA 29.07.12, 10:15 do pip_1 przełożeni nie robia nic, wykonują ślepo polecenia swoich przełożonych, pewnie boją się o swoje stołki.A co do decyzji tych przełożonych z Puławskiej, to można w skrócie opisać je tak: "Najgorsze obecnie jest to, że NOWI EKSPERCI, sami nie potrafią zdefiniować swoich oczekiwań. To, co obowiązywało tydzień temu, nie obowiązuje dzisiaj. Nie ma nic na piśmie, nic sformalizowanego, nic konkretnego. ŻADNYCH PRECYZYJNYCH WSKAZÓWEK. Nawet, jeśli próbowali coś ujednolicić, to obowiązywało to przez zaledwie kilka tygodni. Wnoszą uwagi do tego, co sami zaproponowali. Kompletny brak komunikacji i przepływu informacji, synchronizacji działań. W obecnym bałaganie audytor z terenu nie ma szansy pracować tak, by EXPERT nie wniósł uwag. CZY TO NIE JEST MOBBING?! Odpowiedz Link
gnom36 Re: Praca w PKO BP SA 29.07.12, 14:53 Wiem że się boicie przynajmniej Ci, którzy jeszcze pracują w DAW. Tym zaś, którzy już nie pracują bo zostali zwolnieni proponuję sprawę nagłośnić np. u red. Jaworowicz. Powiedzcie wszystko to, co piszecie na tym forum: o ekspertach, dojazdach do pracy na własny koszt, pracy po godzinach za free, decyzyjności w DAW, zmianach siedzib i dojazdach do pracy 100 km, itd. Niech cała Polska się dowie, jak można a może trzeba zarządzać przez TERROR i bierność bezpośrednich przełożonych. Odpowiedz Link
exworker Re: Praca w PKO BP SA 29.07.12, 18:04 Też byliśmy mobbingowani : 1. Mieliśmy pisać dyrowi regionu deklaracje odnośnie wykonania planu i je podpisywać 2. Straszono nas, że jest nas cały czas zbyt wielu 3. W trakcie indywidulanych rozmów mówiono nam, że na nasze miejsce jet 5 chętnych i nikt tu nikogo nie trzyma Z doznań osobistych : 1. Zabierano mi perpsektywicznych klientów aby dyr miał wyniki 2. Upokarzano mnie przy innych pracownikach 3. Wyłapywano i nagłaśniano każdy błąd jaki popełniłem, choć były one powtarzalne u każdego z pracowników ( błędy typowe ) 4. Wiele innych Uciekłem z PKO. Teraz jestem szanowanym dyrektorem w spółce prywatnej. Odpowiedz Link
zigi54 Re: Praca w PKO BP SA 29.07.12, 22:40 Czyli enow4 miała racje.Chodzi przy likwidacji siedzib zamiejscowych o to aby ludzie „pękli” i sami zrezygnowali z pracy dlatego robi im sie NOWE siedziby oddalone od miejsca zamieszkania o 100 km. I ktos jeszcze pisze ze to wcale nie mobbing. A co jesli ktos moze to wyjasnic. TO jest JAWNY mobbing!!!! ......Jaki efekt ekonomiczny miała likwidacja siedzib zamiejscowych? Nikt tego Nam nie wyjaśnił. Czy ktoś to policzył? Nie sądzę. Za to dużo się spekulowało o tym, którzy z pracowników przeniesionych ze zlikwidowanych siedzib „pękną” i sami zrezygnują z pracy. W DAW zaplanowano redukcję zatrudnienia o konkretną ilość osób (oficjalnie podano Nam informację ilu z Nas w tym roku straci pracę). Kryteriów zwolnień już nie. Przełożeni specjalnie nie robili tajemnicy z tego, że „Puławska” liczy na to, że dzięki likwidacji siedzib, problem ten sam się rozwiąże. Oczywiście dojazdy do nowych siedzib kosztują. Czy zaproponowano jakąś rekompensatę? Nie. Musieliśmy się de facto zgodzić na obniżenie naszych od lat niewaloryzowanych wynagrodzeń (przy zmniejszonych premiach kwartalnych). Nie godzisz się na nowe warunki – to rozwiązanie umowy o pracę........ Odpowiedz Link
exworker Re: Praca w PKO BP SA 30.07.12, 16:34 Zrobią wszystko, żeby nie dać odprawy. Takiego zarządu ten bank nie miał jeszcze nieszczęścia mieć. Odpowiedz Link
enow4 Re: Praca w PKO BP SA 31.07.12, 07:50 exworker, to jest zarząd Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej, przecież o to chodziło wyborcom, wybrali peło a więc pośrednio obecny zarzad - liberałowie............ze nie określę dokładniej Odpowiedz Link
stopka63 Re: Praca w PKO BP SA 03.08.12, 14:56 I co Pan na to Panie Prezesie? - Menedżerze ROKU!!!! Odpowiedz Link
stopka63 Re: Praca w PKO BP SA 03.08.12, 14:57 A czy wiadomo też o tym, że części pracowników z terenu rozliczano polecenia wyjazdu slużbowego po 0,67 zł za km podczas gdy pracownikom Centrali wraz z nastaniem nowej Dyrekcji wg wyższej!!!! Od czego w takim razie jest DAW skoro sam łamie przepisy Odpowiedz Link
enow4 Cenzura?????? 26.07.12, 07:13 Proszę nie dyktować co kto ma pisać na Forum. Polityka kadrowa banku wobec "starych" pracowników to jeden wielki mobing. Czy opisywć ok. 10.000 przypadków? wszystkie jednakowe.............znaleźć sposób by pracownik zwolnił sie pracy. Odpowiedz Link
shes12 Re: Cenzura?????? 26.07.12, 21:29 W pełni zgadzam się z enow4. Natomiast nie rozumiem słów skutera44 "pójść, sprawdzić, skontrolować, zmienić, poprawić, itd." - chyba ma na myśli skontrolowanie pracowników kiedy siedzą po godzinach albo piszą raporty z inspekcji po nocach w domach - wtedy konieczna jest kontrola zwłaszcza czasu pracy. Co się zaś tyczy wcześniejszych wątków to skuter44 proponuję Ci porozmawiać z ludzmi z terenu - mniemam, że jesteś z DAW. Na dniach zmianę siedziby będą mieli ludzie z śląsko-opolskiego i tam 1/4 pracowników będzie dojeżdzać grubo ponad 100 km w jedną stronę do pracy - może wytłumaczysz czemu to ma służyć, jeżeli nie zgadzasz się z enow4? Odpowiedz Link
zuza442 Re: Cenzura?????? 18.08.12, 02:21 Tak, pousuwano treści postów: stopki63, enow4 i pip_1 widocznie treści w nich zawarte były dla kogoś bardzo niewygodne. Bardzo martwi fakt, że nawet na forum pracowników PKO BP Gazety nie można swobodnie wyrazić własnego zdania nt. metod zarządzania w Dep. Audytu Wew. zwłaszcza w odniesieniu do jednostek terenowych. Zastanawia jeszcze jeden fakt, czy rzeczywiście bezpośredni przełożeni nic nie mogą??, nie mają żadnych kompetencji czy swobody działania, np. przy organizowaniu pracy??? – jeżeli tak jest to w zasadzie nie są potrzebni, skoro wszelkie decyzje podejmuje Dyrekcja DAW w Warszawie. Najbardziej bulwersującym jest fakt zmiany siedzib audytorów (odległość od miejsca zamieszkania nierzadko około 100 km). Jest to ewidentny mobbing, który ma na celu „zmuszenie” pracownika do odejścia z pracy, a wszystko to w białych rękawiczkach i zgodnie z literą Prawa. Ponadto skrócono czas przeznaczony do wykonywania konkretnego zadania (inspekcji) – przecież badania dokumentów nie można wykonywać w systemie akordowym, każda sprawa jest inna i wymaga innego spojrzenia a jedną z cech audytora jest rzetelność. Następnie: dlaczego w tym roku nagle strasznie zwraca się uwagę na limity kosztów (w delegacji oznacza to konieczność spania w podrzędnych hotelach z drugą osobą, która, np. chrapie) a w zeszłym roku nie miało to aż takiego znaczenia??? – przecież polityka Banku w tym zakresie od lat jest taka sama. Opisane powyżej przypadki, stanowią tylko namiastkę metod zarządzania „terenem” w Dep. Audytu Wew. Odpowiedz Link
4cent4 Re: Praca w PKO BP SA 31.07.12, 09:09 Myśle, że Ci którzy jeszcze pracują nie zrobią tego, bo zależy im na pracy. Zgadzam się z gnom36, że najlepszym rozwiązaniem byłoby nagłośnienie sprawy na całą Polskę poprzez jakiś program, np. Uwaga, albo Sprawa dla Reportera lub obojętnie co. Odpowiedz Link
salgold Re: Praca w PKO BP SA 19.08.12, 10:19 Czytam posty i widzę że pisza też "naukowcy", którzy przytaczają regułki dot. mobingu. Myślę, ze to co dzieje się w DAW to wyzsza forma mobbingu.W DAW panuje zasada - jak nie naruszajac przepisów w tym zwłaszcza przepisów o mobingu, wykończyć pracowników? przejawia się to w dziwacznej organizacji pracy , w przenoszeniu siedzib do "koziej wólki" bez tłumaczenia korzyści płynacych ze zmian. Dziwne też jest zachowanie pani Dyrektor, pierwszej szefowej, która nie ma przyjemności spotykania sie i słuchania pracowników. Ewidentnie jest "spadochroniarzem" posadzonym na stołku by zrealizować okrutna politykę liberałów. Odpowiedz Link
exfreud Re: Praca w PKO BP SA 01.08.12, 09:56 Stowarzyszenie Centrum Antymobbingowe w Warszawie 03-752 Warszawa, ul. Radzymińska 56/5 tel. kom. 0-604-529-109, Hanna Firlej-Jackowska (prezes) www.antymobbing.republika.pl e-mail: antymobbing@op.pl Krajowe Stowarzyszenie Antymobbingowe 50-237 Wrocław, ul. Olbińska 18/5 www.mobbing.most.org.pl e-mail: office@mobbing.most.org.pl tel. kom. 0-606-371-919, Anna Makowska (prezes) Ogólnopolskie Stowarzyszenie Antymobbingowe OSA Adres tylko do korespondencji: 80-838 Gdańsk, ul. Warzywnicza 10C/7 tel. (058) 301 98 72 e-mail: osa_stowarzyszenie@wp.pl Stowarzyszenie Antymobbingowe Barbary Grabowskiej www.antymobbing.ngo.org.pl e-mail: k.sikorska@mobbing.gd.pl 80-850 Gdańsk, ul. Miszewskiego 17, III piętro, pok. 301 dyżur: wtorek 16.00-19.00 tel. w czasie dyżurów (058) 345-52-56, tel. kom. 0-501-29-11-76 Na Państwową Inspekcję Pracy raczej nie ma co w przypadku mobbingu liczyć, gdyż w wyniku kontroli inspektora trudno pracodawcy udowodnić tolerowanie mobbingu (często to zjawisko ma bardzo ukryte przejawy i osobie postronnej może wydawać się, że wszystko jest w porządku). Z tego powodu PIP swoje działania ukierunkowuje na edukowanie pracowników o tym zjawisku i przysługujących im uprawnieniach. Niezależnie od tego, przed jakim sądem pracy toczyć się będzie spór pracownika z nieuczciwym pracodawcą, wszędzie będzie stosowana zasada, zgodnie z którą postępowanie w sprawach o roszczenia pracownika ze stosunku pracy jest wolne od opłat sądowych. Odpowiedz Link
ktosmalowazny1 Re: Praca w PKO BP SA 01.08.12, 22:15 Odpowiadając na pytanie, czy centrala wie o tym, co się dzieje w komórkach terenowych. Wydaje się że to nieprawdopodobne, aby nie wiedziała, ponieważ jest głównym sprawcą tych sytuacji. To „Puławska” dysponuje budżetem na delegacje, to „Puławska” określa ramy czasowe, zadań które nam powierzają do wykonania. Od bezpośrednich przełożonych można coraz częściej usłyszeć, że oni nic nie mogą. Wydaje się, że mają coraz mniej kompetencji czy swobody działania, np. przy organizowaniu pracy (lub tylko tak nam to przedstawiają). Odnoszę wrażenie, być może subiektywne, że to również ofiary obecnego stylu zarządzania (co jednak nie usprawiedliwia wszystkich praktyk, przez nich stosowanych). Co do skierowania sprawy do PIP – pewnie by można. Niestety prawdopodobnie nikt, tego nigdzie nie zgłosi, bo nikt nie zaryzykuje utraty pracy - limit zwolnień na ten rok jeszcze się nie wyczerpał! Skierowanie sprawy do sądu pracy będzie równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę. Nie znam żadnej osoby, która zaryzykuje utratę zatrudnienia. Może Ci pechowcy, których już zwolnili i jeszcze zwolnią jakoś się zorganizują i spróbują zawalczyć? Strach jest jednym z najbardziej obezwładniajacych uczuć ludzkich, co w naszym przypadku pracodawca umiejętnie wykorzystuje. Odpowiedz Link
asiunia-d13 Re: Praca w PKO BP SA 19.08.12, 00:10 Pracuję w PKO od 11 lat i dotykały mnie różne przypadki "złośliwości" przełożonych, np. odmówiono mi 2 dni opieki przysługujących na dziecko (szok!), zmuszono mnie pod groźbą zwolnienia z pracy do napisania PODANIA o zmniejszenie wynagrodzenia, człowiek był młody i głupi i godził się na te wszystkie upkorzenia, i co ztego że jest ustawa antymobbingowa, i tak robią z nami co chcą, bo ludzie boją się, że stracą pracę, zwłaszcza w małych miejscowościach; człowiek sam nie zrobi nic, a mało kto ma odwagę przyłączyć się i powiedzieć NIE, to smutne ale prawdziwe Odpowiedz Link
enow4 Re: Praca w PKO BP SA 20.08.12, 06:53 Prezes PKO BP SA laureatem nagrody "Najlepszy menager na czas kryzysu" może nagroda zasłużona, ale czy prawda jest to co rzekli laureaci: "Laureaci nagrody zgodnie podkreślają, że relacje z pracownikami i wzajemne zaufanie to klucz do sukcesu" o jakie relacje chodzi i z jakimi pracownikami? - bez komentarza Odpowiedz Link
23lateks Re: Praca w PKO BP SA 03.09.12, 21:23 Ta nagroda to jakaś parodia może chodzi o to ,że najlepszy pracodawca powinien byc umieszczony w cudzysłowie o wtedy byłoby ok. Nigdy tak żle nie było w PKO jak za Pana Jagiełły więc o co chodzi ? Na pewno dobre znajomości . Odpowiedz Link
szar_amysz Re: Praca w PKO BP SA 14.09.12, 07:45 23lateks napisał(a): > Ta nagroda to jakaś parodia może chodzi o to ,że najlepszy pracodawca powinien > byc umieszczony w cudzysłowie o wtedy byłoby ok. Nigdy tak żle nie było w PKO j > ak za Pana Jagiełły więc o co chodzi ? Na pewno dobre znajomości . Watek ten jest poswiecony [b]zglaszaniu[/b][b] konkretnych przypadkow[/b] mobbingu a nie do swoich prywatnych dywagacji czy aluzji. Oswiadczam ze nie zamierzam tu prowadzic zadnej niemerytorycznej dyskusji a jedynie przypomniec o tym moim Przedmowcom. Pozdrawiam Odpowiedz Link
exworker Re: MOBBING w PKO BP SA - potakiwacz_mysz 21.09.12, 08:35 A kogo obchodzi, czy będziesz prowadzić "dyskusję" czy nie ? Poza tym nie ty decydujesz, co mabyć w wątku. Odpowiedz Link
mojzesz43 Re: Praca w PKO BP SA 22.08.12, 16:24 Masz rację tak jest. W mniejszych miejscowościach nie ma pracy dlatego pracodawca bezlitośnie i z pełną świadomością to wykorzystuje, przykład zmiana siedzib dla pracowników "terenu" Dep.Audytu Wew. tylko czemu to ma służyc? - chyba tylko doprowadzeniu do zwolnienia się z pracy, zwłaszcza, że część pracowników ma "nowe" siedziby oddalone o np. 100 km od domu w jedną stronę. Poza tym "nowe siedziby" były specjalnie remontowane i przygotowywane dla DAW z terenu (KOSZTY!!!) chociaż w niektórych budynkach stanowiących własność PKO stoją niezagospodarowane całe piętra z kompletnym umeblowaniem - niewymagające żadnego remontu. Czy ktoś może wytłumaczyć o co w tym wszystkim chodzi???? Odpowiedz Link
exworker Re: Praca w PKO BP SA 24.08.12, 09:05 Teraz widzicie, jak trudno jest wywalczyć coś mówiąc o mobbingu. To są działania prowadzone w białych rękawiczkach. Odpowiedz Link
mojzesz43 Re: Praca w PKO BP SA 22.08.12, 16:23 Masz rację tak jest. W mniejszych miejscowościach nie ma pracy dlatego pracodawca bezlitośnie i z pełną świadomością to wykorzystuje, przykład zmiana siedzib dla pracowników "terenu" Dep.Audytu Wew. tylko czemu to ma służyc? - chyba tylko doprowadzeniu do zwolnienia się z pracy, zwłaszcza, że część pracowników ma "nowe" siedziby oddalone o np. 100 km od domu w jedną stronę. Poza tym "nowe siedziby" były specjalnie remontowane i przygotowywane dla DAW z terenu (KOSZTY!!!) chociaż w niektórych budynkach stanowiących własność PKO stoją niezagospodarowane całe piętra z kompletnym umeblowaniem - niewymagające żadnego remontu. Czy ktoś może wytłumaczyć o co w tym wszystkim chodzi???? Odpowiedz Link
2sandra56 Re: Praca w PKO BP SA 09.10.12, 12:47 Panie Prezesie może zainteresuje się Pan w końcu jak zarządzany jest DAW. Pan uhonorowany tytułem MENEDZERA ROKU 2011 winien to wiedzieć najlepiej, ponieważ Departament Audytu jest w Pana pionie. 1.Przede wszystkim większość pracowników tzw.”terenu” nie miało od kilku lat podwyżek nawet tzw.inflacyjnych. Dlaczego? Nie wiadomo, nikt tego nie uzasadnia. 2. W sierpniu tego roku nastąpiła zmiana stanowisk, część pracowników „dostała” STARSZEGO AUDYTORA a część AUDYTORA. Jakie były kryteria awansu, nie wiadomo, nikt tego nie wyjaśnił. 3. Cały czas skraca się czas potrzebny do wykonania inspekcji w terenie, co sprawia, że trudno jest zdążyć z czynnościami końcowymi, tzn. z omówieniem wyników, napisaniem notatki. Powoduje to, że część pracy jesteśmy zmuszeni wykonywać po godzinach pracy, często w domach. Inspekcje sprowadzają się do „pracy na akord” i taśmową produkcją raportów. Czy o to chodzi? 4. Nastąpiła zmiana siedzib audytorów, często oddalona od 50-100 km od miejsca zamieszkania w jedną stronę. Celem było aby wszyscy z jednego zespołu siedzieli w jednym miejscu. Niestety spowodowało to ogromne utrudnienie w wykonywaniu obowiązków służbowych – pomijając już zupełnie kwestie dojazdów do pracy – cały czas , ktoś coś chce, coś komuś trzeba dać, coś za kogoś zrobić, wysłuchać setek telefonów, które nas nie dotyczą, jednym słowem warunki pracy uległy znacznemu pogorszeniu. Tak, że naprawdę zmiana siedzib „TO BYŁ STRZAŁ W DZIESIĄTKĘ” – tylko dla kogo? Na pewno, nie dla szeregowego audytora. Odpowiedz Link
precelek52 Re: Praca w PKO BP SA 08.10.12, 15:26 Dlaczego nikt nie widzi zwolnień połowy pracowników w Oddziale nr 7 w Krakowie.Czy to normalne że osoby,które przepracowały długie lata w tym Banku zwolniły się jedna po drugiej?W dodatku nikt nie mówi o mobbingu a przecież kwitnie w pełni.Władze Banku chowają głowę w piasek bo chcą się pozbyć starych pracowników? Odpowiedz Link
tola2009 Re: Praca w PKO BP SA 09.10.12, 00:31 Precelek52 przeczytaj, a znajdziesz odpowiedź biznes.interia.pl/wiadomosci/news/pko-bp-zainteresowany-ekspansja-w-regionie,1850232 To się fachowo nazywa cięcie kosztów. Ze mną stało się to samo ponad rok temu, odeszłam po 28 latach pracy. Odpowiedz Link
roz-a83 Re: Praca w PKO BP SA 15.10.12, 19:28 Cierpienie ludzi kogo to obchodzi jest źle a będzie jeszcze gorzej!!!!!! Odpowiedz Link
fiolek888 Re: Praca w PKO BP SA 22.10.12, 18:26 Witam Miałam tą "przyjemność" być pracownikiem PKO BP.Jak dla mnie to jakaś pomyłka. Pracowałam w oddziale 1 w Sosnowcu, gdzie miałam nad sobą 3 przełożone.Nie sądzicie, że jak na jeden oddział to trochę za dużo? Mam wrażenie że stanowiska stwarza się tam, na potrzeby znajomości a nie na potrzeby firmy. Poziom zarządzania jest na bardzo niskim poziomie. Kobieta, która została awansowana na kierownika sekcji niewiele sobą reprezentuje. Jedyne co jej świetnie wychodzi to krzyk i przekleństwa i oczywiście że tak brzydko powiem "sranie do własnego gniazda", byle zabłysnąć. Trzech przełożonych i codziennie co najmniej godzina w pracy stracona na "dywaniku", gdzie się słucha do czego się nas zobowiązuje. Ciągle jest mało, niezależnie od tego ile zrobisz. Nikt nie zapyta co mogłoby nam pomóc w sprzedaży, ciągle słyszysz tylko zobowiązuję panią, nie dotrzymała pani danego słowa, to jest nieakceptowalne, chyba chce pani tu jeszcze popracować itp. JEDNYM SŁOWEM JEDNA WIELKA PORAŻKA.Cieszę się że zdecydowałam się odejść. Jednak zdrowie jest najważniejsze. Oczywiście na koniec, jak składałam wypowiedzenie Pani pełniąca obowiązki dyrektora również pokazała swoją klasę. Nakrzyczała na mnie, że co ja sobie wyobrażam, że tak się zwalniam, przecież to jest nieakceptowalne!!!! Ale ugryzłam się w język i odeszłam z klasą, nie będę się zniżać do takiego poziomu, bo nie warto. Życzę tym, których to dotyczy podobnej decyzji. Pamiętajcie, zdrowie ma się tylko jedno Odpowiedz Link
gaja1951 Re: Praca w PKO BP SA 07.11.12, 17:25 Brawo, wreszcie może coś się ruszy w tej kwestii.Najlepiej nagłośnić to w mediach, może warto u redaktor Jaworowicz,Sprawa dla Reportera?Niechże wreszcie cała Polska się dowie, jak wygląda praca w PKO!!! Odpowiedz Link
nigdywiecejpko Re: Praca w PKO BP SA 23.10.13, 22:14 W pełni potwierdzam to co napisała fiolek888. Cała prawda. Pracowałem w tej firmie prawie rok, a w tym kołchozie - oddziale nr 1 w Sosnowcu - pełne 7 miesięcy. Stracony czas, reżim północnokoreański, mobbing z jakim się w życiu nie spotkałem. Poziom zarządzanie żaden - obecna główna dyrektor - osoba nadająca się do leczenia psychiatrycznego, a może nawet do zamknięcia w odosobnieniu, reszta zarządzających niewiele lepsza (chyba 5 czy 6 osób). Struktura - beton i kolesiostwo. Więcej zarządzających niż pracowników.Ciągłe wysłuchiwanie o zobowiązaniach, ciągle mało - to jest nieakceptowalne!!!, 100-150% nie wystarcza, najlepiej 300% normy. Kółko teatralne u pani Naczelnik, gdzie odgrywają się scenki sprzedażowe, niczym z planu filmowego i ciągłe analizy - 5 minut scenki i godzinna analiza - oczywiście po godzinach pracy. Pani Naczelnik tańczy jak jej zagrają na pierwszym piętrze. Siedzi za kasami i patrzy, notuje, potem przekazuje dalej. Można tam stracić zdrowie, poczucie godności i wartości, dziwię się, że jeszcze nikt z tym bajzlem nie zrobił porządku. Jakaś telewizja powinna tam wkroczyć i zrobić niezły materiał. Zachęcam. Urlop??? Żeby iść trzeba wykonać plan i jeszcze dostać zgodę chyba ze trzech osób. Po pierwszym dniu nowego kwartału już były telefony, że do końca dnia trzeba to i to założyć, że nie idzie Pan/Pani zgodnie z upływem czasu (??? - jakiś debilizm), proszę nie wychodzić z pracy dopóki Pan/Pani nic nie założy. Nikogo nie interesują tłumy ludzi, brak czasu, zmęczenie. Jak odchodziłem to wprowadzili tablice i zeszyciki. Koniec współpracy z PKO to coś dobrego co mnie spotkało, zdrowie najważniejsze i poczucie wartości. Odpowiedz Link
dziura_zabita_dechami Re: Praca w PKO BP SA 26.11.13, 10:31 Łatwo powiedzieć, ale pracy nie ma..... Odpowiedz Link
ktos-11 Re: Praca w PKO BP SA 26.01.14, 20:25 tak cała prawda i można by jeszcze cała książkę napisać o tym co się wyprawia w tej firmie z ludźmi.Rok można jeszcze wytrzymać -i to się wszystko odbije na zdrowiu a co powiedzą pracownicy ,którzy tam przepracowali dużo więcej,którym po nocach śnią się kierownicy i przełożeni,scenki sprzedażowe i wizyty menegerów/ci w wątpliwy sposób "pomagają "-raczej oczywiście zastraszają i stresują/ ,czy ktoś mi powie jak długo tak jeszcze będzie,dokąd to wszystko zmierza? firma ,która szczyci się swoimi dochodami wypłaca marne pensje pracownikom ,mobbinguje ,zastrasza,wykańcza ludzi psychicznie czy prezesi o tym wiedzą czy udają ,że nic się nie dzieje ,to jest naprawdę dobry materiał na książkę lub film w wersji horror,dziwię się ,że prasa i media na ten temat milczą... Odpowiedz Link
fajnytymoteusz Re: Praca w PKO BP SA 08.04.15, 11:47 takto prawda,pracowałam 18 lat i przeszłam tam prawdziwe piekło,jaka jestem szczęsliwa,że juz niepracuję w tym obozi e koncentracyjnym,to wyscig megazmutowanych szczurów.kolesiostwo,brak elementarnej kultury,szczególnie tych na stołkach,małych ludzików.szkoda mi straconych tylu lat ,teraz dopiero wiem,że żyję. Odpowiedz Link
fajnytymoteusz Re: Praca w PKO BP SA 08.04.15, 11:56 jak bardzo sie cieszę,ze mnie tamjuż niema, Odpowiedz Link
ramka2011 Re: MOBBING w ODDZIALE 1 W ZGORZECU 23.10.12, 18:58 Kolejny raz donoszę o szeroko stosowanym mobbingu w Oddziale 1 w Zgorzelcu. Poprzedni mój wpis został usunięty -domyślam się, że powodem tego było podanie z imienia Pani, która ten mobbing bezlitośnie stosuje. Współczucia dla całego zespołu koleżanek i kolegów. Odpowiedz Link
ramka2011 Re: MOBBING w ODDZIALE 1 W ZGORZELCU!!! 23.10.12, 19:00 ramka2011 napisał(a): > Kolejny raz donoszę o szeroko stosowanym mobbingu w Oddziale 1 w Zgorzelcu. Pop > rzedni mój wpis został usunięty -domyślam się, że powodem tego było podanie z i > mienia Pani, która ten mobbing bezlitośnie stosuje. Współczucia dla całego zesp > ołu koleżanek i kolegów. Przepraszam za literówkę, Oddział 1 w Zgorzelcu-woj.dolnośląskie Odpowiedz Link
wini35 Re: MOBBING w ODDZIALE 1 W ZGORZELCU!!! 23.10.12, 23:15 Te zwroty o nieakceptowalnym poziomie są chyba wszystkim znane. Ja osobiście nigdy nie usłyszałam pozytywnego słowa w PKO. Ciągle jest za mało, stale poziom jest niezadowalający, nieakceptowalny przez przełożonych. Rozśmieszył mnie tekst przy wypowiedzeniu, że to jest nieakceptowalne :-) Jak dla mnie, nieakceptowalne jest to, że nikt nie zwraca uwagi na to, że może faktycznie okres zimowy nie jest zbyt dobrym momentem na np.kredyt dla wspólnot bo kto w zimie robi remont budynku?! Lub firma czy osoba prywatna nie chce kredytu w PKO ponieważ dużo lepsza oferta, niższe oprocentowanie jest w banku obok. Ale oferta cenowa jest przecież nieważna. Ciekawe tylko dlaczego nasi przełożeni niejednokrotnie nie biorą kredytu w "swoim banku" tylko u konkurencji? Może jednak warunki cenowe mają w dzisiejszych czasach dużo większe znaczenie... Bardzo często również w naszym oddziale w Zgorzelcu, przełożeni nie mają pojęcia o technikach sprzedaży a nas rozliczają z tego. Zamiast żądać coraz więcej, może pofatygują się na rozmowy sprzedażowe z Klientami. Może zniżą się do poziomu marnego sprzedawcy i pokażą jak sprzedać OPI, czy np. kredyt gotówkowy z oprocentowaniem 13,99 kiedy u konkurencji jest 8,9%? Chciałabym raz posłuchać jak naczelniczka przeprowadza rozmowę z klientem. Myślę, że mogłoby to być żenujące. W oddziale 1 w Zgorzelcu był i jest nadal stosowany mobbing. Odpowiedz Link
fiolek888 Re: MOBBING w ODDZIALE 1 W ZGORZELCU!!! 24.10.12, 09:34 to smutne, ale w Sosnowcu wszystko jest nieakceptowalne. kolega przyszedł do pracy z zapaleniem oskrzeli, żeby poprosić o 2 dni wolnego i zamknąć swoje sprawy bieżące i również usłyszał z ust szanownej pani p.o dyrektora że jest to nieakceptowalne. Nakrzyczała na niego, że jak może brać wolne kiedy plan czeka na realizację, a nie pomyślała nawet przez chwilę, że przecież zamiast 2 dni urlopu mógł się poprostu wybrać na dwutygodniowe L4. ŻENADA!!!!!!!!!!!!Jak nikomu źle nie życzę, to takim ludziom należałoby się wiadro zimnej wody na opamiętanie Odpowiedz Link
wini35 Re: MOBBING w ODDZIALE 1 W ZGORZELCU!!! 24.10.12, 12:33 U nas było dokładnie tak samo. Przełożona wypominała kilku osobom zwolnienia i że to ich wina,że sprzedaż jest teraz na takim poziomie! Szok normalnie! A sami siedzą i wszystko co można cedują na innych. Nasza PO dyr. nie ma pojęcia, albo może ma właśnie, ile czasu zajmuje nam czasu na codzienne rozmowy, wypisywanie raportów ze spotkań, sprzedaży czy scenki! Może ktoś w końcu zajmie się tym mobbingiem w PKO BP SA. To jest horror jakiś, z każdej strony są sygnały że coś jest nie tak i zero przejęcia, jedno wielkie ZERO! W Zgorzelcu jest od dawna mobbing i myślę że będzie nadal. Współczuję tylko załodze z Bogatyni, bo wkrótce u nich będzie mobbing również bardziej odczuwalny... Odpowiedz Link
tse-tse35 Re: MOBBING w ODDZIALE 1 W ZGORZELCU!!! 24.10.12, 20:39 Piszecie o Oddziale w Zgorzelcu. To już norma u nas również w Poznaniu. Pewni ludzie nie powinni dostać nawet namiastki władzy. U nas mamy , taką która dopóki nie zobaczy łez znęca się równo. Potrafi tak zachowywać się nie tylko do pracowników. Tak jak traktuję swoją kierowniczkę to szkoda gadać . Nikt jej jednak nic nie zrobi bo robi to czego chce góra, a że ludzi szmaci to nie ma znaczenia. Najpierw zwolniła kupę ludzi a teraz jak ktoś zachoruje to jest total problem. Klienci już nie chcą do nas przychodzić tak długo muszą czekać. Odpowiedz Link
5kotek123 Re: Praca w PKO BP SA 24.10.12, 21:52 Ta praca odbiera chęci do życia ... ;-( Kazdy z mojego Oddziału jest wykończony psychicznie i najgorsze , ze nic nie można z tym zrobic !!! Odpowiedz Link
wini35 Re: Praca w PKO BP SA 07.11.12, 21:50 Co do mobbingu w Zgorzelcu to chyba coś nie tak... skoro jest wpis na forum o mobbingu a następnego dnia pewna osoba zwołuje zebranie na którym wprost mówi z wściekłością o tym właśnie wpisie na forum i grozi konsekwencjami za taki wpis! Osoba która ten wpis zrobiła musi się przyznać! bo co....?! Czy to nie mobbingu ciąg dalszy? Pohamuj się koleżanko tymi stwierdzeniami, jeżeli chcesz to zgłoszę to oficjalnie, myślę że konsekwencje dla ciebie mogłyby być dużo gorsze. pozdrawiam :-) Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 09.11.12, 07:16 Macie nowa Pnia Dyrektor w Z. od 1 listopada! Zgadza sie? macie szanse pokazac nowej szefowej, na czym Wam zalezy. Jesli Was ktos mobbuje, to idzcie razem do niej i powiedzie co Wam leży na watrobie. Jej, a nie tutaj. Bo to juz zaczyna byc dziwne, ze wszyscy Was mobbuja i nikt nic nie robi, tylko narzekacie. A jak juz cos sie zmieni, to jakby nic sie nie stało.. Dajcie nowej szefowej szanse i po prostu z nią wspolpracujcie. No kto ma Wam pomoc jak nie nowa Dyrektor? Odpowiedz Link
lukaj1953 Re: Praca w PKO BP SA 10.11.12, 05:54 następna Pani dyrektor też poleci!Też będzie stosowała mobbing w postaci wymogu sporządzania:tabelek,wpisywania kontaktów,telefonów,raportów ze spotkań i nie wyjdzie do klienta,bo zabraknie jej na to czasu!Też musi robić tabelki z tabelek!Ale te "narzędzia"zostały wymyślone aby nam wszystkim"pomóc" w sprzedaży nie przez dyrektora, naczelnika, tylko przez centralę!tam nikt nawet nie pomyślał,że to nam zabiera czas,ale pomoże i doprowadzi do celu. Definicja mobbingu brzmi inaczej! Zastanów się, o czym piszesz -to do"wini35" Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 10.11.12, 08:51 Nie płeć bzdur. Wiekszosc tych WASZYCH tabelek wymyślili geniusze z regionu. Odpowiedz Link
lukaj1953 Re: Praca w PKO BP SA 10.11.12, 09:19 Nie plotę,byłem na spotkaniu,na którym osoba z centrali pokazywała wstępne opracowanie tych rewelacji,przekonywała -jak to usprawni ,usystematyzuje pracę,głosy sprzeciwu potraktowane zostały stwierdzeniem:i tak to wejdzie w życie!Musicie się do tego przekonać. Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 10.11.12, 11:03 Więc powiedz ile masz Ty tych tabelek jaka to tabelka rzekomo usprawnia jakis proces. Tak konkretnie :) Odpowiedz Link
wini35 Re: Praca w PKO BP SA 10.11.12, 11:35 Nowa P. dyr. nie stosuje mobbingu. To kwestia podejścia, zarządzania, umiejętności rozmawiania z ludźmi i zmobilizowania ich do sprzedaży. Nowa osoba jest pomocna akurat. Natomiast wiem jaka jest różnica między mobbingiem a tabelkami, to do lukaj1953. Może Ty nie wiesz. Może po prostu nie był stosowany mobbing co do Twojej osoby a to już dwie różne sprawy. Jeżeli ktoś na ciebie krzyczy, wymusza, zmusza i poniża to jest mobbing! Może nie? To nie jest użalanie się. Ludzie są już zmęczeni tym podejściem. Jeżeli nie jest stosowany mobbing co do Twojej osoby lukaj1953 to nie wypowiadaj się w tym wątku ok? Co do nowej osoby w oddziale to właśnie chyba tak powinno wyglądać zarządzanie. Nie zamierzam się użalać nad sobą. Mam nadzieję na lepszą współpracę i tyle. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
pawel_622 Re: Praca w PKO BP SA 11.11.12, 14:53 A jak należy podejść do takiej ostatnio stosowanej przez CKP i komórkę Banku praktyki zwalniania ludzi? Opiszę to w skrócie: Dyrekcja danej komórki w porozumieniu z CKP przygotowuje zwalnianemu pracownikowi dwa dokumenty wypowiedzenia: jeden z zarzutami co do wykonywanych przez pracownika obowiązków (często wynikających z braku nadzoru przez ową dyrekcję) oraz słabą oceną pracowniczą, dokonaną przez bezpośredniego przełożonego i podtrzymaną (po odwołaniu) przez dyrekcję, drugi - to propozycja zwolnienia za porozumieniem stron na określonych warunkach (gorszych) przez PKO. Pracownik ma wybór: w pierwszym przypadku można by iść do sądu pracy - ale praktycznie w okresie dochodzenia swoich praw przed sadem i można założyć wygraną, pracownik nie może z takimi papierami nigdzie znaleźć pracy. Drugie rozwiązanie jest korzystniejsze w szczególności dla pracodawcy, bo nie musi wypłacać żadnych dodatkowych pieniędzy (np. jak w przypadku zwolnienia grupowego). Na ogół pracownik postawiony w takiej sytuacji bez możliwości dłuższego zastanowienia się (jest to rozmowa w obecności dyrekcji oraz pracownika kadr) wybiera drugą opcję. Opisana przeze mnie sytuacja miała miejsce ostatnio w centrali kiedy z jednego departamentu zostały zwolnione praktycznie w jednym czasie 4 osoby. Moje pytanie na Forum: Ile osób w oddziałach, spec. jedn. banku lub centrali zostało w ten sposób zwolnionych, uciekając przed oficjalnym zgłoszeniem tych osób w ramach zwolnień grupowych? Jeśli jest to dość duża grupa to może należy ten problem nagłośnić (nawet myślałem o mediach - podobnie jak to zrobili pracownicy chyba Millenium Banku kilka lat temu). Odpowiedz Link
koza-66 Re: Praca w PKO BP SA 11.11.12, 21:28 W czerwcu zostałam zwolniona po 20 latach pracy.Zwolnienie odbyło się tak jak pisze przedmówca.Pretekst banalny.Oddałam sprawę do sądu.Sąd uznał zwolnienie za bezzasadne,a ja poszłam na ugodę z pracodawcą.Tak jak mnie potraktowano nie chciałam już w tym banku pracować. Odpowiedz Link
mojesz443 Re: Praca w PKO BP SA 14.11.12, 14:48 Panie Prezesie, w nawiązaniu do artykułu biznes.interia.pl/wiadomosci/news/pko-bp-zainteresowany-ekspansja-w-regionie,1850232 mam pytanie, czy nastąpiła poprawa efektywności wewnętrznej poprzez centralizację czytaj zmianę kilku siedzib audytorów z „terenu”? Czy nastąpiła znacząca poprawa kosztowa dla Banku? Czy zainteresował się Pan ile km dojeżdzają pracownicy audytu do pracy a ich pensje nie zostały od kilku lat podwyższone? Może warto….. Odpowiedz Link
boogiemen Re: Praca w PKO BP SA 26.11.12, 12:54 W nawiązaniu do wcześniejszych postów dotyczących pracowników terenowych DAW i nie tylko to chcę Wam powiedzieć, że jestem po rozmowie z osobą zajmującą się na co dzień mobbingiem z Krajowego Stowarzyszenia Antymobbingowego w Łodzi. Wg stowarzyszenia za mobbing nie uznaje się tylko działań lub zachowań skierowanych przeciwko jednemu ale kilku pracownikom także. Pozwolę sobie krótko przytoczyć najprostszą – wg tej osoby - definicję - mobbing w miejscu pracy lub w związku z pracą polega na wrogim i nieetycznym, systematycznie powtarzającym się zachowaniu, skierowanym wobec jednej lub kilku osób, której rezultatem jest psychiczne, psychosomatyczne i społeczne „wyniszczenie” pracownika. Mobbing również bywa definiowany jako bezprawne, systematyczne i długotrwałe zachowania osób będących członkami pewnego zespołu ludzkiego, podejmowane bez powodów lub z oczywiście błahego powodu, skierowane przeciwko innym członkom grupy i godzące w ich dobra prawnie chronione, a mające na celu zmuszenie pokrzywdzonego do opuszczenia zespołu. Tak więc jak pisaliście wcześniej zmiana Waszych siedzib to nic innego tylko mobbing w czystej postaci. Mieli nadzieję, że sami zrezygnujecie – dając Wam siedziby oddalone nie wiadomo ile km od miejsca zamieszkania. Jeszcze jedna rada: wszelkie przejawy sprzecznych decyzji, których jesteście wykonawcami, praca w godz.nadliczbowych bez zapłaty za nią, wyjazdy w delegacje własnym samochodem lub innym środkiem lokomocji na własny koszt itd.itp, wszystko to notujcie z datą i opisem kiedy miało miejsce, może Wam się to przydać do udowodnienia mobbingu przed właściwymi organami, czego Wam osobiście nie życzę. Odpowiedz Link
andi.190 Re: Praca w PKO BP SA 18.01.13, 00:02 Bede wdzieczny za pomoc, moj znajomy dostal wypowiedzenie, zalezy mi na wsparciu, jak mozna dochodzic Swego w Sadzie. Prosba o kontakt na adzik8@op.pl Odpowiedz Link
zwolnionazpko Re: Praca w PKO BP SA 14.12.12, 13:06 Proszę o informacje czy Wasze wątki też są usuwane z Forum ? Odpowiedz Link
ukryty_wafel do zwolnionejzpko 14.12.12, 14:13 zwolnionazpko napisała: > Proszę o informacje czy Wasze wątki też są usuwane z Forum ? Czyje? Zwolnionazpko - Twój wątek przewija się przez to Forum i na Forach w całej sieci. Twoje kolejne wpisy są kasowane ze wzgldu na to, iż Twoje ogłoszenia łamią Netykietę a konkretnie te zapisy: - Nie publikuj ogłoszeń ani reklam! Do ich publikacji służą serwisy ogłoszeniowe lub wyznaczone fora. - Nie spamuj - nie zamieszczaj tej samej informacji w wielu miejscach. Informacja jaką Ty zamieszczasz jest dostępna na tym Forum w wątkach w jakich je zamieściłaś. Każdy kolejny, jak każdy spam, będzie usuwany. Odpowiedz Link
lauura1976 Re: Praca w PKO BP SA 15.02.13, 22:57 To tylko namiastka tego ,co dzieje się w tym obozie pracy ....Można napisać artykuł ,ale i całą powieść . Jest o czym opowiadać ,jak nasz najlepszy pracodawca wykorzystuje swych pracowników .Jesteśmy kasjerami ,doradcami ,archiwistami i telemarketerami . W tak zwanym międzyczasie mamy wykonywać telefony do klientów ,umawiać się z nimi na spotkania .Nikt tylko nie bierze pod uwagę ciągłych kolejek .Kiedy dzwonić ,na którą umawiać ,gdy ciągle jest kolejka ? Obowiązków przybywa ,mnożą się tabelki do wypełnienia ,a godziny pracy nie rozciągają się .Pracujemy więc po godzinach ,wręcz nie wypada wychodzić o czasie .Nie ma ewidencji godzin nadliczbowych ,nikt nie śmie o nią zapytać ,ale gdy trzeba wyjść w pilnej sprawie prywatnej trzeba wpisać się w ewidencję wyjść prywatnych ..O premię coraz trudniej ,bo plany coraz wyższe . Podobno trzeba nam jeszcze obniżyć wynagrodzenia ,bo firma ubożeje ,a my i tak będziemy pracować ,bo bezrobocie .W wynikach kwartalnych nie widać zubożenia ,ale to chyba dzięki oszczędnościom naszych szefów !!! Odpowiedz Link
skuter44 Re: Praca w PKO BP SA 23.02.13, 10:09 [i]Ogólniki.... ogólniki.... ogólniki . [b]Wpis nie spełnia oczekiwań Założyciela[/b] i nie pozwala na podjęcie likwidacji konkretnego przypadku mobbingu. Przypominam. Misja dla forum jest nastepująca:[b] Forum moje kieruję do wszystkich obecnych i byłych pracowników Banku PKO BP SA, którzy doświadczyli mobbingu bądź byli ich świadkami[/b] I jeszcze jedno . Część przykładów na "mobbing" dawanych w ostatnich wpisach nie stanowi mobbingu , zgodnie z prawem. Dlatego dla pogłebienia zjawiska mobbingu wybrałem informacje specjalistyczne o mobbingu. Po przeczytaniu poniższych (wybranych informacji ) o mobbingu można łatwiej porównać z sytuacjami jakie powstają w środowisku bankowym i zakwalifikowć je (bądź nie) do mobbingu..[/i] Zgodnie z definicją zawartą w art. Art. 943 k.p.[b] mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników[/b]. Dla pełnego zobrazowania czym jest mobbing warto w tym miejscu przytoczyć [b]również inne definicje[/b]. Uznaje się bowiem że [b]mobbing w miejscu pracy lub w związku z pracą polega na wrogim i nieetycznym, systematycznie powtarzającym się zachowaniu, skierowanym wobec jednej lub kilku osób, której rezultatem jest psychiczne, psychosomatyczne i społeczne „wyniszczenie” pracownika. Mobbing również bywa definiowany jako bezprawne, systematyczne i długotrwałe zachowania osób będących członkami pewnego zespołu ludziego, podejmowane bez powodów lub z oczywiście błahego powodu, skierowane przeciwko innym członkom grupy i godzące w ich dobra prawnie chronione, a mające na celu zmuszenie pokrzywdzonego do opuszczenia zespołu. W jeszcze innych definicjach mobbing postrzegany jest jako wszelkie niewłaściwe postępowanie, które przez swą powtarzalność czy systematyczność narusza godność lub integralność psychiczną bądź fizyczną osoby, narażając ją na utratę zatrudnienia lub pogarszając atmosferę pracy.[/b] [u]Objawy mobbingu[/u]: ciągłe, nieuzasadnione krytykowanie wykonywanej przez pracownika pracy, odbieranie pracownikowi bez uzasadnionego powodu prac, poleconych wcześniej do wykonania, nieprzyznawanie pracownikowi żadnych zadań do wykonania, wydawanie sprzecznych poleceń, polecanie wykonywania zadań poniżej umiejętności pracownika, zarzucanie wciąż nowymi pracami do wykonania w terminie, w którym obiektywnie nie da się ich zrealizować, unikanie przez przełożonego rozmów z pracownikiem, rozpowiadanie informacji o życiu prywatnym pracownika. [u]CECHY MOBBINGU[/u] Można wyróżnić trzy cechy charakterystyczne mobbingu: 1) stosowanie przez sprawcę (lub też sprawców) przemocy psychicznej - przez przemoc będziemy rozumieć wszystkie nieprzypadkowe akty godzące w osobistą wolność jednostki lub przyczyniające się do fizycznej lub psychicznej szkody osoby, wykraczające poza społeczne zasady wzajemnych relacji; przemoc może przybrać formę: fizyczną, seksualną i psychiczną; co do zasady w przypadku mobbingu mamy do czynienia z przemocą psychiczną, 2) cel, jaki zamierza zrealizować sprawca - poniżenie pracownika, co prowadzi najczęściej do odizolowania go w zespole, a następnie zwolnienia. 3) długotrwałość oraz częstotliwość – dwu krotne czy trzykrotne zdarzenia mogą nie mieścić się definicji mobbingu , mogą stanowić przejaw konfliktu; istnieją rozbieżności dotyczące okresu jaki musi obejmować dane zachowanie by uznać że występuje mobbing; niektórzy uważają że przemoc psychoiczna musi trwać około 6 miesięcy; na pewno nie można uznać za mobbing jednorazowego wyładowania złości przełożonego na podwładnym pracowniku, bez względu na naganność takiego zachowania; zatem, o tym, czy w danym przypadku miał miejsce mobbing, będą każdorazowo decydowały okoliczności faktyczne danego przypadku. [u]PRZYCZYNY MOBBINGU[/u] Definicja mobbingu nie wskazuje przyczyn z powodu których może nastąpić nękanie i zastraszanie pracownika, dlatego nie jest konieczne wykazanie żeby miało ono jakąś przyczynę, by kwalifikować je jako mobbing. Wyróżnia się jednak pewne grupy przyczyn sprzyjające wystąpieniu u mobbingu: 1) przyczyny społeczne, np. bezrobocie, stałe zagrożenie utratą pracy i skłonnościami, świadomego takiego faktu przełożonego, do zmuszania podwładnych do wykonywania wszelkich poleceń; przyczyną uczucia niepewności pracownika może stać się zatrudnienie go na czas ściśle określony, na umowy zlecenia lub umowy o dzieło, nie dając mu poczucia pewności, stabilności i bezpieczeństwa. 2) cechy zarządzającego organizacją - osoba o wyolbrzymionym poczuciu własnej wartości, przeceniająca swoje umiejętności i swoją wiedzę; dla części przełożonych szykanowanie pracownika jest sposobem na odwrócenie uwagi od własnej niekompetencji, 3) szczególna pozycja społeczna ofiary mobbingu - wystarcza często fakt, że osoba ma inny kolor skóry, wywodzi się z innego kręgu kulturowego lub jest innej narodowości; powodem może stać się także orientacja seksualna albo inna niż prezentowana przez przełożonego czy współpracowników hierarchia wartości albo przekonania religijne; częściej prześladowane są osoby niepełnosprawne czy też mężczyźni pracujący w sfeminizownych zawodach lub kobiety w zawodach uznawanych za typowo męskie. Warto zauważyć że dane (nie tylko dotyczące Polski) potwierdzają iż nie mobbing występuje częściej w sektorze publicznym niż w prywatnym. Stan taki, zdaniem niektórych autorów częściowo wynika z faktu, że „jednostki organizacyjne tego sektora nie podlegają weryfikacji rynkowej”. Mobbing ma sprzyjające warunki do występowania w tych miejscach pracy, w których istnieje silna hierarchizacja. Można tutaj przykładowo wymienić wojsko, policję, czy też szkoły wyższe. Brak kolegialności w podejmowaniu decyzji jest z pewnością także czynnikiem sprzyjającym zjawisku mobbingu. Mobbing szczególnie często może występować w zawodach, w których trudno jest ocenić w sposób obiektywny osiągnięcia pracownika. ..... Czynnikiem, który w Polsce w największym stopniu tworzy korzystne warunki do powstania zjawisk mobbingowych, jest wysoki poziom bezrobocia. Brak szans na zmianę pracy powoduje, że pracownicy godzą się na przymus psychiczny w miejscu pracy. ....... Kto jest narażony na mobbing: W Polsce na mobbing często narażeni są pracownicy ambitni, poświeceni pracy. Traktowani są często jako zagrożenie. Badania dowodzą również że mobbing często dotyka osoby sumiennie wykonujące swoje obowiązki, dla których praca jest niezmiernie ważna. Zaangażowanie się uczuciowe w pracę może stanowić doskonałe podłoże dla mobbingu. Z jednej bowiem strony, pracownik w sposób niezwykle bolesny będzie odczuwał wszelkie wymierzone przeciwko niemu działania, a z drugiej - przełożeni mogą obawiać się pracowników w sposób ponadprzeciętny angażujących się w pracę. [u]PRZEBIEG MOBBINGU[/u] Można wyróżnić cztery etapy przebiegu mobbingu. 1) konflikt w pracy, 2) nękanie pracownika, 3) eskalacja zachowań mobbingowych – naruszenie godności, 4) skrajne działania mobbingowe. Pierwszą fazę jak widać stanowi [b]konflikt w pracy.[/b] Pracownik najczęściej pozostaje w przekonaniu że konflikt rozwiąże. W tej fazie pracownik otrzymuje trudne do wykonania zadania a jego praca często spotyka się z nieuzasadnioną krytyką. Odpowiedz Link
lauura1976 Re: Praca w PKO BP SA 23.02.13, 19:48 To nie ogólniki i nie konkretny przykład mobbingu . To ogólna polityka banku .Wymaganie robienia kilku rzeczy w tym samym czasie ,to nie mobbing ? Przecież takie wymagania -niemożliwe do spełnienia ,wyniszczają psychicznie szczególnie osoby sumienne .Taki pracownik chciałby sumiennie wykonywać pracę ,ale jak np. przy klientach ma dzwonić do innych klientów i umawiać na godzinę, na wizytę ,gdy prawie ciągle jest kolejka .Kiedy ma wypełniać terminowo tabelki .Co ma w tym czasie zrobić z klientem przy biurku ?Przełożeni ( coraz liczniejsi ) nie biorą pod uwagę naszej pracy ,czasu poświęconego na obsługę bieżącą ,o tym nie wolno mówić ,bo jest złość w oczach i kąśliwe odpowiedzi .Widzą czarny tłum w oddziale a na koniec dnia rozliczają z wykonanych telefonów i innych nie wykonanych terminowo spraw .Nikt oczywiście nie pomoże ,bo kawa wystygnie a poza tym trzeba się nieustannie naradzać ,co z tymi nierobami robić ,jak ich jeszcze pogonić i zastraszyć .A spraw w detalu nie brakuje ,mamy przecież budować relacje z klientami . Dzwonić do tych ,którzy założyli konto jakiś czas temu .A gdzie: przekształcenia ,aneksy ,dyspozycje sppłat kredytów ,przelewy ,zlecenia ,obligacje , wyjaśnienia i oczywiście sprawy spadkowe !!! Jak można spełnić oczekiwania pracodawcy ,chyba nie obsługując klientów bezproduktowych ? Dlaczego mój wpis nie spełnia oczekiwać założyciela ? Odpowiedz Link
skuter44 Re: Praca w PKO BP SA 23.02.13, 23:09 Przecież [b]chodzi o to by na forum zgłaszać przypadki mobbingu/ konfliktów w konkretnych placówkach/ ogniwach banku (bez wymieniania nazwisk i stanowisk mobberów czy mobbingowanych)[/b] bo to gwarantuje, że zgłoszenie takie zostanie pilnie skontrolowane i mobbing zlikwidowany. Ostatnio w banku można też skorzystać [b]z instytucji whistleblowingu[/b]. Również Ukryty Wafel informował na forum, że może przyjąć indywidualne (zgłoszone na jego pocztę) informacje o nieprawidłowościach w banku i ( z tego co wiemy) spowodować odpowiednie interwencje. Nikt nie zabrania ogólnego przedstawiania na tym wątku problemów mobbingu w banku. Ale te ogólne narzekania na warunki pracy, złą organizację pracy, krytyka syatemu zadaniowania i rozliczania sprzedawców, itd - nie zawsze dotyczą mobbingiu. Dlatego wyraziłem swój pogląd nt. potrzeby uścislenia i ukonkretnienia wpisów na tym głównym wątku forum. Do ocen, opinii, pochwał, narzekań i krytyki jest przeznaczone całe forum, poza specjalnym, podczepionym wątkiem. Ale to jest moje zdanie przekazane z myślą o zwiększeniu efektywności wpisów na forum. Odpowiedz Link
lauura1976 Re: Praca w PKO BP SA 24.02.13, 00:11 Do kogo mamy zgłaszać mobbing ? Do mobberów ? Nakładanie coraz większej liczby obowiązków ,zmniejszanie etatów szeregowych pracowników i zwiększenie liczby dyrektorów to przecież nie wymysł na poziomie oddziałów , czy regionów.Coraz ostrzejsze rozliczanie ze sprzedaży wiązanej ,czy z potencjałów zdolności kredytowej klienta to też nie ten poziom .Gdzie szukać winnego za wymuszanie sprzedaży ,bo tak to trzeba nazwać ? CODZIENNIE słyszymy ,że jest niebezpiecznie źle ,będą plany naprawcze ,będą obniżenia wynagrodzenia ,co pare dni rozmowy sprzedażowe z kierownikiem , dyrektorem ,dyrektorem wiązkowym .Ile masz ,ile planujesz ,jak planujesz wykonać plan, jaka masz strategię ,scenki sprzedażowe i td .......Nie jesteśmy robotami ,mamy uczucia i odrobinę jeszcze godności ....Ale nikogo to nie obchodzi Jak ktoś padnie ,to powiedzą ,że był chory ,albo miał inne problemy .Przyjdzie następny i znów trochę wytrzyma ... Odpowiedz Link
skuter44 Re: Praca w PKO BP SA 24.02.13, 07:18 Moje tu starania by wyjaśnić/przypomnieć funkcję jaką spełnia na forum ten wątek okazują się nieskuteczne. W poprzednim swoim wątku wskazałem 3 miejsca zgłaszania przypadków mobbingu. No i co to daje ? [i]Laura nadal pyta i sobie zaraz odpowieda: Do kogo mamy zgłaszać mobbing ? Do mobberów ? [/i] Moja rola informatora przypominającego o możliwościach forum w zwalczaniu mobbingu została skończona. Nie chcę być posądzony o inspirowanie prowadzonych tu narzekań na warunki pracy. Odpowiedz Link
lauura1976 Re: Praca w PKO BP SA 24.02.13, 09:39 Nie ma żadnych możliwości zwalczania mobbingu przez pojedyńczych pracowników . Odpowiedz Link
skuter44 Re: Praca w PKO BP SA 24.02.13, 10:05 Lauuro1976. Jak możesz tak pisać. Przecież wiemy o tym (nieraz na forum Wafel informował i Założyciel wspomniał) , że w banku funkcjonuje kompleksowy system wykrywania, zapobiegania i zwalczania mobbingu. Być może dlatego , w ostatnim okresie, tak (w porównaniu do lat poprzednich ) mało tu zgłoszeń mobbingu. Prawdopodobnie zjawisko mobingu jest w skali małej a system bankowy zwalczania zjawiska skuteczny. Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 24.02.13, 10:56 Skuter, przestan tlumaczyc. Pani Laura albo jest przygnieciona obowiązkami. Albo wcale nie szuka pomocy a tylko chce sie wyzalić. Pozwól jej, moze przez to bedzie jej lżej. Podaleś wszystkie mozliwe drogi walki z mobbingiem. Zawsze istnieje mozliwosc zebrania dowodow na mobbing, przekazania anonimowym mailem lub poczta poslka do kilku departamentów w Centrali albo piszac tylko "mobbing" Warszawa. Pulawska 15, co gwarantuje nie tylko, ze taki list trafi gdzie trzeba (w komorce pocztowej wiedza gdzieto kierwac) i jeszcze ma sie zagwarantowana anonimowość na 100%, a jednak Laura z tego nie chce skorzystać. Wolno jej. Odpowiedz Link
lauura1976 Re: Praca w PKO BP SA 24.02.13, 11:56 Fajni jesteście ,ale taka Wasza rola ..... Ubawił mnie ten wpis z adresem.... Odpowiedz Link
szar_amysz Re: Praca w PKO BP SA 24.02.13, 12:45 Witaj Lauuro! Wczoraj czytalam Wasza polemike ze Skuterem i postanowilam sie nie wtracac z uwagi na to, iz On jasno i bardzo konkretnie napisal to o czym wielokrotnie dyskutowalismy tutaj na Forum. Przypomnial czym jest mobbing i bardzo jasno przedstawil droge walki z nim. Ty nie uwierzylas. Piszesz ze taka jest ogolna polityka Banku - to jest oczywista nieprawda, bowiem takie dzialania jak , zastraszanie czy szantaz, wymuszanie "pustej sprzedazy" ( czyli zle zarzadzanie) - prowadza w dluzszym okresie do zmniejszenia zyskow przedsiebiorstwa wiec absurdem jest takie myslenie. Postawilas za to tu konkretne - mysle kluczowe pytanie - kto jest winien takiej sytuacji? Dzisiaj postanowilam sie wtracic widzac Twoja reakcje na dlugie rzeczowe wypowiedzi Skutera oraz wskazowki dane Ci przez Ukrytego Wafla .. > Fajni jesteście ,ale taka Wasza rola ..... Ubawił mnie ten wpis z adresem.... Pytasz kto jest winien?? A widzisz swoje odpowiedzi??? Pozdrawiam Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 24.02.13, 15:18 A co Cie tak ubawilo? Bo wierzysz w to, ze Centrala wie co sie u Ciebie dzieje i nic nie robi? Nie, nie wie, bo skad ma wiedziec? Milczysz, nikomu nic nie mowisz, to skad Centrala ma wiedziec? Albo moze śmieszy Cie, ze ktos moze Ci pomoc? Mnie to nie śmieszy, bo jesli Ciebie to bawi, to jestes żałosna. Mysz, Skuter, dajcie spokoj. To ściema. Bo ktos, kto potrzebuje pomocy, nie odrzuca tej pomocy. Niepomozesz nikomu, jesli ktos tej pomocy nie chce. Odpowiedz Link
lauura1976 Re: Praca w PKO BP SA 24.02.13, 21:52 Tak jestem żałosna ,codziennie to słyszę (jest to tylko ubrane w inne słowa) .Czytałam ,że takie ataki personalne na forum są zabronione .Ja nikogo nie obrażam . Od kogo niby mam oczekiwać pomocy ? Od tych ,którzy narzucają coraz więcej obowiązków ? Od tych ,którzy redukują etaty szaraków , a mnożą etaty poganiaczy ? Może wytłumaczcie racjonalnie po co tylu dyrektorów ? W 21 wieku ,w dobie takich super systemów ,etaty dyrektorów ,którzy życzą sobie ,aby przepisywać w tabelki ( ok. 5 szt.) b.dobre moim zdaniem aplikacje ?A kontakty telefoniczne ,jak niby mamy to robić ,przy klientach ? Czy ktoś zdaje sobie sprawę ,jak to wygląda ? Kiedy mamy obdzwaniać tych klientów ? Czy ktoś bierze pod uwagę ,że klienci przychodzą do oddziału i załatwiają sprawy czasochłonne i bezproduktowe .Wiem są to okazje sprzedażowe ,super ,tylko jak znaleźć czas na inne obowiązki ? A co z archiwizacją b. czasochłonną ? Po co było liczenie czasochłonności różnych czynności ? W oddziale pracowników coraz mniej ,coraz częstsze zwolnienia ,bo nie wytrzymują psychicznie ,a obowiązków przybywa .To wina dyrektora oddziału ? Jak ma podzielić obowiązki ,kiedy ma ,, za krótką kołdrę '' ? Ogarnia mnie śmiech przez łzy ,gdy piszecie o zgłaszaniu mobbingu . Ależ gdzie tu mobbing ,masz zakres obowiązków ,masz punkt o wykonywaniu poleceń przełożonego ? No to o co chodzi ? To pracownik jest tylko żałosny .Pracodawca przecież najlepszy ! Odpowiedz Link
optim.us.prime Re: Praca w PKO BP SA 25.02.13, 04:54 Laura pisze o mobbingu systemowym. Organizacja pracy, procedury, przelozeni, powoduja mobbing sprzedazowy, gdyz oczekuje sie od pracownika rzeczy, co do realizacji ktorych nie ma mozliosci. A jak wiemy stawianie nierealnych zadan przed pracownikiem wyczerpuje znamiona mobbingu. Odpowiedz Link
skuter44 Re: Praca w PKO BP SA 25.02.13, 07:47 Nie kwestionuję Twoich spostrzeżeń. Co nie podważa w niczym treści przezemnie przekazanych w poprzednich wątkach. Jestem mobingowana " wg ustawy" zgłaszam tu [u]albo[/u] ne ogłaszam. Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 25.02.13, 16:17 Nie jesteś atakowana. Dodawanie obowiązków nie jest mobbingiem. Jeśli ktoś, coś robi bezprawnie, to każdy „ktoś” ma swojego przełożonego i zawsze możesz odwołać się wyżej. Redukcje etatów to naturalny proces, owszem bolesny dla tych co są redukowani i dla tych, co mogą oczekiwać, iż będą zredukowani, ale w naszym Banku wciąż trzeba redukować liczby etatów, bo skończyły się czasy prosperity, zadań jest więcej, ale ludzi jest za dużo. Dlatego są redukcje. Aby wiedzieć, kogo zredukować, daje się ludziom zadania, czasami więcej, i sprawdza się, czy ludzie są w stanie tym zadaniom podołać. Ty jak piszesz, nie dajesz już sobie rady i dlatego jesteś rozgoryczona. Boisz się też, że nie dając sobie rady, Ciebie zredukują. Jest to bardzo możliwe. Ale nie wiń za to ludzi, którzy tym zarządzają, bo nikt „Nie zabija kaczek, co złote jaja znoszą”, więc jeśli się redukuje to tylko tych, którzy się z pracą nie wyrabiają. Pracodawca ma do tego prawo. Jeśli więc ktoś wie, że jednym z kryteriów oceny, jest jego zdolność do wypełniania zadań – musi się starać. Jeśli nie daje rady, musi odejść. Z punktu widzenia każdego pracodawcy, jest to niestety norma. Dlatego ten kryzys niestety w pierwszej kolejności uderza w tych, którzy nie zadbali o swoje wykształcenie, potem tych, których pracę może wykonywać ktoś inny, a także tych, którzy już dalej pracy, którą wykonywali – kontynuować nie muszą, bo po prostu jest to nieefektywne. I nie ma się co obrażać, po prostu tak jest, że niektórzy z wiekiem, z pracą zaczynają nie nadążać za innymi i muszą odejść. Ja rozumiem, że dla Ciebie sprawiedliwe będzie, że zostają Ci, co nie dają rady, a odchodzą Ci, co dają sobie radę z tym samym co robią oni i Ty, bo pewnie dadzą sobie radę w każdej innej pracy. Ale z punktu widzenia Pracodawcy nie jest to rozsądne. Dlatego tylko Ci, co dają sobie radę, przetrwają, a Ci co sobie rady nie dają, niestety muszą odejść. Ja jak zobacze, że nie daje sobie rady z nakładanymi zadaniami, sam odejdę. Nie będę chciał doczekać chwili, kiedy jakiś młody chłopak powie mi: Wiesz, Twój czas minął, trzeba zrobić miejsce lepszym. Nie wiem o jakim regionie piszesz. Bardzo możliwe, że dochodzi do patologii i niepotrzebnego marnotrawstwa czasu i pieniędzy, w mnożeniu stanowisk. Nie jestem w stanie racjonalnie tu niczego wytłumaczyć, bo dla mnie to też bezsens, jeśli Dyrektorów się mnoży. Generalnie każdy proces w Banku ma swojego zarządzającego. Ale czy akurat do danego procesu, potrzeba kilku pracowników i dwóch dyrektorów? Myślę, że nie, jeśli pracę trzech dyrektorów może wykonywać jeden kierownik albo dyrektor. Tu masz rację. Dlatego sugerowałbym, aby takie przypadki, nawet anonimowo, opisywać i wysyłać listem do naszego Departamentu HR. Na pewno za przypadki, gdzie rozsądek się gdzieś zapodział, będą Ci wdzięczni. Co do przepisywania tabelek – pełna zgoda. Wszystko jest w systemach, tabelki są obarczone potężnymi bledami, nie odzwierciedlają stanu faktycznego i są zupełnie zbyteczne. CENTRALA ICH NIE POTRZEBUJE ZUPEŁNIE! Pisano to już wielokrotnie, ale niestety w Regionach idą na łatwiznę i za plecami wciskają Wam przymus tabelek. No ale jeśli ktoś nie krzyczy, siedzi cicho pod miotłą, to ja wcale się nie dziwię, że to co jest w systemach zamiast to analizować i z systemów wyciągać, przerzuca się na pracowników. Niestety tam gdzie są tabelki w Oddziałach, tam w regionach na stanowiskach analityków sprzedaży siedzą osoby niekompetentne. No ale znowu, jak nikt tego nie mówi wyżej, to faktycznie możesz się czuć sfrustrowanym tak jak Ty. Co do kontaktów telefonicznych, tak jak wyżej niestety to też obraz nędzy i rozpaczy, ale nie da się ukryć, że w ten sposób ktoś chce jakoś ludzi zmobilizować do bardziej efektywnej sprzedaży. No bez kontaktu z Klientem, nie ma sprzedaży. Czekanie na Klienta w oddziale i liczenie, że Klient sam się zdecyduje - ta metoda sprzedawania minęła jakieś 20 lat temu. Wielu osobom może się to wydawać dziwne, ale nie ma innej rady, jak docieranie do Klienta bezpośrednio. Dlatego ktoś postanowił tak sprawdzać, czy ludzie to robią. Inną metodą jest wiara w to, że ludzie sami to będą o tym myśleć. Że sami będą się motywować do przypominania sobie o rozmowach. Ja gdyby mi zależało na pracy, wiedząc, że moja efektywność zależy od tego ile sprzedają i jak dobrze sprzedaję, sam bym sobie planował ile wykonać musze telefonów, ile osób osobiście spotkać. Tak się po prostu wszędzie sprzedaje, nie tylko w naszym Banku. Tutaj takie „ciśnienie” sprzedażowe niestety pewnie jest skutkiem dwóch przyczyn: po pierwsze tego, że ludzie sami nie czują potrzeby cięższego pracowania z a tę samą płacę a po drugie, że jeśli czyimś obowiązkiem jest sprzedaż, to trzeba sprzedawać bo od tego zależy przyszłość i los każdego. Gdybyś pracowała w piekarni, na pewno też trzeba by było redukować ludzi i na pewno w pierwszej kolejności zwalniano by kiepskich piekarzy. A nie tych najlepszych, co sami sobie dają radę chleb upiec. Na pewno rozmowa przy Klientach tak iż słyszą oni naszą rozmowę, nie wchodzi w rachubę, bo trzeba chronić tajemnice bankową. Niestety Klient nasz Pan. Więc wszyscy musimy spełniać zachcianki klientów zgodne z ich prawami. Natomiast warto wykorzystać wizytę w oddziale, by zapytać się, w czym pomóc i spróbować sprzedać mu coś. Niestety będzie coraz gorzej. Pracowników będzie coraz mniej, pracy będzie coraz więcej. Dojdzie w pewnym momencie do sytuacji, kiedy okaże się, że więcej nie da się zrobić tą ilością ludzi. Już teraz są sytuacje, gdzie pewnych rzeczy „naprawdę nie da się kim i jak zrobić”. Wtedy dochodzi się do granicy wytrzymałości. System musi wtedy się zatrzymać i przyjąć pewną sytuacje i to system musi coś zmienić. Samo się nie zmieni. Niestety wiem, że to co napiszę, nie poprawi Ci humoru. Ale pozostaną najlepsi, najbardziej efektywni, najsilniejsi i tacy, którzy potrafią się dostosować do zmiennych okoliczności. Prawo Darwina skutkuje również w pracy zawodowej – tego prawa nie da się zmienić: przetrwają Ci, co potrafią się przystosować. Odpadają Ci, co tego nie potrafią. Ci którzy markują, udają, cwaniaczą, będą wcześniej czy później musieli pokazać, co potrafią. Jeśli nie będą potrafili, też odpadną. Ci co są niepotrzebnymi dyrektorami, którzy z jakichś układów i układzików, jeszcze się utrzymują, też jak popełnią błąd, jak nie dadzą rady, też odpadną. Taka jest rzeczywistość XXI wieku. Ten świat tak właśnie się zmienia, że trzeba nauczyć się przetrwać. Ja też polegnę w dniu, w którym już nie dam rady sprostać wyzwaniom stawianym mi przez mojego Przełożonego. Ponieważ nie liczę na cud, robię wszystko by ten dzień się przesunął ale nie w sposób zupełnie przypadkowy, ale zaplanowany. Świat żywych kieruje się prawem Darwina: przetrwają te jednostki, które sprostają wyzwaniom, posiadają najlepsze cechy, które pozwalają się przystosować do zmieniających się warunków. Ci co nie dają rady, odpadają. To brutalna prawda o naszym życiu. Ja się z tym pogodziłem. Tu nie chodzi o kwestie winy – nikt nikogo nie wini. Zwykle za głupotą, kryje się głupota. Możesz się śmiać przez łzy, ale z mobbingiem w naszym Banku się walczy. Ale nie wszystko co ludzie uważają za mobbing, jest mobbingiem. Śmieszy Cie to, co tu Ci ludzie radzą. Skuter Ci radzi i też źle? Z żadnej z tych propozycji nie skorzystałaś. Więc czego oczekujesz? No Czego? Cudu? Że ktoś czyta w twoich myślach? Nikt nie czyta. Myślisz, ze Twoje przekonania wystarczą, by ludzie uwierzyli w to, że jesteś mobbingowana? Rozsądny człowiek czeka na dowody mobbingu, bo można ludzi niesłusznie oskarżać. Nie wierzysz, że z mobbingiem się w Banku walczy? To Twój problem. Bo ja wiem, że się walczy. Wielu mobberów już za mobbing pożegnało się z pracą w naszym Banku. Inni odejdą, jak to co robią wyjdzie na wierzch. Odpowiedz Link
skuter44 Re: Praca w PKO BP SA 25.02.13, 16:44 Ta Twoja Waflu merytoryczna odpowiedź była bardzo potrzebna.... też dla wielu piszących na tym wątku. Wątek zawiera kilkadziesiąt konkretnych zgłoszeń mobbingu i po to on został przez Założyciela przyczepiony. Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 25.02.13, 17:42 Oby zostało to zrozumiane. Jestem jednak pesymistą w tej kwestii. Odpowiedz Link
lauura1976 Re: Praca w PKO BP SA 25.02.13, 19:42 Zrozumiane jest już dawno ,dlatego nie dziw się ,że nie zgłaszam mobbingu .Napisałeś całą okrutną prawdę i straszne jest to ,że uważasz ,że takie postępowanie pracodawcy jest normalne .Czy jest to humanitarne zarówno dla pracowników i komfortowe dla klienta ,którego obsługuje znerwicowany pracownik. Doradca ,który nie doradza tylko analizuje ,czego mu brakuje do planu .Piszesz to lekką ręką mając zdrowie .Gorzej, gdy zacznie go brakować -Tobie lub komuś z Twoich bliskich - będziesz śpiewał inaczej . A Tobie skuterku dobrze popierać takie tezy będąc na emeryturce wypracowanej jeszcze za dobrych czasów ,kiedy to ludzie mieli do siebie jeszcze wiele szacunku. My ,pracownicy dobrze znamy Waszą teorię ,ale dobrze ,że napisałeś ją Wafelku oficjalnie . Odpowiedz Link
szar_amysz Re: Praca w PKO BP SA 26.02.13, 08:09 Lauuro1976 auura1976 napisał(a): > A Tobie skuterku dobrze popierać takie tezy będąc na emeryturce wypracowanej je > szcze za dobrych czasów ,kiedy to ludzie mieli do siebie jeszcze wiele szacunku > . Nieladnie napisalas Skuterowi.. Bardzo nieladnie.. Trudno tu bowiem o bardziej zyczliwego czlowieka ludziom.. A pomoc wskazana przez niego odrzucilas rowniez.. Nie rozumiem.. Skuter ma akurat duzo szacunku do adwersarzy - zreszta ode mnie z wzajemnoscia :) Pozdrawiam Odpowiedz Link
szar_amysz Re: Praca w PKO BP SA 26.02.13, 07:46 Witaj Ukryty Waflu! ukryty_wafel napisał: > Oby zostało to zrozumiane. Wiesz, tak bym chciala, by tu na Forum Cie rozumiano.. Przeczytalam jednak komentarze do Twojego postu (nie tylko na tym watku) no i .. nie dosc ze zrobilo mi sie smutno, to ogarnelo mnie"lekkie" przerazenie.... Czasy sa dokladnie takie jak piszesz.. I zamykanie na to oczu, odpychanie tego ,wrecz wypieranie, zaprzeczanie rzeczywistosci nic nie pomoze.. Mozna Ci za ta prawde, ktora tu napisales nawrzucac, zwymyslac od roznych najgorszych.. odsadzic od czlowieczenstwa nawet, choc co to napisales to mowi do drugiego czlowieka tylko Przyjaciel........... Rzeczywistosc pozostanie... Widzisz - ja wole prawde - nawet ta najgorsza, brutalna - niz slodkie klamstwa. Jednak zdecydowanie jestem w tej mnieszosci - ludzie bowiem wola zludzenia, bo wydaje sie im ze wtedy jest latwiej zyc. Niestety - latwiej jest do czasu. Jesli prysna zludzenia - a kiedys to zawsze nastepuje - to psychika czlowieka znaczniej bardziej jest wtedy poturbowana... Jakie sa obecne czasy ja doskonale wiem. Jak ciezko Wam sie pracuje tez wiem pomino iz nie pracuje juz z Wami (choc zdaniem Ciuciubabki nie mam o tym zielonego pojecia). Jak spotykam sie z kolegami i kolezankami z mojego bylego Oddzialu - to lubimy powspominac stare czasy i ponarzekac na obecne... Choc faktem jest ze wspominam to co bylo coraz rzadziej i to nie dlatego ze nie lubie. Ktos niedawno powiedzial mi - tez Przyjaciel: "Sluchaj - za kazdym razem jak patrzysz wstecz - umierasz. Ogladnie sie w przeszlosc nic nie daje. Ogladanie sie za siebie ma sens tylko wtedy kiedy wyciagasz wnioski ze swoich bledow z przeszlosci po to by ich uniknac w przyszlosci. To co bylo nie wroci. Rozpamietujac to co bylo, powoduje, ze stoisz w miejscu a nawet cofasz sie. Zatrzymuje to Twoj rozwoj. Patrz na to co jest teraz i co bedzie. Idz naprzod. Idz i nie zatrzymuj sie." Twoje wpisy Ukryty Waflu powoduja, ze ja ide naprzod - z mozolem obecnie bo nie jest mi lekko w pracy, mam nalozone na siebie nowe zadania i obowiazki, ktorym musze sprostac - ale ide. I za to - wielkie dzieki. wdzieczna za kazde slowo Szara Mysz Ps. Acha - prosze nie czuj sie skonfundowany nawet odrobinke moim wpisem, ja dobrze wiem, jakie moga byc reakcje na te moje wpisy i jakie wyciagniete wnioski. I choc nie rozumiem tego - naprawde przywyklam :) Odpowiedz Link
nimfa09 Re: Praca w PKO BP SA 25.02.13, 20:33 ale wafelku napisałeś poemat........ ale może ustosunkuj się dokładniej do tych redukcji......, gdyż jak obserwuję z autopsji to redukuje się zawsze pracowników z samego początku ogniwa, a tworzy bezsensowne stanowiska dla darmozjadów, różnego typu kierowników i menedżerów. W oddziałach jest wiele obowiązków zapleczowych o których się nie mówi, nawet żadna rewizja tego nie wytknie, jak te czynności są czasochłonne. Sama archiwizacja dokumentów, kartka po kartce przy opornie mielącym systemie. A odnośnie sprzedaży, czy Wy w tej centali macie pojęcie, ile trawa przygotowanie produktu od A do Z, włącznie z przeczytaniem całej umowy przez klienta i jej zarchiwizowaniem???? Są kredyty, na których przygotowanie brakuje 8 godzin pracy, a jeszcze w tym czasie należy przeprowadzić kilkanaście spotkań sprzedażowych i telefonicznych........ A tak przy okazji, skoro mamy wychodzić do klientów to może zacząć od dyrektorów sprzedaży na ich bezpośrednią sprzedaż, gdyż na razie zbijają kabzę na tworzeniu tabelek i obdzwanianiu nas z poleceniami co mamy wykonać w danym okresie, aby oni wzięli dobrą premię. Są mobilni, mają samochody służbowe, laptopy itp. tylko ich wysłać do klienta, tak jak jest w innych bankach, a nie nabijaja sobie kieszenie naszą ciężką pracą. Odpowiedz Link
malediablatko Re: Praca w PKO BP SA 25.02.13, 20:46 Nic dodać nic ująć...ale ONI tego nie pojmują. Odpowiedz Link
lauura1976 Re: Praca w PKO BP SA 25.02.13, 20:54 Niestety świetnie pojmują ......Jak się ,,zedrzesz '',to kopa w .... Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 25.02.13, 22:44 Pojmują, doskonale sa zorientowani. A niektore wypowiedzi osob bedacych reakcja na to co napisałem sa dowodem na to, ze rozumieją to bardziej niz Ty i inni. No ale coz, podjąłem sie proby wytłumaczenia i zamiast tego usłyszałem pare cierpkich slow. Dzieki... Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 25.02.13, 22:40 nimfa09 napisał(a): > gdyż jak obserwuję z > autopsji to redukuje się zawsze pracowników z samego początku ogniwa, Masz prawo tak sadzic. Z Twojego punktu widzenia zapewne tak jest. Ja z autopsji nie moge powiedziec nic poza tym, ze z pracownikow, z którymi ja zaczynałem prace w Banku zostali nieliczni. I było tak w wielu innych firmach, w ktorych pracowałem. Czasy, kiedy ktos zaczynał prace w jednej firmie i w niej kończył swoja karierę zawodwa dawno minęły. > a tworz > y bezsensowne stanowiska dla darmozjadów, Wiesz, ja bym był bardzo ostrożny w takich ocenach. Ja na przykład niewiem co robia niektore osoby w Banku, ale nie oceniam ich jako "darmozjadow" - Jesli ktos niczyje robi wczesniej czy pozniej taki ktos wypłynie i mu sie podziekuje za generowanie kosztów. Natomiast jesli taka ocena wynika z braku wiedzy o tym ci robia, to jest to krzywdzące. >różnego typu kierowników i menedżerów Rozumiem, ze Ty. Je potrzebujesz szefa, dyrektora, szefa pionu i prezesa, bo wiesz wszystko i ci ludzie nie sa Ci do niczego potrzebni? Rewolucyjne podejscie. > . W oddziałach jest wiele obowiązków zapleczowych o których się nie mówi, nawet > żadna rewizja tego nie wytknie, jak te czynności są czasochłonne. Ale jesli tego nikt nie widzi i nie mowi, to czy ktos to nazywa marnotrastwem? Nie. Generalnie jest tak, ze jak czyjąś praca dla jednych wydaje sie niewidoczna, to albo jest to złudzenie, albo przewrazliwienie. Ty tez nie widzisz wszystkiego, takze pracy osob, o ktorych mowisz "darmozjady" > Sama archiwi > zacja dokumentów, kartka po kartce przy opornie mielącym systemie. Generalnie praca jest trudna. Nie słyszałem, by komus płacono za nic nie robienie. > A odnośnie s > przedaży, czy Wy w tej centali macie pojęcie, ile trawa przygotowanie produktu > od A do Z, Wydaje mi sie, ze tak. Nie dam jednak uciąć sobie głowy za kazdego pracującego w Centrali. Jest tam pare osob, ktore czasami moga sprawiać wrazenie, ze żyją w innym swiecie, ale wiekszosc ludzi przynajmniej pracujacych przy produktach o tym wiedza. >włącznie z przeczytaniem całej umowy przez klienta i jej zarchiwizow > aniem???? Tak. Dla wielu ludzi jest to znane. >Są kredyty, na których przygotowanie brakuje 8 godzin pracy, a jeszcz > e w tym czasie należy przeprowadzić kilkanaście spotkań sprzedażowych i telefon > icznych........ Tak. O tym niektorzy tez wiedza. I wiedza. Ze zdecydowana wiekszosc pracownikow sobie z tym radzi. > gdyż na razie zbijają > kabzę na tworzeniu tabelek Niewiem juz ile razy napisałem, ze tworzenie tabelek jest bezsensowne. Ale czy ty znasz wszystkich dyrektorw sprzedazy? To jest interesujące, ze wiesz tyle o ich pracy? Skad? > i obdzwanianiu nas z poleceniami co mamy wykonać w > danym okresie, aby oni wzięli dobrą premię. No jesli nie obdzwonisz, to nie dostaną premii. To chyba logiczne,mczym nie? A Ty jak nie bedziesz pracowac, to premie dostaniesz? >Są mobilni, mają samochody służbowe > , laptopy itp. tylko ich wysłać do klienta, tak jak jest w innych bankach, a ni > e nabijaja sobie kieszenie naszą ciężką pracą. Rozumiem, ze bez nich pracowalabys bardziej efektywnie, lepiej i z większym zyskiem dla Banku? No to napisz jak by to było mozliwe? Na pewno ktos to przeczyta i jesli masz racje, zmieni to od reki. Bo przeciez nie wierzysz, ze ktos wydaje kupę kasy na tych dyrektorw, ich laptopy i samochody nie licząc kosztow, zysków i strat? Wiec pisz i sie nie krępuj. Sam jestem ciekaw Twoich propozycji. Odpowiedz Link
jeszcze_bedzie_przepieknie Re: Praca w PKO BP SA 26.02.13, 10:41 ukryty_wafel napisał: > Dodawanie obowiązków nie jest mobbingiem. W przypadku nadmiernego obciążenia pracownika kiedy obiektywnie nie jest on w stanie się z tego wywiązać [u]jest mobbingiem[/u]. Powoduje zaniżoną samoocenę i strach przed zwolnieniem. Jest to chyba najczęściej spotykane narzędzie mobberów. Wskazują na to badania CBOS-u z 2002 o szykanach w pracy. Najwięcej szykanowanych pracowników wskazało na zmuszanie do pracy po godzinach. A teraz to o czym pisze lauura1976. Posłużę się również Twoim cytatem: > Niestety będzie coraz gorzej. Pracowników będzie coraz mniej, pracy > będzie coraz więcej. Dojdzie w pewnym momencie do sytuacji, kiedy okaże się, ż > e więcej nie da się zrobić tą ilością ludzi. [u]Już teraz są sytuacje, gdzie pewny > ch rzeczy „naprawdę nie da się kim i jak zrobić”[/u]. Wtedy dochodzi si > ę do granicy wytrzymałości. [u]System musi wtedy się zatrzymać i przyjąć pewną syt > uacje i to system musi coś zmienić. Samo się nie zmieni.[/u] Czyli sam piszesz, że już teraz są sytuacje gdzie obiektywnie jest za dużo obowiązków i winny jest "system" cokolwiek to znaczy ;) Raczej nie są to incydentalne przypadki bo jeśli system "nawala" w jednym miejscu to zwykle dzieje się to samo w innych podobnych. To właśnie "system" lauura1976 uważa za mobbera bo to "system" redukuje zatrudnienie i określa plany i obowiązki. Zauważ, że tutaj nadmierne wymagania (mobbing?) są skierowane do wszystkich podwładnych "systemu" czyli dyrektorów, kierowników i zwykłych pracowników. Stąd trudność dla pracowników z ustaleniem kto jest katem a kto ofiarą, szczególnie, że ich przełożeni przyjmują właśnie rolę ofiar pokrzywdzonych przez "system" na równi z pracownikami. Dość skuteczna manipulacja po której pracownik traci orientację i nie zauważa kto naprawdę jest jego osobistym mobberem. Uważam, że wypowiedź lauura1976 może być traktowana jak zgłoszenie mobbingu. Mobbingu "systemowego" o zasięgu większym niż tylko Jej oddział, mobbingu w którym pracownikowi trudno jest ustalić winnego bo winny jest (wg niego) właśnie "system". Myślę, że ludzie odpowiedzialni za "system" i za zapobieganie mobbingowi powinni zwrócić większą uwagę na takie sygnały i jak sam piszesz "to system musi coś zmienić". To już chyba ten czas... > Skuter > Ci radzi i też źle? Z żadnej z tych propozycji nie skorzystałaś. Więc czego o > czekujesz? No Czego? Cudu? Jak już wyżej napisałem, myślę, że lauura1976 uważa, że nic się nie da zrobić bo "system" jest nie do ruszenia... Rozumiem to ale osobiście uważam inaczej. Myślę, że trzeba i da się z tym walczyć. Przede wszystkim należy uświadomić sobie kto jest naszym najbliższym mobberem czyli np. dyrektor, naczelnik i podjąć działania w stosunku do nich. Dlaczego to robią? To nie jest sprawa pracownika. To sprawa między dyrektorem i systemem... ;) Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 24.02.13, 10:50 lauura1976 napisał(a): > Nie ma żadnych możliwości zwalczania mobbingu przez pojedyńczych pracowników . Nie jest to prawda. Nawet tego. Je sprawdziłas a juz stawiasz tezy i do tego nieprawdziwe. Nieładnie to z Twojej strony. Odpowiedz Link
5gosia1234 Re: Praca w PKO BP SA 26.05.13, 00:50 Witam wszystkich obecnych jak i byłych pracowników PKO BP. Jestem jeszcze pracownikiem PKO BP, pisze jeszcze ponieważ w tym tygodniu złożyłam wypowiedzenie. Zaczęłam pracę w grudniu, bardzo cieszyłam się, że mimo dużej konkurencji wybrano moja osobę. Czułam się wyróżniona i robiłam wszystko aby przełożeni nie żałowali swojej decyzji. Już na samym początku mojej pracy w banku, po tym co zobaczyłam zastanawiałam czy to ze mną, czy z tym co zobaczyłam jest coś nie tak....A mianowicie demotywacja pracowników, mobbing, straszenie zwolnieniem. Pytałam pracowników dlaczego pozwalają sobie na takie traktowanie, to w odpowiedzi usłyszałam że liczą na to że w końcu nowy pracownik, o tym co się dzieje wyciągnie na światło dzienne. Ale co ja mogę?! Jestem bezsilna...ale jednocześnie silna w tym że odeszłam. Nie chce w przyszłości wyglądać i czuć się tak jak moje koleżanki i koledzy jako bezwartościowe, nic nie warte osoby z poczuciem niższości bez prawa do obrony własnego zdania. Bardzo zależało mi na tej pracy i ubolewam na tym że bank który szczyci się jednym z najlepszym pracodawców wśród banków i tytułuje się Bankiem Polskim w ten sposób traktuje pracowników. Przyszłych pracowników zachęcam do zapoznania się z opiniami na temat pracy w PKO BP na forach a później na podjecie decyzji o pracy, aby nie byli tak rozczarowani jak ja. Odpowiedz Link
lauura1976 Re: Praca w PKO BP SA 26.02.13, 22:02 To nie czasy ,to nie systemy tylko LUDZIE ! Jak można uważać ,że poniżanie ,wyzysk ludzi to coś normalnego .Jak można mieć takie średniowieczne poglądy o selekcji naturalnej ! I jeszcze uważać się za osobę postępową . Co mają ze sobą zrobić ci ,,wyssani '' głównie psychicznie przez naszego najlepszego pracodawcę ? .Kto taki ,,złom '' przyjmie do pracy ? Najlepiej wykorzystać kogoś w najlepszych latach jego życia ,a później stwierdzić ,że już się zużył i pożegnać .Dokąd zmierzamy takim myśleniem ? Do cywilizowanego świata ,czy do dzikiego wschodu ,czy trzeciego świata ? Tak nasz kraj dziczeje ..... Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 26.02.13, 23:12 lauura1976 napisał(a): > Jak można uważać ,że poniżanie ,wyz > ysk ludzi to coś normalnego . Ja nie uwazam tego za cos normalnego. Nienormalne jest to, ze np. Mobilizowanie do pracy ktos moze uwazac za nienormalne czy ponizajace. Ponizajace moga byc formy w jakich ktos zachęca kogos np. Do bardziej intensywnej sprzedazy. To, ze komus sie mowi, ze ma wiecej sprzedawac nie jest ponizajace. >Jak można mieć takie średniowieczne poglądy o sele > kcji naturalnej ! I Chyba jednak nie zrozumiałaś tego co napisałem. Dobór naturalny to nie średniowieczny pogląd, tylko prawo natury. Ja np. Nie zrobie wielu rzeczy, jakie zrobia lepiej ode mnie zdecydowanie młodsi i lepiej wykształceni ludzie. Dopóki jeste, lepszy od nich, i pod względem wiedzy, doswiadczenia oraz mozliwosci, moge byc spokojny o swoja przyszlosc. W momencie, w ktorym zaczynam popełniać bledy, wiedza nie wystarcza a mozliwosci sie kończą, ja rozumiem, ze po prostu czas zrobic miejsce lepszym, sprawniejszym i młodszym. To jest naturalne i normalne. >jeszcze uważać się za osobę postępową . No takie jest zycie. > Co mają ze sobą zrobić ci ,,wyssani '' głównie psychicznie przez naszego najlep > szego pracodawcę ? Wiesz, dokonałas pewnego wyboru. Zdecudowalas sie pracowac w tym banku tak długo jak było to mozliwe. Kiedy odkrywasz, ze juz ci jest za ciezko, ze nie dajesz rady, to sygnał dla Ciebie, ze dochodzisz do swoich granic mozliwosci. Jesli firma ma dla Ciebie miejsce bys swoja wiedze i doswiadczenie przekazywana innym, masz jeszcze mozliwosc pracy. Ae jesli ktos inny jest od Ciebie sprawniejszy, bardziej kompetentny, trzeba sie pogodzić, ze czas albo samemu odejsc i zmienic prace albo pogodzić sie z rzeczywistością, iz w pewnym wieku nie da sie po prostu zrobic czegos ponad mozliwosci. > .Kto taki ,,złom '' przyjmie do pracy ? Juz to kiedys tłumaczyłem, wiec w wielkim skrócie. Naiwnoscia jest myślenie, ze Czlowiek jest w stanie przepracowac całe zycie w jednym fachu a jeszcze lepiej u jednego pracodawcy. Dzisiaj to mało prawdopodobna perspektywa. Jesli tak myslalaś popełnilas blad. Dlatego jesli mozesz, musisz sobie stworzyć alternatywę, zdobywać doswiadczeje, wiedze pozwalająca Ci robic cos, co da mozliwosc zycia, zarabiania proporcjonalna do swoich mozliwosci i wieku. Dlatego warto cały czas sie uczyć, zmienic prace, podejmować sie roznych wyzwań by byc przygotowanym takze na to, ze codziennie ktos moze nas np. zwolnić. > Najlepiej wykorzystać kogoś w najlepszych latach jego życia ,a później stwierd > zić ,że już się zużył i pożegnać . Nikt tu nie twierdzi, ze to jest najlepsze rozwiazanie. Najlepsze rozwiazanie, to awans, czyli wykorzystuje sie wiedze, doswiadczenie by ludzie te wiedze przekazywali szkoląc innych, ucząc, zarządzając, prowadząc projekty, podejmując sie pewnych nowych pomysłów, etc. Problem w tym, ze nie wszyscy sieci tego nadaja. Nawet to co piszesz pokazuje, ze pewnych rzeczy po prostu nie wiesz, dlatego wyzywasz mnie od ciemniakow. Niestety nie da sie wszystkich wykorzystac. Czesc ludzi jesli nie daje rady, nie ma kompetencji, ktore organizacja potrzebuje, musza miec swiadomosc, ze moga niestety odejsc. >Dokąd zmierzamy takim myśleniem ? Cała nasza cywilizacja rozwija sie poprzez innowacje oraz dążenie do rozwiązywania problemow, unowowoczesniania i modernizacji tego, co juz nie jest takie sprawne. W naszym swiecie ludzie wiedza, ze na przyszlosc pracuje sie całe zycie, a nie po 40-tce. Ja po studiach juz wiedziałem, ze nikt tak o mnie nie zadba, jak ja sam. Dlatego zawsze liczyłem na siebie. Nie na cuda. Nie na specjalistów, ale licze i liczyłem na siebie. Widzac, ze starzejemy sie, zakladalem i zakładam, ze któregoś dnia bede musiał odejsc z pracy, bo po prostu nie dorównać młodszym, madrzejszym, sprawniejszym ode mnie ludziom. Dlatego pracowałem nad tym, by moze juz w niedalekiej przeszlosci pomimo tego, iz latka lecą, jednak przygotować sie na ten dzien. I jestem gotowy. Twoj problem polega na tym, ze wciaz liczysz na to, ze stanie sie cud a ty sama nie bedziesz musiała nic robic, a ktos Ci pomoze. Oczywiscie, masz prawo na to liczyc, ja nie licze na to. Ja licze tylko ma siebie. > Do cywilizo > wanego świata ,czy do dzikiego wschodu ,czy trzeciego świata ? Do cywilizowanego swiata. Ale niestety jeszcze wiele rzeczy trzeba zmienic w świadomości szczegolnie ludzi obecnie w kategorii 50+. Bo podstawowej zdolności do przetrwania tej kategorii to totalny brak zdolności przewidywania. Wiesz odnośnie bankowości, pewnie jest u nich najlepsza na swiecie, ale wiedza z innych dziedzin potrzebnych by zyc i w tej rzeczywistosci sie dobrze obracać to juz masakra. A kazdy, kto próbuje i, pomoc to zrozumiec nazywany jest np. "Ciemniakiem" lub porównywany jest do faszystow. > Tak nasz kraj dz > iczeje ..... Nie. Nasz kraj wychodzi z dziczy. Ale niestety tak wiele w ludziach zniszczył socjalizm i lata komuny, ze nijak nie sa w stanie zrozumiec tegorocznego sie dzieje. Tubie zgadzam z LS. Tischnerem, ktory mówił, ze cierpienie homo sovieticusa jest skutkiem braku jego przygotowania Na otrzymanie daru wolności. Homo sovieticus, to Czlowiek, ktorego zycie ukształtowały czasy socjalizmu. Tak w kwestii wyjasnienia pojęć by znowu ktos nie poczuł sie obrażony. Odpowiedz Link
zocha37 Re: Praca w PKO BP SA 27.02.13, 15:05 ukryty_wafel napisał: > lauura1976 napisał(a): > >Jak można mieć takie średniowieczne poglądy o sele > > kcji naturalnej ! I > > Chyba jednak nie zrozumiałaś tego co napisałem. Dobór naturalny to nie średniow > ieczny pogląd, tylko prawo natury. Te poglądy to socjodarwinizm tzn. pogląd socjologiczny, którego ojcem był William Graham Sumner.Zasady ewolucji Darwina rozciągnięto na życie społeczne ludzkich zbiorowości. Należy uznać istnienie takich poglądów, ale to nie znaczy, że trzeba je uznawać za swoje i pozwalać innym, aby te poglądy nam narzucano i zmuszano do ich respektowania. Co one oznaczały ? Ano min. to : "Aby prawa ewolucji – przetrwania najsilniejszych, doboru naturalnego itp. – działały bez przeszkód, pole walki musi być wolne od ingerencji państwa, która jest sprzeczna z naturą. ci, którzy przegrywają w walce o przetrwanie – bezrobotni, bezdomni, analfabeci, nędzarze – sami są sobie winni i nie zasługują na pomoc i współczucie " "Sumner twierdził, że prawa natury obowiązują w społeczeństwie i faktu tego nie da się zmienić dekretami reformatorów. W wyniku konkurencji najlepiej przystosowani, najskuteczniej wydzierający przyrodzie bogactwa i oferujący je innym ludziom, będą osiągali sukces, a ludzie nieskuteczni i leniwi będą skazani na biedę. Ci, którzy będą próbowali zmienić ten stan rzeczy, będą w istocie uprzywilejowywać nieskuteczność, a prześladować najbardziej wartościowe jednostki, zmuszając je do dźwigania balastu gorzej przystosowanych. Według Sumnera ludzie mają prawo do poszukiwania szczęścia, a nie do gwarancji jego osiągnięcia ze strony innych. Państwo powinno pozostać neutralne, podobnie jak neutralna jest natura, powinno więc jedynie chronić warunki uczciwej konkurencji, a nie wpływać na jej wynik. Sumner wskazuje również na odmienny w różnych społeczeństwach stosunek do nieuczciwych metod osiągania sukcesu i częste rozbieżności pomiędzy obiegową opinią a utrwaloną praktyką." Więcej tutaj : [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/William_Graham_Sumner]Tekst linka[/url] [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Darwinizm_spo%C5%82eczny]Tekst linka[/url] I jeszcze na temat praw natury [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_natury]Tekst linka[/url] Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 27.02.13, 18:55 zocha37 napisała: > Te poglądy to socjodarwinizm tzn. pogląd socjologiczny, którego ojcem był Willi > am Graham Sumner.Zasady ewolucji Darwina rozciągnięto na życie społeczne ludzki > ch zbiorowości. Widze, ze koniecznie chcesz mnie zaszufladkować. To sa moje poglady, nawet nie miałem zielonego pojecia o tym, ze cos takiego istnieje. Ja w swoim myśleniu kieruje sie racjonalizmem. Odpowiadając na post kolezanki chciałem pokazac, ze istnieją pewne racjonalne przesłanki. Nie trzeba zupełnie przejmować sie tym co pisze. Wystarczy na spokojnie chwile pomyśleć. > Należy uznać istnienie takich poglądów, ale to nie znaczy, że trzeba je uznawać Ależ ja z góry zakładam, ze to co pisze, ktos to odrzuci. Staram sie cos wyjasnic. Przekonac sie moze ktos sam. Juz dawno przekonałem sie, ze przekonywanie kogos jesli ktos nie chce byc przekonanym, nie jest na to gotowy, jest bezsensem. Ja przynajmniej nikogo nie przekonuje na sile. Natomiast to o czym pisze pozwala zrozumiec pare rzeczy. Ale jak ktos nie chce zrozumiec, to juz jego sprawa. > > Co one oznaczały ? Ano min. to : > > "Aby prawa ewolucji – przetrwania najsilniejszych, doboru naturalnego itp > . – działały bez przeszkód, pole walki musi być wolne od ingerencji państ > wa, Z tym sie najzupelniej zgadzam. Natomiast problem w tym, ze ja nie przekladam ślepo praw ewolucji, ale wskazuje na jeden z jego procesów. Zycie toczy sie według określonych zasad. Starzejemy sie, z czasem nasze ciała juz nie sa takie sprawne, pamiec zawodzi, pojawiają sie chociazby ograniczenia umysłowe, etc. Na pewnych np. stanowiskach posiadanie sprawnego umysłu, jest wymagany bardzo znacząco. Tak samo jak posiadanie sprawnego wzroku, pewnych zdolności. Pamietam, jak w pewnej firmie dawno temu pewna pani balansoe komputera. Dla niej była to czarna magia. Pisała wszystko na maszynie, albo prosiła kolezanki, by przepisywaly na komputerze to co napisała ręcznie. W koncu wszyscy mieli tego dosyc. Szef wezwał ja i postawił alternatywę: albo nauczy sie obsługiwać komputer, albo ja zwolni. Poczuła to jako "mobbing" w koncu kolega zmusił ja by zaczęła sie uczyć, była strasznie odporna. Szło to ciezko, ale sie nauczyła. Ale ciagle kwekala. Mozna zrobic to tak. Ale nożna tez inaczej. Po prostu rozstać sie z pracownikiem i zastąpić go takim, ktory potrafi biegle obsługiwać komputer. Ja o tym pisałem, ze w pewnych okolicznościach lepiej kogos zastąpić kims lepiej wykwalifikowanym, niz mordowac sie z kims, kto nie rozumie, ze wraz z postępem cywilizacyjnym, zmianami na rynku, ciagle zmieniających sie światem, trzeba sie do tych zmian dostosować, bo inaczej to my, ja Ty, kazdy, traci. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to szkoda, ale świat toczy sie dalej. Inni czasami musza wykonywać prace tego, ktory nie daje rady, czasami caly zespół musi pracowac wiecej, bo ktos uwaza, ze ma prawo tak pracowac a nie inaczej. Ja (mowie o sobie) jak odkryje, ze inni maja gorzej przeze mnie, robota leży, plany nie sa realizowane, sam podejmę decyzje o zmianach w moim zyciu, łącznie z odejściem z pracy i zamiany jej na taka, ktorej podołam. Ktos inny moze uwazac inaczej. Bedzie narzekał, ze pracy coraz wiecej, ze musi robic rzeczy, ktorych nigdy nie robiła, albo, ze każą jej robic rzeczy, jakich 20 lat temu nikt jej nawet nie śmiał proponować. Wszystko, co dla innych jest normalne, bedzie nazywało mobbingiem. O tym ten Darwinizm socjologiczno nic nie mówił. Za to ja na to zwracalem uwage. > – bezrobotni, bezdomni, analfabeci, nędzarze – sami są sobie winni > i nie zasługują na pomoc i współczucie " No i tutaj mozemy podyskutować. Ja im wspolczuje, ale dla mnie bezrobotny nie jest równy bezrobotnego, analfabeta nie jest równy analfabecie, a nedzasz nedzarzowi. Jeden jest bezrobotny, bo jak zdał maturę, to uznawał, ze to wystarczy by ustawić sie w zyciu, a innym bezrobotnym jest ten, ktory np. Został wyrzucony z pracy w wyniku redukcji etatów. Temu pierwszemu ja nie bede współczuł, drugiemu bede i jesli bede mogl, postara, sie mu pomoc. Analfabeta. Ktory nim został, bo rodzice nie pozwolili mu chodzić do szkoły a taki, ktory po prostu nie chodził do szkoły bo nie chciał mimo, ze rodzice gonili. Bede współczuł biedakowi, ktorego ktos okradł, stracił np. Rodzine i wsparcie, nie bede współczuł komus, kto uważał, ze wszyscy beda mu pomagac, a on sam nie musi dbac o swoja przyszlosc, wykształcenie i prace. Niestety wielu ludzi sa sami sobie winni, ze sa w fatalnej sytuacji. Ale nie wszyscy. Poglady Summera sa na pewno do przedyskutowania. Ale mam swoje poglady, i te prezentuje. Oczywiscie nie gniewam sie, ze ktos sie z nimi nie zgadza. Bo na pewno mnie to po niektorych wpisach, to nie zdziwi :) Odpowiedz Link
lauura1976 Re: Praca w PKO BP SA 27.02.13, 20:00 Chyba już któryś raz z kolei tłumaczysz rzeczy oczywiste .Ja i chyba nie tylko ja ,rozumiem ,że osoba ,która zatrudniła się w PKO NIE MUSI przepracować w tej firmie do emerytury .To absurd. W każdej pracy trzeba się odnaleźć .Nie każdy nadaje się na pilota ,lekarza ,kucharza itp...Pracodawca nie ma obowiązku trzymać pracownika z litości .To bezsens .Od początku mówię o czymś zupełnie innym .Będę nieskromna i powiem ,że ja odnalazłam się w tej pracy ,dobrze daję sobie radę i nie jestem 50+.Ale Nowy Rytm mnie przeraża .Zresztą sam piszesz ,że,, system ''ma nas wypróbować .Nie chcę być królikiem doświadczalnym .Po kilkunastu latach pracy ,po tym jak nauczyłam i wdrożyłam do pracy wiele osób nie chcę się wykończyć psychicznie ,dlatego tylko ,że ktoś tak sobie wymyślił i taki ma kaprys .Nie życzę sobie testowania mojej wytrzymałości ,bo nikt mi nie zwróci zdrowia psychicznego .Jak można ciąć etaty i dokładać obowiązków skoro już pracujemy po godzinach ,aby podołać coraz to nowym wymaganiom . Czy ktoś przed wprowadzeniem innowacji pomyślał ,jak zorganizować pracę ? Może odciążyć nas z archiwizacji ?Ale po co ? Zawsze ktoś się znajdzie do pracy .Tylko czy takie eksperymenty to korzyść dla firmy ? Bo z tego co słyszę ,to w pierwszej kolejności odejdą osoby najbardziej wartościowe dla banku .Osoby kreatywne ,które szybko znajdą pracę .Czy opłaca się taka rotacja pracowników ? A kto będzie szkolił nowo zatrudnionych ? Ci co zostaną z mnóstwem obowiązków ? Potrzeba kilkunastu miesięcy ,aby nowa osoba była wartościowym pracownikiem . Czy ktoś tu jeszcze myśli o klientach ? Już pisałam ,że klienci są obsługiwani przez doradcę myślącego tylko czego mu jeszcze brakuje .Zresztą do tego ZACHĘCAJĄ nas dyrektorzy wiązkowi .Mamy planować ,co dziś sprzedamy ,czyli polować na klienta ,a nie rozpoznawać potrzeby .Zresztą już tak naprawdę ,to nie wiemy ,co powinniśmy . Każdy dyrektor ma swoją wizję ,a my nie jesteśmy w stanie wszystkim dogodzić . W oddziale jest kierownik/naczelnik ,dyrektor d/s sprzedaży ,dyrektor oddziału ,następnie dyrektor wiązkowy ,dyrektor d/s sprzedaży regionalny ,dyrektor regionalny ,wyżej wolę nawet nie myśleć ....Czy to nie socjalistyczna hierarchia ? To możliwe tylko w państwowej firmie .W której prywatnej firmie przedsiębiorca pozwoliłby sobie na tyle sztucznych etatów ? W innych bankach kierownik ,a nawet dyrektor ma plany sprzedażowe . U nas jak w kawale: jeden kopie -trzech go pilnuje . . A na dole zgniły kapitalizm ....Trudno tu mówić o nowoczesności!!! Takie podejście do pracowników i pracy w Europie Zach. i USA było 30 lat temu ! Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 27.02.13, 20:40 lauura1976 napisał(a): > ...Pracodawca nie ma obowiązku trzy > mać pracownika z litości. Nie, dlaczego? Nie z litości, ale w uznaniu zasług. I ja znam kilku takich pracownikow, ktorzy wciaz pracuja "w uznaniu swoich zasług". Na prawde gratuluje Ci, ze dajesz sobie rade. Ja tez daje sobie rade. Ale sa osoby, ktore nie daja sobie rady i o tej grupie pracownikow ja pisze, bo to oni najbardziej przeżywają wiele spraw. > .Zresztą sam piszesz ,że,, system ''ma nas wypróbować . Nie mam pojecia, do ktorych slow sie odnosisz, bo ja chyba jednak o czyms innym pisałem. To nie system nas próbuje, to zycie nas doświadcza, a mowe zadania daja nam okazje by sie sprawdzic. Nikt nas nie wypróbowuje. Naturalnym procesem jest, ze Pracodawca daje zadania a widzac, kto i jak je wypełnia, dostosowuje wiele parametrów, zarządzając praca i pracownikami. Ale nie jest to jakies eksperymentowanie. >Nie chcę być królikiem doświadczalnym . Nie jestes i nie bedziesz. > Nie życzę sobie testowania mojej wytrzymałości ,bo nikt mi nie zwróci zdro > wia psychicznego . Ja nie słyszałem aby ktokolwiek miał cokolwiek u nas testować. Teraz tak sie nie robi. Teraz sie zarządza i symuluje pewne procesy. Potem sie tylko sprawdza, czy proces przebiega we właściwy sposob, co nalezy dostosować, co zmienic, etc. Niewiem skad pomysł o testowania i krolikach! >Jak można ciąć etaty i dokładać obowiązków skoro już pracujem > y po godzinach ,aby podołać coraz to nowym wymaganiom . Nie wiem. Natomiast wiem, ze kazdy ma swojego szefa. Kazdy szef ma swoich ludzi. Za ich, zna ich mozlwosci. Jesli zna dobrze, to wie, kto moze co robic i o ile wiecej moze jeszcze cos z siebie dac wiecej. Wie, kto daje rade a kto juz rady nie da. Dlatego majac dane, wie, kogo mozna np. Zwolnić, a czyje obowiazki i jak komu przekazać do realizacji. Ja odwiedzam takze inne banki, i widze, ze w niektorych jest mniej klientów. Jesi jest ich mniej, to ktos, kto zarządza oddziałem wie, ze jest powiedzmy o jednego człowieka mniej. Jesli wie, ze zwalniając jednego, powiedzmy 5 innych ma wiecej pracy, ale niejeden jej tak duzo, bo jest mniejsza obsługa, to rozsądne jest, ze jednego zwolni. Ktorego? To on musi wiedziec. Tak wiec na Twoje pytanie ja nie odpowiem, na to moze odpowiedziec Ci Twoj szef lub szefowa. >Czy ktoś przed wprowadz > eniem innowacji pomyślał ,jak zorganizować pracę ? Mysle, ze nawet na pewno. Chyba, ze cos sie dzieje, czego nie wiem, wtedy moge sie mylić. >Może odciążyć nas z archiwiz > acji ?Ale po co ? Zawsze ktoś się znajdzie do pracy .Tylko czy takie eksperymen > ty to korzyść dla firmy ? Eksperymenty sa niezdrowe. Nikt nie ryzykuje bezsensowne, bo ryzyko kosztuje. Wszystko wczesniej trzeba sprawdzic, przeanalizować, na koncu uzyskać stosowne zgody, odpowiednich komórek i ludzi. Nie znam sytuacji, ze ktos bankiem eksperymentuje. jesli sie zdarzaja bledy, to wynika to wylacznie jako skutek czynnika ludzkiego. Wszyscy jestesmy niedoskonali i po prostu niektorzy popełniają bledy. > Bo z tego co słyszę ,to w pierwszej kolejności odejdą > osoby najbardziej wartościowe dla banku . Ja tego nie wiem. Wprost przeciwnie, ja sobie nawet tego nie wyobrażam. Nie chce byc w skórze tego, kto dopuszcza do zwolnienia kogos dobrego a pozostawienie miernego. >Osoby kreatywne ,które szybko znajdą > pracę . No wlasnie. Znajdą prace, pewnie nawet lepsza. A mierny nie stanie sie lepszy, przez to, ze został... >Czy opłaca się taka rotacja pracowników ? Taka? Na pewno nie. Opłaca sie, jesli ktos pracuje słabo, mało, i jego prace wykonuje ktos, lepszy, a temu miernemu pracownikowi sie dziekuje. >A kto będzie szkolił nowo zat > rudnionych ? Obawiam sie, ze beda szkolili ich Ci sami,moc szkoła do tej pory. Szkolacych bedzie mniej. A nowi? Niewiem czy beda jacyś nowi. Wiec nie moge Ci na to odpowiedziec. > Ci co zostaną z mnóstwem obowiązków ? Wiesz, pewnie tak. Czy uwazasz, ze wszyscy pracuja równie intensywnie i skutecznie? Czy sa tacy, co np. sie opierniczaja bardziej niz inni? > Potrzeba kilkunastu miesięcy > ,aby nowa osoba była wartościowym pracownikiem . Wiesz, to zalezy. > Czy ktoś tu jeszcze myśli o klientach ? Nawet nie wiesz jak wielu ludzi nie tylko mysli. >.Mamy planować ,co dziś sprzedamy ,czyli polować na > klienta ,a nie rozpoznawać potrzeby . Na pewno trzeba planować swoje działania, nie tylko w pracy, ale w zyciu. Mnie zaczyna zastanawiać czemu planowanie sprawia taki kłopot. Całe zycie planuje i pilnuje planow. Nietylko gdy sprzedawalem, ae rowniez wtedy, kiedy robiłem co innego. Nie znam sytuacji, związanej z praca, w ktorej mozna nie planować. >Zresztą już tak naprawdę ,to nie wiemy ,c > o powinniśmy . I to naprawde jest niedobre. To jest temat do dyskusji, czemu tak jest? > Każdy dyrektor ma swoją wizję ,a my nie jesteśmy w stanie wszyst > kim dogodzić . Dzieki za to co napisalas. Tez uwazam, ze wielu z Was Wasi przelozeni bezpośredni pozostawili samym sobie. To bardzo źle. > ,....Czy to nie socjalistyczna hierarchia ? Nie wiem. To zalezy bardzo od wieku rzeczy. Dla mnie jest to za duzo. Ae to nic nie znaczy. > To możliwe tylko w państwowej firmie . Nasza spółka juz jest spółka akcyjna i giełdowa. Wiele sie w tej sprawie zmieniło. >W której prywatnej firmie przedsiębiorca > pozwoliłby sobie na tyle sztucznych etatów ? Jesli sa sztuczne, to zaden mądry. Ale ty piszesz, ze one sa sztuczne. Ja nie wiem,mczym sa. Wiec trudno mi sie odnieść, > W innych bankach kierownik ,a nawet dyrektor ma plany sprzedażowe . To,prawda. W Centrali mamy tez plany. Ja tez mam. U nas kazdy ma. Mam wyznaczone cele i musze je zrealizowac, > U nas jak w kawale: jeden kopie -trzech go pilnuje . . Jesli to,prawda, to jest to tragiczne. Moje obserwacje sa jednak inne. Ale ja widze tylko fragment, owszem spory - układanki. Ale nie cały. Dlatego nienmoge tego co piszesz ani ocenić, ani skomentować. Odpowiedz Link
lauura1976 Re: Praca w PKO BP SA 27.02.13, 21:42 Cytat : ,,Dojdzie w pewnym momencie do sytuacji, kiedy okaże się, że więcej nie da się zrobić tą ilością ludzi. Już teraz są sytuacje, gdzie pewnych rzeczy „naprawdę nie da się kim i jak zrobić”. Wtedy dochodzi się do granicy wytrzymałości. System musi wtedy się zatrzymać i przyjąć pewną sytuacje i to system musi coś zmienić. Samo się nie zmieni. Niestety wiem, że to co napiszę, nie poprawi Ci humoru. Ale pozostaną najlepsi, najbardziej efektywni, najsilniejsi i tacy, którzy potrafią się dostosować do zmiennych okoliczności. Prawo Darwina skutkuje również w pracy zawodowej – tego prawa nie da się zmienić.'' Do ty Twoich słów się odnoszę i nie chcę dochodzić do granicy wytrzymałości ,nawet najlepsi z najlepszych ja mają .Tu mówisz chyba o prawie dżungli i naturalnej selekcji a nie o ewolucji Darwina ? Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 27.02.13, 22:01 lauura1976 napisał(a): > Do ty Twoich słów się odnoszę i nie chcę dochodzić do granicy wytrzymałości System, to ludzie, organizacja, zarządzanie, to taka summa sumarum - nie jakis program czy eksperyment. Nie potrafię Ci tego prościej wytlumaczyc bys zrozumiała lepiej. Moze ktos Ci to wyjaśni prościej. >,na > wet najlepsi z najlepszych ja mają . Tak, kazdy ma taka granice. Jeden z takim poziomie, inny na innym poziomie. Niestety ja tez mam jakis próg wytrzymałości, mozliwosci, checi oraz zdolności. Kazdy. Ty tez. To żadne odkrycie. Wjazdem organizacji, systemie ustala sie pewne cele, stosowne do ludzkich mozliwosci. Te progi sie podnosi, bo miara efektywności organizacji, jest wypadkowa efektywności wszystkich członków organizacji. Dlatego chcąc osiągnąć wyższa efektywności, zarzadżanie służy podnoszeniu tego progu efektywności. Nikt nie zwiększa efektywność powyżej progu "wytrzymałości". >Tu mówisz chyba o prawie dżungli i naturalnej selekcji a nie o ewolucji Darwina ? Widze, ze powoli pisanie to bicie głowa w mur. Słuchaj. Nie pisze o prawie Darwina wspominam selekcję naturalna pokazując pewien mechanizm, nic nie pisze o prawie dżungli. Pisze o mechanizmach, ktorzy rządzą światem, w ktorym przyszło Ci przez te kilka godzin dziennie zyc. To mechanizmy ekonomii, ktore właścicielom Banku pozwalają osiągnąć zakładane przez nich cele. Staram sie to Tobie wytlumaczyc. Napewno juz wiem, ze szansa, iz mi sie to uda, jest niewielka. Moze ktos inny lepiej Ci to wytłumaczy. Ja sie poddaje, za chwile ktos nazwie mnie faszystą albo katem i na prawde pożegnam ten watek i znowu sobie pomilcze. Dobranoc Odpowiedz Link
lauura1976 Re: Praca w PKO BP SA 27.02.13, 21:54 Zapomniałam dodać ! Skoro w firmie jest walka o byt ,to po co proponujesz zgłoszenie mobbingu ? Jakiego mobbingu ? Każdy walczy o przetrwanie -mój szef także . Odpowiedz Link
ukryty_wafel Re: Praca w PKO BP SA 27.02.13, 22:15 lauura1976 napisał(a): > Zapomniałam dodać ! Skoro w firmie jest walka o byt To Ty twierdzisz, ze to walka o byt. Ja tak nie twierdze. Za to twierdze, ze osoby mierne moga chcieć ukrywać swoja miernote, głupotę, nieuczciwosc np. Przesladujac dobrych lub potencjalnie dobrych pracownikow, lepszych od nich. To dla osob nie odrozniajacych pewnych zjawisk, moze to wyglądać i byc nazywane walka o byt. Bo wtedy taki idiota walczy o swoj byt i przetrwanie i robi to osoba, ktora on chce usunąć, by na jej tle nie wyszła jego głupota, niekompetencja czy nieuczciwosci. Jesli tak to rozumiesz, to mozemy w tym sie zgodzić. >,to po co proponujesz zgłos > zenie mobbingu ? No wlasnie dlatego, by dobrzy pracownicy mogli sprzedawac, dobrze pracowac i byli zadowoleni z pracy a źli, niekompetenni nieuczciwi poszli sobie precz. Bo wielu ludzi mysli, ze milczac, uda im sie przetrwać - zas nie ma innej mozliwosci walki z mobbingiem, jak odsloniecie niekompetencji mobbera. Tak to wyglada. Moze nie wiesz, ale jest taka korelacja pomiedzy kompetencja a mobbingiem. Im większy specjalista i wieksza kompetencja, tym szansa, iz taki Czlowiek jest mobberem jest mniejsza. Ja nie znam przynajmniej nikogo, kto był wysokiej klasy specjalista i zarazem był mobberem. Dlatego warto zgłaszać mobbing, bo w ten sposob eliminując mobbera, usprawnia sie i uzdrowia komórkę, ktora była mobbowana. > Jakiego mobbingu ? No tego jednego, takiego, ktory wciaz sie zdarza, ale o ktorym świadkowie nie chca mowic. >Każdy walczy o przetrwanie -mój szef także > . A co to ma do rzeczy? Czy walka o przetrwanie cokolwiek usprawiedliwia? I kogokolwiek? Dobranoc Odpowiedz Link