Dodaj do ulubionych

mieć dziecko

11.07.06, 11:56
niesamowite to jest. codziennie patrzę na Stasia - to najpiękniejszy widok w
moim życiu - i codziennie sie zastanawiam, jak to możliwe że go mam. Ja
urodziłam takie cudo? Skąd się wzięło? dziwne jest mieć dziecko. naprawdę. z
jednej strony drugi człowiek, zupełnie odrębny byt, z drugiej - tak bardzo od
nas zależny. to chyba największe wyzwanie życia i największa przygoda.
czy kiedyś przechodzi się nad tym do porządku dziennego? przestaje dziwić?
Obserwuj wątek
    • mmagi Re: mieć dziecko 11.07.06, 11:58
      to u Ciebie nia ma upałówsurprised???????
      • niedzwiedzica_sousie ? 11.07.06, 12:00
    • dzikoozka a moje dziecko 11.07.06, 11:59
      jest ostatnio bardzo grzeczne. I mnie to zadziwia. Taki sie zrobił mądry,
      rozumie ze musi do przedszkola wakacyjnego iść, niestety, że mama się nie moźe
      spóźnić, że trzeba umyć zeby, normalnie nie mam pojecia od czego tak
      zmądrzał....
      • widokzmarsa Re: a moje dziecko 11.07.06, 12:00
        może mu dawałaś do poczytania moje posty?
        • dzikoozka Re: a moje dziecko 11.07.06, 12:01
          czytac sie jeszcze nie nauczył, nie odziedziczył geniuszu po matce sad(
          • niedzwiedzica_sousie Re: a moje dziecko 11.07.06, 12:02
            może tylko to ukrywa
            a pod kołdrą jedzie z Proustem?? smile
            • hultaj78 Re: a moje dziecko 11.07.06, 12:42
              raczej z "prostym" wink
              • dzikoozka Re: a moje dziecko 11.07.06, 12:45
                weź no, trzylatek?????
                • hultaj78 Re: a moje dziecko 11.07.06, 12:47
                  Ty nie wiesz do czego są młodzieńcy zdolni wink))
                  • dzikoozka Re: a moje dziecko 11.07.06, 12:50
                    trzylatek to nie mlodzieniec big_grinD nawet się za dziewczynami nie ogląda wink
                    • hultaj78 Re: a moje dziecko 11.07.06, 13:08
                      Jaaasne, a do cyca to kto łapska wyciągał jak nie on, co? wink
                      Się ogląda, tylko jak mama nie patrzy, mówię Ci! wink
                      • dzikoozka Re: a moje dziecko 11.07.06, 13:19
                        no fakt ze ma ciagotki do cyców ale koleżanki z przedszkola go nie
                        interesują wink) Raczej starsze koleżanki z placu zabaw (które się raczej
                        opędzają)
                        • hultaj78 Re: a moje dziecko 11.07.06, 13:41
                          Chłopak wie co dobre! Starsze koleżanki to sam cymes, w końcu mądrość ludowa
                          mówi "na starszej piczy młodzież się ćwiczy", nie? wink
                          Opędzają się, opędzają, ale za chwilę będą go same ciągnąc do wyrka
                          na "czytanie bajek" wink Ani się obejrzysz wink
                          • dzikoozka Re: a moje dziecko 11.07.06, 13:45
                            idź do diabła!
                            • hultaj78 Re: a moje dziecko 11.07.06, 14:09
                              sorry... miałem na myśli że jak chłopak będzie miał 20 na karku to z
                              kolezankami ze studiów będzie sie przyjaźnił niezależnie od roku na którym
                              będą.
                              A tu zaraz taka obraza...
                              ale mi przykro...
                              będę płakał... zobaczysz....
                              sad
                              • dzikoozka Re: a moje dziecko 11.07.06, 15:13
                                Nie to nie było zupełnie serio big_grinDD
                                Po porstu rotaczasz potworne wizje przede mną ...
                                • hultaj78 Re: a moje dziecko 11.07.06, 15:21
                                  No jakie potworne? Nie chcesz, żeby miał chłopak powodzenie na studiach? żeby
                                  wszystkie najfajniejsze dziewczyny wodziły za nim tęsknym wzrokiem?
                                  wink
                                  • dzikoozka Re: a moje dziecko 11.07.06, 15:42
                                    dziecko będzie pewnie miało po ojcu ponad 190 cm wzrostu (juz ma stopy jak
                                    kajaki), oczy ma już dzisiaj piękne, cerę ma brzoskwiniową, rzęsy jak firanki,
                                    więc wizja zdaje mi się być realna.
                                    Ale z reguły im chłop ładniejszy, tym mu bardziej odbija. Tego się boję...
                                    • hultaj78 Re: a moje dziecko 11.07.06, 15:47
                                      Ulala!!! No to faktycznie będą panny pokotem sie kładły wink
                                      A odbijanie - nie martw się, będzie taki jakiego wychowacie. Wychowacie
                                      porządnego to będzie porządny, wychowacie hultaja, to będzie hultaj wink
                                      Naucz szacunku do płci pięknej i w ogóle do ludzi i całego swiata, POKAŻ jak
                                      trzeba a jak nie wolno i będzie git, żadne super powodzenie go potem już nie
                                      zepsuje.
                                      • dzikoozka Re: a moje dziecko 11.07.06, 15:50
                                        Żeby to było takie proste wink)
                                        Tez kiedyś myślałam, że wychowanie wszystko załatwi. Nawet nie wiesz, ile cech
                                        mamy wrodzonych wink)
                                        Oczywiście wychowanie jest ważne, ale osobowośc jest w jakiś sposób określona z
                                        góry. Przyjrzyj sie, jak różne mogą byc dzieci tych samych rodziców,
                                        wychowywane praktycznie w ten sam sposób.
                                        • hultaj78 Re: a moje dziecko 11.07.06, 15:55
                                          Absolutnie sie nie zgdzam!!
                                          Wrodzone to możesz miec kolo oczu, ale nie charakter! Zauważ że kolejne dzieci
                                          tych samych rodziców powinny miec wrodzone bardzo podobne charaktery, ale są
                                          wychowywane w rózne sposoby - rodzice sie zmienili, sytuacja sie zmieniła,
                                          pierwsze dziecko było samo najpierw, potem mialo młodsze rodzeństwo, zaś
                                          młodsze od urodzenia miało rodzeństwo starsze itd. Grupy rówiesnicze inne,
                                          grupy w szkole inne, nauczyciele inni, czasu inne, wszystko inne!
                                          Za to własnie geny podobne w dużej mierze, prawda?
                                          • dzikoozka Re: a moje dziecko 11.07.06, 16:10
                                            nie twierdzę, ze wrodzone oznacza odziedziczone big_grin
                                            Po prostu wiele cech jest kwestią przypadku. Oczywiście wychowanie ma ogromne
                                            znaczenie, zwłaszcza by coś rozbudować (np. jakiś talent) lub stłumić (np.
                                            skłonność do agresji), jak będziesz miał dziecko to będziesz w szoku, ile
                                            zachowań bierze się "nie wiadomo skąd" big_grinD
                                            • hultaj78 Re: a moje dziecko 11.07.06, 16:16
                                              Wiadomo, wiadomo, tylko trzeba się uwazniej rozejrzeć. Spojrzeć na siebie, na
                                              rówieśników, zerknąc do telewizora, czy na dzieciaki na podwórku. Nic sie nie
                                              bierze znikąd. Talenty powiadasz. Tak, ale to tylko moga być predyspozycje
                                              fizyczne (np. do sportów) czy psychiczne (inteligencja) ale nie to czy dziecko
                                              jest grzeczne albo narcystyczne czy złośliwe. To już jest wszystko wychowanie i
                                              socjalizacja. Tak uważam. Teoria tabula rasa do mnie po prostu przemawia wink
                          • aguszak Re: a moje dziecko 11.07.06, 13:54
                            ejże, Hultaj! Nie galopujesz za bardzo? ;/
                            • hultaj78 Re: a moje dziecko 11.07.06, 14:07
                              łoj, no co Wy? żartowałem tylko przecież. A Wy zaraz fochy szczelacie...
                              • aguszak Re: a moje dziecko 11.07.06, 14:15
                                bo mi jakoś niesmacznie się zrobiło, że Ty tak w odniesieniu do trzylatka, ale
                                jak wodze fantazji puściłeś już na wiek durny i chmurny, to OK wink
                                • hultaj78 Re: a moje dziecko 11.07.06, 14:29
                                  No weź, chyba nie że tak na poważnie trzylatka... ja to sobie tego nawet nie
                                  umiem wyobrazić, a wyobraźnię to mam bujną że hej...
    • baba_na_sznurach Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:01
      Mozecie sie chwalic, moje i tak bedzie najpiekniejsze i najmadrzejsze
      • dzikoozka Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:01
        a zdążysz urodzić przed czterdziestką?
        • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:02
          może już nie zdążyła wink
        • baba_na_sznurach Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:02
          Nie wiem, ale mam nadzieje, ze taksmile
    • grogreg Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:03
      > niesamowite to jest. codziennie patrzę na Stasia - to najpiękniejszy widok w
      > moim życiu - i codziennie sie zastanawiam, jak to możliwe że go mam. Ja
      > urodziłam takie cudo? Skąd się wzięło?

      No coz. Najpierw musi byc tatus i mamusia. Tatus i mamusia musza sie bardzo
      kochac i tatus zostawia w mamusu takie ziarenko.........
      • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:21
        grogreg napisał:

        > No coz. Najpierw musi byc tatus i mamusia. Tatus i mamusia musza sie bardzo
        > kochac i tatus zostawia w mamusu takie ziarenko.........

        Wiedziałam, że się znajdzie jakiś uświadamiacz ;P
        • grogreg Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:23
          Ciiiii.
          Ale to tajemnica. Ponoc to z kapusta, to jaka podpucha jest.
          • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:23
            z bocianem też? buuuuu...
            • grogreg Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:33
              Bocian juz dawno zlustrowany.
              Ponoc zdarzalo mu sie to i owo pokrecic i latorosla do listonoszy byly podobne.
              • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:07
                wiem, wiem - trzeba było koniecznie sprawdzać zaraz po urodzeniu czy stopy
                dziecka nie są przypadkiem podobne do listonoszowych wink
    • lajton Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:15
      Mnie ostatnio ze zdwojona sila dopada instynkt macierzynski, ale jakos sobie
      nie moge wyobrazic, ze ZE MNIE moze wyjsc moj wyczekany dzieciak. Ze inne to
      rodza i juz, ale ja to nie dam rady.
      Brakuje mi w tej kwestii wyobrazni, hehe.
      • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:21
        ale w kwestii technicznej czy ideologicznej?
        • lajton Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:24
          hehe, technicznejsmile
          • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:30
            e tam - to no problem smile
            po prostu jak już jest w brzuchu to nie ma odwrotu, jakoś musi wyleźć smile))
            • lajton Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:31
              jak juz bedzie w brzuchu to pewnie łoszalejesmile
              kurde, imie mam juz dla niego (se synka wymyslilam) i z 2 str. jakos sobie nie
              wyobrazam, ze mialoby go nie byc, choc kwestia techniczna u mnie jeszcze kuleje
              • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:40
                nie wiesz biedaku co zrobić, żeby w brzuchu się znalazło??? smile))
                jakie imię? gadaj szybko
                • lajton Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:41
                  hehe, BIEDACZKOsmile)
                  a imie nie z oryginalnych, tylko "pospolite", ale nie powiem i juz big_grin
                  • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:46
                    proszę, zdechnę z ciekawości
                    • lajton Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:50
                      eee, tylko tak mówisz wink
                      • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:56
                        no plis, bo się posikam z niecierpliwości smile))
      • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:22
        Tego sobie nie można wyobrazić, ale to się jakoś dzieje, więc nie ma co czasu
        tracić na niepotrzebne wizualizacje wink Do roboty! wink
        • lajton Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:25
          No niby do roboty, ale ja zawsze czekam az cos tam cos tam i tak odwlekam. A
          potem juz za stara bede.
          Wpade trza zaliczyc i juz.
          • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:30
            e, spieszyć się też nie ma co. ja utrafiłam moim zdaniem idealnie (28 lat)
            • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:32
              a ja mogłabym mieć ciutek wcześniej, nie w 30 tylko tak ok. 27 wink
            • lajton Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:32
              no to ja cichaczem przemknelam przez ten wiek i se rok nastepny juz zyje
              bezdzietnie sad
    • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:18
      Ja mam półtorarocznego synka, Matika, i mam ten sam syndrom big_grin
      Jeszcze ten jego zachwyt nad każdym drobnym elementem tego świata i odkrywanie
      na nowo znajomych rzeczy, patrzenie na świat jego oczami to niesamowite
      przeżycie, bo okazuje się, że może cieszyć i wzruszać widok małego kwiatka, czy
      narysowana kredką pierwsza kreska...
      • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:22
        no właśnie. jak sobie pomyślę, że np. moje dziecko nigdy jeszcze nie:
        - było nad morzem
        - jechało pociągiem
        - widziało Murzyna
        - śpiewało piosenki
        - milion innych czynności
        niesamowite!!!
        • mmagi Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:50
          no to chyba normalne nie niesamowite, jest jeszcze małesmile))))
          • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:08
            Twój cynizm w tej materii Mmagi jest zrozumiały wink może kiedyś się
            przekonasz? wink
            • dzikoozka Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:25
              a gdzie ty cynizm? big_grinDD
              MMagi jest kobietą stąpającą po ziemi, ma wspaniałą córkę i zna radości
              macierzyństwa, ale jest też ostatnią osobą, która okazywałaby swoje "och"
              i "ach" z jej powodu. To jeszcze dalego do cynizmu.
              • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:28
                a to sorki za falstart, jakoś nie skojarzyłam, że Mmagi jest już dzieciata wink
                pardonsik wink
                • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:35
                  ale, nie wink tak sobie jeszcze raz przeczytałam i nadal twierdzę, że trochę
                  cynizmu nam tutaj Mmagi zapodała - nie mam na myśli nic złego. Tutaj nie chodzi
                  o ach i echy, tylko o taką zdrową fascynację namiętnością małego dziecka do
                  poznawania świata. to zachwyca i wzrusza. ale oczywiście każdy może mieć do
                  tego swój indywidualny stosunek wink
                  tak, na marginesie: lubię to chłodne podejście Mmagi do spraw życiowych smile
                  • mmagi Re: mieć dziecko 11.07.06, 14:59
                    echsmile))
                    wiesz no gdyby to była ona jedna z tym cudem ale tak jest świat ułożny ze
                    wszyscy jestesmy tymi cudami,jeden ma roczek inny tyle co moja córka inny tyle
                    co Ty lub jasmile)))),zawsze mi sie wydaje ze to takie normalne ze zdrowe dziecko
                    ma parcie na poznawanie świata i zaczyna od własnego palca u nogi,czy włąsnych
                    łapek ale oczywiscie tez sie tym cieszyłam i patrzyłam w nia jak w obrazek,ale
                    cudu w tym nie widziałamsmile))))),teraz zachwycałam sie bratankiem,ma 3 miechy
                    i "przykrecane" łapkismile)))
                    żaden cynizm,dla mnie to normalne jest i tylasmile)))
                    • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 15:13
                      normalne to jest, z tym, że zachwycające wink nadal śmiem twierdzić. tym
                      bardziej, że na codzień tak pędzimy, że nie mamy czasu na proste aczkolwiek
                      cieszące czynności i rzeczy, a dziecko wszystko widzi, wszystkim się interesuje
                      i ja np. odkrywam niektóre "zjawiska" na nowo, bo wczesniej przechodziłam obok
                      tego obojętnie smile))
                      • mmagi Re: mieć dziecko 11.07.06, 15:32
                        co racja to racjasmile))))
              • mmagi Re: mieć dziecko 11.07.06, 15:00
                ech Dzika Ty to mię zanszsmile)))))
    • alpepe Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:22
      mam tak samo, tylko dziecko starsze.
      • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:23
        alpepe napisała:

        > mam tak samo, tylko dziecko starsze.

        Więc to nie mija z czasem? wink
        • alpepe Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:04
          zobaczę, jak córka będzie miała 18. skończoną wink. Może wtedy minie.
          • hymen Re: mieć dziecko 12.07.06, 09:13
            alpepe napisała:

            > zobaczę, jak córka będzie miała 18. skończoną wink. Może wtedy minie.

            Nie minie wink))))
    • hultaj78 Re: mieć dziecko 11.07.06, 12:35
      Weź przestań, bo mi też się coraz bardziej kce...
      • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:15
        no kcij i miej smile
        tak sobie dedukuję, że byłbyś niezłym tatowiem wink
        • hultaj78 Re: mieć dziecko 11.07.06, 14:11
          > no kcij i miej smile

          Tylko mamę im odpowiednią trzeba znaleść. Mamę dla nich i żonę dla mnie w
          jednej osobie, a to juz nie jest takie łatwe.

          > tak sobie dedukuję, że byłbyś niezłym tatowiem wink

          wink
          coś tam takiego słyszałem, ale to pewnie tylko taki komplement, bez pokrycia
          był wink
          • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 14:17
            hultaj78 napisał:

            > Tylko mamę im odpowiednią trzeba znaleść. Mamę dla nich i żonę dla mnie w
            > jednej osobie, a to juz nie jest takie łatwe.

            eee... zalewasz, chyba jest łatwiej niż kandydata na tatusia wink

            > wink
            > coś tam takiego słyszałem, ale to pewnie tylko taki komplement, bez pokrycia
            > był wink

            sęk w tym, żeby nie było pokrycie, dla samego pokrycia wink tylko poczęcia wink))
            • hultaj78 Re: mieć dziecko 11.07.06, 14:28
              > eee... zalewasz, chyba jest łatwiej niż kandydata na tatusia wink

              Doskonale wiesz, że to jest dokładnie tak samo trudno. Przecież na każdą jedną
              nieszczęśliwą małzonkę przypada dokładnie jeden nieszczęsliwy małżonek, nie? wink

              > sęk w tym, żeby nie było pokrycie, dla samego pokrycia wink tylko poczęcia wink))

              Buahahaah! ROTFL!!!! wink)))
              Dojbre, dojbre wink
              Oczywiście że kilka razy to dla poczęcia też. Ale w miedzyczasie powinno być
              dużo pokryć dla przyjemności, dla samego pokrycia. Wielofunkcyjność krycia,
              rzekłbym wink
              • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 14:39
                hultaj78 napisał:

                > Doskonale wiesz, że to jest dokładnie tak samo trudno.

                a szukasz? tzn. czy szukasz tak naprawdę? czy może jeszcze "nieczas"?

                > Oczywiście że kilka razy to dla poczęcia też. Ale w miedzyczasie powinno być
                > dużo pokryć dla przyjemności, dla samego pokrycia. Wielofunkcyjność krycia,
                > rzekłbym wink

                oczywiście, też jestem za smile klika razy = kilka prób, czy kilkoro dziecioczków?
                chcesz mieć dużą rodzinkę?
                • hultaj78 Re: mieć dziecko 11.07.06, 14:46
                  > a szukasz? tzn. czy szukasz tak naprawdę? czy może jeszcze "nieczas"?

                  Czas, czas. Tylko pewność trzeba mieć że to ta co trzeba mama. Ja już miałem
                  przekonanie lat temu kilka nawet, że juz czas, ale się nie złożyło. A wtedy
                  naprawdę czułem żem gotów, że dam radę i że będzie bosko.

                  > oczywiście, też jestem za smile klika razy = kilka prób, czy kilkoro
                  > dziecioczków? chcesz mieć dużą rodzinkę?

                  2 to minimum, jedynactwo nie wchodzi w grę,, pamiętam jak ja chciałem strasznie
                  mieć rodzeństwo i jaki byłem szczęśliwy jak mi wreszcie rodzice "kupili"
                  siostrę wink
                  3 to już dobrze, a 4 to już byłby dom szczęśliwy wink
                  • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 14:50
                    Rozsądnyś, że aż miło smile z tym szukaniem odpowiedniej smile wiesz, mam nawet
                    kandydatkę dla Ciebie wink na pierwszy rzut oka - twarda sztuka, ale jak się
                    chceć przyjżeć, to anioł nie kobieta smile)) ale ja się w swatanie nie bawię! Broń
                    Boże! wink
                    Ja bym chciała mieć dwójeczkę - teraz czas na dziewuszkę smile tylko mężowia muszę
                    przekonać ;/
                    • hultaj78 Re: mieć dziecko 11.07.06, 15:04
                      > na pierwszy rzut oka - twarda sztuka, ale jak się
                      > chceć przyjżeć, to anioł nie kobieta smile))

                      Twarde sztuki są najlepsze!!! Tylko z tym aniołem... wszystko fajnie, ale w
                      sypialni nie może byc za święta, chyba mnie rozumiesz, prawda?

                      > Boże! wink
                      > Ja bym chciała mieć dwójeczkę - teraz czas na dziewuszkę smile tylko mężowia
                      > muszę przekonać ;/

                      Hę?? Myślałem że to raczej oną trzeba przekonywać, bo problem z robieniem to
                      chyba przy noszeniu i porodzie jest największy, więc on wymagać nie bardzo ma
                      prawo, zać ona jeśli chce, a srodki na utrzymanie i wychowanie są, to nie
                      powinno być problemu... Szczególnie że jedno już jest i wszystko dobrze.
                      • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 15:18
                        hultaj78 napisał:

                        > Twarde sztuki są najlepsze!!! Tylko z tym aniołem... wszystko fajnie, ale w
                        > sypialni nie może byc za święta, chyba mnie rozumiesz, prawda?

                        rozumim, a że przyjaciółki mówią sobie wiele, to śmiało mogę powiedzieć, że to
                        anielica z różkami wink

                        > Hę?? Myślałem że to raczej oną trzeba przekonywać, bo problem z robieniem to
                        > chyba przy noszeniu i porodzie jest największy, więc on wymagać nie bardzo ma
                        > prawo, zać ona jeśli chce, a srodki na utrzymanie i wychowanie są, to nie
                        > powinno być problemu... Szczególnie że jedno już jest i wszystko dobrze.

                        własnie chodzi o te środki i warunki mieszkaniowe i z przykrością muszę
                        mężowinkowi przyznać rację. Z robieniem, noszeniem i porodem, to nie przewiduję
                        problemu i nie sugeruję się wydarzeniami z pierwszego, choć mogły się traumą
                        rzucić na dalsze planowanie potomstwa, ale o dziwo tak nie jest...
                        Czasem to, że jedno już jest to wcale nie oznacza, że z kolejnym będzie łatwo...
                        • hultaj78 Re: mieć dziecko 11.07.06, 15:31
                          > rozumim, a że przyjaciółki mówią sobie wiele, to śmiało mogę powiedzieć, że
                          > to anielica z różkami wink

                          To jakas brzydka chyba musi być jak noc, bo takie ideały to samotne nie
                          bywają wink))


                          No, jeśli środki nie pozwalają, to tylko troszkę poczekac trzeba i będzie
                          dobrze wink
                          A co do problemów przy drugim to myslałem o tm że po pierwszym wiesz juz jak
                          się małym bejbikiem zajmować, jakie pieluszki sa cacy, jak nachylać zeby po
                          jedzonku powietrze wypuścić, jak karmić w nocy bez budzenia, takie tam. A że
                          samo rodzenie nie rzutuje to wiem, przecież chocby sam rozmiar może byc całkiem
                          inny, nie?


                          > własnie chodzi o te środki i warunki mieszkaniowe i z przykrością muszę
                          > mężowinkowi przyznać rację. Z robieniem, noszeniem i porodem, to nie
                          przewiduję
                          >
                          > problemu i nie sugeruję się wydarzeniami z pierwszego, choć mogły się traumą
                          > rzucić na dalsze planowanie potomstwa, ale o dziwo tak nie jest...
                          > Czasem to, że jedno już jest to wcale nie oznacza, że z kolejnym będzie
                          łatwo..
    • six_a Re: z biedronki? 11.07.06, 12:39
      jak będziesz drugie rodzić, to się najpierw zorientuj co i jak wink))
      • niedzwiedzica_sousie hehe 11.07.06, 12:41
    • sagis Mało która matka przestaje się dziwić nad swoim cu 11.07.06, 12:53
      dem.
      Dziecko, jak dziecko, ale jednak to jest to, które było noszone pod własnym
      sercemsmile
      Wszystkie dzieci i małe istotki są cudowne.
      Ostatnio zrobiłam fajną fotkę małemu szczeniaczkowi głaskanemu przez małą i
      uradowaną dziewczynkę. Oboje wyglądali tak słodko.

      • sagis Ciekawe, jak będziesz mówić, gdy pojawią się z nim 11.07.06, 12:59
        kłopoty? A, jak będzie większy, to też zacznie mieć swoje zdanie i będzie
        stawał się bardziej niezależny od Ciebie. Nie wszyscy potrafią to zaakceptować
        i dalej tak samo kochać swoje dziecko.
        Niektórzy też mają dość, jak dziecko za bardzo uzależni się od nich. Raczej to
        sami uzależnili je od siebie, aby wciąż było tak, jak kiedy było malutkie i
        takie słodkie.
        Małe dziecko małe problemy. Duże dziecko, duże problemy.
        Bez złośliwości. Tylko piszę tak, jak jest w życiu.
        To są pytania na przyszłość.
        • aguszak Re: Ciekawe, jak będziesz mówić, gdy pojawią się 11.07.06, 13:17
          jak zawsze musisz wrzucić swoją łyżkę dziegciu wink
    • aasiula1 Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:11
      pięknie napisane smile też takie uczucia miałam. Tak samo byłam zadziwiona i
      pierwszą i drugą dziewczynką. A wiesz kiedy przestaje dziwić? Wtedy jak zaczyna
      się ciągłe "nie" a ty zaczynasz mieć po dziurki w nosie macierzyństwa. Oj,
      bywają takie chwile, bywają. Tak, czy inaczej to przygoda na całe życie,
      powodzenia
    • krysica Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:20
      Chyba nie...tak jak o tym, że nigdy sie go nie będzie miało...nie da sie
      zapomnieć
      • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:31
        krysica napisała:

        > Chyba nie...tak jak o tym, że nigdy sie go nie będzie miało...nie da sie
        > zapomnieć

        Krysi... tuli, tuli...
    • maretina Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:23
      mam te same odczucia. nie wyobrazam sobie zycia bez mojego dyndola. w ogole
      byloby mi dziwnie miec duzo wolnego czasu i czulabym niedosyt gdyby nic i nikt
      nie wisialo mi na spodnicybig_grin a rano nie budzilo slowami mama mamasmile)))))))))))
      • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:25
        ten mój bydlak jeszcze nie mówi mama mama sad(
        • maretina Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:26
          powie, zobaczyszsmile
          • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:31
            no mam nadzieje. na razie tata tata tata tata
            kurde bele
            • aguszak Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:37
              jak zacznie mama mama, to tata tata pójdzie w odstawkę - zobaczysz smile)) mam ten
              etap w domu właśnie wink
              • maretina Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:42
                aguszak napisała:

                > jak zacznie mama mama, to tata tata pójdzie w odstawkę - zobaczysz smile)) mam
                ten
                >
                > etap w domu właśnie wink
                >
                dokladnie. mamaslysze tylko jak mnie wola, bo cos chce, a caly dzien jak
                nakrecony tata tata tatasmile
                • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 11.07.06, 13:45
                  moje to w ogóle nie jest jeszcze na etapie wołania jak coś chce sad
    • monalisa.pl z zazdroscia czytam o tym:-) gratuluje Stasia! 11.07.06, 13:57

      • niedzwiedzica_sousie Re: z zazdroscia czytam o tym:-) gratuluje Stasia 11.07.06, 14:05
        a dziękuję smile))
      • aguszak Re: z zazdroscia czytam o tym:-) gratuluje Stasia 11.07.06, 14:18
        To zachodźże, żeby Bubę w "oczekiwaniu" wspierać smile))
        • monalisa.pl Re: z zazdroscia czytam o tym:-) gratuluje Stasia 11.07.06, 14:26
          to nie takie proste - włozyl wyjal bułka paryskasmile)))
          • aguszak Re: z zazdroscia czytam o tym:-) gratuluje Stasia 11.07.06, 14:40
            wiem, wiem, ale próbowac trza smile
            czekam z niecierpliwością na cudne wieści smile
    • ocean.niespokojny Re: mieć dziecko 11.07.06, 15:20
      dla mnie niesamowite będzie też to że dziecko będzie z nas, po części z niego
      po części ze mnie, zakochani jestesmy w sobie beznadziejnie i jest to więź
      nienamacalna bo psychiczna a człowiek to nasze ciało,
      ale to czy będzie czy nie okaże sie za tydzień a jak nie to walczę dalej wink
      • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 11.07.06, 15:39
        tak tak!! to też jest szok. Patrzę na to pysio uśmiechnięte i widzę trochę
        siebie, trochę jego...
    • grubaska20 Re: mieć dziecko 11.07.06, 15:56
      smile codziennie myślę sobie to samo..smile że to takie nasamowite i wspaniałe..
      kiedy patrzę na niego, kiedy śpi, sprawdzam czy oddycha, na zmianę mam ochotę go
      pożreć i chce mi się ryczeć.. mały grubal, jest taką zajadłą francą hehewink a
      jednocześnie jest taki delikatny.. kocham go całą sobą! codziennie wydaje mi
      się, że kocham go już z całej siły, ale następnego dnia kocham go bardziej, sił
      przybywa..smile wydawało mi się, ze jestem taka mądra, że wiem wszystko o
      uczuciach, a o miłości, to już wogóle.. ale dopiero kiedy dostałam piszczącego
      uszatula, zrozumiałąm, jak bardzo można kochać! to jakiś nowy wymiar miłości,
      otwiera się jakiś nieznany wcześniej obszar mózgu..
      • mmagi Re: mieć dziecko 11.07.06, 23:36
        "chce mi się ryczeć".............z jakiego powodu Tobie patrzacej na własne
        dziecko chce sie ryczećsurprised????..................mnie sie chciało do mojej
        Brzoskwinki usmiechac,usmiechac,przytulic i pocałowac ........i to robiłamsmile)))
      • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 12.07.06, 08:27
        tak, to uczucie jest nieporównywalne z żadnym innym, też mam wrażenie że kocham
        go codziennie bardziej, choć wydaje mi się dnia poprzedniego że bardziej już
        nie można.
        chce ci się ryczeć? my się z mężem już nie raz poryczeliśmy he he he. patrzymy
        na Stasia, na siebie i pod powiekami jeziorka się robią smile
    • hymen Re: mieć dziecko 12.07.06, 09:15
      niedzwiedzica_sousie napisała:

      > niesamowite to jest. codziennie patrzę na Stasia - to najpiękniejszy widok w
      > moim życiu - i codziennie sie zastanawiam, jak to możliwe że go mam. Ja
      > urodziłam takie cudo? Skąd się wzięło? dziwne jest mieć dziecko. naprawdę. z
      > jednej strony drugi człowiek, zupełnie odrębny byt, z drugiej - tak bardzo od
      > nas zależny. to chyba największe wyzwanie życia i największa przygoda.
      > czy kiedyś przechodzi się nad tym do porządku dziennego? przestaje dziwić?

      smile) Nie przechodzi się, a w miejsce starych pytań ciągle pojawiają się nowe.
      Życie bez dzieci jest bez sensu.
      • niedzwiedzica_sousie Re: mieć dziecko 12.07.06, 09:38
        mój kolega powiedział kiedyś: życie bez dzieci jest łatwiejsze. z dziećmi
        piękniejsze. dobrze to ujął
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka