Dodaj do ulubionych

mój anioł stróż,

27.03.08, 21:40
ANIOŁ STRÓŻ




– Zupełnie upadłeś – z uśmiechem mruknął pod nosem mój anioł stróż
– ...ooooo... – jęknąłem i to „o” przepchnęło się przez mój napuchnięty mózg jak zardzewiała piła łańcuchowa przez betonowy mur – ...aaa... , nic więcej nie przyszło mi do głowy.
Na twarz posypały mi się kawałki szkła. Spojrzałem w górę i dopiero, zrozumiałem dowcip anioła. W oświetlonej wyrwie, która na 28 piętrze dawała o sobie znać strumieniem światła, powiewały firanki rozrywając się o pozostałe w ramie okna potłuczone kawałki szkła.
– No fakt, nieźle upadłem, z 28 piętra. Ale zaraz, zaraz, przecież ja nie skoczyłem – przypomniało mi się nagle.
– Słyszysz co mówię? Kompletny upadek – stęknął anioł siadając na okalającym schody marmurowym murku – moralny. Najpierw się za coś bierzesz, gadasz, gadasz, narobisz smaku a potem walisz w gacie i na prosty krok nawet cię nie stać.
Spojrzałem mu prosto w oczy
– Mam depresję, ty nie wiesz co to jest. Ale to nie powód by się zabijać. – nagle coś mnie tknęło – Zaraz, zaraz, jakiego smaku? Co ty...
– Hmm.. – mruknął anioł i złożył skrzydła częściowo zasłaniając twarz – Hmm.. - mruknął i wyraźnie wyglądał na zakłopotanego
– Co to jest to hmmm..? – Zapytałem
– Chrząkam
– Nie, nie chrząkasz. Jak się chrząka to się robi chrr a ty zrobiłeś hmmm... –
– Wydawało ci się, zrobiłem chrr, ooo tak – zacharczał i splunął
– Nie kłam, zrobiłeś zupełnie inaczej – nie dałem się zbyć.
Zapadła cisza.
– Może w końcu coś odpowiesz? I zadzwoń po pogotowie. Kto tu uwierzy, że spadłem z 28 piętra i nic mi się nie stało?
– No bo wiesz... byłem przekonany, że chcesz ze sobą skończyć.
– Ja tylko o tym myślałem.
– Stałeś przy oknie i rozważałeś opcję skoku
– Przecież wiesz, że od młodości mam myśli samobójcze. Ale co z tego?
Popatrzył na mnie ze złością a żyły na skrzydłach nabrzmiały mu jakby podnosił ciężary.
– Ty, .... ty już wogóle o mnie nie myślisz, ...nic cię nie obchodzę, ...jestem dla ciebie nikim –zaskrzeczał nagle falsetem
– Co???? – na pewno nie zrozumiałem co mu chodzi.
– Zupełnie o mnie zapomniałeś!!! Nie jestem ci już potrzebny! Po tylu latach... A ja dla ciebie wszystko byłem gotów zrobić... – nagle się rozpłakał.
Nie wiedziałem co powiedzieć, szczególnie, że wokół nas zaczęli się zbierać wychodzący z budynku ludzie.
– ???? – milczałem kompletnie zaszokowany.
– Co się z tobą porobiło? Przestałeś pić, przestałeś palić, nie jeździsz na głupie wycieczki, nie łazisz nocami po knajpach, nie podrywasz mężatek. To po co ja ci jestem potrzebny?
– A kiedy to byłeś mi potrzebny? – wkurzył mnie, naookoło stało już chyba z pięćdziesiąt osób.
– Ttty .. niewdzięczniku!!! A pamiętasz tę Rosjankę w Waszyngtonie?
– Ałłę ? Pamiętam, – machnąłem ręką – zaraziłem się rzeżączką. Mogłeś się przydać, gdybyś popilnował wódki albo przyfrunął z flaszką to bym wyrwał nie ją a jej koleżankę.
– Oooo.. pamiętasz jej koleżankę? – zaśmiał się
– Pamiętam, rasowa modelka, miałem na nią straszną ochotę ale ona chciała wódki i poszła do znajomych bo u mnie zabrakło.
– Gdyby nie ja, to byś ją miał, a po niej zapewne też byś zachciał jej przyjaciółkę razem z jej superwirusem. – potoczył dumnie wzrokiem naokoło jakby szukając pokalasku – Już by było po tobie, na aids wtedy nie było żadnego lekarstwa. To ja zbiłem wódkę w lodówce. Widzisz, byłem przy tobie, przypilnowałem. Czy prosiłem cię o wdzieczność????
Zatkało mnie znowu.
– A kto ci powiedział, że ja bym ją wogóle chciał??? Ona była brzydka, zupełnie nie w moim typie!!! – myślę, że krzyknąłem.
– Aha, na pewno, znam cię. A pamiętasz tę swoją Anię?
– Pamiętam. Kochałem ją i nagle mnie zostawiła. Bez słowa. – chyba podskoczyłem
– Pojechała do San Francisco podczas trzęsienia ziemi.
– Z tego co wiem to po trzesieniu
– Tak, ale jakby pojechała z tobą to byście tam byli w czasie trzęsienia i na pewno byś chciał pochwalić się nią swojej ciotce, do której jedzie się przez Bay Bridge. To ja zadzwoniłem do niej i zerwałem z nią za ciebie. Już by było po was, jechalibyście mostem, który się zawalił.
– Jakim mostem??? Przecież ciotka się wyprowadziła do Carmel na rok przed trzęsieniem. – tym razem to mnie z całą pewnością rzuciło w górę.
– Hmm, nie sądzę...
– Znowu hmmmkasz
– A Gosię pamiętasz?
– Jak mam nie pamiętac, to miłość mojego życia. Kurwa, nie mów, że zadzwoniłeś do niej jak pojechała do Stanów.
– Nie zadzwoniłem ale wysłałem maila. Gdybym z nią nie zerwał pojechałbyś do Nowego Jorku. Pamiętasz, miałeś jechać we wrześniu, a ja wiem, że jedenastego wlazłbyś na World Trade Center by pokazać jej panoramę miasta ¬– znowu rozejrzał się dumnie – po raz kolejny uratowałem cie. Ale w końcu od tego jestem.
Spróbowałem podczołgać się do niego by dźgnąć go resztką ramy okiennej która spadła obok mnie.
– Przecież ja miałem się z nią spotkać w LA, a poza tym ona już na tych wieżowcach była dwa razy – wrzasnąłem ¬– Ty idioto, zniszczyłeś mi życie, odebrałeś mi miłość najwspanialszych kobiet jakie poznałem!!! Zabiję cię ¬– byłem już blisko niego a ostry koniec ramy wydawał mi się zbyt łagodnym narzędziem śmierci.
Anioł odsunał się o kilka kroków
– Tak?? Zniszczyłem ci życie?? A kto cię dziś uratował?? Gdyby nie ja walnąłbyś o beton i tyle by było twojego cierpienia na duszy.
Przestałem sunąć po ziemi bo przyszło mi do głowy, że powinienem przyznać mu rację. W tym momencie z budynku wybiegła moja sekretarka.
– Boże, pan żyje ¬– z niedowierzaniem krzyknęła załamując ręce – nawet nie pomyślałam że może przydać się karetka, ¬– zawahała się, ¬– ale zadzwoniłam na policję gdy tylko zobaczyłam jak ten facet ze skrzydłami wypchnął pana przez okno.
Mój anioł stróż skulił się, jakby chciał by wystające spod zielonkawego płaszcza białe pióra schowały się jak najgłębiej. Przepchnął się przez otaczający nas tłum i błyskawicznie wskoczył do przejeżdzającej obok budynku taksówki. Widziałem go później gdy w nowym ubraniu i ciemnych okularach krążył nade mną w bezpiecznej odległości. Tak..., w końcu chronić mnie to jego robota ....
Obserwuj wątek
    • bubasio Re: mój anioł stróż, 27.03.08, 22:10
      za je bi ste smile
      • widokzmarsa Re: mój anioł stróż, 27.03.08, 22:29
        do usługsmile
        Też sobie powtarzam że będzie dobrze. To często działasmile
    • avital84 Re: mój anioł stróż, 27.03.08, 22:14
      To Twoje?
      Stylem i klimatem przypomina trochę Kuczoka.
      Bardzo fajne.
      Zazwyczaj to forum tylko czytam, ale chciałam Ci podziękować, bo potrzebowałam
      chyba przeczytać taki tekst. Chodzi o przesłanie. smile
      • widokzmarsa Re: mój anioł stróż, 27.03.08, 22:30
        moje, mam nadzieję że nic nikomu nie zwinąłemsmile
        • avital84 Re: mój anioł stróż, 27.03.08, 22:42
          Nie, nie zwinąłeś. smile
          Kuczok to mój ulubiony pisarz i wszystko mi zawsze przypomina Kuczoka. smile To
          chyba znaczy, że się podobało. smile
          • dr.verte Re: mój anioł stróż, 27.03.08, 22:59
            avital84 napisała:

            > i wszystko mi zawsze przypomina Kuczoka.


            mnie też, zwłaszcza gnój i jego pochodne
    • baba_krk Re: mój anioł stróż, 27.03.08, 23:53
      jak już to kiedyś wydasz to Cię z przyjemnością przetłumaczę big_grin
      • bubasio Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 00:16
        tylko kiedy On to wyda??
        chyba sami będziemy musieli to po drukować i se posklejać wink
        • baba_krk Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 10:47
          cierpliwości Buba, ja tam wierzę, że Widok się kiedyś zmobilizuje smile
      • widokzmarsa Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 11:22
        ok, jak tylko ktoś będzie chciał wydać to zażądam ciebie na tłumaczasmile
        • baba_krk Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 11:39
          no to jesteśmy umówieni smile)))
    • anus-hka Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 07:31
      juz to kiedyś napisałam : JESTEM TWOJA WIELBICIELKA ....hmmm....
      • widokzmarsa Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 18:26
        wreszcie! Ale czy jesteś gotowa na wszystko?smile
    • mmagi Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 09:40
      nieee,nooo kuswa takie dłuuuugaśnesurprised?,bede musiała czytac w
      odcinkachwink))
      • widokzmarsa Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 11:23
        tak myślałem że dla ciebie to trzeba jakąś krótką opowieść byś nie zasnęła przy
        trzecim zdaniu. Tak to jest jak się czyta tylko podpisy pod zdjęciami w Cosmosmile))
        • mmagi Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 11:33
          och jak ja Cie lubie Ty pierniku starysmile)))

          czytałam,czytałam i podobało mi sie ale nie chciałam taaak od razu
          chwalić panabig_grinD
          • widokzmarsa Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 11:34
            czy musisz od razu z tym wiekiem? Może na opowiadanie da mi się wyrwać jakąś
            małolatęsmile
            • mmagi Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 11:37
              surprised?............. tuuuuuuu na analusmile))))))???
              • anus-hka Re: Taaak.... 28.03.08, 11:39
                na mnie ten piernik w ogóle nie reaguje
            • dzikoozka Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 11:48
              Ja od raz wiedziałam, że to o to chodzi ;PP
    • dzikoozka Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 09:43
      hehehe
      To ja juz wiem, dlaczego nie masz domu z dzewem blond żony i syna
      jak na polskiego katolika przystało ;PPPPP
      Ładne to co napisałeś, bardzo ładne. Tylko nie zniszcz, szkoda
      bedzie.
      • widokzmarsa Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 11:30
        ee taki ze mnie katolik. Drzewa sadziłem w podstawówce. A o domu to nawet nie
        chcę myśleć biorąc pod uwagę katorgę z remontem mieszkania jaki wciąż robię.
        • dzikoozka Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 11:38
          Toć pisze ze nie zaliczasz sie big_grinD
          rozwalasz mnie tym remontem, normalnie szłu bym dostała jakbym
          musiała życ w remoncie tyle czasu co ty tongue_outP
    • aniol.strusz mnie tu NIE BYŁO :) 28.03.08, 19:00
      zajebiste proszę pana
    • widokzmarsa jak facet prosto działa 28.03.08, 21:44
      wystarczyło parę pochwał i postanowiłem nie skakać. Teraz napiję się winka.


      • mmagi Re: jak facet prosto działa 29.03.08, 15:54
        a łeb pod tirawink)))???

        hehheee i po winku dzis jestes chorszybig_grin
    • gosiaes Re: mój anioł stróż, 28.03.08, 22:05
      widok - jesteś niezniszczalnywink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka