POMOCY!!!!

IP: 195.82.176.* 05.07.04, 22:26
Nie śmiejcie się, czy ktoś ma jakiś dobry sposób na "eksmitowanie zielonych
stworzonek", które ostatnio ciągle znajduję na listkach sałaty?
Z wege pozdrowieniem - STAYINNAVEGETARIANITALFOOD...... DaRas:)
    • pankracea Re: POMOCY!!!! 08.07.04, 09:13
      ja chyba salaty nie jesm, bo nie wiem o jakie zwierzatka chodzi????????????
    • jedrus1a Re: POMOCY!!!! 08.07.04, 10:08
      DaRas
      Ile masz hektarów tej sałaty?
      warzywa oraz owoce się myje przed spożyciem, każdy ma na nie chętkę nie tylko
      człowiek.

      Trochę linków
      rcd.wroc.pl/publikacje/jesien_99/publ7.htm
      www.pnos.com.pl/ciekawe/dzialki/d_sasiad.html
      serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1,42454,1389500.html
      bezsennosc.inoweb.pl/daga/simstuff/vademecum_ogrodnika.htm
      www.ogrodniczy.friko.pl/pliki/lipiec.html
      www.ho.haslo.pl/article.php?id=539
      odr.zetobi.com.pl/roslinna/ogrodn/ogr003.htm
      rcd.wroc.pl/publikacje/jesien_99/publ7.htm
      Pozdro.
      Jędruś
      • Gość: DaRas Re: POMOCY!!!! IP: 195.82.176.* 08.07.04, 21:39
        Dzięki!
        Sałata była jedna.Próbowałem ją myć lecz te stworzonka wytrzymują nawet silny
        strumień wody.
        Co do ich wyglądu to ok. 1 mm zielone lub brązowe.
        Zostawiłem całą główkę i momentalnie pojawiły sie ich setki.
        Spotkałem się z nimi pierwszy raz i jestem lekko zdziwiony.
        No cóż jako dziecko szwendałem się kilkanaście lat po lesie ( fakt z małymi
        przerwami na pobyt w szkole i w domu)i nie wiedziałem co to kleszcz, a teraz....
        Sałatę wywaliłem i będę teraz kupował z lupą:)
        Dzięki za pomoc!
Pełna wersja