Dodaj do ulubionych

Dietetyk - teoretyk?

13.12.05, 16:21
brumbak napisał:

[...]
> jak chcesz skorzystac z tego forum to poczytaj choćby informacje fachowe na
> temat diety ( w tym np, białko , aminokwasy) zawarte np. w moich wypowiedziach
> na forum
> bo z tego tematu( dietetyka) jesteś cienki

Brumbak...
Ja być może z tematu dietetyki jestem cieńki, ale bez szkody dla swojego zdrowia nie jem mięsa od niemal 20 lat i dobrze sobie zyję...
Znać to nie znajomość teorii dietetycznych jest decydująca do dobrego stosowania diety tylko może raczej praktyka, co?

Zać co do poczytania sobie fachowych informacji na temat diety to informuję, że i owszem, zapoznaję się z takimi, ale akuratnie informacje interpretowane przez Ciebie nijak nie dadzą się zaliczyć do fachowych...

> zamiast wybuchać : " kłamiesz" etc.. lepiej sie troche choc podedukuj ale z
> tematyki tego forum

A czy ja wybucham? Znów wmawiasz mi to, co jak uważasz, robię, choć ja tego nie robię...
Ja tylko stwierdzam fakt:
Ktoś kto mówi, że osoba o ilorazie inteligencji "30" potrafi rozróżniać osobę od jej poglądów, zwyczajnie kłamie...
No, może nieświadomie, ale to wówczas też może (choć nie musi) o czymś świadczyć...
Obserwuj wątek
    • troppo_bella Widzę, że Cię to bawi 13.12.05, 18:55
      Czytając wasze nierówne polemiki (jeden czytał Erystykę, drugie nie), zawsze
      się zastanawiam, po co wdajesz się w te podnoszące adrenalinę dyskusje.

      Bawi Cie to, prawda? Jak ten nieco groteskowy adwersarz tak podskakuje i się
      pieni, a Ty się z godnością oganiasz?

      Jesli nie bawi to nie mam pomysłu, po co to robisz, bo rozmowy z
      nieprzejednanym dyskutantem z klapkami przy oczach i czerwoną z wściekłości
      mgłą przesłaniającą widzenie są kompletnie bezpłodne.

      -----
      • misiu-1 Re: Widzę, że Cię to bawi 13.12.05, 19:50
        troppo_bella napisała:

        > Bawi Cie to, prawda? Jak ten nieco groteskowy adwersarz tak podskakuje i się
        > pieni, a Ty się z godnością oganiasz?

        A może innych to bawi? Mnie na przykład bawi. :-)

        > Jesli nie bawi to nie mam pomysłu, po co to robisz, bo rozmowy z
        > nieprzejednanym dyskutantem z klapkami przy oczach i czerwoną z wściekłości
        > mgłą przesłaniającą widzenie są kompletnie bezpłodne.

        Niekoniecznie. Obnażanie fanatyzmu jest czynnością ze wszech miar pożyteczną i
        pouczającą. Ubrany w owczą skórę może być niebezpiecznie atrakcyjny dla
        niedoświadczonych, młodych ludzi.
        • brumbak Re: Widzę, że Cię to bawi 13.12.05, 21:03
          misiu-1 napisał:

          >
          > Niekoniecznie. Obnażanie fanatyzmu jest czynnością ze wszech miar pożyteczną i
          > pouczającą. Ubrany w owczą skórę może być niebezpiecznie atrakcyjny dla
          > niedoświadczonych, młodych ludzi.
          > ............
          dlatego reaguje na kłamstwa i manipulacje fanatyka diety tlustej m**opty
          który to nieudolnie przebiera sie w skorę owieczki (misia) na co o dziwo czasem
          anbieraja sie niedoświadczeni , młodzi ludzi ale i dośiwadczeni, niemłodzi tyż...
          • misiu-1 Re: Widzę, że Cię to bawi 13.12.05, 21:17
            Najśmieszniejsze jest to, kiedy b***bak zarzuca wszystkim innym swoje własne,
            notorycznie popełniane grzechy. Gdzież to ja skłamałem, serdeńko? Pokaż link.
            • brumbak [...] 21.12.05, 18:08
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • misiu-1 [...] 21.12.05, 18:32
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • brumbak [...] 21.12.05, 22:39
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • misiu-1 Re: Widzę, że Cię to bawi 21.12.05, 23:13
                    Oczka bolą od prawdy, b***baczku? PCRM jest organizacją pracującą na rzecz
                    zwierząt, a inicjowane badania mają tylko jeden cel - obrzydzić ludziom
                    jedzenie produktów zwierzęcych. W tym celu będą kłamać, dezinformować, naciągać
                    fakty. W interesie zwierząt. Pokaż chociaż badania, w którym PCRM stwierdziło
                    korzyści ze spożywania mięsa lub nabiału.
                    • cyberski Re: Widzę, że Cię to bawi 22.12.05, 00:34
                      misiu-1 napisał:

                      > Oczka bolą od prawdy, b***baczku? PCRM jest organizacją pracującą na rzecz
                      > zwierząt, a inicjowane badania mają tylko jeden cel - obrzydzić ludziom
                      > jedzenie produktów zwierzęcych. W tym celu będą kłamać, dezinformować, naciągać
                      >
                      > fakty. W interesie zwierząt. Pokaż chociaż badania, w którym PCRM stwierdziło
                      > korzyści ze spożywania mięsa lub nabiału.
                      >
                      Pierwsza zasada...
                      Nie ufać wynikom badań "naukowych"...
                      Zbyt wiele było przypadków "robienia wyniku" pod sponsora...
                      Ot choćby słynne w latach osiemdziesiątych oświadczenie, że bierne palenie szkodzi 5 razy bardziej niż samo palenie... Autorytety pogadały, a po kilku latach okazało się, ze i owszem, bierne palenie szkodzi ale w stopniu niewielkim, dużo mniejszym niż samo palenie (te pierwsze wyniki były "robione" pod sponsora badań)

                      Jakoś z dystansem podchodzę do owych "naukowych dowodów"...
                      No może gdyby ci naukowcy mieli w sobie choć tyle honoru, że gotowi byliby popełnić samobójstwo jeśli okazywałoby sie po kilku latach, ze nie mieli racji...
                      A tak...
                      Wolę w myśl zasady: "jem to co mi smakuje".. jakby co to będę miał pretensje do siebie, an ie do "wszystkich nie-świętych"
                      • dziefczynqa Re: Widzę, że Cię to bawi 22.12.05, 00:53
                        > No może gdyby ci naukowcy mieli w sobie choć tyle honoru, że gotowi byliby pope
                        > łnić samobójstwo jeśli okazywałoby sie po kilku latach, ze nie mieli racji...

                        Ja bym tego nie nazwala honorem tylko slaba psychika.
                      • brumbak Re: Widzę, że Cię to bawi 29.12.05, 22:10
                        yberski napisał:

                        >
                        > Pierwsza zasada...
                        > Nie ufać wynikom badań "naukowych"...
                        • misiu-1 Re: Widzę, że Cię to bawi 29.12.05, 23:06
                          Co z tego, ze XXI to dostęp do wiedzy, skoro z tego nie korzystasz,
                          przepuszczając dostępne informacje przez swój ideologiczny filtr?
                          Nawet tego nie potrafisz dostrzec, że przedpiśca nie dyskredytuje wiedzy, tylko
                          sponsorowane "badania", wykonywane w celu otrzymania żądanych przez sponsora
                          wyników.
                        • cyberski Re: Widzę, że Cię to bawi 30.12.05, 08:27
                          "Nie ufać" to jak dla mnie nie brać na wiarę tylko dlatego ,ze tak sobie ustalili jacyś naukowcy...
                          Po pierwsze to ja lepiej znam swój organizm niż oni go znają...
                          Po drugie... nawet najlepsi naukowcy mogą się mylić (celowo lub nie...)
                          Po trzecie natomiast, ludzkość skutecznie istnaiałą całe tysiąclecia bez "nowoczesnej wiedzy dietetycznej", co ocnacze ni mniej, ni więcej tyle, ze ta wiedza nei jest konieczna do prawidłowego odżywiania się. Poza intuicją jestjeszcze coś co się nazywa "doświadczeniem pokoleń"...
                    • are.1 Re: Widzę, że Cię to bawi 22.12.05, 23:46
                      I co Misiu, warto sie tak "ponawydurniać", skoro i tak jest kasowane?

                      PS. Tacy jak Wy to na wojnie zycie jeden za drugego oddają ;-)
                      • misiu-1 Re: Widzę, że Cię to bawi 23.12.05, 08:11
                        are.1 napisał:

                        > I co Misiu, warto sie tak "ponawydurniać", skoro i tak jest kasowane?

                        Nie moją jest winą, że cenzurze na forum tak się skóra pocienkowała, że usuwa
                        post, jak mniemam, nawet za sformułowanie "bezcze**e łgars**o", choć to
                        przecież żaden wulgaryzm. A czy warto? Ja coś tam jednak napisałem, a w Twoim
                        przypadku, z całym szacunkiem, uważam, że nie warto. Nawet, jak Ci to zostawią.
                    • brumbak Re: Widzę, że Cię to bawi 27.12.05, 20:25
                      misiu-1 napisał:

                      > Oczka bolą od prawdy, ......? PCRM jest organizacją pracującą na rzecz
                      > zwierząt, a inicjowane badania mają tylko jeden cel - obrzydzić ludziom
                      > jedzenie produktów zwierzęcych. W tym celu będą kłamać, dezinformować,
                      naciągać fakty. W interesie zwierząt.
                      >................................................................
                      • misiu-1 Re: Widzę, że Cię to bawi 28.12.05, 08:29
                        b***bak napisał:

                        > Oczka bolą m** od prawdy która podałem na forum

                        Mylisz się, b***baczku. Ciebie prawda w oczy kole. Mnie tylko brzuch boli.
                        Ze śmiechu. :-)

                        > PCRM jest znana i sznowaną organizacja fachową.

                        Tu masz rację, choć częsciowo. Istotnie, PCRM jest organizacją znaną. Znaną z
                        fałszywej propagandy, nietolerancji i nawoływania do terroryzmu. Owszem, jest
                        organizacją szanowaną. Szanowaną przez b***baki. Jest też organizacją fachową.
                        Ale bynajmniej nie w lecznictwie, tylko w rozsiewaniu propagandy. Od tego są
                        fachowcami.

                        > a m** z takanienawiścia kłamie na ich temat - bo
                        > opowiadjas ie za zdrowa dieta wegetariańska i vegańska
                        > "-m** w kółko powiela swe oszczerstwa i kłamstwa

                        Prawdę piszę, serdeńko. Szczerą prawdę, którą ty uważasz za kłamstwo, ponieważ
                        przedawkowanie wege-propagandy zaburzyło ci umiejętność rozpoznania między
                        prawdą a fałszem. Dieta wegańska i wegetariańska jest zdrowa, ale dla zwierząt.
                        I to właśnie dlatego PCRM tak ją upowszechnia. Tylko nie chcą powiedzieć tego
                        otwarcie.
                  • dziefczynqa Re: Widzę, że Cię to bawi 22.12.05, 01:08
                    > podłym zajeciem jest to co robi misiu
                    > rzucanie osczerstw na ludzi czyniąych tyle dobra dla ludzi

                    Czy jesli ktos robi cos dobrego, ma jakiekolwiek zaslugi na dowolnym polu, to
                    automatycznie oznacza, ze nie wolno go krytykowac i mozna wyrazac sie o nim
                    wylacznie w superlatywach?

                    I czy w ogole jestes w stanie pokojowo koegzystowac (nawet tylko na poziomie
                    forum dyskusyjnego) z ludzmi(loginami), ktorzy nie podzielaja twoich pogladow?

                    I ostatnie pytanie: czy tak samo oburzalyby cie slowa krytyki pod adresem dr
                    Kwasniewskiego?
      • cyberski Re: Widzę, że Cię to bawi 13.12.05, 22:40

        A wiesz, że coś jest w Twoich słowach...
        Na swój sposób "dyskusja" z Brumbakiem to dobry powód do uhahania się po pachy :)))
        No ,ale jak tu się nie uhahać jak Brumbak wymyśla test na wegetarianina w którym udowadnia, że wegetarianinem może być ktoś jedzący mięso?
        Albo jak zachowac powagę dyskusji jak się czyta inną rewelację Brumbaka, że skoro to nie jest blog o psychiatrii to danymi psychiatrycznymi można swobodnie manipulować?
        No uwierz mi...
        Nie sposób :)))
      • cyberski A jeszcze... 13.12.05, 22:43
        Oprócz dobrej zabawy to fajny trening...
        Jak się nie dasz podkręcić przez natchnionego, to nikt Cię potem w dyskusji nie podkręci :)))
        Ot, Brumbak to taki "erystyczny worek treningowy" :)))
    • ola787 witam:> 13.12.05, 19:17
      siemanko popoludniowe. Kupilam sobie kawke RICORE, pije ja i zagladam na
      FORUM...Dieta to indywidualna sprawa. Takie rewelacje w typie "Brokuly-hitem"
      albo "wyzszosc wege", itp..rozsmieszaja mnie. Nie ma zadnych "wyzszosci"
      i "przewag".Jest jedynie roznica w smakach, kazdy niech sobie sam w talerz
      zaglada i tyle:>buziaczki
    • ola787 aminokwasy i inne przeklenstwa 13.12.05, 19:21
      jak czytam o zawartosci aminokwasow, i innych rzeczy, to czuje, jakbym byla na
      wyklazie z biochemii. Aminokwasy, jakies jednostki i przeliczniki a
      przedewszystkim dane liczbowe, oslabiaja mnie. Chce sie wam te dane wyszukiwac
      w internecie, jakies rzeczy po angielsku czy chinsku, oj, matko kochana!,ze
      macie na to jeszcze sile..to nie na temat watku, ale musialam to napisac-wynika
      to z wewnetrznej potrzeby wypowiedzenia sie:>>>>>>>>jak tam, Cyberski?co miales
      na obiad?ja nalesniki ze szpinakiem:>
      • cyberski Re: aminokwasy i inne przeklenstwa 13.12.05, 22:41
        ola787 napisała:

        > Cyberski?co miales
        > na obiad?ja nalesniki ze szpinakiem:>

        Na obiad?
        Na obiad to miałem mało teoretyczny, ale bardzo praktyczny barszcz ukraiński :))
        • troppo_bella Re: aminokwasy i inne przeklenstwa 14.12.05, 09:58
          Ha! To jest ten poziom dyskusji, który lubię! U mnie będą falafle

          To jak bawi, to się uprzejmie cieszę, i jak worek treningowy, to może czasem
          istotnie tu zajrzę popatrzeć, jak się boksujecie.

          B***bak wywijający kalafiorem i Cyberski, zaopatrzony w stosik podręczników,
          którymi celnie strzela w brokułowe ciało B***baka, który nie zauważając
          celności ciosów (z powodu klapek i mgły przed oczami) sporządza liczne
          transparenty i wykrzykuje hasła, lekko zadyszany (bo też ciągle się ogania),
          bardzo zarumieniony (nie piszę: czerwony, bo weźmie do siebie i się obrazi), z
          adrenaliną kapiącą ze spracowanych porów na spracowanych w walce o szczęście
          powszechne rękach.

          Tylko nie wiem, czy usiądę w pierwszym rzędzie przy ringu, bo jeszcze kapnie i
          na mnie.

          Bueeee, cudza adrenalina


          --------
          - Ale na cóż zda się - pomyślała Alicja - udawanie dwóch osób na raz, kiedy
          ledwie wystarczy mnie na jedną, godną szacunku osobę.
    • brumbak Re: Dietetyk - teoretyk? 14.12.05, 11:59
      cyberski napisał:

      >> Brumbak...
      > Ja z tematu dietetyki jestem cieńki, ale bez szkody dla swojego zdrowia nie
      jem mięsa od niemal 20 lat i dobrze sobie zyję...
      > Znać to nie znajomość teorii dietetycznych jest decydująca do dobrego
      stosowania diety tylko może raczej praktyka, co?
      ..........
      no cyberski ile ty możesz sie ośmieszac - robisz to bez umiaru
      glosisz tu lekceważenie dla wiedzy ; dietetyka to dla ciebie nic nie warte
      badziewie i tierdzisz ,że bez elementarnej wiedzy mozna sie zdrowo ozywiać -
      intuicyjnie ( organoleptycznie może... heheheh) wyczuwac zawartosc aminokasów
      witamin i soli mineralnych
      >
      > Zać co do poczytania sobie fachowych informacji na temat diety to informuję,
      żei owszem, zapoznaję się z takimi, ale akuratnie informacje interpretowane prze
      > z Ciebie nijak nie dadzą się zaliczyć do fachowych...
      > ......
      a teraz znowu udajesz że sie znasz - jako ignorant i cienki potrafisz rzekomo
      to ocenić....oraz jak zwykle insynuujesz mi piszą o "interpertacjach"
      .. jeżeli tak gołosłownie usilujesz mnie obrazić czy dyskredytować to wskaż te
      opinie(1. 2 pzyklady) z dziedziny zdrowej diety wygloszona przeze mnie na
      forum ktora budzi twój sprzeciw
      > okaze sie że to co napisałem( w sprawach istotnych) ma zawsze mocne
      umocowanie w literaturze fachoj , linkach do najlepszych fachowców na świecie-
      ale spróbuj - jeżeli potrafisz cos więcej niz rzucac gołosłowne oskarżenia
      ktora /ktore
      >
      • cyberski Re: Dietetyk - teoretyk? 14.12.05, 12:14
        To teraz Brumbak, przeczytaj jeszcze raz uważnie...
        Powtarzam: UWAŻNIE... to co napisałem
        I nie wkładaj w moje usta swoich wniosków
        A jakby uważne przeczytanie było zbyt trudne to po porstu nie odpowiadaj...
        Ja to zrozumiem :)))
        • brumbak Re: Dietetyk - teoretyk? 14.12.05, 12:38
          cyberski napisał:

          > To teraz Brumbak, przeczytaj jeszcze raz uważnie...
          > Powtarzam: UWAŻNIE... to co napisałem
          > I nie wkładaj w moje usta swoich wnioskówetc blablabla
          .. cyberski, przecztyaj jeszcze raz uważnie i probuje zrozumiec co ja napisalem
          choć widac że to dla ciebie i zatrudne i niewygodne

          masz wyraźne problemy ze zrozumieniem inteligentnych wypowiedzi wiec może zmień
          obiekt swego czepialstwa :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          P.S. Dlaczego juz teraz jawnie dyzurujesz non-stop przy kompach razem z tym
          spamerem -i przygadujecie jednym tonem ... dobrze wiesz o kogo
          chodzi :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          • cyberski Re: Dietetyk - teoretyk? 14.12.05, 12:49
            brumbak napisał:

            > .. cyberski, przecztyaj jeszcze raz uważnie i probuje zrozumiec co ja napisalem
            >
            > choć widac że to dla ciebie i zatrudne i niewygodne
            >
            > masz wyraźne problemy ze zrozumieniem inteligentnych wypowiedzi wiec może zmień
            >
            > obiekt swego czepialstwa :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            > P.S. Dlaczego juz teraz jawnie dyzurujesz non-stop przy kompach razem z tym
            > spamerem -i przygadujecie jednym tonem ... dobrze wiesz o kogo
            > chodzi :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

            No patrz Brumbak...
            No "palec Boży", że ja wcześniej nie napisałem, że nie zrozumiesz...
            No by mnie ktoś jeszcze jasnowidzem, alboteż prorokiem jakowym obwołał... :)))

            A co do "dyżurowania przy kompie" to spiesze uspokoić :)))
            Ja "pracuję" sobie w domu, nadzorując "myślenie" komputera...
            Komputer chodzi, robi swoje, a ja co jakiś czas zajrzę na forum by się rozweselić :)))
            Ot i całe "dyżurowanie" :)))
          • zamyslona4 Re: Dietetyk - teoretyk? 14.12.05, 13:36
            musze to w koncu napisac- kiedy czytam twoje posty to rozumiem, czemu niektorzy
            maja tak negatywny stosunek do wegetarian. reprezentujesz typ czasem tu
            opisywany. ja mam szczescie go nie znac osobiscie, ale poznaje "dzieki" tobie.
            atakujesz nie tylko jedzacych mieso, ale i wege (jak cyberski czy chociazby
            ja)!!! to juz totalna paranoja.
            pomimo iz stoicie po dwoch stronach barykaty, wasz stosunek do ludzi na forum
            jest taki sam. Twoj i znienawidzonego przez ciebie opty-niedzwiedzia
            pokazujecie ze tek naprawde nie dieta ale charakter sie liczy. i w sumie tylko
            za to wam dzieki.
            • brumbak Re: Dietetyk - teoretyk? 27.12.05, 11:49
              zamyslona4 napisała:

              > musze to w koncu napisac- kiedy czytam twoje posty to rozumiem, czemu
              niektorzy maja tak negatywny stosunek do wegetarian. reprezentujesz typ czasem
              tu opisywany.

              > musze to w końcy napisac , kiedy czytam twoje posty , to rozumiem dlaczego
              fanatycy anty-vege tak łatwo manipuluja niektórymi osobami bedacymi zowlennikami
              vege- reprezentujesz typ osoby podatnbej na manipulację, niefrasobliwej, nie
              wnikającej w sednoi, traktujacej otoczenie bardzo powierzchownie, łatwo dajacej
              nabierać sięna pozory- stad taka zupelnie błedna ocena nawet tak prostej sprawy
              - jak to co się dzieje na tym forum

              >ja mam szczescie go nie znac osobiscie, ale poznaje "dzieki" tobie.
              > atakujesz nie tylko jedzacych mieso, ale i wege (jak cyberski czy chociazby
              > ja)!!! to juz totalna paranoja.

              .- to juz z twojej zstrony totalna paranoja - ze twierdzisz że atakuje kogos bo
              je to czy tamto - przykre że nie rozróżniasz obrony przed atakiem , asertywności
              od fanatycznych czy prymitywnych oszczerstw jakimi bywam obrzucany na tym forum
              - ciekawe jak oceniasz Wojciecha Eichelbergera - wybitnego psychoterapeutę,
              wegetrianiana
              - JEGO i moje poglądy na kuchnię wegetariańska i motywacje bycia
              wegetarianinem pokrywają sie w co najmniej 95% co konotuję z satysfakcją


              " Gdy robi sie coś pozytywnego, żadne oszczerstwa i złosliwości czy nawet
              "pomyłkowe" obrzucenie przez kogoś błotem nie sa w stanie NIC zmienić."

              • zamyslona4 Re: Dietetyk - teoretyk? 27.12.05, 12:16

                > >ja mam szczescie go nie znac osobiscie, ale poznaje "dzieki" tobie.
                > > atakujesz nie tylko jedzacych mieso, ale i wege (jak cyberski czy chociaz
                > by
                > > ja)!!! to juz totalna paranoja.
                >
                > .- to juz z twojej zstrony totalna paranoja - ze twierdzisz że atakuje kogos bo
                > je to czy tamto - przykre że nie rozróżniasz obrony przed atakiem , asertywnośc
                > i
                > od fanatycznych czy prymitywnych oszczerstw jakimi bywam obrzucany na tym forum

                taaaaa...... wszyscy cie obrzucaja blotem... ja do ciebie napisalam raz- piszac
                ze nie do konca sie z toba zgadzam. a ty miles wyklad jaki jestes biedny,
                wyjatkowy, jak to cie nikt nie rozumie.

                > - ciekawe jak oceniasz Wojciecha Eichelbergera - wybitnego psychoterapeutę,
                > wegetrianiana

                Co ma piernik do wiatraka??? zycze ci choc w 10% takiego podejscia i szacunku
                dla ludzi jak on ma!
                > - JEGO i moje poglądy na kuchnię wegetariańska i motywacje bycia
                > wegetarianinem pokrywają sie w co najmniej 95% co konotuję z satysfakcją

                co ty iwesz o moim wegetarianizmie??? tobie juz to calkiem przyslonilo ocene
                swiata? nie obchodzi mnie twoj stosunek do wege ale traktowanie ludzi!!! a w tym
                jestes identyczny jak M****
                >
                >
                > " Gdy robi sie coś pozytywnego, żadne oszczerstwa i złosliwości czy nawet
                > "pomyłkowe" obrzucenie przez kogoś błotem nie sa w stanie NIC zmienić."
                >
                • brumbak [...] 27.12.05, 19:53
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • cyberski Taka, mała może, nieświadoma manipulacja 28.12.05, 08:50
                brumbak napisał:

                [...]
                > - ciekawe jak oceniasz Wojciecha Eichelbergera - wybitnego psychoterapeutę,
                > wegetrianiana
                > - JEGO i moje poglądy na kuchnię wegetariańska i motywacje bycia
                > wegetarianinem pokrywają sie w co najmniej 95% co konotuję z satysfakcją
                [...]

                A co merytorycznego ten fragment wniósł do dyskusji?
                Nic, ponad to, że jest to podręcznikowy przykład próby manipulacji...
                samo stwierdzenie, że Eichelberger to wybitny psychoterapeuta i wegetrianin, jest sugerowaniem tego jak rozmówca powinien zdaniem mówiącego te słowa odebrać postać Eichelbergera...

                Natomiast stwierdzenie, że poglądy Brumbaka i "Wojciecha Eichelbergera - wybitnego psychoterapeuty i wegetrianiana" są zdaniem Brumbaka w 90% zbieżne też ma sugerować, że osoba powołująca się na "autorytet trzeci" też jest wyjątkowa/wybitna.
                • misiu-1 Re: Taka, mała może, nieświadoma manipulacja 28.12.05, 10:39
                  Przy tym nie jest istotne, czy b***bak przyznaje się do Eichelbergera tylko czy
                  Eichelberger przyznałby się do b***baka. :-)))
                  • cyberski Re: Taka, mała może, nieświadoma manipulacja 28.12.05, 10:43
                    misiu-1 napisał:

                    > Przy tym nie jest istotne, czy b***bak przyznaje się do Eichelbergera tylko czy
                    >
                    > Eichelberger przyznałby się do b***baka. :-)))
                    >
                    Masz rację... to jest jakby ważniejsze...
                    • ola787 swieta prawda 30.12.05, 09:04
          • troppo_bella Re: Dietetyk - teoretyk? 14.12.05, 13:50
            A mi jest przykro, że Brumbak nie zareagował na moje obrzydliwe obelgi i
            prowokacje i milcząc, zgodził się,że ma brokułowate cielsko oraz sieje wokół
            adrenalinę.

            Tak chciałam się poboksować, ale może on kobiet nie bije :-((

            Seksista.
            ---
            • cyberski Re: Dietetyk - teoretyk? 14.12.05, 13:55
              troppo_bella napisała:

              > A mi jest przykro, że Brumbak nie zareagował na moje obrzydliwe obelgi i
              > prowokacje i milcząc, zgodził się,że ma brokułowate cielsko oraz sieje wokół
              > adrenalinę.
              >
              > Tak chciałam się poboksować, ale może on kobiet nie bije :-((
              >
              > Seksista.

              Bije, bije... zobacz na casus Krystynyopty :)))
              Ty go po porstu za inteligentnie zaatakowałaś ;)))
              Obniż z lekka loty :)))
              Dostosuj poziomy :)))
              > ---
              • troppo_bella Re: Dietetyk - teoretyk? 14.12.05, 14:30
                Obniżam, szoruję wegetariańskim brzuchem po ziemi, zbliżam się do Brumbaka...
                Drżyjcie, fanatycy!

                ---
              • krystynaopty1 Re: Dietetyk - teoretyk? 22.12.05, 20:55
                cyberski napisał:

                > Bije, bije... zobacz na casus Krystynyopty :)))

                Ja nawet nie muszę nic pisać, onemu wystarcza mój zoptymalizowany nick... ;>

                Krystyna
                • are.1 [...] 22.12.05, 21:50
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • are.1 Żadne złamanie! 23.12.05, 01:20
                    Ciekaw jestem czy ten co skaskowal post wie w ogole co to ma znaczyć "czynnosc
                    umyslu ludzkiego". Oraz kogo sie przedrzeznia pisząc tak.

                    Bo jak nie to wypadaloby sie trzymac z daleka od tekstow ktorych sie nie
                    rozumie.
      • diablica.26 Re: Dietetyk - teoretyk? 23.12.05, 09:04
        brumbak napisał:
        > no cyberski ile ty możesz sie ośmieszac - robisz to bez umiaru
        > glosisz tu lekceważenie dla wiedzy ; dietetyka to dla ciebie nic nie warte
        > badziewie i tierdzisz ,że bez elementarnej wiedzy mozna sie zdrowo ozywiać -
        > intuicyjnie ( organoleptycznie może... heheheh) wyczuwac zawartosc aminokasów
        > witamin i soli mineralnych

        Brumbak, gdybym przy gotowaniu miała codziennie się zastanawiać, czy w jedzeniu
        jest odpowiednia zawartość aminokwasów, witamin, tłuszczów i soli mineralnych,
        to bym dostała świra :))) Wierzę w swój zdrowy instynkt - czasem jest tak, że
        mam jakąś niesamowitą ochotę na brokuły, fasolkę czy coś innego, tak widocznie
        organizm daje do zrozumienia, że czegoś mu brakuje. Jestem wege od wielu lat i
        nie mam problemów ze zdrowiem. Pozdro
        • brumbak Re: Dietetyk - teoretyk? 23.12.05, 12:41
          diablica.26 napisała:

          > Brumbak, gdybym przy gotowaniu miała codziennie się zastanawiać, czy w jedzeniu
          > jest odpowiednia zawartość aminokwasów, witamin, tłuszczów i soli mineralnych,
          > to bym dostała świra :))) Wierzę w swój zdrowy instynkt -
          >. Jestem wege od wielu lat i nie mam problemów ze zdrowiem. Pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka