Dodaj do ulubionych

Jak wegetarianie mogą jeść ryby????

11.10.02, 14:47
Jestem wegetarianką już dość dlugi czas. Ostatnio szukałam jakiegoś fajnego
przepisu i zastanowiło mnie, że było tam mnóstwo przpisów na potrawy z ryb
(zaznaczam, że były to receptury wegetariańskie!).
Z tego co wiem, to wegetarianizm, sprzeciwia się zabijaniu zwierząt, więc CO
TO ZA WEGETARIANIE, KTORZY JEDZA RYBY???? Czyr ryby to nie zwierzęta....?
Obserwuj wątek
    • Gość: Vega Nie moga i nie jedza. IP: *.pl 11.10.02, 15:46
      Na pewno nie byl to przepis podany przez wegetarianina, tylko przez kogos
      blednie sadzacego, ze wegetarianie nie jedza wylacznie czerwonego miesa, co
      jest bzdura. Wszyscy wegetarianie jakich znam (a jest ich sporo, ze mna i cala
      moja rodzinka wlacznie) nie jedza zadnych zwierzat - ani drobiu, ani ryb, ani
      krewetek czy innych 'drobiazgow'.
      Szukaj przepisow na stronach wegetarianskich, to nie trafisz na takie bzdury.

      Pozdrawiam, V.
      • Gość: doku Potwierdzam IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 11.10.02, 16:01
      • sanvean Re: Nie moga i nie jedza. 11.10.02, 16:33
        Gość portalu: Vega napisał(a):
        > Szukaj przepisow na stronach wegetarianskich, to nie trafisz na takie bzdury.

        np. na www.vege.pl masz całą masę książek, więc wybierz sobie jakąś z
        polecanych (w niektórych też pojawiają się takie ciekawostki jak żelatyna, a w
        jednej ja sam znalazłem słoninę (!!!) do smarowania patelni).
        Masz tam też skrót do Puszkkki - chyba największej w polskim necie strony z
        przpisami wege.

        sanvean
        • Gość: doku To profanacja IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 11.10.02, 17:15
          sanvean napisał:

          > jednej ja sam znalazłem słoninę (!!!) do smarowania patelni).

          smuci mnie ten fanatyzm, on nie przysparza zwolenników wegetarianizmowi
          • sanvean Re: To profanacja 15.10.02, 17:07
            Gość portalu: doku napisał(a):
            > > jednej ja sam znalazłem słoninę (!!!) do smarowania patelni).
            >
            > smuci mnie ten fanatyzm, on nie przysparza zwolenników wegetarianizmowi

            Jaki fanatyzm???!!!

            sanvean
            • Gość: doku Tak odczytałem te trzy wykrzykniki IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 17.10.02, 16:25
              sanvean napisał:

              > > > jednej ja sam znalazłem słoninę (!!!) do smarowania patelni).
              > >
              > > smuci mnie ten fanatyzm, on nie przysparza zwolenników wegetarianizmowi
              >
              > Jaki fanatyzm???!!!
              • sanvean Re: źle odczytałeś 18.10.02, 14:33
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > > > > jednej ja sam znalazłem słoninę (!!!) do smarowania patelni).
                > > >
                > > > smuci mnie ten fanatyzm, on nie przysparza zwolenników wegetarianizmo
                > wi
                > >
                > > Jaki fanatyzm???!!!

                To było po to, by to podkreślić. Ja rozumiem, że niektórzy mogą nie uważać ryb
                za zwierzęta i serwować je wegetarianom. Czy, to, że żelatyna jest robiona
                również ze zwierząt. Ale słonina jest jak najbardziej produktem odzwierzęcym i
                każdy to wie. Dlatego uważam, że książka jest napisana niechlujnie i bez
                poszanowania dla wyboru takiej własnie diety. Bo jeśli juz ktoś bierze się za
                pisanie takich książek, to minimum wiedzy i szacunku od niego wymagam.
                A niestety wydałem na ta książkę pieniądze i teraz bardzo tego żałuję. Po
                prostu wegetarianizm jest teraz w modzie i ktos chciał sobie zarobic troche
                kasy, naciągając ludzi.

                sanvean
                • Gość: doku A to przepraszam IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 18.10.02, 16:57
                  sanvean napisał:

                  > A niestety wydałem na ta książkę pieniądze i teraz bardzo tego żałuję.

                  rozumiem że książka ma też inne wady
                  • sanvean Re: A to przepraszam 21.10.02, 18:11
                    Gość portalu: doku napisał(a):
                    > > A niestety wydałem na ta książkę pieniądze i teraz bardzo tego żałuję.
                    >
                    > rozumiem że książka ma też inne wady

                    Dlaczego?
                    Czy jeśli ktoś chce kupić książkę o nurkowaniu a dostanie pod takim właśnie
                    tytułem przewodnik po górach, to niezadowolenie tej osoby również uznasz za
                    przejaw fanatyzmu?
                    Kupując książkę z przepisami wegetariańkimi oczekuję w niej przepisów
                    wegetariańskich. Jeśli chcialbym kupić sobie książkę z przepisami, to kupiłbym
                    np. Kuchnię polską.

                    sanvean
                    • Gość: doku Re: A to przepraszam IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 23.10.02, 13:23
                      sanvean napisał:

                      > > rozumiem że książka ma też inne wady
                      >
                      > Dlaczego?

                      Ponieważ napis "kawałek słoniny" możesz w myśli zastąpić "... umoczony w
                      oliwie", (zamiast kropek wstaw to, czego używasz). Po tym zabiegu książka
                      odzyskuje pełną wartość, chyba że nie może, bo została sprofanowana.
                      • sanvean Re: A to przepraszam 24.10.02, 13:31
                        Gość portalu: doku napisał(a):

                        > > > rozumiem że książka ma też inne wady
                        > >
                        > > Dlaczego?
                        >
                        > Ponieważ napis "kawałek słoniny" możesz w myśli zastąpić "... umoczony w
                        > oliwie", (zamiast kropek wstaw to, czego używasz). Po tym zabiegu książka
                        > odzyskuje pełną wartość, chyba że nie może, bo została sprofanowana.

                        Były jeszcze przepisy zawierające ryby, boczek i żelatynę.
                        Nie po to kupuję książkę z przepisami wege, by musieć kombinować, co czym,
                        gdzie zastąpić.

                        sanvean
                        • Gość: doku Z tym zgadzam się w pełni IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 24.10.02, 15:25
                          sanvean napisał:

                          > Były jeszcze przepisy zawierające ryby, boczek i żelatynę.
                          > Nie po to kupuję książkę z przepisami wege, by musieć kombinować, co czym,
                          > gdzie zastąpić.

                          pozdrawiam
        • kordonia Re: Nie moga i nie jedza. 25.10.02, 02:16
          sanvean napisał:

          > Gość portalu: Vega napisał(a):

          >
          >
          (w niektórych też pojawiają się takie ciekawostki jak żelatyna, a w
          > jednej ja sam znalazłem słoninę (!!!) do smarowania patelni).
          Ja wyczytalam w skladzie pizzy wegetarianskiej (mrozonej) taki skladnik jak
          smalec.
    • paskwalina Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? 11.10.02, 18:29
      Normalnie mogą- wkładają, do buzi, gryzą i przełykają... Chyba nic trudnego:)

      A tak na serio... Moze to była książka z przepisami także dla semiwegetarian,
      bo tym "wolno" jeść ryby. Jak wiesz są wegetarianie, którzy stosują dietę
      ideologiczną i tacy co nie wsuwają czerwonego mięsa dla zdrowia. (Ja należę do
      drugiej grupy). Więc nie ma się co oburzać, bo zapewne były tam też przepisy
      dla wegetarian, wegan czy frutarian. Wiesz jakiś witarian mógłby napisać "Jak
      mozecie jeść jogurty albo zrywać jabłka z drzewa (oni jedzą tylko to co spadnie
      z drzewa). Więc nie ma co sie oburzać, a po prostu lepiej wybierać dania
      dopasowane do swojej diety:)

      Pozdrawiam serdecznie
      • sanvean Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? 16.10.02, 16:18
        paskwalina napisał(a):

        > Normalnie mogą- wkładają, do buzi, gryzą i przełykają... Chyba nic trudnego:)
        >
        > A tak na serio... Moze to była książka z przepisami także dla semiwegetarian,
        > bo tym "wolno" jeść ryby. Jak wiesz są wegetarianie, którzy stosują dietę
        > ideologiczną i tacy co nie wsuwają czerwonego mięsa dla zdrowia

        wybacz, ale wegetarianie nie jedzą żadnego rodzaju mięsa. Podstawowe założenie
        wegetarianizmu jest takie, że nie zjada się niczego, czo było kiedyś żywe.

        sanvean
        • emka_waw Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? 17.10.02, 09:21
          A warzywa i owoce to niby martwe były od samego początku? Jeśli coś nie ma
          centralnego układu nerwowego, to wcale nie oznacza, że nie jest żywe.
          • Gość: JK Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? IP: *.pl 17.10.02, 18:52
            Ale chyba jeszcze nie wykazano, ze rosliny odczuwaja bol, stres itp.

            A wegetarianie ryb jesc nie moga (nie powinni, bo to juz nie wegetarianizm).
            • Gość: Burza Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.10.02, 19:13
              Po pierwsze - wykazano
              Po drugie - jeśli to ma być wyznacznik to może zaczniecie żreć (przepraszam za
              to słowo ale włos mi się jeży jak czytam takie głupoty) niepełnosprawne
              zwierzęta ?

              Burza

              • Gość: Syrenka Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? IP: *.dip.t-dialin.net 17.10.02, 22:19
                Wegetarianie nie jedza tego, co mialo oczy, twarz i w czym bilo serce.
                Wystarczy ??!! Jeejuuu zebym sie tu jeszcze musiala tlumaczyc z mojego
                stanowiska. Co to kogo obchodzi he ??
                "Zwierzeta to moi przyjaciele a ja nie zjadam przyjaciol" hihi :-)))
                • Gość: Burza Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.10.02, 23:02
                  Dobrze, że nie jestem rośliną - Twoim WROGIEM :-)))
                  Ależ to beznadziejnie głupie...

                  Burza
                  • sanvean Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? 18.10.02, 14:37
                    Gość portalu: Burza napisał(a):

                    > Dobrze, że nie jestem rośliną - Twoim WROGIEM :-)))
                    > Ależ to beznadziejnie głupie...

                    Oczywiście mądrzejsze jest uznanie zwierząt za WROGÓW i zjadanie ich?

                    sanvean
                    • Gość: Burza Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? IP: proxy / *.gov.pl 18.10.02, 14:49
                      Ja moich wrogów nie zjadam. Po prostu taka jest kolej rzeczy - zjadam i
                      roślinki i zwierzęta a pieprzenie o niezabijaniu jest dobre dla licealistek lub
                      ludzi o IQ na poziomie temperatury pokojowej. Wszystkie rośliny żyją i czują
                      (na swój sposób) i jedząc je, w bestialski sposób je zabijasz. Niektóre pewnie
                      jeszcze na żywca - tli wątły płomyczek a ty przeżuwasz, miażdżysz członki...
                      Obrzydliwe


                      Burza
                      • sanvean Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? 21.10.02, 18:13
                        jeśli nie potrafisz dyskutować na poziomie, to wystarczy to napisać.
                • Gość: Antywega Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 16:52
                  Gość portalu: Syrenka napisał(a):

                  > Wegetarianie nie jedza tego, co mialo oczy, twarz i w czym bilo serce.
                  > Wystarczy ??!! Jeejuuu zebym sie tu jeszcze musiala tlumaczyc z mojego
                  > stanowiska. Co to kogo obchodzi he ??
                  > "Zwierzeta to moi przyjaciele a ja nie zjadam przyjaciol" hihi :-)))

                  > To żryj trawę i siano w zimie.
                  > Jak krowa.
              • sanvean Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? 18.10.02, 14:40
                Gość portalu: Burza napisał(a):

                > Po drugie - jeśli to ma być wyznacznik to może zaczniecie żreć (przepraszam
                > za to słowo ale włos mi się jeży jak czytam takie głupoty)

                po co używasz słów, za które zaraz przepraszasz? Alboużyj z pełną determinacją,
                albo zastąp jakim innym.

                > niepełnosprawne zwierzęta ?

                niepełnosprawne zwierzęta nie czują bólu? Poza tym skąd ich tyle brać?

                sanvean
                • Gość: Burza Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? IP: proxy / *.gov.pl 18.10.02, 14:52
                  1. Przepraszam za to, że mnie poniosło oby pozbyć się komentarzy o wulgarnym
                  mięsorzercy.
                  2. Chodzi mi o to czy wegetarianie ideeowo mogliby posilać się zwierzętami
                  ułomnymi z uszkodzonym centralnym ośrodkiem nerwowym - znaczy "nie czującymi"

                  Burza
          • sanvean Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? 18.10.02, 14:41
            emka_waw napisała:

            > A warzywa i owoce to niby martwe były od samego początku? Jeśli coś nie ma
            > centralnego układu nerwowego, to wcale nie oznacza, że nie jest żywe.

            Ok. Co proponujesz? Bretharianizm?

            sanvean
            • emka_waw Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? 18.10.02, 15:51
              > > A warzywa i owoce to niby martwe były od samego początku? Jeśli coś nie ma
              >
              > > centralnego układu nerwowego, to wcale nie oznacza, że nie jest żywe.
              >
              > Ok. Co proponujesz? Bretharianizm?

              KOTLET.
              • emka_waw Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? 18.10.02, 15:57
                > > > A warzywa i owoce to niby martwe były od samego początku? Jeśli coś n
                > ie ma
                > >
                > > > centralnego układu nerwowego, to wcale nie oznacza, że nie jest żywe.
                > >
                > > Ok. Co proponujesz? Bretharianizm?
                >
                KOTLET.

