wojbus
15.05.03, 09:51
NIEBEZPIECZNY DYLETANTYZM VIKI!!!
Autor: Gość: Lech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Data: 15-05-2003 07:12 + dodaj do ulubionych wątków
Dieta wegetariańska jest bardzo trudna, niedostosowana do naszych warunków
klimatycznych, wymaga czasu i doświadczenia - dlatego często wywołuje anemię
i inne powikłania. "W mojej praktyce lekarskiej często spotykam dzieci na
diecie wegetariańskiej, które mają anemię." (cyt. za Dziecko 7/2000 dr.
Wojciech Trzeciakowski - pediatra).
Lechu, nie przeczytałeś dokładnie tego "Dziecka" z 7/2000. Cytuję:
ANNA ROMANOWSKA, lek. med., mama siedmiorga dzieci wegetarian
Mięso nie jest potrzebne do życia
Jestem zwolenniczką i propagatorką diety wykluczającej mięso, mleko i jego
przetwory oraz cukier. Z punktu widzenia fizjologii nie ma żadnych powodów,
by człowiek odżywial się mięsem. Ludzie z całą pewnością wywodzą się ze
świata roślinożerców. Mięso wymaga dlugotrwałego trawienia, a jego zaleganie
w przewodzie pokarmowym ma niedobre skutki (podrażnienie ścian jelit,
zakwaszenie).
Uczeni dowiedli ponad wszelką wątpliwość, że istnieje związek pomiędzy dietą
mięsną a alergią, chorobami metabolicznymi oraz szeregiem chorób
nowotworowych przewodu pokarmowego. Spożywanie nadmiernej ilości białka
zwierzęcego stanowi zagrożenie dla ukladu krążenia, a co za tym idzie dla
każdego narządu ludzkiego ciała. Stosowanie diety bezmięsnej u dzieci ma
więc charakter profilaktyczny.
Trzeba pamiętać, że dzieci karmione piersią (najlepiej do 3. roku życia)
otrzymują niezbędną porcję białka zwierzęcego w mleku matki, i to w
zupelności może im wystarczyć.
Dieta wegetariańska ma dla mnie wymiar etyczny - jest wyrazem pewnej
konsekwencji w myśleniu i postępowaniu. Często mówimy dziecku: "Spójrz, jaki
piękny cielaczek", "Pogłaszcz króliczka","Zobacz,co za żółciutkie
kurczątko...". Po czym... na obiad serwujemy owe milutkie stworzonka w
postaci kotlecika czy rosołku. Zdrobnienia nie zmienią istoty rzeczy.
Kłamstwo pozostaje kłamstwem, bo przecież nie da się pogodzić miłości do
zwierząt z ich zabijaniem.
Mit białka
Zwolennicy jedzenia mięsa podkreślają, że jest ono niezbędne, by zaspokoić
zapotrzebowanie i organizmu dziecka na odpowiednie ilości białka. Tymczasem
ustalane przez specjalistów normy spożycia tego składnika w ciągu ostatnich
lat są ciągle obniżane. Dzieci nie potrzebują dużych ilości białka.
Amerykański Komitet Lekarzy do spraw Odpowiedzialnej Medycyny sformułował
nawet zalecenia żywieniowe, które w ogóle nie uwzględniają spożywania mięsa.
Jako nowe cztery grupy żywności niezbędnej dla człowieka wymienia się:
zboża, warzywa, owoce i rośliny strączkowe.
Hormony i chemia
Mięso dostępne na naszym rynku to wytwór przemyslowej produkcji. Zwierzęta
hodowane są w dużym stłoczeniu, a więc latwo wtedy o przenoszenie chorób. By
im zapobiec, dostają antybiotyki i inne preparaty farmakologiczne.
Za pomocą hormonów stymuluje się ich przyrost masy. Zwierzęta są zabijane w
sposób, który powoduje wydzielanie się hormonów stresu. Mięso, zanim trafi
do przetwórni lub sklepu, jest konserwowane za pomocą różnych chemicznych
preparatów. Warto więc zastanowić się, dlaczego właściwie sięgamy po mięsne
wyroby, które, jak widać, ze zdrową żywnością mają niewiele wspólnego.
Spokojne, pogodne, zdrowe
Żywienie rodziny wedle zasad wegetarianizmu wymaga dużej uwagi i
umiejętności komponowania posiłków. Przez prawie 2/3 roku ich podstawą
powinny być potrawy gotowane. Różnorodność diety uzyskujemy dzięki
serwowaniu różnych produktów w ciągu całego tygodnia, a nie podczas jednego
posiłku (im mniej składników na talerzu, tym pożywienie jest lepiej
trawione).
Dzieci wegetariańskie (choć drobniejsze od rówieśników, których "doganiają"
w okresie dojrzewania) chorują znacznie rzadziej, są szczuple i bardzo
sprawne fizycznie. Zwykle mają spokojną, pogodną naturę, co wynika z
etycznego aspektu wegetarianizmu oraz rezygnacji z mięsa, zawierającego
wiele sztucznych, pobudzających substancji.
Widzisz, ona jest matką siedmiorga dzieci wegetarian a ten koleś nawet
jednego dziecka nie ma wegetariańskiego tylko powtarza nieaktualne głupoty
co mu wkuli na studiach. Tacy uprzedzeni lekarze często powtarzają
hasło: "spotykamy wegetarian, którzy mają anemię itp." a w rzeczywistości z
wegetarianizmem i wegetarianami to mieli tylko styczność czytając jakieś
książki. Ta kobieta ma DOŚWIADCZENIE jeżeli chodzi o wegetarianizm u dzieci
(7).