15.05.09, 20:18
czy powinnam jechac do szkółki roślin i natrzaskać panom po pysku?
zapytałam jak człowiek czy faktycznie mogę przewieźć 20 worków każdy
po 50 litrów torfu moim 15letnim nissanem
panowie nie widzieli w tym nic niewskazanego
myślałam, że przez te 15 km posram się ze strachu, samochód
przysiadł, szurał, trzeszczał i jechałam 30km/h

musiałam być w którymś wcieleniu blondynką chyba
myślę, że pojadę do nich - w tym właściciela, który asystowal przy
wszystkim i zażyczę sobię w ramach rekompensaty sosenkę, bo i tak
mam kupić u nich
www.peterromanelli.com/pics/pinus_rigda.jpg

w ogóle jestem chora, chcę kawałek ziemi i posadzić tam drzewa
różne, tyle że sprzed domu mi kradną, więc nie wiem czy z łysego
pola by mi nie zabrali..
oczywiście okolice mojego domu odpadają, bo po sąsiedzku sprzedają
ziemię, 3000m2 za jedyne 2 bańki czterysta

zycie bez większej kasy bywa przykre
Obserwuj wątek
    • sebcioo Poprosze worek ziemi, tej ziemi ;) 15.05.09, 20:43
      20 workow * 50 litrow = 1000 litrow
      Gdzie ty tyle wpakowalas?
      Jak wpakowalas to pewnie bylo pod dach.
      Nie zastanowilo cie to ze to troche moze wazyc?
      • vandikia Re: Poprosze worek ziemi, tej ziemi ;) 15.05.09, 20:52
        nie no, jesli chodzi o miejsce to jeszcze by sie 10 zmiescilo,
        bagaznik+cały tył+podłoga przy fotelu pasażera
        zastanowiło, dlatego zapytałam jaśnie panów nie? tongue_out

        zakręcona jestem za bardzo, 2 godziny spędzone na oglądaniu krzewów
        i drzew, spisywanie, fotografowanie, projektowanie tak mnie
        oczarowało, że kompletnie zgłupiałam
        miałam przebłysk co prawda, ale tylko przebłysk, za to tym gościom
        nie daruję... uhaha ubaw po pachi normalnie
        • sebcioo Re: Poprosze worek ziemi, tej ziemi ;) 15.05.09, 21:31
          Ale w sumie to auto dalo rade - czyli oni mieli racje.
          Nikt nie mowil ze bedzie komfortowo wink
          • vandikia Re: Poprosze worek ziemi, tej ziemi ;) 15.05.09, 21:53
            dałooo
            miałam momentami nadzieję, że się rozwali i reperowac nie byloby
            sensu i wreszcie mialabym nowe.. ze wspomaganiem kierownicy, o czym
            marzę jezdząc codziennie po ciasnej saskiej kepie big_grin
    • lena_zet kocham cię wandziu:> 15.05.09, 21:56
      przecieszzz łatwo wyliczyć, że dość dużo to ważyła razem moja
      kochanawink
      • vandikia Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:00
        owija Ciebie tez smile))
        problem w tym, że głowę miałam zajętą innymi sprawami hehe
        • lena_zet Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:03
          no tak, z drugiej strony to ja zawsze patrzę na takie rzeczy zmysłem
          logistyka-to takie zboczenie "zawodowe"smile
          • raduch Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:08
            Oszty, logistyku, jakby Vandzia ważyła tyle co ci faceci to środek
            ciężkości auta byłby zdecydowanie bliżej przodu, tak? wink
            • lena_zet Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:09
              troszku tak, ale z tymi wszystkimi worami to nie ma się co
              porównywaćbig_grin
              my to z wandzią mamy jednak przejebane, ech ta waga piórkowa....
              • vandikia Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:11
                waga to pikuś, jutro na weselu będę się kisić w szalu, żeby kości
                ukryć smile
                • lena_zet Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:13
                  norma, znam to hahaha, zawsze w ciepłe dni czuję się dość
                  podirytowana, kocham ciepło, ale w zimę jak założę kilka swetrów to
                  upodabniam się do człowieka....smile
                  • vandikia Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:18
                    hehe dlatego też wczorah u rodziców na obiedzie byłam w bluzce i
                    swetrze, patrzyli jak na debila smile
                    no dobra, idę w kimę, bo niedospana w tym tygodniu jestem, a jutro
                    trzeba dać radę i jeszcze do szkoły rano
                    • lena_zet Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:19
                      no to baw się dobrze i w szkole i na weselu!

                      kolorowychsmile
                      • vandikia Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:21
                        w szkole szczególnie big_grin
                        pa, musimy sie spisać któregoś luźniejszego dnia smile
              • raduch Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:18
                Dobła dobła, w końcu też z miniaturą rozmawiasz. smile
                • lena_zet Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:20
                  czyli nie masz dwóch metrów wzrostu i nie ważysz 140 kg?big_grin
                  • raduch Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:38
                    Nie. I już nie będę miał. smile
      • morfeusz_1 Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:03
        ja tam ziemi ani drzewa do lasu nie ciągnę jak cienia chcę
        sobie poszukać w cieniu szyszek chmielowych


        o na ten przykład zapisałem sie na fajną inicjatywę sadzenia drzewek
        na jesieni dzisiaj i 120 kilosów od mojej wioski odbędzie się
        wreszcie moja inicjacja ekologiczna,a że przy okazji piknik będzie
        to będzie zajefajnie smile

        Vanda musisz znaleźć lepszą działkę z niewyjałowioną glebąto i tobie
        nic nie będzie opadało i twój automobil dociągnie do pełnoletności

        wujek dobra rada - morfi
        • vandikia Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:10
          sadzenie drzewek ah jestes moim idolem smile
          nie no, zamierzam jednak drzewka tacie sprezentowac, budował dom
          ponad 10 lat, to niech ma smile problem jest taki, ze narazie nie
          pozwala, tylko zamierza równać i równać ziemię... nie mogę się
          doczekać aż dostaniemy z siostrą zielone światło smile

          ale swój kawałek też bym chciała.. morfi narazie mnie nie stać na
          żadną ziemię.. może kiedyś
          • lena_zet Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:11
            vandikia napisała:

            > ale swój kawałek też bym chciała.. morfi narazie mnie nie stać na
            > żadną ziemię.. może kiedyś

            no, można np.się rozwieść i wyjść ponownie za mąż z tzw.rozsądkuwink
            • morfeusz_1 Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:14
              lena_zet napisała:

              > vandikia napisała:
              >
              > > ale swój kawałek też bym chciała.. morfi narazie mnie nie stać
              na
              > > żadną ziemię.. może kiedyś
              >
              > no, można np.się rozwieść i wyjść ponownie za mąż z tzw.rozsądkuwink


              no ale wtedy to już działka nad jeziorem z dużą ilocią ryb być musi
              • lena_zet Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:16
                albo z dużą ilością bezdomnych psów, możnaby np.hotel jakiś
                otworzyć, dla psów afkorssmile
                • vandikia Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:19
                  i jacht i jacht big_grin big_grin big_grin
                  • vandikia Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:20
                    ha ha i niech te psy na jachcie pływają i mają wakacje big_grin
                    jak byłam młodsza,to zabierałam zwierzęta ze wsi na wycieczki, żeby
                    świat zobaczyły
                    dobrze mam narąbane od najmłodszych lat, co?smile smile
                    • morfeusz_1 Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:22
                      tjaaaa a on po trzech miesiącach wbity w kąt....
                    • lena_zet Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:22
                      ano maszbig_grin

                      ja np.owadom skrzydełka wyrywałam, żeby nie latały, bo bałam się, że
                      jak polecą i się rozbiją o drzewo np. to umrąwink
                      • vandikia Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:26
                        dobra, ale juz naprawdę idę, ale mialam Ci napisać, ze się w Comę
                        wsłuchuję ostatnio smile
                        a skrzydelka też wyrywałam, ale z niecnych pobudek, bawilo mnie jak
                        muchy łażą bez nich, paliłam je na piecu kaflowym u babci, ale
                        najwiekszą frajdą bylo topienie w misce wody, zły cżłowiek byk wtedy
                        ze mnie wink
                        czuję, że mi się za karę przyśnią smile smile
                        • lena_zet Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:30
                          Coma górą, też właśnie słucham, tyle, że ja choruję na comę od kilku
                          lat, normalnie to już zakrawa na psychozęwink chodzę na każdy koncert,
                          nawet teraz Idę zabieram,ostatnio się tak wyszalała jakby miała z 17
                          lat, rośnie mi comomankasmile A po Comie grał Hey, poezja normalniesmile

                          idź spać wandziu i niech ci się przyśnią te twoje sadzonki na nowej
                          ziemi....smile
                      • morfeusz_1 Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:28
                        lena_zet napisała:

                        > ano maszbig_grin
                        >
                        > ja np.owadom skrzydełka wyrywałam, żeby nie latały, bo bałam się,
                        że
                        > jak polecą i się rozbiją o drzewo np. to umrąwink

                        to ty straszna niedobrzyzna byłaś,a teraz jesteś...co teraz brywasz?
                        • lena_zet Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:33
                          nie wiem, za dobra to nie jestem, ponoć kawał francy ze mniesmile
                          • morfeusz_1 Re: kocham cię wandziu:> 15.05.09, 22:38

                            hm...boję się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka