Dodaj do ulubionych

Dylemat moralny

09.12.05, 13:36
tak mnie cos wzielo zeby sie na powaznie zapytac. czy facet powinien miec
sobie cos do zarzucenia, jezeli przespalby sie z kobieta bedaca w zwiazku z
innym facetem? zalozmy, ze oboje mieli na to ochote.
Obserwuj wątek
    • kobieta_na_pasach Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:37
      moozio napisał:

      > tak mnie cos wzielo zeby sie na powaznie zapytac. czy facet powinien miec
      > sobie cos do zarzucenia, jezeli przespalby sie z kobieta bedaca w zwiazku z
      > innym facetem? zalozmy, ze oboje mieli na to ochote.
      >
      nie, bo wine wowczas ponosi wylacznie kobieta.chyba,ze ten facet tez jest w
      jakims zwiazku,wowczas wina jest po polowie.
      • moozio Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:48
        i to jest dojrzala odpowiedz smile
        • kobieta_na_pasach Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:59
          moozio napisał:

          > i to jest dojrzala odpowiedz smile
          >

          jak na dojrzala kobiete przystalosmile
    • istna Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:38
      He he, dobresmile
      • moozio Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:46
        zalozmy, ze sytuacja jest czysto hipotetyczna...
    • pinup Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:39
      chyba tylko to ze przespal sie ze szmata. ale jak ktos lubismile
      • allabamma Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:59
        Uważaj na słowa, proszę.
        • kobieta_na_pasach szmata sie odezwala? 09.12.05, 14:00
          allabamma napisała:

          > Uważaj na słowa, proszę.
          >
          • allabamma Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 14:10
            masz coś do mnie? Chodziłam z jednym facetem, przespałam się z innym,
            pobraliśmy się i tworzymy fajna pare. To prawda, że wolałabym, żeby to stało
            się inaczej, ale sie tego "nie odstanie", jakoś dałam sobie z tym radę. jesli
            jesteś niewyżyta i masz ochote na mnie się wyżyć - kotuś, nie takie rzeczy
            przeszłam.
            • moozio Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 14:13
              allabamma napisała:

              > Chodziłam z jednym facetem, przespałam się z innym, pobraliśmy się i tworzymy
              fajna pare.

              jak na filmie smile podbudowalas mnie
              • allabamma Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 14:16
                Heh, ale w odróżnieniu od Ciebie ten mój też miał dziewczynkę tongue_out
                A przespaliśmy sięnormalnie, po pijaku wink, w dodatku tego samego wieczora co
                siępoznaliśmy. To mnie nauczyło nie oceniać, bo to kurde nigdy nic nie wiadomo.
                naprawdę, niezłe kino. Cieszę się, że moge teraz na to patrzeć z dystansem, no
                i happyend.
                • kobieta_na_pasach Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 14:26
                  allabamma napisała:

                  > Heh, ale w odróżnieniu od Ciebie ten mój też miał dziewczynkę tongue_out
                  > A przespaliśmy sięnormalnie, po pijaku wink,>

                  no mowilam, szmata
                  • allabamma Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 14:28
                    Powtarzasz się.
                • don.fekallo Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 15:01
                  allabamma napisała:

                  > Heh, ale w odróżnieniu od Ciebie ten mój też miał dziewczynkę tongue_out
                  > A przespaliśmy sięnormalnie, po pijaku wink, w dodatku tego samego wieczora co
                  > siępoznaliśmy. To mnie nauczyło nie oceniać, bo to kurde nigdy nic nie
                  wiadomo.
                  > naprawdę, niezłe kino. Cieszę się, że moge teraz na to patrzeć z dystansem,
                  no
                  > i happyend.
                  >

                  czyli nie pomylilem sie co do ciebie smile
                  • allabamma Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 15:03
                    w jakim sensie?
                    • don.fekallo Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 15:08
                      W sensie tego relatywizmu seksualnego .
                      • allabamma Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 15:16
                        Przypominij mi prosze smile
                        • don.fekallo Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 15:17
                          Kiedys zalozylem taki temat ktora sie puscila i cos strasznie ci nie
                          pasowalo smile)
                          • allabamma Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 15:25
                            Tia, ogólnie nie podoba mi się tego typu ocenianie, inwektywy, niby-
                            psychologizowanie i wyciaganie wniosków na temat charakterów.
                            • don.fekallo Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 15:26
                              Jednak to co robimy swiadczy o nas i nie ma co gadac o powierzchownym
                              ocenianiu ..dobra mi to wisi z kim sypiaszbig_grin
                              Po prostu lubie ludzi z charakterem big_grin
                              • allabamma Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 15:31
                                Ale Ty na przykład wiesz o mnie tylko te jedna rzecz. A już tworzysz sobie mój
                                obraz i wyciągasz wnioski nt mojego charakteru.
                                Nie chodzi mi o powierzchowne ocenianie, tylko pochopne.
                                Ja nie będe twierdziła, że jak dla mnie jesteś głupi, chociaz moim zdaniem
                                głupio jest wnioskować o czyimś charakterze na podstawie jego zachowania gdy
                                był pijany ileśtam lat temu i jak się zachował. Aha, i jeszcze na temat tej
                                osoby, z która to zrobił.
                                Ale zdaje sie, już to przerabialiśmy big_grinDDD
                                • don.fekallo Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 15:43
                                  Wiem ze mialas faceta a sie puscilas - tak samo twoj facet..
                                  Dla mnie to jest skarlowacenie wlasnego honoru smile siebie..
                                  • pinup howgh!:) 09.12.05, 15:52

                                  • allabamma Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 16:14
                                    Trudno.
                                    Dla takiego związku warto się było puścić. Być może w innym przypadku nigdy
                                    byśmy na niebie nie tarfili.
                                    Ty mnie widzisz przez ten pryzmat, ja się znam prawie trzydziesci lat. I jedno
                                    wydarzenie nie jest w stanie zmienić mojego dobrego mniemania o sobie. I jedno
                                    wydarzenie z czyjegokolwiek życia nie jest w stanie sprawić, bym na jego
                                    podstawie wyrabiała sobie o nim opinie i wydawała publicznie sądy.
                                    Howgh.
                                    • don.fekallo Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 18:04
                                      Ok to juz nic nie mowie smile
                                      • allabamma Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 18:24
                                        Świetnie smile
              • kobieta_na_pasach Re: szmata sie odezwala? 09.12.05, 14:25
                moozio napisał:

                > > Chodziłam z jednym facetem, przespałam się z innym, pobraliśmy się i twor
                > zymy fajna pare. > jak na filmie


                popatrz Moozio, z moim mezem tez tak mialam. ona chyba czegos nie zrozumiala.smile
    • grubaska20 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:40
      hehe, ze jest mendatongue_out no troche malo halo, skoro wiedzial, ze pani jest w
      zwiazku.. to chyba tez troche taki brak szacunku dla samego siebie.. taki
      turkuc podjadek hehetongue_out ale najgorzej to hcyba swiadczy o osobie bedacej w
      zwiazku.. pytasz czysto hipotetycznie..?smile
      • moozio Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:48
        to jest twoja opinia, ok. ja mam troche inne zdanie
        • grubaska20 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:53
          no dokladnie, to MOJA opinia hehesmile
    • mmagi Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:42
      hmmm,dzis same dylamatysmile)
      chyba raczej ta kobieta,bo zdradziłasmile
      • grubaska20 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:46
        eee, no co ty.. oczywiscie mozna na to patrzec, ze skoro ktos nie ma skrpolow
        wobec swojego partnera, to niby dlaczego ten z kim go zdradza mialby miec, ze
        przciez to ona ma zobowiazania wobec tamtego czlowieka.. ale co z szacunkiem do
        siebie.. heh, jak pisal szekspir - gnic w sprosnosci, z smietnika rozkosz
        chleptac .. hehsmile
    • ticoqp Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:48
      zwierzęta nie maja tego typu dylematów a człowiek też jest biologicznie
      zwierzęciem nie?wink wiec hipotetycznie (oczywiście) ryćkajsmile
      • mmagi pomyliłes fora;-0,to nie jest zwierzece:P 09.12.05, 13:50

        • ticoqp Re: pomyliłes fora;-0,to nie jest zwierzece:P 09.12.05, 13:53
          a psie kupy co tu robią;PPPP
          • mmagi śmierdzą? 09.12.05, 13:54

            • ticoqp Re: śmierdzą? 09.12.05, 13:57
              jaka wdepniesz to kasiora bedziesmile
              • mmagi to ja poprosze jakaś kupę:-) 09.12.05, 14:05

                • ticoqp Re: to ja poprosze jakaś kupę:-) 09.12.05, 14:14
                  a wybierz se którą chceszsmile)))
                  • mmagi byle by gesta:-) 09.12.05, 15:20

    • trzydziecha1 Jak zonaty facet 09.12.05, 13:50
      ma kochankę (wolna) to ona szmata. A jak facet wolny bzyka meżatke, to on
      przeca niewinny????
      Nigdy nie zrozumiem tej podwójnej moralności.
      Facet / kobieta wtryniajacy się w cudzy związek też ponosi odpowiedzialność
      moralną.
      • istna Trzydziecho 09.12.05, 13:54
        Moja ty ostojo zdrowego rozsądku, już myślałam, że nikt tego nie widzismile
        • trzydziecha1 Re: Trzydziecho 09.12.05, 13:55
          dziekuję, dziękuję big_grinD
    • dr.verte Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:51
      moozio napisał:

      > tak mnie cos wzielo zeby sie na powaznie zapytac. czy facet powinien miec
      > sobie cos do zarzucenia, jezeli przespalby sie z kobieta bedaca w zwiazku z
      > innym facetem? zalozmy, ze oboje mieli na to ochote.


      a gdyby tak kobieta przespała się z facetem będącym w związku z innym facetem
      to wtedy co?zalozmy, ze oboje mieli na to ochote
      • mmagi Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:54
        ale tamten musiał by byc bismile)
        • dr.verte Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:56
          mmagi napisała:

          > ale tamten musiał by byc bismile)


          no to co?może chciał tylko poeksperymentować
        • moozio nie ma facetow bi! 09.12.05, 14:07
          nie potraficie sobie tego uzmyslowic?
      • grubaska20 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:55
        hehesmile oooo.. wtedy to sprawa przedstawia sdie zuuupeeeelnieee inaaaczeeeej..smile
    • mmagi moozio cos Ty narozrabiał,opisuj tu migusiem:-)) 09.12.05, 13:55

      • trzydziecha1 Re: moozio cos Ty narozrabiał,opisuj tu migusiem: 09.12.05, 13:59
        jeszcze nie narozrabiał, ale pewnie go jakaś meżatka kusi ;PPPP (JA
        NIE!!!!) big_grinDDDDD
      • moozio Re: moozio cos Ty narozrabiał,opisuj tu migusiem: 09.12.05, 14:08
        weekend idzie, nigdy nic nie wiadomo smile ale uwaga nie szukam rozgrzeszenia bo
        swoja odpowiedz na zadane przeze mnie pytanie mam oddawna identyczna
    • allabamma Re: Dylemat moralny 09.12.05, 13:56
      Może, ale nie musi.
      Kurczę - nie co za pytanie - czy ma czuć coś co wydaje mu się może że powinien
      czuć? - czuje to czuje, nie to nie. Wiadomo, taka sytuacja nie powinna się
      zdarzyć i tyle.
      • kobieta_na_pasach a na marginesie: gdzie "mam_dylemat"? 09.12.05, 14:03
        chyba ze jest pod innym nickiem.
      • moozio Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:09
        allabamma napisała:

        > Wiadomo, taka sytuacja nie powinna się zdarzyć i tyle.

        z punktu widzenia faceta? dlaczego nie?
        • allabamma Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:12
          Bo wchodzenie w czyjś związek nie jest najlepszą rzeczą, jaka można zrobić.
          • moozio Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:15
            zalozmy, ze facet nie spytal kobiety czy ona jest z kims zwiazana a ona mu nie
            powiedziala bo niby po co? dodalem na wstepie, ze oboje mieli na to ochote
            • allabamma Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:17
              A to nie powinienmieć sobie nic do zarzucenia. Ewentualne kacyki moralne
              przejdą szybko i bezboleśnie, kolejne doświadczenie w życiu i tyle.
    • gres81 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:02
      dla mnie były świnią
      • kobieta_na_pasach Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:04
        gres81 napisał:

        > dla mnie były świnią

        kto "były"?
        • gres81 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:05
          ona swinia,on knurem
          • kobieta_na_pasach Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:11
            gres81 napisał:

            > ona swinia,on knurem


            jak swinia nie da knur sam nie wezmie. inaczej to to sie nazywa "gwalt", ale
            nie o gwalt chodzi mooziowi.
            • gres81 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:16
              tak,masz racje

              ztym ze ja nawet jakby chciała dac to bym nie wzioł,ale to sa tylko moja
              moralnosc, wiec nie każdy robi jak uwaza
            • moozio Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:16
              kobieta_na_pasach napisał:

              > inaczej to to sie nazywa "gwalt", ale nie o gwalt chodzi mooziowi.

              bron boze. powiedzmy spolkowanie za obopolnym porozumieniem stron smile
      • moozio Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:11
        mlody jestes, zmienisz zdanie jak cie zycie doswiadczy
        • gres81 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:16
          sie okarze

          Ty do starych też nie nalezysz
          • moozio Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:22
            gres81 napisał:

            > Ty do starych też nie nalezysz

            to wiem, teraz dopiero zaczynam sie naprawde bawic smile
            • gres81 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:23
              życze miłej zabawy
              • moozio Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:24
                gres81 napisał:

                > życze miłej zabawy

                jezeli to bylo szczere to dziekuje
                • gres81 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:25
                  taksmile
        • gres81 Moozio 09.12.05, 14:37
          po krótkim przemysleniu,taki gosc powinien poinformowac meż tej panny jako
          szmate ma w domu
          chodz dalej jest to dla mnie niemoralne
          • moozio Re: Moozio 09.12.05, 14:47
            gres81 napisał:

            > po krótkim przemysleniu,taki gosc powinien poinformowac meż tej panny jako
            > szmate ma w domu

            przeczytaj jeszcze raz posty allabammy

            ja chcialem tylko uzyskac potwierdzenie, ze w sytuacji przeze mnie opisanej
            wine ponosi tylko kobieta i jezeli juz ktos ma miec wyrzuty to napewno nie
            mezczyzna
            • trzydziecha1 Re: Moozio 09.12.05, 14:48
              Podwójna moralność ;PP
              • raduch Re: Moozio 09.12.05, 17:19
                trzydziecha1 napisała:

                > Podwójna moralność ;PP

                Etam, po tym co sie zdarzylo endorfiny mu mózg zalały, zrozum człowieka. Ale
                jeśli jej facet da mu po gębie to nie będzie pytał za co.
                Moralność jest jedna. wink
            • gres81 Re: Moozio 09.12.05, 14:56
              rozumiem że wypowiedz allabammy sa Ci na reke, do stwierdzaja że wszystko jest ok
              Twoja sprawa

              ja zato wyszej napisałem że to jest dla mnie nie moralne, jej historia mnie do
              niczego nie przekonuje
              • allabamma Re: Moozio 09.12.05, 15:00
                gres81 napisał:

                > rozumiem że wypowiedz allabammy sa Ci na reke, do stwierdzaja że wszystko
                > jest ok
                Nigdzie nie stwierdzam, że wszytsko jest ok. Nie wmawiaj mi tego. Ja tylko
                pisze, że jeśli Moozio twierdzi, ze koleia babka nie uprzedziła, że jest w
                zwiazku, to nie musi sobie nic zarzucac. Wiem, ze może mieś moralniaka, wcale
                sie nie dziwie, ale bez przesady.
                • gres81 Re: Moozio 09.12.05, 15:09
                  wypowiedz była do Moozia,stwierdzenie:

                  "jak na filmie smile podbudowalas mnie"

                  zrozumiałem jako ok,według Moozia

                  > Nigdzie nie stwierdzam, że wszytsko jest ok. Nie wmawiaj mi tego.

                  wiec niczego Tobie nie wmawiam

                  Ja tylko
                  > pisze, że jeśli Moozio twierdzi, ze koleia babka nie uprzedziła, że jest w
                  > zwiazku, to nie musi sobie nic zarzucac

                  tego nie było w pierwszym poscie, a na nim bazowałem

                  to faktycznie zmienia postać rzeczy, ale nie zmienia faktu że powinien
                  poinformowac meża tej kobiety
                  • moozio Re: Moozio 09.12.05, 15:14
                    gres81 napisał:

                    > to faktycznie zmienia postać rzeczy, ale nie zmienia faktu że powinien
                    > poinformowac meża tej kobiety

                    ale mnie rozbawiles smile a co to ja straznik teksasu jestem czy jak?
                    • gres81 Re: Moozio 09.12.05, 15:16
                      życze miłej zabawy jak Cie zdradzi kiedyś Twoja partnerka
                      • moozio Re: Moozio 09.12.05, 15:25
                        to wyjdzie, ze jest glupia dupa i pretensje bede mial tylko do niej nie do
                        faceta
                        • gres81 Re: Moozio 09.12.05, 15:27
                          ok. rozumiemsmile
                          • moozio Re: Moozio 09.12.05, 15:33
                            za daleko pociagnales temat bo on sie nadawal na zupelnie nowy watek. stary
                            kazdy by sie wkurwil jakby sie dowiedzial, ze ktos mu rogi przyprawia. ale w
                            tym watku pytanie na wstepnie bylo dosyc jasno zadane smile
                            • gres81 Re: Moozio 09.12.05, 15:38
                              no nie dokonca jasne.bo teraz to jużnie wiem czy wiedziałes ze jest z zwiazku
                              czy nie?

                              no ale to może na tym zakonczymysmile
                  • allabamma Re: Moozio 09.12.05, 15:20
                    A to soory, dla mnie to "rozumiem że wypowiedz allabammy sa Ci na reke, do
                    stwierdzaja że wszystko jest ok" znaczyło, że moej wypowiedzi stwierdzaja, że
                    wszytsko jest ok.
                    Aha, moim zdaniem nie powinien powiadamiac. To nie jest przestepstwo.
                    • gres81 Re: Moozio 09.12.05, 15:25
                      a tak hipotetyczna sytuacja, jak by zdradził Cie partner to chciała bys wiedziec?

                      bo z tym róznie bywa ,niektórzy wola wiedziec,nie którzynie
                      • allabamma Re: Moozio 09.12.05, 15:27
                        Wolalabym wiedziec.
                        Ale bardzo nie chcialabym sie tego dowiedziec od tej osoby, z ktora się
                        przespał, tylko - jeśli juz - od niego.
                        Już nawet wolałabym, żeby mi to powiedziała wiesz, taka (jak w filmach)
                        przyjaciółka, która ich przypadkiem zobaczyła w kawiarni. Ale zdecydowanie nie
                        ta osoba, z którą by się przespał.
                        • gres81 Re: Moozio 09.12.05, 15:32
                          ja tez jestem w tej grupie która wolała by wiedziec, a jak to raczej mi bez
                          różnicysmile

                          pozdrawiamsmile
              • moozio Re: Moozio 09.12.05, 15:08
                ok gres, walne prosto z mostu.
                idziesz do baru poznajesz babke, fajnie ci sie z nia gada spedzasz z nia mily
                wieczor. do tego babka ci sie podoba a ty jej. nie przespisz sie z nia jak
                bedzie ku temu okazja tylko dlatego, ze jest z kims zwiazana?
                krotka pilka, tylko fizycznosc nie wchodzac w szczegoly dlaczego ona to robi.
                • gres81 Re: Moozio 09.12.05, 15:12
                  jesli wiem że jest w zwiazku

                  na chwile obecną nie,nie wiem co bedzie w przyszłosći,ale teraz stanowczo nie
                  • moozio Re: Moozio 09.12.05, 15:16
                    ok, cenie twoje zdanie. jak juz polapiesz sie, ze jak nie z toba to fajna babka
                    przespi sie z innym facetem to moze dojdziesz do wniosku: "a czemu sobie skapic
                    przyjemnosci?" a skoro ona tego chce to widocznie wie co robi
                    • gres81 Re: Moozio 09.12.05, 15:20
                      to moze dojdziesz do wniosku: "a czemu sobie skapic
                      >
                      > przyjemnosci?"

                      watpie,ja nie zamierzam Ci "umoralniac" każdy szuka w zyciu czegos innegosmile

                      pozatym przyjemnosc w łozkun mam ze swoja pannasmile
                      • don.fekallo Re: Moozio 09.12.05, 18:23
                        moze dojdziesz do wniosku: "a czemu sobie skapic
                        >
                        > przyjemnosci?"

                        watpie,ja nie zamierzam Ci "umoralniac" każdy szuka w zyciu czegos innegosmile

                        pozatym przyjemnosc w łozkun mam ze swoja pannasmile

                        Dobrze mowisz , generalnie ludzie z zasadami to dzisiaj towar deficytowy smile
                        A moze ja za zadko takich spotykam ? nie wiem..
    • edka-schizofredka no jak on wolny to nie powinien :) 09.12.05, 14:03
      ona powinna smile
      • mmagi Edek a dzie Twoja moralność;-)? 09.12.05, 14:06

        • edka-schizofredka Ja to sie najmoralniej z tego całego forum 09.12.05, 14:08
          prowadze - O! big_grin
          • kobieta_na_pasach Re: Ja to sie najmoralniej z tego całego forum 09.12.05, 14:09
            edka-schizofredka napisała:

            > prowadze - O! big_grin

            masz na mnie jakies dowody?
            • edka-schizofredka zdjęcie we wizytówce neimoralne jest ;))))... 09.12.05, 14:31

              • ticoqp Re: zdjęcie we wizytówce neimoralne jest ;))))... 09.12.05, 14:54
                podobno bez koszulki śpiszsmile))))))))
                • edka-schizofredka Re: zdjęcie we wizytówce neimoralne jest ;))))... 09.12.05, 14:55
                  W domu dziecko w domu smile))) - a to przeca nie u mnie w chalupie, ja okien w
                  suficie nie mam smile
                  • ticoqp Re: zdjęcie we wizytówce neimoralne jest ;))))... 09.12.05, 15:08
                    nie bajeruj edzia wydało sięsmile))))))
                    • edka-schizofredka Re: zdjęcie we wizytówce neimoralne jest ;))))... 09.12.05, 15:12
                      czepiasz sie? Okres bedziesz miała czy co??? ;PPPP...
                      • ticoqp Re: zdjęcie we wizytówce neimoralne jest ;))))... 09.12.05, 15:29
                        jak mam mieć okres to śpie w koszulcesmile)))))))))
                        • edka-schizofredka Re: zdjęcie we wizytówce neimoralne jest ;))))... 09.12.05, 15:35
                          <lol> smile))))...
                          uważaj żebyś nie zaciążyła na tej łikendowej popijawie smile)))...
                          spadam sześć smile))))...
                          • ticoqp Re: zdjęcie we wizytówce neimoralne jest ;))))... 09.12.05, 15:38
                            jak będzie na mnie rano koszulka to znaczy ze nie zaciąże bo mam okressmile))))
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:53
      No kuzwa, kuzwa, bo mnie trafi smile Zdecydowanie winni sa oboje. Koniec kropka.
      • kohol Re: Dylemat moralny 09.12.05, 14:56
        A moim zdaniem - nie. Tylko na poczatku nie mieliśmy dość informacji.
        Ona nie powiedziała, że jest w związku, on nie pytał. Chcieli tego oboje. To co
        chłopak ma powiedzieć? Czy od każdego trzeba żądać zaświadczenia z USC, ze
        ślubu z nikim nie zawierał?
        • kryzysowa_narzeczona75 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 15:02
          a mi sie wydawalo, ze on tylko zmienial sytuacje hipotetyczne i raz wiedzial, a
          raz nie wiedzial smile
          • kohol Re: Dylemat moralny 09.12.05, 15:06
            To ja już się pogubiłam!
            Chwila.
            "zalozmy, ze facet nie spytal kobiety czy ona jest z kims zwiazana a ona mu nie
            powiedziala bo niby po co"
            I nigdzie nie widzę, żeby pisał, że wiedział...
            • kryzysowa_narzeczona75 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 15:13
              "tak mnie cos wzielo zeby sie na powaznie zapytac. czy facet powinien miec
              sobie cos do zarzucenia, jezeli przespalby sie z kobieta bedaca w zwiazku z
              innym facetem? zalozmy, ze oboje mieli na to ochote."

              A ja po pierwszym poscie, stwierdzilam, ze on wie, bo nic nie pisal, ze nie
              wie. Moozio, cholera, to wiedziales, ze ma faceta zanim ja bzyknales, czy nie
              wiedziales??? Przyznaj sie!!!
              • moozio Re: Dylemat moralny 09.12.05, 15:19
                kryzysowa_narzeczona75 napisała:

                > A ja po pierwszym poscie, stwierdzilam, ze on wie, bo nic nie pisal, ze nie
                > wie. Moozio, cholera, to wiedziales, ze ma faceta zanim ja bzyknales, czy nie
                > wiedziales??? Przyznaj sie!!!
                >

                ja juz nic nie powiem bo jeszcze mi sie od was oberwie, chcialem tylko poznac
                wasza opinie. zalozmy hipotetycznie, ze tak tongue_out
                • kryzysowa_narzeczona75 ty swinio :)) 09.12.05, 15:22
                  A powaznie, to nieladnie, nieladnie... Wiedziales i tknales... Hm... a chociaz
                  prezerwatywe miales, bo ona to niby z jednym, a w rzeczywistosci to z kazdym
                  moze? smile
                  • gres81 Re: ty swinio :)) 09.12.05, 15:26
                    bo ona to niby z jednym, a w rzeczywistosci to z kazdym
                    > moze? smile

                    i to jest tosmile))
    • don.fekallo Re: Dylemat moralny 09.12.05, 15:03
      czebig_grin. no ja uwazam ze nikt nie powinien dotykac cudzego nawet jezeli ta druga
      osoba chce.
      • don.fekallo Re: Dylemat moralny 09.12.05, 15:03
        to do moozio bylo smile
    • anna6667 Re: Dylemat moralny 09.12.05, 17:56
      wielki poeta napisał JAK WCHODZĘ W SWOJE ŁOŻE TO NIE CUDZOŁOŻE!!!wiesz kto to
      napisał?ja wiem
      • moozio Re: Dylemat moralny 09.12.05, 18:01
        "jesli cudza zone w swoje łoze włoze, to nie cudzoloze"
      • kohol Re: Dylemat moralny 09.12.05, 18:03
        Ja nie wiem.

        Wprawdzie kiedyś Sztaudynger taką fraszkę napisał:
        Kiedy kobietę w własne łoże złożę,
        Spokojny jestem, że nie cudzołożę

        ale to nie wiem, czy o to Ci chodzi smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka