zoofka
06.10.08, 14:20
Facet przejeżdżający przez małe miasteczko w Teksasie wszedł do miejscowego
baru. Zamawiając piwo zauważył stojący za barem olbrzymich rozmiarów gliniany
sagan wypełniony 10-cio dolarówkami. Zaintrygowany tą olbrzymią ilością
pieniędzy zapytał, co to jest
- wtedy otrzymał odpowiedź, że to zakład i ten, co wygra kasuje wszystko!
- Zakład? A o co się zakładacie?
- Tego nie mogę powiedzieć, wpierw musisz dołożyć 10$ do gara a wtedy się
dowiesz.
Bez namysłu wyjął 10$ i położył na stosie.
Wtedy to barman wyjaśnił, że sprawa jest w zasadzie prosta i trzeba wykonać
trzy zadania:
1. Wypić duszkiem kufel meksykańskiej Tequilli pieprzówki, zaprawionej chili
bez zrobienia najmniejszego grymasu.
2. Wejść w ogrodzenie na zapleczu baru, w którym jest bullterier morderca i
wyrwać mu gołymi rękoma obolały ząb, gdyż pies szaleje z bólu.
3. To już przyjemność, należy iść na pięterko i dać 92-letniej babci
orgazm,gdyż nigdy go nie miała!
Facet po usłyszeniu warunków stwierdził z przekąsem że jeszcze nie oszalał i
już o nic więcej nie pytał.
Po wypiciu jednak kilku piw i whisky raptem zawołał:
- Dawaj ten kufel Tequilli!
Po otrzymaniu kufla wypił go duszkiem, zrobił się purpurowo-czerwony na
twarzy, łzy mu pociekły po policzkach, lecz mina mu nie drgnęła.
Po kilku minutach, gdy doszedł do siebie zapytał bełkocąc, gdzie jest ten pies
i chwiejnym krokiem wyszedł....
W barze zamarło, gdyż z podwórka słychać było przerażające odgłosy,
szczekanie, warczenie, wrzaski, łomot i na koniec wycie psa....
I cisza...............
Kilka osób się przeżegnało - no zabił go!
W tym to momencie wszedł z powrotem do baru. Ubranie miał w strzępach,cały był
podrapany .
Rozejrzał się przekrwionym wzrokiem po obecnych i wybełkotał:
- No gdzie jest teraz ta babka, którą boli ząb?!