                I może jeszcze rezygnację z udawania, że wegetarianizm ratuje organizmy żywe w
                większym stopniu, niż każda inna dieta. To, że marchewka nie ma pięknych,
                dużych oczu, które spojrzą na ciebie z wyrzutem, kiedy będziesz ją siekać, nie
                znaczy, że nie zabijasz żywego organizmu.

                Powtarzam po raz kolejny: zwierzęta powinny ginąć w sposób humanitarny, tak,
                aby nie cierpiały bez potrzeby. Jeśli zaś chcesz wogóle nie zabijać żywych
                organizmów, to zaszczep sobie chrolofil i zasadź się w jakimś parku. Tylko kto
                cię będzie podlewał?
              • sanvean Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? 21.10.02, 18:15
                emka_waw napisała:

                > > > A warzywa i owoce to niby martwe były od samego początku? Jeśli coś n
                > ie ma
                > > > centralnego układu nerwowego, to wcale nie oznacza, że nie jest żywe.
                > >
                > > Ok. Co proponujesz? Bretharianizm?
                >
                > KOTLET.

                Dlaczego?

                sanvean
              • emka_waw Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? 22.10.02, 13:16
                Przeczytaj moją drugą odpowiedź.
    • Gość: ak Re: Jak wegetarianie mogą jeść ryby???? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 18.10.02, 11:59
      moze to tacy wegetarianie co to im sie wszystko pomylilo i nazywaja sie
      wegetarianami bo nie jedza miesa anie dlatego ze sa przeciwni zabijaniu
      zwierzat... jest to pewna roznica
    • Gość: JK do Burzy itp IP: *.pl 18.10.02, 21:01
      1. Podaj zrodlo wiedzy ze wykazano ze rosliny odczuwaja wszystko tak jak ludzie
      i zwierzeta.
      2. Dlaczego wychodzisz z zalozenia, ze niepelnosprawne zwierzeta (czyli ludzie
      tez ?) nie czuja ?
      3. Jesli twoje argumenty i sposob dyskusji polega tylko na obrazaniu ludzi o
      innych pogladach to moje gratulacje - zbadaj swoj poziom inteligencji i kultury.
      4. Czy ktos cie zmusza do niejedzenia miesa ? Ja jestem wegetarianka od 14 lat
      i nikogo nie zmuszam do tej diety. Bedzie chcial to bedzie stosowal, nie to
      nie. Nie czuje obowiazku zmieniania takich jak ty na sile. Wole, zeby byli
      swiadomi wegetarianie a nie chwilowi modnisie. Uszanuj troche innych.
      • Gość: Burza Re: do Burzy itp IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.10.02, 13:44
        Gość portalu: JK napisał(a):

        > 1. Podaj zrodlo wiedzy ze wykazano ze rosliny odczuwaja wszystko tak jak
        ludzie
        >
        > i zwierzeta.
        Np. zupełnie inny rozwój (szybkość i kierunek) roślin pod wpływem różnych
        gatunków muzyki lub bez niej. Poza tym jak już wspomniałem - życie to życie i
        jeżeli ktoś stopniuje jego wartość to jest według mnie godny pogardy z
        moralnego punktu widzenia. Zabijanie jest konieczne do życia a dorabianie
        ideologii jest wg mnie głupie.
        > 2. Dlaczego wychodzisz z zalozenia, ze niepelnosprawne zwierzeta (czyli
        ludzie
        > tez ?) nie czuja ?
        To było taki żart, wiesz, może nie złapałaś ale to nic. Chodziło mi o wszą
        teorię nie czujących roślin - zwierzęta (ludzie też) mogą w skutek usterki
        genetycznej czy wypadku stać się "roślinami" - więc chyba możecie to jeść, nie ?
        > 3. Jesli twoje argumenty i sposob dyskusji polega tylko na obrazaniu ludzi o
        > innych pogladach to moje gratulacje - zbadaj swoj poziom inteligencji i
        kultury
        > .
        Nie chciałem nikogo urazić ale to jedyne forum na którym mnie szlag trafia.
        Dalecy znajomi kretyni spowodowali przez taką dietę nieodwracalne fizyczne i
        psychiczne upośledzenie swojego dziecka. Poza tym forum służy do wymiany zdań -
        jak chcesz wyłącznie umacniać się w niewiedzy to sobie załóż prywatne forum.
        > 4. Czy ktos cie zmusza do niejedzenia miesa ? Ja jestem wegetarianka od 14
        lat
        > i nikogo nie zmuszam do tej diety. Bedzie chcial to bedzie stosowal, nie to
        > nie. Nie czuje obowiazku zmieniania takich jak ty na sile. Wole, zeby byli
        > swiadomi wegetarianie a nie chwilowi modnisie. Uszanuj troche innych.
        Nikogo nie nawracam na mięso ! Walczę jedynie z zabobonami i ciemnogrodem !
        Jedynym, podkreślam JEDYNYM argumentem który do mnie trafia to - nie jjem mięsa
        bo go nie lubię ! I wtedy OK - kwestia gustu - ale jak ktoś opowiada, że "nie
        zabija" czy "zdrowo się odżywia" to mnie trafia...

        Burza
        • Gość: ryba+vege Re: do Burzy itp IP: *.dtvk.tpnet.pl 20.10.02, 00:57
          burza, podzielam twoje zdanie calkowicie, ideologiczni wegetarianie nie znają
          się na biologii i wmawiają sobie że przez niejedzenie zwierząt są lepsi(sic!)
          jakby się pouczyli ekologii(prawdziwej a nie tej od zielonych) i ewolucji to
          moze zobaczyliby swoją głupotę a często i hipokryzję.Z pozdr.n.
          • sanvean Re: do Burzy itp 21.10.02, 18:18
            Gość portalu: ryba+vege napisał(a):

            > burza, podzielam twoje zdanie calkowicie, ideologiczni wegetarianie nie znają
            > się na biologii i wmawiają sobie że przez niejedzenie zwierząt są lepsi(sic!)
            > jakby się pouczyli ekologii(prawdziwej a nie tej od zielonych) i ewolucji to
            > moze zobaczyliby swoją głupotę a często i hipokryzję.Z pozdr.n.

            Czy możesz mnie ościecić, jak wygląda _prawdziwa_ ekologia?

            sanvean
        • vegge Re: do Burzy itp 20.10.02, 21:30
          >Poza tym jak już wspomniałem - życie to życie i
          > jeżeli ktoś stopniuje jego wartość to jest według mnie godny pogardy z
          > moralnego punktu widzenia.
          Ok, czyli nie ma tez roznicy miedzy zabijaniem roslin i ludzi, i zwierzat i
          ludzi - jesli ktos uwaza inaczej to wg ciebie jest godny pogardy.

          My nie chcemy zabijac. Dla mnie jest roznica miedzy roslina i zwierzeciem.

          > Nie chciałem nikogo urazić ale to jedyne forum na którym mnie szlag trafia.
          To po co je czytasz?

          > Dalecy znajomi kretyni spowodowali przez taką dietę nieodwracalne fizyczne i
          > psychiczne upośledzenie swojego dziecka.
          Nie tylko dieta moze to spowodowac. Wielu miesozercow rowniez krzywdzi swoje
          dzieci. Przykre jest to ze tak sie dzieje, ale to nie wina diety tylko ludzi.
          Ja znam dwojke obecnie doroslych ludzi ktorzy nigdy nie zjedli kawalka miesa i
          zyja i maja sie swietnie.

          >Poza tym forum służy do wymiany zdań -

          Wlasnie...... :-(, szkoda tylko ze ta wymiana zdan jest tylekroc taka
          nieprzyjemna :-(

          > Nikogo nie nawracam na mięso ! Walczę jedynie z zabobonami i ciemnogrodem !

          Jakim zabobonem, jakim ciemnogrodem? Jesli naprawde studiowales/as to zywienie
          czlowieka to wiesz ze niektore argumenty zdrowotne znalazly swoje
          potwierdzenie :-)

          Pozdrawiam i bardzo prosze o mniej emocjonalne podchodzenie do tematu. W sumie
          to tylko forum dyskusyjne a nie walka na smierc i zycie :-))))))))
          Anka
          • Gość: Burza Re: do Burzy itp IP: proxy / *.gov.pl 21.10.02, 10:52
            vegge napisała:

            > >Poza tym jak już wspomniałem - życie to życie i
            > > jeżeli ktoś stopniuje jego wartość to jest według mnie godny pogardy z
            > > moralnego punktu widzenia.
            > Ok, czyli nie ma tez roznicy miedzy zabijaniem roslin i ludzi, i zwierzat i
            > ludzi - jesli ktos uwaza inaczej to wg ciebie jest godny pogardy.
            >
            > My nie chcemy zabijac. Dla mnie jest roznica miedzy roslina i zwierzeciem.
            Ja też nie chcę zabijać ale zdaję sobie sprawę tego, że muszę. Ostatnio wartość
            życia stopniował Hitler dzieląc ludzi na lepszych i gorszych.
            >
            > > Nie chciałem nikogo urazić ale to jedyne forum na którym mnie szlag trafia
            > .
            > To po co je czytasz?
            Oświaty kaganek niose :-)
            >
            > > Dalecy znajomi kretyni spowodowali przez taką dietę nieodwracalne fizyczne
            > i
            > > psychiczne upośledzenie swojego dziecka.
            > Nie tylko dieta moze to spowodowac. Wielu miesozercow rowniez krzywdzi swoje
            > dzieci. Przykre jest to ze tak sie dzieje, ale to nie wina diety tylko ludzi.
            > Ja znam dwojke obecnie doroslych ludzi ktorzy nigdy nie zjedli kawalka miesa
            i
            > zyja i maja sie swietnie.
            Mięsożercy krzywdzą swoje dzieci ale nie dietą o której tu mówimy.
            >
            > >Poza tym forum służy do wymiany zdań -
            >
            > Wlasnie...... :-(, szkoda tylko ze ta wymiana zdan jest tylekroc taka
            > nieprzyjemna :-(
            Cóż, tak to jest jeśli rozmawiają osoby o odmiennych poglądach. A jeżeli nie
            sprawia ci to przyjemności (w jakiejkolwiek formie - przekonanie kogoś do
            swojego zdania, poczucie dobrze spełnionego obowiązku, uzyskanie satysfakcji
            czy też spędzenie nudnych minut w pracy) to po co ?
            >
            > > Nikogo nie nawracam na mięso ! Walczę jedynie z zabobonami i ciemnogrodem
            > !
            >
            > Jakim zabobonem, jakim ciemnogrodem? Jesli naprawde studiowales/as to
            zywienie
            > czlowieka to wiesz ze niektore argumenty zdrowotne znalazly swoje
            > potwierdzenie :-)
            Ale na razie nie walczymy na argumenty związane z żywieniem tylko ideologią.
            >
            > Pozdrawiam i bardzo prosze o mniej emocjonalne podchodzenie do tematu. W
            sumie
            > to tylko forum dyskusyjne a nie walka na smierc i zycie :-))))))))
            > Anka
            Właśnie do tego zmierzam :-)

            Burza
            • sanvean Re: do Burzy itp 21.10.02, 18:34
              Gość portalu: Burza napisał(a):

              > > My nie chcemy zabijac. Dla mnie jest roznica miedzy roslina i zwierzeciem.
              >
              > Ja też nie chcę zabijać ale zdaję sobie sprawę tego, że muszę.

              dlaczego? Dalczego akurat zwierzęta? Nie widzisz różnicy między zabiciem krowy
              i marchewki?

              > > To po co je czytasz?
              > Oświaty kaganek niose :-)

              To nieś! Tylko podaj jakieś konkrety. Jakieś argumenty. Bo jak na razie tylko
              próbujesz gasić inne kaganki, a Twojego wogóle nie widać.
              I spróbuj dyskutować o faktach, a nie za pomocą epitetów.

              > > Nie tylko dieta moze to spowodowac. Wielu miesozercow rowniez krzywdzi
              > > swoje dzieci.
              > Mięsożercy krzywdzą swoje dzieci ale nie dietą o której tu mówimy.

              Jak to nie? Moi znajomi rozwalili dziecku wątrobę przekarmiając go soczkiem z
              marchewki. Spora część rodziców faszeruje dzieci słodyczami i chipsami,
              doprowadzając do sporej nadwagi, a czasami do cukrzycy. Również często zdarzają
              się różnego rodzaju alergie pokarmowe spowodowane najczęściej przez złe
              żywienie dziecka (zbyt szybkie wprowadzanie niektórych pokarmów). Ze nie
              wspomnę o innych chorobach spowodowanych dietą typu miażdżyca, osteoporoza,
              próchnica i pełno innych. No i ostatnio na topie choroba Creutfelda Jackoba,
              spowodowana BSE.
              Większość wegetarian nie ma z tym żadnego problemu. A nieodpowiedzialnych
              rodziców znajdziesz wszędzie.

              > Ale na razie nie walczymy na argumenty związane z żywieniem tylko ideologią.

              Z ideologią nie mozesz walczyć. To indywidualna sprawa każdego człowieka.
              Stwierdzeniem "jesteś głupi, a twoja ideologia jest do d..." niczego nie
              załatwisz. Podaj jakieś konkretne powody przeciw wegetarianizmowi i walcz z
              faktami (ew. rzekomymi), a nie z ludźmi i ich poglądami.

              sanvean
              • Gość: Burza Re: do Burzy itp IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 22:59
                sanvean napisał:

                > Gość portalu: Burza napisał(a):
                >
                > > > My nie chcemy zabijac. Dla mnie jest roznica miedzy roslina i zwierze
                > ciem.
                > >
                > > Ja też nie chcę zabijać ale zdaję sobie sprawę tego, że muszę.
                >
                > dlaczego? Dalczego akurat zwierzęta? Nie widzisz różnicy między zabiciem
                krowy
                > i marchewki?
                Nie. A Ty widzisz różnicę między zabiciem ciemno i jasnoskórego ? Albo zdrowego
                i inwalidy ? Życie jest darem któremu winny jest święty szacunek !

                > > > To po co je czytasz?
                > > Oświaty kaganek niose :-)
                >
                > To nieś! Tylko podaj jakieś konkrety. Jakieś argumenty. Bo jak na razie tylko
                > próbujesz gasić inne kaganki, a Twojego wogóle nie widać.
                > I spróbuj dyskutować o faktach, a nie za pomocą epitetów.
                Żadnych epitetów sobie nie przypominam pod adresem forumowiczów. Poza tym tu
                nie rozmawia się o faktach... Jesteście laikami umacniającymi się w ślepym
                przekonaniu, że wasza słuszność jest bardziej słuszna.
                >
                > > > Nie tylko dieta moze to spowodowac. Wielu miesozercow rowniez krzywdz
                > i
                > > > swoje dzieci.
                > > Mięsożercy krzywdzą swoje dzieci ale nie dietą o której tu mówimy.
                >
                > Jak to nie? Moi znajomi rozwalili dziecku wątrobę przekarmiając go soczkiem z
                > marchewki. Spora część rodziców faszeruje dzieci słodyczami i chipsami,
                > doprowadzając do sporej nadwagi, a czasami do cukrzycy. Również często
                zdarzają
                Co do tego mają rodzice mięsożercy ?!? Co ty wogóle wypisujesz ?!? Czytaj o co
                chodzi !
                >
                > się różnego rodzaju alergie pokarmowe spowodowane najczęściej przez złe
                > żywienie dziecka (zbyt szybkie wprowadzanie niektórych pokarmów). Ze nie
                > wspomnę o innych chorobach spowodowanych dietą typu miażdżyca, osteoporoza,
                > próchnica i pełno innych. No i ostatnio na topie choroba Creutfelda Jackoba,
                > spowodowana BSE.
                Wymienienie BSE jako argumentu przeciwko jedzeniu mięsa przez ludzi dowodzi, że
                nie masz pojęcia o czym piszesz :-) Ten problem rozwikłali już nawet
                specjaliści z GW :-)))
                > Większość wegetarian nie ma z tym żadnego problemu. A nieodpowiedzialnych
                > rodziców znajdziesz wszędzie.
                I właśnie o to w tym chodzi ! Natomiast dla organizmu młodego dieta bez ścierwa
                jest niezdrowa i już.
                >
                > > Ale na razie nie walczymy na argumenty związane z żywieniem tylko ideologi
                > ą.
                >
                > Z ideologią nie mozesz walczyć.
                ???
                To indywidualna sprawa każdego człowieka.
                > Stwierdzeniem "jesteś głupi, a twoja ideologia jest do d..." niczego nie
                > załatwisz.
                ???
                Podaj jakieś konkretne powody przeciw wegetarianizmowi i walcz z
                > faktami (ew. rzekomymi), a nie z ludźmi i ich poglądami.
                Ja chrzenie. Teraz będzie pierwszy epitet - jak można napisać takie
                głupoty ? "Walcz z faktami" i "Nie walcz z poglądami". sanvean - pozamieniałeś
                się z głupim na głowy ! A chętnie bym porozmawiał o faktach ale wy tu o nich
                nie rozmawiacie ! Nie zakładam własnych wątków - włączam się do dyskusji !
                >
                > sanvean

                Burza
        • sanvean Re: do Burzy itp 21.10.02, 18:23
          Gość portalu: Burza napisał(a):

          > Nie chciałem nikogo urazić ale to jedyne forum na którym mnie szlag trafia.
          > Dalecy znajomi kretyni spowodowali przez taką dietę nieodwracalne fizyczne i
          > psychiczne upośledzenie swojego dziecka.

          Ja mam 2 dzieci i nie widzę najmniejszych problemów. POza tym, że wogóle nie
          chorują i są bardziej rozwinięte od przeciętnej rówieśników.

          > Nikogo nie nawracam na mięso ! Walczę jedynie z zabobonami i ciemnogrodem !
          > Jedynym, podkreślam JEDYNYM argumentem który do mnie trafia to - nie jjem
          > mięsa bo go nie lubię ! I wtedy OK - kwestia gustu - ale jak ktoś opowiada,
          > że "nie zabija" czy "zdrowo się odżywia" to mnie trafia...

          Dalczego uważasz, że wegetarianizmu nie można uznać za zdrową dietę?
          I co powiesz o lekarzach, dietetykach, którzy twierdzą, ze jest zdrowszy niż
          przeciętna dieta?

          I jeszcze jedno pytanie: Dlaczego nie zabijasz i nie zjadasz ludzi? (pozwoliłem
          sobie na założenie, że tak jest :)

          sanvean
          • Gość: Burza Re: do Burzy itp IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 22:40
            sanvean napisał:

            > Gość portalu: Burza napisał(a):
            >
            > > Nie chciałem nikogo urazić ale to jedyne forum na którym mnie szlag trafia
            > .
            > > Dalecy znajomi kretyni spowodowali przez taką dietę nieodwracalne fizyczne
            > i
            > > psychiczne upośledzenie swojego dziecka.
            >
            > Ja mam 2 dzieci i nie widzę najmniejszych problemów. POza tym, że wogóle nie
            > chorują i są bardziej rozwinięte od przeciętnej rówieśników.
            Gratuluje gromadki - na pewno bardziej rozwinięte :-) Duuuużo... Żartuję, po
            prostu fasola nigdy nie zapewni aminokwasów egzogennych (tych siarkowych) w
            odpowiedniej ilości w celu rekompensaty fatalnego poziomu przyswajalności tej
            odrobiny w niej zawartej...
            >
            > > Nikogo nie nawracam na mięso ! Walczę jedynie z zabobonami i ciemnogrodem
            > !
            > > Jedynym, podkreślam JEDYNYM argumentem który do mnie trafia to - nie jjem
            > > mięsa bo go nie lubię ! I wtedy OK - kwestia gustu - ale jak ktoś opowiada
            > ,
            > > że "nie zabija" czy "zdrowo się odżywia" to mnie trafia...
            >
            > Dalczego uważasz, że wegetarianizmu nie można uznać za zdrową dietę?
            > I co powiesz o lekarzach, dietetykach, którzy twierdzą, ze jest zdrowszy niż
            > przeciętna dieta?
            Lekarze nie mają o tym zielonego pojęcia bo niby skąd a dietetycy albo nie
            uważali na zajęciach albo przeszli na ciemną stronę mocy. Ja "z zawodu" jestem
            dietetykiem...
            >
            > I jeszcze jedno pytanie: Dlaczego nie zabijasz i nie zjadasz ludzi?
            (pozwoliłem
            >
            > sobie na założenie, że tak jest :)

            Bo nie lubie, ale w skrajnych okolicznościach (jak "Sznycel górski" Rolanda
            Topora) z całą pewnością bym nie pogardził :-)
            >
            > sanvean

            Burza
            • vegge Re: do Burzy itp 22.10.02, 11:18
              >Nie. A Ty widzisz różnicę między zabiciem ciemno i jasnoskórego ? Albo
              >zdrowego i inwalidy ? Życie jest darem któremu winny jest święty szacunek !
              Mowisz o szacunku do życia. A jak to sprowadzić do praktyki? Zwierzęta w
              hodowli sa sprowadzone do półproduktów, a nie czujących istot. Tu nie ma
              miejsca na szacunek tylko na ekonomię. Przykro mi, ale co ma na celu
              zasłanianie się frazesami?

              > prostu fasola nigdy nie zapewni aminokwasów egzogennych (tych siarkowych) w
              > odpowiedniej ilości w celu rekompensaty fatalnego poziomu przyswajalności tej
              > odrobiny w niej zawartej...

              Ale przecież wiesz dobrze o tym, że nikt nie je samej fasoli, a w dobrze
              skomponowanym posiłku może byc zawarte dostatecznie dużo wszystkich
              aminokwasów. I wiesz dobrze też o tym, że mięso nie jest też idealne jeśli
              chodzi o proporcje aminokwasów :-) - jak zresztą każde praktycznie jedzonko.
              Pozatym zauważ, że sanvean wypróbował w praktyce dietę weg. u dzieci (nie tylko
              zresztą on).

              > Lekarze nie mają o tym zielonego pojęcia bo niby skąd a dietetycy albo nie
              > uważali na zajęciach albo przeszli na ciemną stronę mocy. Ja "z zawodu"
              >jestem dietetykiem...

              Dobrze jest być przedstawicielem jedynej słusznej filozofii? :-)))))))))
              • Gość: Burza Re: do Burzy itp IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.10.02, 17:21
                vegge napisała:

                > >Nie. A Ty widzisz różnicę między zabiciem ciemno i jasnoskórego ? Albo
                > >zdrowego i inwalidy ? Życie jest darem któremu winny jest święty szacunek !
                > Mowisz o szacunku do życia. A jak to sprowadzić do praktyki? Zwierzęta w
                > hodowli sa sprowadzone do półproduktów, a nie czujących istot. Tu nie ma
                > miejsca na szacunek tylko na ekonomię. Przykro mi, ale co ma na celu
                > zasłanianie się frazesami?
                A przepraszam uprawa waszych ukochanych fasolek czy innych soji to nie
                odpowiednik intesywnej hodowli zwierząt ???
                >
                > > prostu fasola nigdy nie zapewni aminokwasów egzogennych (tych siarkowych)
                > w
                > > odpowiedniej ilości w celu rekompensaty fatalnego poziomu przyswajalności
                > tej
                > > odrobiny w niej zawartej...
                >
                > Ale przecież wiesz dobrze o tym, że nikt nie je samej fasoli, a w dobrze
                > skomponowanym posiłku może byc zawarte dostatecznie dużo wszystkich
                > aminokwasów. I wiesz dobrze też o tym, że mięso nie jest też idealne jeśli
                > chodzi o proporcje aminokwasów :-) - jak zresztą każde praktycznie jedzonko.
                > Pozatym zauważ, że sanvean wypróbował w praktyce dietę weg. u dzieci (nie
                tylko
                >
                > zresztą on).
                Nie - niestety aminokwasów egzogennych roślinki nie dadzą rady dostarczyć... A
                żeczą oczywistą jest, że dieta powinna być zróżnicowana i nie jadzenie mięsa
                jest tak samo złe jak dieta kwaśniewskiego (specjalnie z małej :-)
                >
                > > Lekarze nie mają o tym zielonego pojęcia bo niby skąd a dietetycy albo nie
                >
                > > uważali na zajęciach albo przeszli na ciemną stronę mocy. Ja "z zawodu"
                > >jestem dietetykiem...
                >
                > Dobrze jest być przedstawicielem jedynej słusznej filozofii? :-)))))))))

                Nieźle ;-)))
                • vegge Re: do Burzy itp 22.10.02, 19:46

                  > A przepraszam uprawa waszych ukochanych fasolek czy innych soji to nie
                  > odpowiednik intesywnej hodowli zwierząt ???
                  Nie. Uprawa roslin ma zupelnie innych charakter np.: inne wykorzystanie
                  zasobow. Pozatym przewazajaca ilosc soi jest zjadana przez zwierzeta hodowlane.
                  Ciezko mowic o odpowiedniku bo miesozercy tez jedza fasole i soje - jesli nie
                  bezposrednio to posrednio ;-)

                  > Nie - niestety aminokwasów egzogennych roślinki nie dadzą rady dostarczyć...
                  Jesli chodzi o np. cysteina i cystyna to chyba przysnales na wykladzie ;-) (bez
                  zlosliwosci). To nie sa am. egzogenne. A co do jeszcze tych biednych
                  aminokwasow to musisz tez wiedziec o tym, ze niekiedy ludzie musza sie prawie
                  bez nich obejsc - np.: przy fenyloketonurii a mimo to zyja. Organizm ludzki
                  jest bardzo plastyczny :-)

                  > > Dobrze jest być przedstawicielem jedynej słusznej filozofii? :-)))))))))
                  >
                  > Nieźle ;-)))
                  Ech, tez bym chciala byc przedstawicielem jedynej słusznej filozofii :-
                  )))))))))))
                  • Gość: Burza Re: do Burzy itp IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.10.02, 21:04
                    vegge napisała:

                    >
                    > > A przepraszam uprawa waszych ukochanych fasolek czy innych soji to nie
                    > > odpowiednik intesywnej hodowli zwierząt ???
                    > Nie. Uprawa roslin ma zupelnie innych charakter np.: inne wykorzystanie
                    > zasobow. Pozatym przewazajaca ilosc soi jest zjadana przez zwierzeta
                    hodowlane.
                    >
                    > Ciezko mowic o odpowiedniku bo miesozercy tez jedza fasole i soje - jesli nie
                    > bezposrednio to posrednio ;-)
                    Ale przecież pole pszenicy czy kukurydzy to koncentracja większa niż kurza
                    ferma ! No i jak można przejść do pożądku dziennego nad tymi konglomeratami
                    modyfikowanymi genetycznie ? Od kilku lat jjemy w polsce modyfikowaną
                    genetycznie kukurydzę - cały import, który w ubiegłym roku biegł przede
                    wszystkim z "Węgier" - 100 % modyfikatów... A mówienie o tym czy to szkodliwe
                    czy nie to tak jak problem z wejściem do UE - jeżeli ktoś zna odpowiedź to
                    znaczy, że nie zna tematu...
                    >
                    > > Nie - niestety aminokwasów egzogennych roślinki nie dadzą rady dostarczyć.
                    > ..
                    > Jesli chodzi o np. cysteina i cystyna to chyba przysnales na wykladzie ;-)
                    (bez
                    >
                    > zlosliwosci). To nie sa am. egzogenne. A co do jeszcze tych biednych
                    > aminokwasow to musisz tez wiedziec o tym, ze niekiedy ludzie musza sie prawie
                    > bez nich obejsc - np.: przy fenyloketonurii a mimo to zyja. Organizm ludzki
                    > jest bardzo plastyczny :-)
                    Nie są, ale wytwarzane przez roślinki są baardzo słabo przyswajalne dla
                    człowieka... Słabo czynne biologicznie...
                    >
                    > > > Dobrze jest być przedstawicielem jedynej słusznej filozofii? :-))))))
                    > )))
                    > >
                    > > Nieźle ;-)))
                    > Ech, tez bym chciala byc przedstawicielem jedynej słusznej filozofii :-
                    > )))))))))))
                    To zapraszam na krwisty befsztyk :)

                    Burza
            • sanvean Re: do Burzy itp 22.10.02, 14:25
              Gość portalu: Burza napisał(a):

              > > Ja mam 2 dzieci i nie widzę najmniejszych problemów. POza tym, że wogóle n
              > ie
              > > chorują i są bardziej rozwinięte od przeciętnej rówieśników.
              > Gratuluje gromadki - na pewno bardziej rozwinięte :-)

              niby dlaczego nie miałyby być?

              > prostu fasola nigdy nie zapewni aminokwasów egzogennych (tych siarkowych) w
              > odpowiedniej ilości w celu rekompensaty fatalnego poziomu przyswajalności tej
              > odrobiny w niej zawartej...

              dobrze, panie dietetyku, wykaż się swoją wiedzą i podaj mi chociaż jeden
              aminokwas, który występuje w mięsie, a nie występuje w roślinach.

              > > Dalczego uważasz, że wegetarianizmu nie można uznać za zdrową dietę?
              > > I co powiesz o lekarzach, dietetykach, którzy twierdzą, ze jest zdrowszy n
              > iż
              > > przeciętna dieta?
              > Lekarze nie mają o tym zielonego pojęcia bo niby skąd a dietetycy albo nie
              > uważali na zajęciach albo przeszli na ciemną stronę mocy. Ja "z zawodu"
              jestem
              > dietetykiem...

              i - jak piszesz - jesteś po ciemnej stronie mocy? No cóż, trudno...

              > > I jeszcze jedno pytanie: Dlaczego nie zabijasz i nie zjadasz ludzi?
              >
              > Bo nie lubie,

              a ilu zjadłeś? Bo ja słyszałem, że ludzkie mięso jest całkiem smaczne. Nie
              rozumiem, jak możesz go nie lubić. Gdzieś nawet w sieci widziałem fajny serwis
              dla kanibali. Może uda mi się go jeszcze raz odnaleźć, to podeślę link.

              sanvean

              • Gość: Burza Re: do Burzy itp IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.10.02, 17:26
                sanvean napisał:

                > Gość portalu: Burza napisał(a):
                >
                > > > Ja mam 2 dzieci i nie widzę najmniejszych problemów. POza tym, że wog
                > óle n
                > > ie
                > > > chorują i są bardziej rozwinięte od przeciętnej rówieśników.
                > > Gratuluje gromadki - na pewno bardziej rozwinięte :-)
                >
                > niby dlaczego nie miałyby być?

                Po takim rodzicielu/rodzicielce nawet muszą ;-)
                >
                > > prostu fasola nigdy nie zapewni aminokwasów egzogennych (tych siarkowych)
                > w
                > > odpowiedniej ilości w celu rekompensaty fatalnego poziomu przyswajalności
                > tej
                > > odrobiny w niej zawartej...
                >
                > dobrze, panie dietetyku, wykaż się swoją wiedzą i podaj mi chociaż jeden
                > aminokwas, który występuje w mięsie, a nie występuje w roślinach.
                np. cysteina i cystyna - ogólnie siarkowe egzogenne
                >
                > > > Dalczego uważasz, że wegetarianizmu nie można uznać za zdrową dietę?
                > > > I co powiesz o lekarzach, dietetykach, którzy twierdzą, ze jest zdrow
                > szy n
                > > iż
                > > > przeciętna dieta?
                > > Lekarze nie mają o tym zielonego pojęcia bo niby skąd a dietetycy albo nie
                >
                > > uważali na zajęciach albo przeszli na ciemną stronę mocy. Ja "z zawodu"
                > jestem
                > > dietetykiem...
                >
                > i - jak piszesz - jesteś po ciemnej stronie mocy? No cóż, trudno...
                >
                > > > I jeszcze jedno pytanie: Dlaczego nie zabijasz i nie zjadasz ludzi?
                > >
                > > Bo nie lubie,
                >
                > a ilu zjadłeś? Bo ja słyszałem, że ludzkie mięso jest całkiem smaczne. Nie
                > rozumiem, jak możesz go nie lubić. Gdzieś nawet w sieci widziałem fajny
                serwis
                > dla kanibali. Może uda mi się go jeszcze raz odnaleźć, to podeślę link.

                czekam na link - nic co ludzkie nie jest nam obce. Nie wiem dlaczego miałbym
                zabijać - poczytaj "Umowę społeczną" - od tego są kaci, rzeźnicy i rolnicy. Ja
                mordem się brzydzę ale stąpam mocno po ziemi - w odróżnieniu od Ciebie !
                >
                > sanvean
                >
                Burza
                • sanvean Re: do Burzy itp 29.10.02, 16:30
                  Gość portalu: Burza napisał(a):

                  > > > prostu fasola nigdy nie zapewni aminokwasów egzogennych (tych siarkow
                  > > > ych) w odpowiedniej ilości w celu rekompensaty fatalnego poziomu
                  > > > przyswajalności tej odrobiny w niej zawartej...
                  > >
                  > > dobrze, panie dietetyku, wykaż się swoją wiedzą i podaj mi chociaż jeden
                  > > aminokwas, który występuje w mięsie, a nie występuje w roślinach.
                  > np. cysteina i cystyna - ogólnie siarkowe egzogenne

                  Po pierwsze, występuje np w takiej pospolitej cebuli.
                  Po drugie - o ile mi wiadomo - akurat te dwa aminokwasy należą do aminokwasów
                  endogennych, więc problemu nie ma. Mylę się?

                  > Nie wiem dlaczego miałbym
                  > zabijać - poczytaj "Umowę społeczną" - od tego są kaci, rzeźnicy i rolnicy.
                  > Ja mordem się brzydzę

                  ale opłacać morderców możesz?

                  > ale stąpam mocno po ziemi - w odróżnieniu od Ciebie !

                  ja również brzydzę się mordem i potrafię być na tyle konsekwentny, by nie
                  zlecać tego innym w moim imieniu. Tyle w temacie mocnego stapania po ziemi.

                  sanvean
      • natasha20 Re: do Burzy itp 20.10.02, 13:01
        Aż mi Was szkoda, kiedy widzę, co Ty piszesz...? Czy to jakiś kompleks, że
        usiłujesz (nieudolnie) strywializować wegetarianizm? Może powinnać iśc do
        jakiegoś psychoterapeuty? Wiesz, taka agresja może okazać się niebezpieczna
        dla otoczenia...
        • Gość: antywege Re: do Burzy itp IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 16:57
          natasha20 napisała:

          > Aż mi Was szkoda, kiedy widzę, co Ty piszesz...? Czy to jakiś kompleks, że
          > usiłujesz (nieudolnie) strywializować wegetarianizm? Może powinnać iśc do
          > jakiegoś psychoterapeuty? Wiesz, taka agresja może okazać się niebezpieczna
          > dla otoczenia...


          > Do psychopaty to idź Ty z Tą przygłupiastą Syrenką. Obie macie zdegerenowane
          mózgi z powodu braku białka zwierzęcego. Wsuwać trawkę i sianko, i buczeć.
          • sanvean Re: do Burzy itp 21.10.02, 18:35
            Gość portalu: antywege napisał(a):

            > Do psychopaty to idź Ty z Tą przygłupiastą Syrenką. Obie macie zdegerenowa
            > ne
            > mózgi z powodu braku białka zwierzęcego. Wsuwać trawkę i sianko, i buczeć.

            Bardzo ładnie potrafisz wyzywać. Popisz się więc erudycją i wyjaśnij mi czym
            rózni się białko zwierzęce od roślinnego?

            sanvean
            • Gość: ryba + vege Re: do Burzy itp IP: *.dtvk.tpnet.pl 23.10.02, 00:28
              biaLko zwierzęce od roślinnego rózni się np. tym że tylko to pierwsze zsawiera
              egzogenne aminokwasy potrzebne do prawidłowego metabolizmu, a prawdziwej
              naukowej ekologii nie mozna porownywac do tego co uprawiaja zieloni np. zielony
              widzi mlode piskle lezace pod gniazdem co robi?, mysli:'o pisklę wypadło z
              gniazda a ja jestem dobrym zielonym wiec muszę mu pomóc'prawdziwy biolog nie
              postępowałby tak beztrosko(biolodzy, jesli tacy tu zagladają beda wiedzieli o
              co chodzi)Tak więc twierdzę ze tzw 'zieloni' maja klapki na oczach i
              zaspokajaja często swoje poczucie dobroci, wartości itp.nie wgłebiaja się w
              problem i zamiast pomagać szkodzą.
              burza łączę się z tobą chociaż chyba niestety na tym forum ideologiczni
              fanatycy wegetarianizmu stanowią większość n.
              • Gość: Burza Re: do Burzy itp IP: *.waw.cdp.pl / *.gov.pl 23.10.02, 12:35
                Dzięki ryba + vege :-)
                Ja pisuję tu z reguły z domu po pewnym znieczuleniu i to mi pozwala przetrwać.
                Gdy piszę jak teraz, z pracy na trzeźwo to mi ciężko czytać wypowiedzi
                fundamentalistów wegetariańskich a odpowiadać znacznie trudniej :-)

                Burza
              • sanvean Re: do Burzy itp 24.10.02, 13:44
                Gość portalu: ryba + vege napisał(a):

                > biaLko zwierzęce od roślinnego rózni się np. tym że tylko to pierwsze
                zsawiera
                > egzogenne aminokwasy potrzebne do prawidłowego metabolizmu,

                Jak więc wytłumaczysz cud istnienia wegetarian? Niektórych od urodzenia?
                W jaki sposób udaje im się przeżyć?

                > a prawdziwej
                > naukowej ekologii nie mozna porownywac do tego co uprawiaja zieloni np.
                > zielony
                > widzi mlode piskle lezace pod gniazdem co robi?, mysli:'o pisklę wypadło z
                > gniazda a ja jestem dobrym zielonym wiec muszę mu pomóc'prawdziwy biolog nie
                > postępowałby tak beztrosko(biolodzy, jesli tacy tu zagladają beda wiedzieli o
                > co chodzi)

                nie jestem biologiem, ale domyślam się. To zwykła selekcja naturalna. Nic mi do
                tego, co dzieje się w przyrodzie. Nie jestem za tym, by np. wybić wszystkie
                lwy, bo zabijają zebry. To bzdura.
                Ale uważam, że człowiek - gdyby miał odżywiac się naturalnie mógłby zywic się
                rożlinami, jajami wykradanymi z gniazd, czasem jakimś ptakiem, czy drobnym
                zwierzakiem. I to uważam za naturalną dietę człowieka.
                Natomiast opychanie się czerwonym mięsem w każdym posiłku jest patologią.

                > burza łączę się z tobą chociaż chyba niestety na tym forum ideologiczni
                > fanatycy wegetarianizmu stanowią większość n.

                a czego się spodziewasz, po forum pod tytułem WEGETARIANIZM?

                sanvean
                • emka_waw Re: do Burzy itp 24.10.02, 14:28
                  > > burza łączę się z tobą chociaż chyba niestety na tym forum ideologiczni
                  > > fanatycy wegetarianizmu stanowią większość n.
                  >
                  > a czego się spodziewasz, po forum pod tytułem WEGETARIANIZM?

                  Rozsądku może? Rzeczowych argumentów? Fakt, głównie ideologię tu znalazłam.
                • Gość: Burza Re: do Burzy itp IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.10.02, 23:46
                  sanvean napisał:

                  >
                  > Jak więc wytłumaczysz cud istnienia wegetarian? Niektórych od urodzenia?
                  > W jaki sposób udaje im się przeżyć?
                  >
                  Jak ktoś z "vege" (po raz kolejny pytam czemu nie wege ???) wspomniał -
                  organizm ludzki wiele wytrzyma - mówimy o prawidłowym rozwoju...
                  >
                  > Ale uważam, że człowiek - gdyby miał odżywiac się naturalnie mógłby zywic się
                  > rożlinami, jajami wykradanymi z gniazd, czasem jakimś ptakiem, czy drobnym
                  > zwierzakiem. I to uważam za naturalną dietę człowieka.
                  Ja równierz ! Tylko nie wiem dlaczego drobnym ? Przecierz nawet baaardzo dawno
                  temu można było posunąć stek z mamuta... Poza tym naturalnie tzn. jak ? Tak jak
                  kiedy ??? To śmieszne...
                  > Natomiast opychanie się czerwonym mięsem w każdym posiłku jest patologią.
                  >
                  Każde opychanie się jest chorobą (nie patologią :-))- dlaczego jak ktoś woli
                  mięso to jest inny/gorszy/patologiczny ???

                  >
                  > a czego się spodziewasz, po forum pod tytułem WEGETARIANIZM?

                  Szczerze ? To niewiele...


                  Burza
                  • sanvean Re: do Burzy itp 29.10.02, 16:22
                    Gość portalu: Burza napisał(a):

                    > > Jak więc wytłumaczysz cud istnienia wegetarian? Niektórych od urodzenia?
                    > > W jaki sposób udaje im się przeżyć?
                    > >
                    > Jak ktoś z "vege" (po raz kolejny pytam czemu nie wege ???) wspomniał -
                    > organizm ludzki wiele wytrzyma - mówimy o prawidłowym rozwoju...

                    Dokładnie tak. Jak wytłumaczysz prawidłowy rozwój wegetarian. Zwłaszcza
                    tych od urodzenia?

                    sanvean
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka