Dodaj do ulubionych

Umarlam nad ranem

22.08.07, 08:34
takiego skurczu lydki to ja w zyciu nie mialam. Chyba z bolu rodzic zaczelam,
bo dziecko od mojego wrzasku do tej pory nawet nie drgnie. Kuzwa... cholerstwo
trzymalo mnie pol godziny, autentycznie wylam z bolu i ciagle mam wrazenie, ze
lada moment znowu mnie chwyci. Buuuu, lazic normalnie nie moge sad. A skoro juz
sie pozalilam i tak bardzo mi wspolczujecie, to co ja kuzwa moge brac na
rozkurczenie miesni? Magnez lykam od dawna, wiec to raczej nie jego brak. A
chyba bez sensu z taka pierdola do lekarza mykac, nie? tongue_out smile
Obserwuj wątek
    • niedzwiedzica_sousie Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 08:39
      też miałam takie atrakcje w ciąży...
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 08:40
        to lacze sie w bolu, ale przy drugim takim obawiam sie, ze autentycznie urodze.
        Bralas cos na to???
        • niedzwiedzica_sousie Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 08:44
          wiesz, już nie pamiętam, ale chyba nie bralam nic konkretnie na to,
          spałam z nogami bardzo wysoko (dwie poduszki i zrolowana kołdra)
    • falafala Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 08:41
      a i pewnie, ze pierdola, zwieksz ilosc magnezu, jak takie cos sie dzieje zawsze
      daja dodatkowa porcje smile, pojedz troche orzechow
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 08:44
        magnez biore trzy x dziennie. Sie normalnie przemagnezuje. Ide wpierniczac
        orzechy. Dzieki smile))
        • niedzwiedzica_sousie Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 08:46
          z magnezem uważaj, przede wszystkim magnez współdziała z potasem i
          wapniem, każdy magnez, który przyjmujesz, "szuka" sobie potasu w
          organizmie do pary i wyciąga skąd się da. może właśnie brak potasu
          powoduje te skórcze!!! bo jesz za dużo magnezu. wypij litr soku
          pomidorowego, powinno pomóc
          • falafala Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 08:51
            może właśnie brak potasu
            > powoduje te skórcze!!! bo jesz za dużo magnezu. wypij litr soku
            > pomidorowego, powinno pomóc
            Tys prawda. Ale gdyby byl to brak potasu to jeszcze dodatkowe "milutkie"
            sensacje by miala. Generalnie kobiety biora magnez wraz z witaminami i pod
            koniec ciazy lekarze daja im jeszcze dodatkowa konska dawke. Ale zawsze co za
            duzo to nie zdrowo. A wiecie i tak wiekszosc sztucznych jest nieprzysfajana.
            Soczki i orzechy na pewno nie zaszkodza smile
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 08:57
            taka dawke przepisal mi gin. Sok pomidorowy??? Hm... moze sie nie porzygam, ale
            nie obiecuje smile Powiem wam tylko jedno, ze moj chlop, to normalnie zloty jest -
            noge to mi wytrwale masowal. A ja wredna bicz powiedzialam mu jeszcze, ze tak
            bedzie wygladal porod, tylko 50 razy glosniej bede morde darla smile Nie ma to jak
            dobry poczatek dnia smile))
            • niedzwiedzica_sousie Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 08:58
              falafala ma rację, że większość sztucznych witamin i minerałów się
              nie wchłania, albo sa to formy takie trochę gorsze, więc jedz
              orzechy, warzywa, soki warzywne, kasze itp.
              • falafala Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 09:04
                a to wiecie lekarze czesto traktuja pacjetow jakby kazdy byl taki sam. Mialam na
                poczatku pierwszej ciazy lekarza co to na moje pytanie o witaminy: czy musze je
                brac bo sie dobrze odzywiam (kupilam sobie ksiazke z przepisami na ciaze itd) a
                on na to: Ze kazdej daje, a pozniej dostalam jeszcze saszetki z magnezem mimo,
                ze na nic sie nie skarzylam. No kurcze, niezaleznie od tego czy kobieta jest
                gruba czy chuda, czy sie zywi w Mc Donald czy w domu zroznicowanie on kazda
                traktuje tak samo! Zmienilam lekarza i kobieta byla fajna.
                Myslisz ze bedziesz krzyczala?? Ja nie mialam sily wink Co najwyzej glosno
                stekalam przy partych...
                • niedzwiedzica_sousie Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 09:13
                  weź se kryzysowa ZZO i nie piśniesz, mi to tylko krzyżówek
                  brakowało, bo trochę mi sie nudziło smile)))
                  • kryzysowa_narzeczona75 Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 09:21
                    drogie cholerstwo. Musze sie dowiedziec ile sobie zycza w szpitalu, w ktorym
                    chce rodzic. Czytalam, ze od 700-1500 zeta. Normalnie rozboj w bialy dzien. Se
                    kurde urodze po ludzku smile
                    • niedzwiedzica_sousie Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 09:25
                      chyba zwariowałaś, ja płaciłam następująco:
                      500 położna
                      300 anestezjolog+znieczulenie
                      150 poród rodzinny (mąż znaczy się obecny)

                      a poza tym, ile by nie kosztowało, wierz mi że warto, nie rodzisz
                      codziennie, wiec się szarpnij
                      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 09:30
                        300 to nie jest zle, ale dowiem sie i wtedy zdecydujemy. Za porod rodzinny juz
                        sie nie placi, za polozna obecnie trzeba bulic 800 zeta. Chcialam, ale juz nie
                        chce, bo co mi po poloznej, ktora w momencie kiedy ja zaczne rodzic bedzie
                        schodzila np. z nocnego dyzuru. Nieprzytomna do niczego mi sie nie przyda. Poza
                        tym... dzielna dziewczynka jestem i dam rade z dyzurujacymi poloznymi, a 8 setek
                        wole przeznaczyc na jakis sprzet dla bejbika. Chytra jestem smile
                        • niedzwiedzica_sousie Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 09:33
                          wiesz, znasz siebie i wiesz co będzie najlepsze. ja bym bez wahania
                          zapłaciła teraz nawet drugie tyle, za to, żeby mieć swoją położną.
                          czułam sie z nią bardzo bezpiecznie, cały czas przy mnie siedziała,
                          od 4 w nocy do 9 rano, odpowiadała na moje liczne pytania, mówiła co
                          się dzieje, spełniała moje zachcianki, wprowadzała miłą
                          atmosferę smile)), załatwiała co trzeba, łącznie z anestezjologiem,
                          generalnie rewelacja i nie wyobrażam sobie porodu bez niej.
                          • kryzysowa_narzeczona75 Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 09:36
                            moze ci sie udalo. Ja slyszalam, ze nieprzytomna polozna jest do bani i zadne
                            pieniadze jej nie dobudza (moja sasiadka tak wlasnie rodzila) smile
                            • niedzwiedzica_sousie Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 09:42
                              ale czemu nieprzytomna? moja nie była po dyżurze!! byłyśmy tak
                              umówione, że jeśli zdarzyłoby mi się zacząć rodzić po jej nocce na
                              przyklad, to ona podesłałaby koleżankę.
                              a poza tym odpukać tfu tfu, jak jest wszytko dobrze, to git,
                              ostatecznie obejdzie sie bez położnej, ale jak nie daj bóg coś się
                              dzieje, to ona postawi kogo trzeba na nogi i to odpowiednio
                              wcześnie. ja byłam cały czas podłączona do ktg i ona cały czas na to
                              patrzyła i reagowała. nie wyobrażam sobie, jakbym tam leżała bez
                              tych informacji, nie wiedząc co się dzieje. normalnie położna
                              wchodzi mniej więcej co godzinę, wszystko się może stać między jej
                              wizytami...
                              • falafala Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 10:03
                                a ja rodzilam w domu big_grin moje dzieciaki
                • kryzysowa_narzeczona75 Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 09:14
                  licho wie, co bede robic. Na pewno bede baaaaaardzo nieszczesliwa, bo przeciez
                  wszystko mnie bedzie bolalo smile
                  Mam nadzieje, ze nie zazycze sobie ginu z tonikiem, bo zazwyczaj w sytuacjach
                  stresowych za starych, dobrych czasow, uspokajal mnie driniu smile)
    • lambert77 Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 09:22
      Moja żona miewa takie rzeczy od czasu do czasu. Nauczyłem się, że
      wystarczy mocno nacisnąć to miejsce gdzie się zaczął skurcz. Tylko
      że to boli jak jasna cholera
    • krysica Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 09:39
      Jesu współczuje bo mnie tez casem jak chwyci to tak jak Lambert mówi
      mocno nacisnac to miejsce - rykniesz i kwikniesz i przestanie
      boleć...a do lekaza sie mozesz wybrac bo ci czegos brakuje jak
      skyrcze mięśni maszsmile))
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 09:45
        chlop mi wszystko naciskal i nic nie pomagalo. Wczesniej tez miewalam skurcze,
        ale nigdy o takiej sile i tak dlugo. Stad az musialam watek zalozyc smile)
    • aasiula1 Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 11:05
      przyzwuczaj się, w obu ciążach łapały mnie włąsnie takie skurcze, ze
      płakałam z bólu
    • margie Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 15:10
      to moga byc zylaki.
    • alpepe Re: Umarlam nad ranem 22.08.07, 20:15
      a mnie, odpukać, w tej ciązy nie chwycił nawet jeden, ale z temtej
      pamiętam te bóle, okropne. Po prostu w ciąży nie wyciągam nóg smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka