krambambulia
27.07.06, 17:52
Niedawno dyskutowaliśmy o języku polskim, więc zapodaję co znalazłam w
biuletynie mojej organizacji:
"...będą opisane w książce , która ukarze się na jesień 2006r. "
"Od początku 2006r.spotkania odbywały się w siedzibie xxxxxxxx, gdzie gościł
między innymi xxxxxxxxxxx, oraz .poseł xxxxxxxxxx oraz xxxxxxxxxxx"
"Od końca marca siedzibą xxxxxxx są pomieszczenia XIV-wiecznej kamienicy w
której mieści się Klub xxxxxxxxxx, a właściciel p. xxxxxxxxxx udostępnił dla
potrzeb xxxxxxxx salę na spotkania."
"Każde spotkanie ma swój temat wiodący i na każde takie spotkanie zaproszony
jest gość na nurtujące nas pytania."
Ja się pytam, czy ludzie, którzy w ten sposób posługują się językiem w
oficjalnym biuletynie, to inteligencja, czy jednak ludzie, którym sie tylko
tak wydaje?
Ja rozumiem - nieoficjalne wypowiedzi, gdzie dla jaj można sobie wykręcać
język albo z rozpędu robić błędy.
Ale oficjalne pismo?
Cholera mnie bierze, no!