Dodaj do ulubionych

Pożegnanie

28.02.06, 23:28
Przykro mi. Musze się z Wami rozstać, choć bardzo się z Wami zżyłam.

Wygląda na to, że się rozstaję z chłopem, więc jednocześnie tracę dostęp do
stalego łącza. Zrobił coś, po czym po prostu nie możemy być razem. Kocham go.
Ale on mnie widać nie. W każdym razie nie dość mocno. Byłaqm z nim bardzo
szczęśliwa - do dziś.

Do widzenia. Może jeszcze tu wpadnę.
Obserwuj wątek
    • gres81 Re: Pożegnanie 28.02.06, 23:29
      przykro misad
      • rachela180 Re: Pożegnanie 28.02.06, 23:30
        Mi też.

        Nigdy nie sądziłam, że on coś takiego zrobi. Zawiodłam się najbardziej w życiu.
        nie wiem, cy kiedykolwiek zaufam mężczyźnie.
        • bad_habit Re: Pożegnanie 28.02.06, 23:32
          na poczatku bedzie cieżko,bo zawsze będziesz wracać pamięcią do tego,co zaszło,ale z czasem myślę,że się wszystko ułozy i zmieni na lepszesmileMusisz tylko uwierzyć!
        • gres81 Re: Pożegnanie 28.02.06, 23:34
          no niestety nie jesteśmy ideałamisad
          mam nadzieje że wszytsko z czasem sie ułoży.
    • bad_habit Re: Pożegnanie 28.02.06, 23:30
      ojsad((((((((((((((mimo wszystko trzymaj się i nie załamuj,wszystko się jeszcze ułoży!Powodzenia życzę i wytrwałosći!
      papap
    • mmagi eee juz pózna noc i moze dzis tak to widzisz, 28.02.06, 23:30
      poczekaj do jutrasmileco???
      • rachela180 Re: eee juz pózna noc i moze dzis tak to widzisz, 28.02.06, 23:35
        Nie.

        W towarzystwie zacytował koleżankę... pracował w niedzielę do 2 w nocy,
        dzwoniłam co godzinę, żeby wiedzieć, czy wszystko OK w pracy i czy jest szansa
        że wcześniej wróci. a teraz zacytował w towarzystwie koleżankę z
        pracy: "Chciała się dziewczyna ruchnąć, a tu nic z tego" - nie stanął w mojej
        obronie, nie zaprotestował. I jeszcze to cytuje. I uważa, że to zabawne.

        Powiedziałam, że to mnie nie śmieszy. On, że sama sobie jestem winna, skorop
        dzwonię co chwila. Ja, że wobec tego może nie powinniśmy byc razem. On, że
        nareszcie.

        Umrę.
        • mmagi Re: eee juz pózna noc i moze dzis tak to widzisz, 28.02.06, 23:40
          eeee tam nie umrzesz,ale tak z drugiej strony to po kiego diabła tak czesto
          dzwoniłas,po cosurprised????
          w pracy jak to w pracy,raz oki raz nie ale zeby no takie cuda,Rachela!!!Trzeba
          było sie walnoc spac i juzsmileE mysle ze rozdrazniłas go tymi telefonami bo to w
          kobcu jest obciach przed pracownikami,dlatego ktos tak złosliwie i
          nieprzyjemnie o Tobie powiedziałsmileEj TY!
          Wyobraz sobie ze jestes w robocie,w nocy a ktos ci dupe zawraca piredołami?no
          pomysl samasmile
          Idz spac,jutro bedzie lepiejwink
          • rachela180 Re: eee juz pózna noc i moze dzis tak to widzisz, 28.02.06, 23:43
            Ja bym była wdzięczna, że o mnie pamięta, że się intetesuje, w końcu to ta sama
            firma.

            Nie musiał tak robić, nie musiał, 2 godzimy temu mnie całował i mówił, że mnie
            kocha, pragnie, że chce być ze mną zawsze... i nagle... coś takiego... nie wiem
            dlaczego... jeśli go wkurzyłam mógł od razu powiedzieć, a nie mnie upokarzać
            przy kumplach...
            • mmagi taa apewnie,robota po nocy a tu telefony sie 28.02.06, 23:46
              urywaja,kochana Ty jestes chyba uzalezniona od niego,pisze tak bo to znam/ale
              na szczescie juz mnie to nie dotyczy/smile
              • rachela180 Re: taa apewnie,robota po nocy a tu telefony sie 28.02.06, 23:47
                Ale czemu teraz?! Nie mógł od razu powiedzieć "Nie dzwoń"? Przecież nie jestem
                głucha, zrozumiałabym!!!!!!!!!!!!!!!

                A teraz mnie upokarza... dlaczego...
                • mmagi Re: taa apewnie,robota po nocy a tu telefony sie 28.02.06, 23:49
                  to Ty sama masz wiedziec ze dobrze było by zajac sie soba jak stary w robociesmile
                  • pietrek666 Re: taa apewnie,robota po nocy a tu telefony sie 28.02.06, 23:56
                    Rachelka! Ja myślę, że to "Nareszcie" to był sarkazm. Nie tragizuj. Obraź się
                    ostentacyjnie i każ przeprosić w tym samym towarzystwie smile
                    • mmagi brawo 666:-))) nocna histeria 28.02.06, 23:57

                      • rachela180 Re: brawo 666:-))) nocna histeria 28.02.06, 23:59
                        To nie histeria, to na serio
                      • pietrek666 Re: brawo 666:-))) nocna histeria 01.03.06, 00:00
                        Może jakiś nów albo pełnia się zbliża big_grinDD
                        Pisały babki o wczorajszych erotic sleep'ach smile
                    • rachela180 Re: taa apewnie,robota po nocy a tu telefony sie 28.02.06, 23:58
                      nie mogę, siedzę i ryczę, może jestem nerwowa, baba po koszmarze dzieciństwa
                      pod znakiem pasa i wrzasku... ale nie pozwolę się upokarzać... chcę się
                      wyprowadzić, trzasnąć drzwiami, pokazać: miałeś konietę, która ci ekochała do
                      szaleństwa, a udowodniłeś, że jesteś tego nie wart...
                      • 0sram A w ktorym odcinku "M Jak Miłość" ta scena była? 01.03.06, 00:00


                      • gres81 Re: taa apewnie,robota po nocy a tu telefony sie 01.03.06, 00:10
                        sad(
                        tak czasem jest że jak sie jest dla kogoś zbyt dobrym to nie najlepiej sie to konczy.
                        • rachela180 Re: taa apewnie,robota po nocy a tu telefony sie 01.03.06, 00:13
                          Nie podejrzewałam go o taką podłość... nie wiedziałam, że umie śmiać się z
                          moich lęków, troski, miłości. nie wiedziałam, że umie szydzić z moich problemów.
                          • pietrek666 Re: taa apewnie,robota po nocy a tu telefony sie 01.03.06, 00:15
                            Wyślij sms'a URWIS i zgłoś go do programu na TVN-ie smile
                          • gres81 Re: taa apewnie,robota po nocy a tu telefony sie 01.03.06, 00:19
                            zazdużo mu dałąś,a on to wykorzystał jak chciał.
                            napij sie herbaty i idz spać.rano przemyślisz wszystko jeszcze raz na spokojnie.
                        • kasitza Re: taa apewnie,robota po nocy a tu telefony sie 01.03.06, 08:34
                          to nie chodzi o to ze jest sie zbyt dobrym - to chodzi raczej o to, ze ten ktos
                          nie wie jeszcze, ze taka dobroc nalezy cenic i cholubic. Czlowiek uczy sie cale
                          zycie. Niekazdy, ale prawie kazdy.
                          mezus moj, aniol nie czlowiek, diablem byl z poczatku. Bogu dzieki okazal sie
                          byc reformowalnym.
                      • maretina rachelko 01.03.06, 09:19
                        wiesz... Ty pierwsza upokorzylas swojego M dzwoniac do niego bez powodu co
                        godzine... pomysl jak musial sie czuc wsrod wspolpracownikow!
                        oni sadza, ze on ma gestapo a nie partnerkesad
                        a on musi sie do nich usmiechac i udawac, ze jest wolnym czlowiekiem. nie
                        inwigiluj faceta!
                        jak jest zajety to lec na ploty, na zakupy, aerobik, lec gdziekolwiek i zajmuj
                        sie tylko soba. kazdy potrzebuje takiej intymnosci. nie mozna caly czas byc we
                        dwoje bo mozna sie porzygac.
                        daj sie przeprosic, bo nie jestes bez winy.nie zrywaj szczesliwego zwiazku
                        przez pierdole.
                        • mmagi Re: rachelko 01.03.06, 09:21
                          tez tak myśle,ze panna przegieła z tymy telefonamismile
                        • 0sram Popieram... 01.03.06, 10:52
                          Maretina i Mmagi dobrymi kandydatkami na zone wink
        • roman_tyczka tez by mnie wkur...lo, gdyby facet dzwonil co godz 01.03.06, 10:25
          dziewczyno! zaden zwiazek nie bedzie trwal dlugo, jesli bedziesz faceta gnebila
          telefonami! moj maz nawet jak wyjezdza na trzy dni to nie doczeka sie ode mnie
          pierwszy telefonu.a przynajmniej nie co godzine.
          • raduch Re: tez by mnie wkur...lo, gdyby facet dzwonil co 01.03.06, 10:34
            roman_tyczka napisała:

            > dziewczyno! zaden zwiazek nie bedzie trwal dlugo, jesli bedziesz faceta
            gnebila
            > telefonami!

            O tak. Ale jak widać, może być jeszcze gorzej. Najpierw go zamęczać telefonami,
            potem się obrazić i w ogóle nie odzywać... Jeśli chłop ma cokolwiek z tego
            zrozumieć, przydałaby się odrobina konsekwencji.
      • mmagi ale trzymaj sie kochana:-) 28.02.06, 23:35

        • rachela180 Re: ale trzymaj sie kochana:-) 28.02.06, 23:36
          Chcę umrzeć i marzę, by on też.
          • 0sram Re: ale trzymaj sie kochana:-) 28.02.06, 23:39
            Naslij na niego paru gosci wink
            Trzymam kciuki
            • rachela180 Re: ale trzymaj sie kochana:-) 28.02.06, 23:39
              nie wieszs, ile on dla mnie znaczy.

              chcę umrzeć.
              • mmagi no ile???? 28.02.06, 23:40

              • bad_habit Re: ale trzymaj sie kochana:-) 28.02.06, 23:41
                rachela180 napisała:

                > nie wieszs, ile on dla mnie znaczy.
                >
                > chcę umrzeć.
                nie mów tak,nie warto!życi jest zbyt piekne,żeby umierać,poza tym teraz jest dołek ale może być od tej pory tylko lepiej!
              • 0sram Patrz sygnaturka Mmagi... 28.02.06, 23:44


                • mmagi właśnie:-) 28.02.06, 23:50

            • bad_habit Re: ale trzymaj sie kochana:-) 28.02.06, 23:40
              0sram napisał:

              > Naslij na niego paru gosci wink
              > Trzymam kciuki
              >
              Palant jakiś i nieodpowiedzialny gówniarz...jeszcze z pieluch nie wyrósł najprawdopodobniej...
              • mmagi kto Osram:O? chce rozładowac sytuację,bad no co Ty 28.02.06, 23:41
                ???
                • bad_habit Re: kto Osram:O? chce rozładowac sytuację,bad no 28.02.06, 23:44
                  mmagi napisała:

                  > ???
                  co ja????
                • bad_habit Re: kto Osram:O? chce rozładowac sytuację,bad no 28.02.06, 23:45
                  nie,nie Osram,mówię o tym kolesiu,o któym mowa w wątku...
                  • 0sram Ufffff ! :) 28.02.06, 23:46


              • 0sram Ja palant??? 28.02.06, 23:45


                • bad_habit Re: Ja palant??? 28.02.06, 23:48
                  czytaj wszystko,ni Ty,tylko ten kretyn z wątkusmileJakże bym mogła tak Cię nazwać???
    • elutka_111 Re: Pożegnanie 28.02.06, 23:31
      Pozdrawiam Cię, trzymam kciuki, żeby Ci się ułożyło ... odwiedzaj nas !! pisz
      co u Ciebiewink
    • widokzmarsa Re: Pożegnanie 28.02.06, 23:49
      idz spać, daj się przeprosić i nie rób tragedii. W takim stresie jak jesteście
      to różne rzeczy mozna powiedzieć.
      • rachela180 Re: Pożegnanie 28.02.06, 23:52
        Nie po tym, nie po tym, jak mnie upokorzył, dał, poczuć, że jestem zerem... od
        tego uciekłam, od ciągłych pretensji i wyzwisk w rodzinie... uciekłam, bo go
        pokochałam i zrozumiałam, ze muszę się wyzwolić...

        A tu nagle nowy Big Brother, toksyna...
      • mmagi Re: Pożegnanie 28.02.06, 23:54
        a co bys zrobił jak by Ci baba co godzine do pracy wdyzwaniała i to nocąsmile?
    • rachela180 Re: Pożegnanie 28.02.06, 23:56
      ... a na koniec powiedział, że jestem chora psychicznie, psycholog kurwa mać
      • mmagi idziemy lulac:-) 28.02.06, 23:58

      • marta.uparta pozwoliłam sobie @ nasmarować. 28.02.06, 23:58

        • marta.uparta Re: pozwoliłam sobie @ nasmarować. 28.02.06, 23:59
          i przychylam się do tego co mówi Mmagi i Pietrek
          • mmagi :-))) poszłam lulu,co?? 01.03.06, 00:02

          • pietrek666 Re: pozwoliłam sobie @ nasmarować. 01.03.06, 00:05
            marta.uparta napisała:

            > i przychylam się do tego co mówi Mmagi i Pietrek

            Dobrze gada! Wódki jej dać smile
            • marta.uparta chciałam zauważyć że od północy nie wypada nt 01.03.06, 00:09

              • pietrek666 Re: chciałam zauważyć że od północy nie wypada nt 01.03.06, 00:13
                Od północy najlepiej wchodzi, bo już się zdążyła schłodzić smile
                • morfeusz_1 Re: chciałam zauważyć że od północy nie wypada nt 01.03.06, 00:14
                  ile ty masz nicków bo nie nadążam
                  • mmagi no co Ty:-)? toc to nasz Pietrek???nasz chopina:-) 01.03.06, 00:16

                  • pietrek666 Re: chciałam zauważyć że od północy nie wypada nt 01.03.06, 00:16
                    Kto ja? Jeden. smile
    • elutka_111 Rachelo, napisałam Ci maila;))) 01.03.06, 00:09

    • rachela180 Elutka, Marta, odpisałam nt. 01.03.06, 00:20
      • mmagi Rachelka nie zamartwiaj sie po nocy,dobrze ci radz 01.03.06, 00:22
        ęsmile,naprawde,zrób sobie herbatke i połóz sie spacsmile
        • rachela180 Re: Rachelka nie zamartwiaj sie po nocy,dobrze ci 01.03.06, 00:24
          Za ścianą 3 pijusy przy wódce tongue_out nie ja ich zaprosiłam tongue_out nie, nie chcę już
          nic, tylko się wynieść!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • six_a Re: Pożegnanie 01.03.06, 00:37
      nie ma co, kochani, podgrzewacie atmosferę lepiej niż prezydent parlament.
      rachelka smile
      wymyśl no jakąś ciętą ripostę, co by go ściąć z nóg przy ludziach, ale się nie
      obrażaj, bo będzie tylko gorzej, a żarciki na temat Twojego przewrażliwienia
      będą krążyć bez końca.
      a tera się demonstracyjnie obraź i czekaj na kwiatki smile
      • rachela180 Re: Pożegnanie 01.03.06, 00:41
        He he, kwatków głośno się dopominam od miesiąca. Kwiaciarnie pod robotą i pod
        dome.
    • pierozek_monika Re: Pożegnanie 01.03.06, 08:29
      przeczytałam wszystko w tym watku.
      Nastał nowy dzień, i dziś już nie będzie wyglądało nic tak koszmarnie jak
      wczoraj, zobaczysz! smile
      Oboje macie ciężkie chwile i stąd problemy czy gorcze zachowania.
      Jemu pewnie już teraz jest wstyd za te słowa.
      Przeprosi - przebacz - będzie dobrze.
    • hymen To Twoja pierwsza poważna kłótnia? 01.03.06, 08:49
      Żadne zżycie, żadna miłość nie zapobiegnie większym czy mniejszym tarciom w
      związku. Sama musisz rozwiązać ten problem, bo zwykle tak jest, że jedno
      drugiego musi się nauczyć. Hej smile)
    • dzikoozka Rachelko 01.03.06, 09:14
      przeczytałam wszystko. Chłop zasługuje na karę, ale weź uwagę okoliczności
      łagodzące: oboje żyjecie ostatnio w duzym stresie. Na spokojnie wytłumacz mu co
      tak naprawdę zrobił i jak się po tym poczułaś, bo to jest w tym najważniejsze.
      I daj mu w łeb za tekst że jesteś psychiczna. Za taki tekst każdego chłpoa
      powinno się wsadzać na 3 dni do niupy o chlebie i wodzie. Karę musisz obmyslić
      sama (moze nie gotuj mu tych pysznosci big_grinD)i powinien Cie przeprosić....Jak nie
      wykarze skruchy to wtedy będziesz mogła się pakować, o ile faktycznie
      podtrzymujesz tę dycyzję...
    • margie Re: Pożegnanie 01.03.06, 09:37
      Emocje was poniosly i tyle. Przegielas z tymi telefonami- moj to by gorzej
      zareagowal, jak ja bym tak wydzwaniala. POrozmawiajcie na spokojnie, bedzie
      dobrzesmile)
    • monalisa.pl Re: Pożegnanie 01.03.06, 10:19
      Nie.

      W towarzystwie zacytował koleżankę... pracował w niedzielę do 2 w nocy,
      dzwoniłam co godzinę, żeby wiedzieć, czy wszystko OK w pracy i czy jest szansa
      że wcześniej wróci. a teraz zacytował w towarzystwie koleżankę z
      pracy: "Chciała się dziewczyna ruchnąć, a tu nic z tego" - nie stanął w mojej
      obronie, nie zaprotestował. I jeszcze to cytuje. I uważa, że to zabawne.

      Powiedziałam, że to mnie nie śmieszy. On, że sama sobie jestem winna, skorop
      dzwonię co chwila. Ja, że wobec tego może nie powinniśmy byc razem. On, że
      nareszcie.

      Umrę.

      co za palant - sorry - ale tak nie sie nie mowi do osoby ktora sie kocha i
      szanuje a on najwyrazniej zapomnial co to lojalnosc szacunek itp do bliskiej
      osoby - albo to był tylko prestekst do zwerwania...
      trzymaj sie jakos choc wiem ze to nie bedzie łatwe - czas leczy rany
      pamietaj...niedlugo bedziesz sie z tego smiala
    • migdalek.niebieski Re: Pożegnanie 01.03.06, 12:04
      Wszystko da się naprawić, oprócz zabójstwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka