Dodaj do ulubionych

Roślinożerna ludzkość mogłaby byc ratunkiem dla ..

19.04.04, 20:08
... naszej planety.

> To oczywiste.
ale miło gdy poglad staje sie coraz bardziej powszechny.
>Tytuł watku pochodzi z czasopmisam Focus-Poznac i zrozumiec świat , nr 5/2004
Bez miesa?
Niewykluczone jednak,że w przyszłości wcale nie będzie chetnych na mieso.
Juz dziś dieta wegetariańska ma wielu zwolenników. Wybieraja ja z powodów
religijnych, zdrowotnych , etycznych, a ostatnio też ze strachu przed
zarażonym miesem.
Najszybciej wegetarian przybywa w Wielkiej Brytanii i USA - gdyby utrzymali
tempo, juz w 2050 roku liczba jaroszy w tych krajach zblizyłaby sie do 100%.
> Bez wątpienia roslinozrna ludzkośc przyniosłaby ulge naszej planecie.
Pole o powierzchni pieciu boisk piłkarckich mogłoby wyzywić:
- 2 ludzi jedzących mieso,
- 10 ludzi jedzących kukurzydze,
24 ludzi jedzących zboża,
- 64 ludzi jedzących soję.
Oczywiście nikt nie żywi się tak monotonnie, ale te porównania przemawiają
do wyobraźni."

Obserwuj wątek
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Roślinożerna ludzkość ratunkiem dla planety 19.04.04, 20:37
      Oczywiscie, ze przemawiaja. Poza tym ludzie sa z natury istotami
      roslinozernymi. Swiadcza o tym nasze zeby! Rozwiniete trzonowe i krotkie kly.
      • Gość: Rycho Re: Roślinożerna ludzkość ratunkiem dla planety IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.04, 20:53
        Zacznijcie się szybko rozmnażać i ratujcie planetę.
        • Gość: Jędruś Re: Roślinożerna ludzkość ratunkiem dla planety IP: 128.250.211.* 20.04.04, 01:57
          Rycho;
          Przecież mówiłeś że sam masz dzieci;
          Kto się tutaj rozmnaża?

          Pozdrowienia
          Jędruś
          • Gość: Rycho Re: Roślinożerna ludzkość ratunkiem dla planety IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.04, 09:19
            Ja myślę,że każdy powinien się"rozmnażać",przyjemne to i pożyteczne a
            jednocześnie pozwala być w pełni człowiekiem.Pozdr Rycho
            • tripper Re: Roślinożerna ludzkość ratunkiem dla planety 20.04.04, 13:34
              ja bym sie strasznie chcial rozmnazac, ale nie mam z kim :-/ i za co :-///
              • Gość: misiu Re: Roślinożerna ludzkość ratunkiem dla planety IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.04.04, 14:54
                tripper napisał:

                > ja bym sie strasznie chcial rozmnazac, ale nie mam z kim :-/ i za co :-///

                Jeśli mógłbym coś zasugerować, to może zmień pseudonim, bo z takim jak teraz
                trudno będzie znaleźć chętną. ;-)
      • Gość: rodzynek Re: Roślinożerna ludzkość ratunkiem dla planety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.04, 00:18
        Nasze zęby i układ pokarmowy świadczą o naszej wszystkożerności.
    • Gość: misiu Re: Roślinożerna ludzkość mogłaby byc ratunkiem d IP: *.chello.pl 19.04.04, 21:36
      Porównania bzdurne, jak wszystko, co tu wypisuje brumbak.
    • irokezik Re: Roślinożerna ludzkość mogłaby byc ratunkiem d 19.04.04, 21:42
      Brumbak, nie pieprz bez sensu.
      Żryj tę swoją soję non-stop.
    • Gość: avanti777 Re: Roślinożerna ludzkość mogłaby byc ratunkiem d IP: *.idea.pl 19.04.04, 21:52
      Zgadzam sie w 100% takich artykulow powinno byc jak najwiecej ba powinno byc
      wiecej programow tv o tej tematyce gdyz to bardziej tarafia do przecietnego
      polskiego padlinozercy.........
      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Roślinożerna ludzkość 19.04.04, 21:59
        Tak, masz racje, tylko systematyczna prowegetarianska edukacja, po prostu
        edukacja, moze w dluzszym okresie przyniesc zmiane swiadomosci.
      • Gość: misiu Roślinożerność mogłaby byc katastrofą... IP: *.chello.pl 19.04.04, 22:42
        Dla ludzkiej inteligencji. Jakos tak sie dzieje, że przeciętny zielskożerca nie
        jest w stanie podejść do takich rewelacji krytycznie. Padlinożerca nie będzie
        miał najmniejszych wątpliwości, że to dęte bzdury. :-)


        • neeki Re: Roślinożerność mogłaby byc katastrofą... 20.04.04, 00:26
          bo wszystko co nie pasuje do tego teorii to bzdury, oh yeah
          • Gość: Rycho Re: Roślinożerność mogłaby byc katastrofą... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.04.04, 00:42
            Padlinożerstwo jest najwyższą formą wegetarianizmu gdyż nie powoduje niczyjego
            cierpienia.Pozdr Rycho
            • Gość: rodzynek Re: Roślinożerność mogłaby byc katastrofą... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.04, 01:02
              > Padlinożerstwo jest najwyższą formą wegetarianizmu gdyż nie powoduje
              > niczyjego cierpienia.Pozdr Rycho

              LOL :)
              Poprawiłeś mi humor :] no i prawdę napisałeś :]

              Ja bym padlinożerców zaliczył do tej grupy wegetarian co jadają tylko to co
              samo z drzewa spadnie. Taka np. wiewióra spada z drzewa (zdechła ze starości),
              no to cap i do gara ;)
            • irokezik Re: Roślinożerność mogłaby byc katastrofą... 20.04.04, 02:35
              Gość portalu: Rycho napisał(a):

              > Padlinożerstwo jest najwyższą formą wegetarianizmu gdyż nie powoduje
              > niczyjego cierpienia.Pozdr Rycho
              Dobre. Dermagogiczne ale dobre i śmieszne.
              Padlinożerstwo jest też ekologiczne.
              Za Jędrusiem proponuję surową padlinkę. (by posiąść enzymki)
          • Gość: misiu Re: Roślinożerność mogłaby byc katastrofą... IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.04.04, 08:53
            Nie pasuje do faktów, a nie teorii. Boisko piłkarskie ma powierzchnię ok. 1
            hektara (120x90m). W Polsce użytki rolne zajmują wg. GUS ok. 12,5mln ha, bilans
            export/import wychodzi praktycznie na zero, tzn. można przyjąć, że zjadamy
            dokładnie tyle, ile wyprodukujemy. Ludność Polski to 38mln ludzi bez wątpienia
            jedzacych mięso. Wynika z tego, że powierzchnia 5 boisk piłkarskich żywi
            przeciętnie 15 Polaków. Oblicz to sobie na kalkulatorku i nie pieprz głupot.
            Zastąpienie nawet całego mięsa np. soją zmieni niewiele w stosunku do tego, co
            głoszą brednie znalezione gdzieś na śmietniku przez brumbaka. Po pierwsze
            dlatego, że mięso stanowi tylko fragment diety. Po drugie dlatego, że plony
            strączkowych są niewielkie (rzędu 20q/ha), a zużycie pasz w produkcji
            zwierzęcej jest mniejsze, niż się wegusiom wydaje. Na kilogram wieprzowiny nie
            przekracza 6kg, a w przypadku drobiu jeszcze mniej. Po trzecie dlatego, że
            pasze składają się w części z odpadów po produkcji roślinnej dla ludzi.
            Jak będę miał chwilę czasu, to obliczę wszystko dokładniej, ale pobieżne
            szacunki wskazują, że z tych 15 ludzi nie zrobi się więcej niż drugie tyle.
    • Gość: rodzynek Re: Roślinożerna ludzkość mogłaby byc ratunkiem d IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.04, 00:49
      Wystarczyłoby ograniczyć spożycie mięsa. Po co całkowicie odrzucać chów
      zwierząt? Można znaleźć takie proporcje w uprawie roślin i hodowli zwierząt,
      które zapewniałyby ograniczenie szkody dla środowiska. Kury biegające swobodnie
      i zjadające szkodniki. Owca pasące się w sadzie eliminujące potrzebę stosowania
      herbicydów. Krowy karmione tym co nie wykorzysta człowiek itd.
      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Roślinożerna ludzkość 20.04.04, 00:55
        Twa wypowiedz jest niezwykle rozsadna:) Brumbak pojechal wizyjnie jakby troche
        w kierunku raju:) Nie chodzi wcale o zaprzestanie hodowli, lecz wyeliminowanie
        masowego rzeznictwa. Tu jest akcent.
        • tripper Re: Roślinożerna ludzkość 20.04.04, 13:47
          nie wiem, mnie tam nie chodzi o rzeznictwo, tylko o to, ze mieso JEST niezdrowe i zwyczaje
          kulinarne polakow wszedzie wpiprzaja mieso, jakby mieso to byla jakas fajna rzecz, a nie jest,
          bo jest niezdrowe

          wole swoja soczewice i oliwe niz podgardle wedzone i smalec, moze nie umre na zawal ani
          wylew
          • Gość: rodzynek Re: Roślinożerna ludzkość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.04, 20:57
            Masz rację Polacy jedzą za dużo mięsa a mięso w NADMIARZE jest niezdrowe,
            zwłaszcza to przetworzone i konserowane,
        • Gość: brumbak Re: Roślinożerna ludzkość IP: *.crowley.pl 20.04.04, 18:37
          gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała:
          Brumbak pojechal wizyjnie jakby troche
          > w kierunku raju:) Nie chodzi wcale o zaprzestanie hodowli, lecz
          wyeliminowanie
          > masowego rzeznictwa. Tu jest akcent.
          ....
          nie zauważyłas ,że ja głownie cytowałem
          uzywając Twojego porówanania
          _ brumbak przejechal sie wskakując na jadący pojazd
          -ale dlaczego boisz się pozytywnych wizji
          np. nawet obawiasz sie wypiwedzieć ich na anomimowym forum ?
          - to chyba przesada...
          - Albert Einstein wypowiedział się na temat zalet wegetarianizmu snując wizje
          doborczynnych skutków wegetarianizmu dla ludzkości
          ( a mogł-był przecież dodać ,ze chodzi mu tylko o ograniczenie cierpiebń
          zweirząt w rzeźni- mogł ale nie chciał-
          - bo pozytywna wizja warta jest wyartykułowania

          - zajrzyj tez do wątku o setkach wieku diety bezmiesnej w Japonii - tam cesarz
          po prostu wydał edykt o zakazie zjadania mieSA
          - nie nalezy sadzic że był to jedyny taki przypadek w historii ludzkości
          P.S.
          jak dyskutujesz z minimalistą to niekoniecznie przyjmuj jego sposób myślenia

          pzdrv
    • Gość: Krystynaopty1 Re: Roślinożerna ludzkość mogłaby byc ratunkiem d IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 20.04.04, 16:07
      brumbak napisał:

      > ... naszej planety.
      > > To oczywiste.
      > ale miło gdy poglad staje sie coraz bardziej powszechny.

      To fakt, głupich nie trzeba siać, sami się plenią...

      > >Tytuł watku pochodzi z czasopmisam Focus-Poznac i zrozumiec świat , nr 5/20
      > 04 Bez miesa?
      > Niewykluczone jednak,że w przyszłości wcale nie będzie chetnych na mieso.
      > Juz dziś dieta wegetariańska ma wielu zwolenników. Wybieraja ja z powodów
      > religijnych, zdrowotnych , etycznych, a ostatnio też ze strachu przed
      > zarażonym miesem.

      Niewykluczone, że gdy każdy potencjalny zwolennik diety wege poczyta na Forum
      wypociny wege-brumbaka - jako klasyczny przykład braku umiejętności logicznego
      myślenia, to się jednak rozmyśli, bo czego jak czego, ale rozumu to nikt nie
      chce stracić.
      No... chyba że już dawno go nie ma, to i dalej brnie w brumbaczą głupotę.

      Krystyna

      Zaiste, wariat na swobodzie największą klęską jest w przyrodzie.
      Czesław Miłosz
      • Gość: brumbak Re: Krystyna Tomczak -czołowy cham z Bractwa IP: *.crowley.pl 20.04.04, 18:57
        Gość portalu: Krystynaopty1 napisał(a):
        wypociny wege-brumbaka - jako klasyczny przykład braku umiejętności logicznego
        > myślenia, to się jednak rozmyśli, bo czego jak czego, ale rozumu to nikt nie
        > chce stracić.
        > No... chyba że już dawno go nie ma, to i dalej brnie w brumbaczą głupotę.



        - tylko nazywam jej zachowanie na tym forum
        nic nie poradzimu że Bractwa tzw. optymalnych skupiaja tylu ludzi chamskich i
        głupich
        • Gość: Krystynaopty1 Re: brumbak - czołowy cham na forum IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 20.04.04, 21:02
          Gość portalu: brumbak napisał(a):

          > Gość portalu: Krystynaopty1 napisał(a):
          > wypociny wege-brumbaka - jako klasyczny przykład braku umiejętności
          logicznego myślenia, to się jednak rozmyśli, bo czego jak czego, ale rozumu
          to nikt nie chce stracić.
          > > No... chyba że już dawno go nie ma, to i dalej brnie w brumbaczą głupotę.
          >
          > - tylko nazywam jej zachowanie na tym forum
          > nic nie poradzimu że Bractwa tzw. optymalnych skupiaja tylu ludzi chamskich i
          > głupich

          Czy jest jeszcze ktoś z miewegetarian, kogo nie wyzwałeś od chamów i
          ciemnogrodu?

          Krystyna
          • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Do p. Krystyny 21.04.04, 01:08
            Prosze pani, mysle, ze zyskalaby Pani komfort psychiczny i satysfakcje tworzac
            forum poswiecone zaletom diety optymalnej. Byloby to rozwiazanie optymalne. Z
            dala od epitetow Brumburaka, no prosze pomyslec:)
            Tutaj, na forum 'wegetarianizm' panii idealy dietetyczne nie maja najmniejszej
            szansy znalezc zrozumienia.
            • Gość: misiu Re: Do p. Krystyny IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.04.04, 07:04
              Droga gaz.gaz, racz mnie uswiadomić, w którym miejscu w tym wątku Krystyna
              opiewa zalety diety optymalnej, bo ja się tego nie mogłem doszukać? Może ja
              jakiś ślepy jestem?
    • Gość: telemasca Re: Roślinożerna ludzkość mogłaby byc ratunkiem d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 00:27
      Ulge kochanie to naszej planecie przyniosloby zmiejszenie liczby ludzkiej
      populacji. Wyobrazas sobie ze miliardy ludzi je wylacznie same warzywa, lasy
      tropikalne sa karczowane pod uprawe pomidorow, jeziora osuszane od uprawe
      kartofli. To tez nie jest dobre rozwiazanie. Oczywiscie...co innego gdy hoduje
      sie warzywa modyfikowane genetycznie, ale niestety CIEMNOGROD mysli ze te
      warzywa gryza, drapia, sa rakotworcze, powoduje wzdecia itp. I nie czytaj
      Focusa bo to zwykly popularnonaukowy (czytaj pseudonaukowy) szmatlawiec.
      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Wyobraznia 21.04.04, 01:05
        Telemasco, zechciej zauwazyc, ze lasy tropikalne karczowane sa TERAZ.
        A jesli chodzi o wyobraznie to mysle, ze lepiej przydalby sie apel o
        wyobrazanie sobie co sie dzieje w rzezniach...
        • Gość: Rycho Re: Wyobraznia IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.04.04, 09:36
          Rzeźnie to tylko maciupeńki wycinek świata.Zobacz np.co się dzieje na polach
          uprawnych opryskiwanych środkami owadobójczymi.Te przykłady można mnożyć w
          nieskończoność,a i tak jest to o wiele za mało by zrozumieć świat.
        • Gość: telemasca Re: Wyobraznia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 10:43
          Alez sa karczowane teraz i jest to karygodne...ale wyobraz sobie ze zostaja w
          jednym momencie kompletnie WSZYSTKIE lasy wyciete pod uprawe np. pszenicy i
          soji...koszmar.
          • gaz.gaz.gaz.na-ulicach Re: Wyobraznia 21.04.04, 13:44
            Koszmarem to jest słuchac tych miesozernych glupot! uprawa soji nie niszczy
            lasow, tylko hodowla!
            • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Ja NIE UZYWAM EPITETOW. 21.04.04, 14:03
              JA NIE UZYWAM EPITETOW. KTOS PODSZYWA SIE PODE MNIE. Chcac mnie skompromitowac.
              W TYM NICKU ZAMIAST JEDNEJ KROPKI JEST "-".


              Prosze, nie rob tego wiecej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka