Dodaj do ulubionych

gdzie sie kryje mieso....?

17.01.06, 12:57
Czy wiecie w jakich rzeczach ze sklepu kryje sie np. zelatyna wieprzowa lub
jest dodawany np. smalec
Ja tylko odkrylam w:
- Paczkach(nie wiem jak z innymi ciastami i ciasteczkami sprawa wyglada)
- sereku ostrowia i ramie (serek do smarowania)

Proponuje zrobic taka mala liste, aby unikac nieprzyjemnych niespodzianek.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • emka_waw na marginesie 17.01.06, 13:37
      > - Paczkach(nie wiem jak z innymi ciastami i ciasteczkami sprawa wyglada)

      Nie ma się co kryć, oryginalne pączki są właśnie na smalcu (nie mylić z
      fryturą) smażone. To raczej smażenie ich w oleju roślnnym robi z nich nijaki
      smakowo badziew.
      • ggigus ja smaze paczki na oleju rosl, i smakuja mi, mezow 23.07.06, 21:20
        i i wielu osobom, ktorym te paczki robilam, LEPIEJ niz paczki kupne.
        wiec kwestia gustu, a nie prawda absolutna
        • emka_waw Re: ja smaze paczki na oleju rosl, i smakuja mi, 25.07.06, 13:59
          > i i wielu osobom, ktorym te paczki robilam, LEPIEJ niz paczki kupne.

          :)))))))))))))))
          Nie porównuj nawet kupnych pączków z tymi domowymi - co tu porównywać, g...o na
          fryturze smażone??? 99,99 % rzeczy zrobionych samemu w domu jest lepsze niż to
          kupione.

          > wiec kwestia gustu, a nie prawda absolutna

          A jak często jadasz pączki smażone na smalcu? I czy jadłaś takowe przez
          ostatnie, np. 10 lat? Bo inaczej to co ty porównujesz? Produkt pączkopodobny i
          swoje uprzedzenia do prawdziwego, domowego pączka? To jakby wyobrażenia na
          temat prawdziwego smalcu porównywać z wegetariańskim niby-smalcem, czy też
          uprzedzenia na temat prawdziwego schabowego z jego sojową, nieudolną namiastką.

          A swoją drogą, odgrzewanie przez ciebie tak starych kotletów (oczywiście
          wegetariańskich) to chyba objaw pieniactwa.

          Powyższą aluzję, mam nadzieję zrozumiałaś, jeśli nie, nie krępuj się,
          wytłumaczę.
          • ggigus to forum publiczne, wiec mozna sie odnosic 25.07.06, 14:42
            to podejmowanych tematow, kiedy i jak sie chce.
            nie jestem jedyna osoba, ktoa to robi, ale jestem jedyna, ktorej zarzucasz
            pieniactwo.
            I kwestia stylistyczna - pieniactwo to ton, a ton pieniaczy wystepuje u ciebie,
            biedactwo.

            nie jadam paczkow na smalcu. Ale ze piszesz, ze sa o niebo lepsze od tych
            smazonych na tluszczach roslinnych, wyrazam opinie - nie, paczki na smalcu nie
            sa per se lepsze.
            • emka_waw [...] 25.07.06, 16:25
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • costa26 Re: to forum publiczne - też się odniosę. 05.12.06, 23:33
              ggigus napisała:
              > I kwestia stylistyczna - pieniactwo to ton, a ton pieniaczy wystepuje u ciebie,
              To nie ma nic wspólnego po pierwsze: ze stylistyką
              "...stylistyka ż III, CMs. ~yce, blm
              1. dyscyplina z pogranicza nauki o literaturze i językoznawstwa, zajmująca się
              opisem, analizą porównawczą, interpretacją i systematyzacją stylów językowych;
              także: nauka o indywidualnych formach ekspresji językowej..."
              Po drugie pieniactwo to nie ton:
              "...pieniactwo n III, Ms. ~wie, blm
              1. częste wytaczanie spraw sądowych, zwłaszcza z błahego powodu; zamiłowanie do
              procesowania się
              2. med. chorobliwa skłonność do dochodzenia rzeczywistych lub urojonych krzywd..."
              Gratuluję znajomości języka polskiego.
              P.S. Tylko nie sugeruj, że to atak na wegetarianizm i wegetarian.
              • emka_waw Re: to forum publiczne - też się odniosę. 06.12.06, 13:23
                I zaraz się dowiesz, że ggigus ma rację, bo ma rację :) Ona jeszcze ani razu
                nie przyznała się do błędu, choćby miała z siebie zrobić kompletną idiotkę :)))
                A nowomowa, jaką przy tym uprawia, niemal godna jest Orwell'a.
                • brumbak [...] 06.12.06, 16:22
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • brumbak Re: to forum publiczne - też się odniosę. 08.12.06, 07:19
                  emka_waw napisała:

                  > I zaraz się dowiesz, że ggigus ma rację, bo ma rację :) Ona jeszcze ani razu
                  > nie przyznała się do błędu, choćby miała z siebie zrobić kompletną idiotkę :)))
                  > A nowomowa, jaką przy tym uprawia, niemal godna jest Orwell'a.
                  • cyberski Re: to forum publiczne - też się odniosę. 08.12.06, 10:21
                    A co wspólnego z wegetarianizmem ma "Machiavela"?

                    A kto to wogóle była ta (ten?) "Machiavela"?
                    Przez przypadki nie potrafisz prostego nazwiska odmienić?

                    Polecam mimo wszystko najpierw przeczytać "Księcia" zanim zacznie się wypowiadać o Mikołaju Machiavelli(m)
                    • brumbak Re: to forum publiczne - też się odniosę. 08.12.06, 16:39
                      yberski napisał:

                      > A co wspólnego z wegetarianizmem ma "Machiavela"?
                      a - Orwell :)))

                      >
                      > A kto to wogóle była ta (ten?) "Machiavela"?
                      > Przez przypadki nie potrafisz prostego nazwiska odmienić?

                      .......
                      jak nie znasz pojecia machiawelizm to wkliknij w wyszukiwarke i sie dowiesz,
                      dokonale pasuje do tego co znajdujemy w postach sygnowanych emka***
                      >
                      > Polecam mimo wszystko najpierw przeczytać "Księcia" zanim zacznie się wypowiada
                      > ć o Mikołaju Machiavelli(m)
                      • cyberski Re: to forum publiczne - też się odniosę. 08.12.06, 20:59
                        Pojęcie znam i to bardzo dobrze...
                        Bardzo skuteczny i dobry sposób sprawowania władzy...
                        Do perfekcji doprowadzony w demokracji :)

                        Tylko że na nadal nie ma to nic wspólnego z wegetarianizmem :))))
                        • brumbak Re: to forum publiczne - też się odniosę. 08.12.06, 22:55
                          cyberski napisał:

                          > Pojęcie znam i to bardzo dobrze...
                          >?
                          "Amoralizm, cynizm i wyrachowanie, które przypisuje się postawie makiawelicznej,"
                          uzyłem tego pojęcia adekwatnie do sytuacji ...
                          >
                          >
                          > Tylko że na nadal nie ma to nic wspólnego z wegetarianizmem :))))
                          >
                          >A niby dlaczego ?
                          Skoro Orwell ma,
                          pogaduszki o tym kto z kim studiował na prawku , ma ...
                          \to ...

                          • cyberski Re: to forum publiczne - też się odniosę. 09.12.06, 00:00
                            Dziecko drogie...
                            To, że coś czemuś się przypisuje, niejest jednoznaczne z tym, ze tak jest :)
                  • costa26 [...] 08.12.06, 13:21
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • emka_waw Re: to forum publiczne - też się odniosę. 11.12.06, 09:00
                    Jesteś niezawodny :) Jak trzeba błazna na forum, to wyskakujesz na jedno
                    kiwnięcie mojego paluszka ;)
              • ggigus Re: no wlasnie, costo26 09.12.06, 01:16
                stylistyka:
                także: nauka o indywidualnych formach ekspresji językowej...

                pieniacz:
                med. chorobliwa skłonność do dochodzenia rzeczywistych lub urojonych krzywd.
                > .."

                moze poczytasz, co wklejasz
    • diablica.26 Re: gdzie sie kryje mieso....? 17.01.06, 17:56
      Żelatyna jest np. w jogurtach Bakoma. Jak cos jeszcze sobie przypomnę, to dopiszę :)
    • hanna811 Re: gdzie sie kryje mieso....? 18.01.06, 00:26
      wsszstkie jogurty z Biedronki- typu Tola.
    • its-me1978 Re: gdzie sie kryje mieso....? 18.01.06, 00:35
      Moi drodzy, jesli jesteście fanami sera żółtego tak jak ja, uważajcie na
      podpuszczkę, która także jest pochodzenia zwierzęcego.
      Jestem wegetarianką od 15 lat i przestałam już zatruwać sobie życie
      studiowaniem etykiet, ale pamiętam, że kiedyś zjedzenie sera na podpuszczce to
      była prawdziwa tragedia,
      Pozdrawiam
      • cyberski Re: gdzie sie kryje mieso....? 18.01.06, 10:41
        Teraz najczęściej stosuje się podpuszczkę syntetyczną więc już tego "ryzyka"
        nie ma...
        Kilka gatunków wódki jest klarowanych żelatyną rybną (nie wiem jakich: nie
        pijam za często...) a także piwa (na pewno Browary Wielkopolskie czyli Lech i
        Tyskie) są klarowane ziemią okrzemkową
        • ola787 mieso kryje sie wszedzie-czyha:> 18.01.06, 12:15
          zartuje:>ale wszelkie zelatyny, nawet warzywa w galarecie, jogurty a nawet
          serki i desery mleczne. Na serach jest napisane, czy maja podpuszczke. Czy
          mozarella jest podpuszczkowym serem??nie wiem...
          • martvica Re: mieso kryje sie wszedzie-czyha:> 19.01.06, 18:56
            Pizza z pieczarkami, albo i nawet wegetariańska, mrożona (smalec) - czytajcie
            etykiety; pierogi z kapustą i grzybami, "wigilijne" (słonina); barszcz w
            kartonie Krakusa, też wigilijny (wywar z kury).
            • ggigus jak wegetarianska pizza, to bez smalcu 23.07.06, 21:25
              w pizze ze smalcem niw wierze zreszta
              ale sklad trzeba zawsze pilnie czytac
              • martvica Re: jak wegetarianska pizza, to bez smalcu 24.07.06, 17:53
                No to sobie nie wierz. Ja wiem co widziałam, byłam zszokowana.
                Prawdopodobnie pieczarki do niej użyte były podsmażane na smalcu, nic innego mi
                nie przychodzi do głowy.
                • elfia4 Re: jak wegetarianska pizza, to bez smalcu 24.07.06, 21:27
                  Jeszcze gorzej jak sklad jest niedokładny i jest tylko tłuszcz w składzie bez
                  określenia jaki. Można sie tylko domyślać, że raczej nie oliwa;)
                  zauważyłam, że ostatnio jakąś plagą jest dodawanie do wszystkiego żelatyny
                  (czyżby potaniała?) np. jogurty danone w małych kubeczkach jej nie zawieraja,
                  ale już dzbanek rodzinny tak, bakoma też odpada(i produkowana przez nią tola z
                  biedronki), campina ma jogurty w kartonach beż żelatyny, ale juz jogurty frutis
                  tej samej firmy ją zawierają.
                  • ggigus zelatyne dodaja, 25.07.06, 11:53
                    bo jogurt jest b. gesty - tansze koszta produkcji
                  • zlotooka Re: jak wegetarianska pizza, to bez smalcu 25.07.06, 17:02
                    ale za to biedronkowa fruvita (produkcji bakomy) jest bez żelatyny.

                    i pyszna!!!
                    • elfia4 Re: jak wegetarianska pizza, to bez smalcu 25.07.06, 19:38
                      fakt, też czasem jadam fruvitę. Ale i tak najlepszy jest zott naturalny, żaden
                      naturalny nie smakuje mi tak bardzo jak ten. Owocowe jogobella zott też są
                      pyszne i campina waniliowa, ale zastanawia mnie jeden składnik - pulpa
                      waniliowa. Co to jest i z czego to sie sklada?
                      • zlotooka Re: jak wegetarianska pizza, to bez smalcu 25.07.06, 23:19
                        podejrzewam, że jest to pulpa z wanilii ;-)
                        • elfia4 Re: jak wegetarianska pizza, to bez smalcu 25.07.06, 23:31
                          poszukałam i znalazłam co to jest pulpa, ale owocowa. Mam nadzieję, że ta
                          waniliowa jest otrzymywana tak samo:)
    • ba_nita Re:Tuż za rogiem...Tabletki.oooo...n/t 19.01.06, 23:29

    • theagata Re: gdzie sie kryje mieso....? 23.07.06, 22:30
      żelatyna w galaretkach i tabletkach powlekanych.
    • autumna Re: gdzie sie kryje mieso....? 25.07.06, 15:00
      Gotowe podkłady do tortów bywają pieczone na dziwnych tłuszczach (na najtańszym świństwie w dodatku) - raz już miałm taki w ręce, ale zobaczyłam w składzie łój, fuuu...
      • theagata Re: gdzie sie kryje mieso....? 25.07.06, 15:31
        autumna napisała:

        > łój, fuuu...

        kiedyś łój dodawano do piwa.
    • enella Re: gdzie sie kryje mieso....? 02.12.06, 23:45
      ja znalazlam zelatyne w skladzie....1 plynu do kapielu palmolive - myslalam, ze
      padne!

      mam 4 pytania:
      1/ slyszalam, ze vegeta jest niewegetarianska, czy kojarzycie dlaczego?
      2/ skad wiadomo w jakim serze jest podpuszczka syntetyczna? w skladzie jest
      napisane tylko "podpuszczka":(
      3/ czy w produktach z usa red 40 i xanthan gum sa wegetarianskie?
      4/ jak wy sobie radzicie z tymi wszystkimi niewegetarianskimi e-costam? ja
      pamietam nr zelatyny i koszenili, ale reszty nie. nosicie przy sobie sciagawke?
      • misiu-1 Re: gdzie sie kryje mieso....? 03.12.06, 08:00
        enella napisała:

        > 4/ jak wy sobie radzicie z tymi wszystkimi niewegetarianskimi e-costam? ja
        > pamietam nr zelatyny i koszenili, ale reszty nie. nosicie przy sobie
        > sciagawke?

        A co jest złego w koszenili? Przecież to z owadów robią, a wege nie mają nic
        przeciwko zabijaniu owadów.
        • zamyslona4 Re: gdzie sie kryje mieso....? 03.12.06, 13:07
          misiu-1 napisał:

          > enella napisała:
          >

          >
          > A co jest złego w koszenili? Przecież to z owadów robią, a wege nie mają nic
          > przeciwko zabijaniu owadów.

          z ciekawosci zapytam- skad ty takie brednie bierzesz??
          • misiu-1 Re: gdzie sie kryje mieso....? 03.12.06, 14:02
            zamyslona4 napisała:

            > > A co jest złego w koszenili? Przecież to z owadów robią, a wege nie mają
            > > nic przeciwko zabijaniu owadów.

            > z ciekawosci zapytam- skad ty takie brednie bierzesz??

            Po pierwsze stąd, że nie mają nic przeciwko jedzeniu choćby chleba, którego
            wytworzenie jest okupione śmiercią m.in. niezliczonej liczby owadów.
            Po dugie, przypomnij sobie, co pisał b***bak - że wegetarianie nie zajmują się
            owadami. Pisał tak, czy nie? A może to sobie wymyśliłem?
            To co za różnica, czy owady zabija się dla chleba, czy dla czerwonego barwnika?
            • zamyslona4 Re: gdzie sie kryje mieso....? 03.12.06, 20:40
              misiu-1 napisał:

              > zamyslona4 napisała:
              >
              > > > A co jest złego w koszenili? Przecież to z owadów robią, a wege nie
              > mają
              > > > nic przeciwko zabijaniu owadów.
              >
              > > z ciekawosci zapytam- skad ty takie brednie bierzesz??
              >
              > Po pierwsze stąd, że nie mają nic przeciwko jedzeniu choćby chleba, którego
              > wytworzenie jest okupione śmiercią m.in. niezliczonej liczby owadów.
              > Po dugie, przypomnij sobie, co pisał b***bak - że wegetarianie nie zajmują
              się
              > owadami. Pisał tak, czy nie? A może to sobie wymyśliłem?
              > To co za różnica, czy owady zabija się dla chleba, czy dla czerwonego
              barwnika?
              >


              :))))))) od kiedy to b** jest jakims guru jesli chodzi o wege? chcialbys aby
              tak bylo, gdyz reprezentuje on najgorsza, skrajna wege-argumentacje- czyli
              dokladnie wpisuje sie w propagowany przez ciebei anty-wege propagandowy styl.

              co do tych owadow- takich bzdur az nie da sie komentowac...
              • misiu-1 Re: gdzie sie kryje mieso....? 03.12.06, 21:09
                zamyslona4 napisała:

                > :))))))) od kiedy to b** jest jakims guru jesli chodzi o wege?

                Uczciwie należy przyznać, że nie jest reprezentatywny dla wszystkich
                wegetarian, ale jednak znajduje wielu cichych lub nieco głośniejszych
                admiratorów, ponieważ wyraża głośno to, co oni myślą, ale wstydzą lub obawiają
                się powiedzieć.

                > chcialbys aby tak bylo, gdyz reprezentuje on najgorsza, skrajna wege-
                > argumentacje- czyli dokladnie wpisuje sie w propagowany przez ciebei anty-
                > wege propagandowy styl.

                Czemu miałbym tego chcieć, skoro właśnie taką postawę zwalczam? I nie łudź się,
                że b***bak jest jakimś ekstremalnym, rzadkim przypadkiem. Nie było go tu
                jeszcze, a już było o czym pisać. Propaganda wegetariańska w najgorszym wydaniu
                pleni się niezależnie od niego.

                > co do tych owadow- takich bzdur az nie da sie komentowac...

                Napisz raczej, że nie potrafisz, a nie, że się nie da. Jeśli czegoś się nie da,
                to ukryć ani zagadać istotnego problemu szkodników upraw.
              • brumbak Re: gdzie sie kryje mieso....? 03.12.06, 21:14
                zamyslona4 napisała:

                >
                > :))))))) od kiedy to b** jest jakims guru jesli chodzi o wege? chcialbys aby
                > tak bylo, gdyz reprezentuje on najgorsza, skrajna wege-argumentacje- czyli
                > dokladnie wpisuje sie w propagowany przez ciebei anty-wege propagandowy styl.
                > ..........................
                żałosne co piszesz zamyślona, piszesz bezmyslnie
                przeczytaj sobie wywiad z prez.Slowenii - weganinem- moje poglądy sa w 99%
                identyczne

                wywiad dostepny na tym portalu
                >
                • cyberski Re: gdzie sie kryje mieso....? 06.12.06, 14:49
                  Były już prezydent Słowenii oprócz wzywania narodu do wegetarianizmu, wzywa również, do odrzucenia cywilizacji, zamieszkania w górskich chatach i "powrotu do natury"...

                  Pozwolę sobie zauważyć, że Ted "Unabomber" Kaczynski również rozpoczynał od takich wezwań,a skończył na wysyłaniu bomb...

                  Były prezydent Słowenii ma tę "przewagę" nad Unabomberem, że choruje na raka i zanim zacznie wysyłać bomby zapewne umrze... :)))

                  Swoją drogą Brumbak...
                  bardzo ciekawi mnie ten 1% w którym nie zgadzasz się z ex-prezydentem
        • enella Re: gdzie sie kryje mieso....? 03.12.06, 14:38
          ja sie brzydze po prostu jesc zmielone owady.
          • m.rycho Re: gdzie sie kryje mieso....? 03.12.06, 14:56
            W takim razie natychmiast powinnaś przestać jeść wszystko co ma w składzie mąkę.
            • enella Re: gdzie sie kryje mieso....? 03.12.06, 15:08
              pozwol, ze sama o tym zdecyduje, co chce jesc, a czego nie chce.
              • misiu-1 Re: gdzie sie kryje mieso....? 03.12.06, 15:33
                Oczywiście, że masz prawo sama zdecydować, które ze zmielonych owadów Cię
                brzydzą, a które nie. Choć my mamy prawo pozostać przy wątpliwościach, czy to
                czasem nie jest tylko wymówka.
              • m.rycho Re: gdzie sie kryje mieso....? 03.12.06, 17:33
                Ja nie mam zamiaru decydować co masz jeść lub nie jeść,nie taki był sens mojej
                wypowiedzi.
                Wyjaśnię Ci to "łopatologicznie":
                w mące znajdują się pewne ilości zmielonych owadów,a ponieważ stwierdziłaś
                dosłownie>ja sie brzydze po prostu jesc zmielone owady.< to wywnioskowałem,że
                nie powinnaś jeść mąki (chyba,że lubisz coś zjadać z obrzydzeniem),ale nie ma
                to nic wspólnego z próbą narzucenia Ci czegokolwiek.
                • yggdrasill Re: gdzie sie kryje mieso....? 07.12.06, 10:14
                  Mam postulat: trzymajcie się tematu, darujcie sobie osobiste wycieczki, a
                  najlepiej: go get a life, people. Szczególny ukłon w tym miejscu kieruję do pana
                  misia_1. Fanatyczne zwalczanie wegetarianizmu to chyba jednak nie jest forma
                  aktywności odpowiednia dla tego forum? Inna rzecz wyrażanie opinii, inna-
                  krucjata przeciwko wszystkim, którzy mają czelność rozumować inaczej. Bawi Cię
                  ten Twój mały dżihad?
                  • misiu-1 Re: gdzie sie kryje mieso....? 08.12.06, 13:39
                    yggdrasill napisała:

                    > Mam postulat: trzymajcie się tematu, darujcie sobie osobiste wycieczki

                    Tematu się trzymamy, a do wycieczki osobistej Ty właśnie niebezpiecznie się
                    zbliżyłaś.

                    > Szczególny ukłon w tym miejscu kieruję do pana misia_1. Fanatyczne zwalczanie
                    > wegetarianizmu to chyba jednak nie jest forma aktywności odpowiednia dla tego
                    > forum? Inna rzecz wyrażanie opinii, inna- krucjata przeciwko wszystkim,
                    > którzy mają czelność rozumować inaczej. Bawi Cię ten Twój mały dżihad?

                    Czy Ty w ogóle masz pojęcie, co to jest fanatyzm? Czy ja oblewam farbą osoby
                    noszące sztuczne futra? Albo z zemsty wykradam z grobów szczątki przodków
                    wegetarian? Czy podpalam albo podkładam bomby pod obiekty, gdzie wytwarza się
                    wegetariańskie produkty? A może dokonuję zamachów na polityków dążących do
                    zakazu hodowli zwierząt futerkowych? Fanatyzm wegetariański to ja tu zwalczam,
                    kotku. Jeśli Ci się to nie podoba - nie czytaj. Masz jakiś problem?
                    • yggdrasill Re: gdzie sie kryje mieso....? 08.12.06, 18:39
                      'Jeśli Ci się to nie podoba- nie czytaj'.
                      Wiesz, posty Twoje i brumbaka posiadają walory edukacyjne. Są piękną próbką
                      tego, jak nie należy prowadzić dyskusji. Powiedz mi: cóż z tego, że Twoje
                      argumenty zazwyczaj sprawiają pozór racjonalnych i merytorycznie poprawnych?
                      Cierpisz na syndrom Chrystusa i traci na tym wszystko, co usiłujesz przekazać.
                      'Masz jakiś problem?'
                      A Ty...
                      'Kotku'
                      ...kotku?
                      • misiu-1 Re: gdzie sie kryje mieso....? 08.12.06, 19:31
                        yggdrasill napisała:

                        > Wiesz, posty Twoje i brumbaka posiadają walory edukacyjne. Są piękną próbką
                        > tego, jak nie należy prowadzić dyskusji.

                        Skoro tak, to napisz, jak Twoim zdaniem należy?

                        > Powiedz mi: cóż z tego, że Twoje argumenty zazwyczaj sprawiają pozór
                        > racjonalnych i merytorycznie poprawnych?

                        Staram się o to usilnie, aby były racjonalne i merytorycznie i logicznie
                        poprawne. Uważam, że to podstawa dyskusji. Jeśli twierdzisz, że to tylko pozór,
                        napisz, dlaczego?

                        > Cierpisz na syndrom Chrystusa i traci na tym wszystko, co usiłujesz przekazać.

                        Przesada. Nie cierpię nawet na reumatyzm. Nie robię pikiet, demonstracji,
                        zadym. Nie piszę petycji. Nie myślę o naprawianiu świata. Dyskutuję na forum.
                        Tak, jak setki tysięcy innych użytkowników. Dlaczego uważasz, że nie powinienem?

                        > A Ty...kotku?

                        Dziękuję za troskę, radzę sobie jakoś. :-)
                        • yggdrasill Re: gdzie sie kryje mieso....? 08.12.06, 20:40
                          > yggdrasill napisała:
                          >
                          > > Wiesz, posty Twoje i brumbaka posiadają walory edukacyjne. Są piękną prób
                          > ką
                          > > tego, jak nie należy prowadzić dyskusji.
                          >
                          > Skoro tak, to napisz, jak Twoim zdaniem należy?

                          Wiem, że to zabrzmi jak pobożne życzenie naiwnego umysłu, ale sądzę, że przy
                          takich okazjach należy zachować maksimum dystansu do omawianej kwestii. Poza
                          tym, nie należy okazywać braku szacunku wobec interlokutora- co Ty, obawiam
                          się, namiętnie czynisz ;) (Przy czym oboje, mam nadzieje, doskonale zdajemy
                          sobie sprawę z faktu, że nie trzeba rzucac w ludzi dłuższymi i krótszymi, żeby
                          ich obrazić- są subtelniejsze sposoby).

                          > > Powiedz mi: cóż z tego, że Twoje argumenty zazwyczaj sprawiają pozór
                          > > racjonalnych i merytorycznie poprawnych?
                          >
                          > Staram się o to usilnie, aby były racjonalne i merytorycznie i logicznie
                          > poprawne. Uważam, że to podstawa dyskusji. Jeśli twierdzisz, że to tylko
                          pozór,
                          >
                          > napisz, dlaczego?

                          Z tego, co zaobserwowałam, masz tendencję do przedstawiania argumentów
                          skrajnych. Mam wrażenie, że w niektóre sam nie byłes w stanie uwierzyć, ale
                          przytaczałes je po to, by poprzeć swój punkt widzenia.

                          > > Cierpisz na syndrom Chrystusa i traci na tym wszystko, co usiłujesz przek
                          > azać.
                          >
                          > Przesada. Nie cierpię nawet na reumatyzm. Nie robię pikiet, demonstracji,
                          > zadym. Nie piszę petycji. Nie myślę o naprawianiu świata. Dyskutuję na forum.
                          > Tak, jak setki tysięcy innych użytkowników. Dlaczego uważasz, że nie
                          powinienem
                          > ?

                          Powinieneś, jeśli czujesz taka potrzebę. Jedyne, co mnie zastanawia, to
                          niesamowity upor i konsekwencja, z jaka to robisz. Upór zaprawdę godny lepszej
                          sprawy. Odpowiesz mi: po co?
                          • misiu-1 Re: gdzie sie kryje mieso....? 08.12.06, 21:19
                            yggdrasill napisała:

                            > Wiem, że to zabrzmi jak pobożne życzenie naiwnego umysłu, ale sądzę, że przy
                            > takich okazjach należy zachować maksimum dystansu do omawianej kwestii.

                            Niekoniecznie. Takie podejście eliminowałoby w ogóle wegetarian z dyskusji o
                            wegetarianizmie. Z powodu braku odpowiedniego dystansu. Chyba nie o to chodzi,
                            prawda?

                            > Poza tym, nie należy okazywać braku szacunku wobec interlokutora- co Ty,
                            > obawiam się, namiętnie czynisz ;)

                            Czasem się zdarza, nie przeczę. Na zasadzie wzajemności.

                            > (Przy czym oboje, mam nadzieje, doskonale zdajemy sobie sprawę z faktu, że
                            > nie trzeba rzucac w ludzi dłuższymi i krótszymi, żeby ich obrazić- są
                            > subtelniejsze sposoby).

                            Nie trzeba i nawet nie jest to wskazane - "Dłuższe i krótsze" są przecież
                            usuwane przez moderatora. Z drugiej strony niektórzy są trochę zanadto
                            obraźliwi.

                            > Z tego, co zaobserwowałam, masz tendencję do przedstawiania argumentów
                            > skrajnych. Mam wrażenie, że w niektóre sam nie byłes w stanie uwierzyć, ale
                            > przytaczałes je po to, by poprzeć swój punkt widzenia.

                            Może to tylko takie wrażenie, wynikające z punktu siedzenia? Podaj może jakiś
                            przykład, żebym zorientował się przynajmniej z grubsza, o co Ci chodzi.

                            > Powinieneś, jeśli czujesz taka potrzebę. Jedyne, co mnie zastanawia, to
                            > niesamowity upor i konsekwencja, z jaka to robisz.

                            Wolę słowo konsekwencja, a wynika z przekonania.

                            > Upór zaprawdę godny lepszej sprawy. Odpowiesz mi: po co?

                            A czemu, skoro jest taka możliwość, nie miałbym napisać, co myślę o
                            wegetariańskiej propagandzie, skoro uważam ją za fałszywą? Wszędzie potępia się
                            znieczulicę, a Ty mnie pytasz - po co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka