veeto1
06.08.08, 11:14
A więc stało się. W miniony weekend mój syn pojął za żonę
najwspanialszą dziewczynę na świecie. Baby, Wy tu młode laski
jesteście, to takie przeżycia daleko przed Wami, ale powiem jedno –
noc przed ślubem nieprzespana, na ślubie ani jednej łzy nie
uroniłam, co jest dla mnie nienormalne, bo na wszystkich ślubach
ryczę jak głupia. Najwyraźniej wpływ adrenaliny.
Ślub się udał pięknie. Szkoda tylko, że większość się spóźniła.
Korek był niemożebny. Ale na wyjście z kościoła byli wszyscy. Młodzi
wyglądali pięknie. Wesele też się udało wspaniale.
Zaraz jadę odebrać odbitki z tego co robiłam ja i inni. Niestety
zdjęcia „professional” z przygotowań, ślubu, wesela oraz pleneru
będą dopiero w październiku- buu, nie doczekam się!
A teraz uwaga kocie i psie mamy: zamiast kwiatów zbierana była sucha
karma dla zwierzaczków – w sumie było tego ok. 200 kg. Wszystko
poszło do schroniska w Józefowie. W dobrym momencie zresztą, bo
schronisko spore, a karma się już kończyła.
Teraz młodzi pakują się i jadą w podróż poślubną. Daleko

Powiem Wam, że jestem naprawdę szczęśliwa!!!!