Dodaj do ulubionych

ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :)

05.08.12, 21:32
Właśnie wniosłam pozew o rozwód...
Obserwuj wątek
    • raduch Tak i nie.... 06.08.12, 00:06
      Na tytułowe pytanie odpowiadam że jak najbardziej tak. Na drugie, wybacz, odpowiem: o kurwa... Niby się spotkaliśmy, ale krótko, co ja tam wiem.
      • niedzwiedzica_sousie Re: Tak i nie.... 08.08.12, 18:47
        Hej Raduch! Cieszę się, że u ciebie wszystko spoko, jak wnioskuję z twojego "jak najbardziej tak"! smile
        No pewnie, że o kurwa, ale życie toczy się dalej.
        • raduch Re: Tak i nie.... 08.08.12, 22:50
          Ech, Misia, trzymaj się . smile
          • niedzwiedzica_sousie Re: Tak i nie.... 10.08.12, 20:28
            dzięki Raduch! Właśnie takiego wsparcia potrzebuję teraz w dużych dawkach! smile
    • messer3009 Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 07.08.12, 13:01
      nie wypada sie smiac z takich rzeczy, ale rozbawilo mnie to pytanie smilesmilesmile
      well, ze tak z angielska powiem...
    • pszczolaasia Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 09.08.12, 14:09
      sciskam w pasie Niedziwedzico..
      moje trwawink i mam nadzieje ze bedzie bo dobrze mi kurwa w nim.
      • niedzwiedzica_sousie Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 10.08.12, 20:31
        To trzymam kciuki Pszczółko!!! Oby. Potrzebuję choć czytać o takim szczęściu, żeby jeszcze trochę w nie wierzyć...
    • mamba30 Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 12.08.12, 13:58
      o fuck... przykro mi, ale pewnie tak musiałaś zrobić sad

      Moje jeszcze trwa i ma się całkiem dobrze. Nawet rzekłabym, że po latach się fajnie dotarliśmy i żyjemy w bardzo miłej symbiozie. Za kilkanaście dni będziemy mieć 7 rocznicę ślubu.
      • niedzwiedzica_sousie Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 13.08.12, 22:20
        no musiałam...
        Dziś teściowa (niebawem ex) powiedziała, że jestem taka okropna, że nie ma się co dziwić, każdy by mnie bił...
        • niedzwiedzica_sousie Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 13.08.12, 22:21
          i jeszcze: "jakie alimenty"? A co ty wydajesz na dziecko?
          dobre, nie?
          • mamba30 Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 14.08.12, 08:47
            Miśka, przechodziłam przez to wszystko. Moja 1 treściowa powiedziała, że widocznie zasłuzyłam... żeby być bita rzecz jasna. Z alimentami też się bujałam długo i namiętnie. Teraz Sebek już pełnoletni na szczęście.
            • mamba30 Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 14.08.12, 08:50
              aaaa, jakbys potrzebowała jakiejś pomocy to wal. Pomogę w miarę swoich możliwości. Czy to wsparciem psychicznym, czy też w skleceniu pisemka, podpowiedzeniu czegoś. Mam stare gg, jeśli masz jeszcze kontakt, możesz pisać. Jak nie to Ci podam na @, mogę i telefon. Ja Ciebie mam na gg sprzed lat, ale jesteś nieaktywna, więc to chyba już nie ten nr. I nie załamuj się, nie dołuj. Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego. Poza tym musisz być też silna dla Staszonka. On jest mały, ale rozumie więcej, niż Wam się wydaje.
              • niedzwiedzica_sousie Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 15.08.12, 00:14
                Dzięki Mamba. Generalnie sobie naprawdę nieźle radzę. Wczoraj miałam doła, bo konfrontacji z wiedźmą smile)) Ale doceniam chęć pomocy, niełatwo o takich ludzi. Dzięki Ci dobra kobieto. I mam nadzieję, że i mnie się ułoży, tak jak Tobie się to udało!
                wszystkiego dobrego!
                • mamba30 Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 16.08.12, 19:37
                  Ułoży, na pewno, z portkami czy bez smile

                  Jakby co, to wal śmiało, serio.
        • browanx Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 14.08.12, 23:04
          niedzwiedzica_sousie napisała:

          > no musiałam...
          > Dziś teściowa (niebawem ex) powiedziała, że jestem taka okropna, że nie ma się
          > co dziwić, każdy by mnie bił...


          nie martw się. Przerabiam ten temat już od dawna (parę lat).
          Moje KOCHANIE też jest po rozwodzie i teściowa dalej wiesza na niej psy.
          Bo on był niewinnysmile a to Ona mu zjebała życie, biciem i poniżaniem.
          Wracał do domu, a nawet jak był to wiecznie nawalony. Bo pił non stop.
          Trzęsie nas jak chce odwiedzić dzieci. Nie wiemy w jakim stanie przyjedzie.
          Nastolatce zmydlił uszy i doładowuje jej konto w telefonie. Ona ''zaczęła go raptem czasami kochać''
          he he ZALEŻY jak jej jest na rękę i co bardziej się opłaca. GŁUPIA
          ale daje nam w kość.

          ŻYCIEsad
          • niedzwiedzica_sousie Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 15.08.12, 00:16
            Dzięki za dobre słowo. Masz rację, że takie jest życie. Tylko ja się dziwię, że się komuś tak chce. Bo ja bym mogła sporo krwi exowi napsuć, a wszystko załatwiam megaugodowo i dla niego korzystnie. I jeszcze jest źle...
            • browanx Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 15.08.12, 14:19
              szara rzeczywistość. Chcesz spokoju ale nie będziesz go miała.
              Nawet megaugodowo. Musisz się przyzwyczaić przynajmniej przez jakiś czas.
              Naszemu troszkę się znudziło po paru latach i już jest spokojniej, ale nie zawszesad
              • niedzwiedzica_sousie Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 15.08.12, 16:57
                Po paru latach?????????? I jeszcze mu nie wpie....łeś????
                • mamba30 Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 16.08.12, 19:36
                  mój chujex po 8 potrafi odpierdolić manianę suspicious
      • pietrek666 Mamba, nie to żebym się czepiał, ale u mnie w 7 17.08.12, 16:35
        rocznicę ślubu też było różowo. A jak by mi któś powiedział, że w piętnastą będę znowu kawalerem, to bym chiba pękł big_grin
        • mamba30 Re: Mamba, nie to żebym się czepiał, ale u mnie w 18.08.12, 07:44
          oby u mnie się nie sprawdziło, a jeśli już... do 3 razy sztuka big_grin
    • messer3009 Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 13.08.12, 09:23
      a tak serio, to mozemy watek rozwodowy na privie please?
      • niedzwiedzica_sousie Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 13.08.12, 22:20
        dawaj! wink
        • messer3009 Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 14.08.12, 09:41
          no napisalem, tyle ze nie maila tylko wiadomosc przez profil - wiesz co i jak?
          • niedzwiedzica_sousie Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 15.08.12, 00:21
            udało się smile
    • lena_zet cześć pipko 21.08.12, 00:32
      ech, nie wiem czy gratulować czy składać kondolencje? Wywalcz sobie alimenty, mamba mi życie uratowała,gdyby nie ona to bym chyba alimenty odpuściła?Kochana, strasznie mi pomogła!I wniosek rozwodowy napisała,bo ja siły nie miałam? Rozwód rozwodem, ale potem jakoś trzeba żyć, mój eks nie płaci na Idę, zmył się jak w sumie nie wiem qrwa co? Ciężko nam jak cholera,ale cóż zrobić, życie smile
      • niedzwiedzica_sousie Re: cześć pipko 23.08.12, 22:02
        To właśnie jest zadziwiające. Spędzasz z człowiekiem ileś lat, wydaje ci się, że go znasz, ufasz, możesz na nim polegać. Do głowy by mi nigdy w życiu nie przyszło, że mój może się migać od alimentów. O wiele spraw mogłabym go teoretycznie posądzać. Ale nie o to do cholery!!!! Sprawia to, że czuję się, jakby cały ten wspólny czas był oszustwem, naiwnością z mojej strony, życiem w złudzeniach. Ale nie można tak myśleć. Tłumaczę sobie, że na pewnym etapie mu odjebało i właśnie dlatego nie jesteśmy już razem. Teraz to inny człowiek.
        W każdym razie, jeśli się wahasz, to jednak gratulować. Złapałam wiatr w skrzydła, ulżyło mi, samotność jest cudowna, a na pewno o wiele lepsza niż męka we dwoje, stłamszenie, zapomnienie o sobie.
        Bardzo, bardzo mi przykro, że jest wam ciężko. Nie ma jakichś ruchów prawnych do wykonania, żeby od niego wyciągnąć pieniądze? A poza brakiem płacenia, to co, nie pojawia się w życiu Idy?? Wziął i przepadł???
    • annajustyna Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 22.08.12, 13:44
      Moje sie ostalo. Ale nie tak sobie je wyobrazalam, jak slubowalam uncertain. Miska, sciskam!
      • niedzwiedzica_sousie Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 23.08.12, 22:04
        Gdybym zinterpretowała twoją wypowiedź w duchu mojego aktualnego nastroju, to napisałabym - spieprzaj, póki możesz. Ale daruję sobie smile))
        dzięki za uściski. Dam radę. Rękawy już zakasane! Ryczenie, myślenie o śmierci, załamki, to wszystko już mam za sobą, odcięte, zapomniane. teraz nju lajf! smile
        • annajustyna Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 04.09.12, 09:56
          Nie no, ja jeszcze spieprzac nie bede, bo jednak jest wiecej pozytywow niz negatywow...Ale trzeba byc czujnym! Sciskam i wiele sil zycze!
    • aguszak Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 29.08.12, 15:37
      tak, ostało się, moje. Choć wokół same roztrzaskane kry lodowe, to my (przynajmniej na razie i inaczej się nie zapowiada), jak ta Grenlandia smile trwamy.
      Z Twojego powodu bardzo mi przykro. Bliscy mi ludzie, z powodów różnistych, w ilościach zatrważających, porozwodzili się i... pokomplkowały nam się bardzo przyjaźnie i kontakty koleżeńskie... sad
    • baba_krk Re: ostało się tu jeszcze jakieś małżeństwo? :) 05.09.12, 22:17
      Misiu, powodzenia i dużo, dużo siły!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka