takiego skurczu lydki to ja w zyciu nie mialam. Chyba z bolu rodzic zaczelam,
bo dziecko od mojego wrzasku do tej pory nawet nie drgnie. Kuzwa... cholerstwo
trzymalo mnie pol godziny, autentycznie wylam z bolu i ciagle mam wrazenie, ze
lada moment znowu mnie chwyci. Buuuu, lazic normalnie nie moge

. A skoro juz
sie pozalilam i tak bardzo mi wspolczujecie, to co ja kuzwa moge brac na
rozkurczenie miesni? Magnez lykam od dawna, wiec to raczej nie jego brak. A
chyba bez sensu z taka pierdola do lekarza mykac, nie?