Dodaj do ulubionych

bardzo kobiece pytanie

20.06.07, 09:12
w jakim proszku pierzecie? bo mnie już cholera strzela. teraz mam persila żel
oryginalny z niemiec + do kazdego prania miarka vanisha i dupa, ciągle
stasiowe ubrania niedoprane. fakt, że łajdak nieźle się uświni, ale bez
przesady. załamka.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: bardzo kobiece pytanie 20.06.07, 09:21
      ariel, bez wanisza. wszystko dopieram. sadze, ze nasi synowie sapodobnie
      wypaciani an koniec dniabig_grin
      moj wczoraj zachlapal sie pomidorowka a potem wycieral terakote na balkonie, bo
      bawil sie w plywajaca rybewink
      bluzka dopranasmile
      dopieram tez fantazje jagodowa, soki itd.
    • dzikoozka Re: bardzo kobiece pytanie 20.06.07, 09:22
      może masz b. twardą wodę?
      My dajemy miarkę ariela + vanisch (ale nie zawsze) + calgon, plamy się raczej
      spieraja
    • six_a Re: bardzo kobiece pytanie 20.06.07, 09:33
      po pierwsze ariel - niezły jest ten nowy z enzymami.
      po drugie proszek, bo lepiej zmiękcza wodę i nie trzeba żadnego tam calgonu.
      dodatkowo, proszku można wziąć mniej niż płynu bez straty dla jakości prania,
      czyli wolniej się zużywa.
      po trzecie vanish mam w płynie i najpierw daję na plamę, a po jakichś tam paru
      minutach rozpoczynam pranie i normalnie dolewam.

      tak to u mnie wygląda.
      • niedzwiedzica_sousie Re: bardzo kobiece pytanie 20.06.07, 09:50
        kurcze, ariel proszek mam do białego i też zero efektu
        • maretina Re: bardzo kobiece pytanie 20.06.07, 09:52
          a ja mam ariel platinum czy jak to sie to nazywa. uniwersalny. do koloru i do
          bialego.
    • rozczochrany_jelonek Re: bardzo kobiece pytanie 20.06.07, 09:54
      piore w szarym mydle i wszystko jest czyste smile)
    • aasiula1 Re: bardzo kobiece pytanie 20.06.07, 09:59
      Ja na wizirze jadę i na waniszu, ale też po Zuzi i po Julce nie zawsze się
      dopierze sad Jak np Julka w przedszkolu się uświni przy obiedzie, to tak mi
      zaschnie elegancko ta plama, że i wanisz nie pomaga tak od razu.
    • sjena1 a czemu kobiece? 20.06.07, 10:10
      no wiesz! smile
      • raduch Re: a czemu kobiece? 20.06.07, 10:19
        Bo nastawianie pralki to wiedza magiczna. Kolejny stopień wtajemniczenia to
        wlatywanie miotłą przez lufcik na wstecznym biegu.
        • sjena1 Re: a czemu kobiece? 20.06.07, 10:30
          mistrz i małgorzata mi sie wspomnial
        • pszczolaasia Re: a czemu kobiece? 20.06.07, 10:32
          i tu masz rajt. jak patrze na toto ustrojstwo to dostaje wstrzasow. u nas sie
          tym zajumuje Pan mojego Ciala i Duszy mojej. ja kupuje tylko proszki- ariel sie
          nazywabig_grin dzieci nie mamy a pies sie sam kapie w rzece albo w balii ktora mamy
          na dworzu posatwiona kolo jego kojca. tam sie moczy i dba o urode..wink)
    • alpepe Re: bardzo kobiece pytanie 20.06.07, 10:22
      wszystkie plamy najpierw traktuję ludwikiem, chyba, że to owocowe, to vanish oxy.
      Jak choć trochę zejdzie, ładuję do pralki. Inaczej by było niedoprane. Acha,
      mąż mi orzechy do prania kupił. Kurwa mać. Zrobiły mi plamy na bluzce, musiałam
      ekstra dopierać. Niech się wypcha z orzechami, a poza tym nic mi nie sprały, a
      zapobiegawczo dałam ich więcej.
    • edka-schizofredka Re: bardzo kobiece pytanie 20.06.07, 10:28
      w persilu - takie tabletki som u dolu proszek a na gorze zelek big_grinDD...
    • marta.uparta Re: bardzo kobiece pytanie 20.06.07, 15:06
      używam ariela lub vizira, różowym vanishem polewam plamy o których wiem, że
      proszek może ich nie wziąć (tłuszcz, błoto) i rzadko się zdarza, że coś mi się
      nie dopiera. Ale moje dziecko jest już w wieku, że się tak nie świni.
      Natomiast persila nie używam w ogóle, od czasu jak mój syn na skutek persila do
      kolorów nabawił się okropnej wysypki ( a wcale nie jest alergikiem). Byłam z
      nim wtedy u dermatologa, i ta lekarka powiedziała mi, że persil jest proszkiem
      który powoduje najwięcej uczuleń (z tych lepszych proszków), że w szpitalu
      mieli przypadek pacjenta, który prawie umarł po persilu.
      Broń Boże nie chcę Cię straszyć, zwłaszcza, że przypuszczam, że wtedy była to
      jakaś felerna partia proszku (może sypnęli czegoś więcej), bo wcześniej persil
      stosowałam od lat i nigdy nikomu nic nie było.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka