kamil_de_luxe
24.03.06, 19:14
moja ptzygoda z wegetarianizmem zaczela sie 2 lata temu kiedy pracujac w
restauracji odbieralem dostawy miesa. Widzac mieso w ilosciach ogromnych gdy
krew i smrod saczyl sie z workow postanowilem nie jest wiecej martwych
zwierzat, tzn. przestalem widziec kotleta jak kawalek ptzyprawionego mieska
ale martwego zwierzecia, padliny, no fu. Nie przedluzam, w tym samym miejscu
zaczalem gotowac, i nistety musze smarzyc mieso. Pytam czy jest wsrod osob na
forum kucharz z podobnym problemem, jesli jest jak sobie z tym radzisz?