Wiem, jestem tutaj nowa, powinnam byc potulna i sie nie bisurmanic

)).
Obserwuje Was od jakiegos czasu, jestem pod wrazeniem Waszych zwartych
szeregow, dlatego prosze o informacje: gdzie jest Rachela???? Czy juz
podniosla sie na zyciowym zakrecie, czy wciaz boryka sie z pakowaniem (oj,
znam ten bol, znam...), czy -nie daj Boze!- doszlo do zgody??? A tak w ogole,
to kupilam sobie dzis nowe oprawki od okularow... Pozdrawiam serdecznie, mam
nadzieje, ze nie skoncze jak niejaki banita Grzegorz albo Ania z...(swoja
droga, swietne pseudo)...