kiranna
14.08.07, 11:35
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34262,4383664.html
Z jednym sie tylko nie zgodze, gdyz pamietam, ze niedawno ktoras z
organizacji tureckich bila na alarm, ze 60% Kurdyjek nie potrafi
czytac i pisac, gdyz tradycyjna rodzina kurdyjska nie pozwala sie
dziewczetom uczyc (oczywiscie, nie dotyczy to wszystkich Kurdow).
Stad slynna akcja zbiorki pieniedzy na nauke dla kobiet "baba, beni
okula gönder" (tato, wyslij mnie do szkoly), ktorej twarza jest mala
dziewczynka. Organizacja ta prostestowala rowniez przeciwko
wczesnemu wydawaniu za maz malych Kurdyjek i rodzeniu dzieci przez
nieletnie matki, najmlodsza miala podobno 9 lat!!!
Z kolei Öcalan, o ile pamietam, oskarzany jest o spowodowanie
smierci co najmniej 60 tys ludzi nie tylko w Turcji, poniewaz bomby
partyzantki kurdyjskiej PKK wybuchaly rowniez za granica, np.w
Niemczech, by zniechecic turystow do wyjazdow do Turcji, a tym samym
oslabic budzet tego kraju. Sama PKK jest na amerykanskiej liscie
organizacji terrorystycznych, na ktorej znajduje sie rowniez Al-
Kaida.