raduch
01.10.09, 10:02
Sasza śpi spokojnie, bo zapłacił wszystkie rachunki. Misza śpi
spokojnie, bo u niego śpi sumienie.
A jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać?
***
- Lekarz mi powiedział, że mam wrodzone predyspozycje do uprawiania
narciarstwa alpejskiego.
- Tak? A jakie to predyspozycje?
- Kości mi się szybko zrastają.
***
Syn pisze z wojska do domu:
- Drogi tatku, dziś w nocy przyśnił mi się cudowny sen. Śnił mi się
nasz dom, nasze podwórko i jabłoniowy sad. Nasz cudowny, piękny,
cichy, relaksujący jabłoniowy sad. Była jesień i na wszystkich
drzewach gałęzie aż uginały się pod ciężarem ogromnych dojrzałych
jabłek. Przypomniałem sobie, jak nam było dobrze w naszym sadzie.
Jak w ciszy i zieleni relaksowaliśmy się po dniu pracy... Jakie
pyszne jabłka wtedy sobie pojadaliśmy... Duże, soczyste, słodkie...
Przebudziłem się i miałem w ustach smak tych jabłek. Tak za nim
zatęskniłem. Przyślij mi, tatku, naszych jablek. Nic mi więcej nie
trzeba. Weź skrzynkę, napełnij ją jabłkami i przyślij do mnie. No,
możesz na wierzch położyć kawałek swojskiej kiełbasy. A jakby się
kiełbasa nie mieściła, to wyrzuć jabłka na ch*j!