rosalba
29.05.06, 19:20
W LO miałam ksywę "agentka wywiadu PRL". Już wiem czemu - do mnie się po
prostu kleją donosiciele. Znam imię, nazwisko, mam zdjęcia, adres, nr
telefonu komórkowego i stacjonarnego, a nawet rozmiar stanika.
A qrna nie chciałabym tego wiedzieć.
Ide po kropelki.