Dodaj do ulubionych

Wegetarianizm i anemia

08.07.07, 21:43
Siedem lat temu pozostając w środowisku joginów przestałam jeść mięso. Z
początku nie miało to podłoża ideologicznego. Ot tak na wyjazdach, spotkaniach
jedliśmy i wymienialiśmy się przepisami z kuchni wegetariańskiej. Potem
intenstwniej ćwiczyłam, zaczęłam medytować i bardzo się cieszyłam, że nie jem
mięsa, że siedze w Vedze jem warzywka a rybki pływają w akwarium a nie na moim
talerzu. Z początku sama przygotowywałam potrawy i gotowe kotleciki zabierałam
do pracy, potem przerzuciłam się na żywienie w stołówce pracowniczej, no a
tam to już najczęściej jadłam naleśniki albo pierogi, bo niewiele więcej było
dla mnie. Po drodze zjadałm jakąś bułkę słodką, w domu kanapkę z pomidorem i
tak przez kilka lat funkcjonowałam. Dwa lata lemu zachorowałam na anemię,
kilka tygodni leczenia i morfologia wróciła do normy. Po kilku kolejnych
miesiącach anemia wróciła, żelazo spadło do poziomu 25 (norma 60-180)
przyjmowałam żelazo w tabletkach przez 11 miesięcy, zaczęłam się dobrze
odżywiać włączyłam do menu nawet i wszystko wróciło do normy. Niestety nie na
długo, po 4 miesiacach zrobiłam badania i znów brakuje mi żelaza, obecnie mam
go 26, co chwilę łąpię infekcje i właśnie ujawniła się jakaś alergia. Ogólnie
moja odporność bardzo się osłabiła i zastanawiam się, czy nie wrócić do
jedzenia mięsa bo w mięsie jest najlepiej przyswajalne żelazo. KIlka lat temu
pewien człowiek, który mnie leczył akupresurą i dietą powiedziałm mi że przy
moje j "O" grupie krwi zrujnuje sobie organizm nie jedząc mięsa. Teraz kiedy
podupadłam trochę na zdrowiu zastanawiam się czy nie miał racji, czy nie
powinnam zostawić mojej ideologii na boku i zadbać przede wszystkim o siebie a
nie zbawiać świat. Czy w Was wegetarianizm nie spowodował jakichś negatywnych
zmian na zdrowiu? Interesują mnie opinie wegetarian i ludzi z grupą krwi "O"
Obserwuj wątek
    • mamuska_samuska Re: Wegetarianizm i anemia 09.07.07, 00:53
      Witam, jestem wegetarianka z grupa krwi "O rh-". Nie mialam nigdy anemii i
      wyniki, bez wzgledu na inne sprawy zdrowotne, mam zawsze dobre. A uczciwie
      mowiac nie jestem idealem jesli chodzi o "zdrowotnosc" tego co jem. Bedac
      pracujaca samotna matka czesto, szczegolnie w ostatnich latach, "zadowalalam
      sie" kupnymi gotowymi produktami (jak ty) typu pierogi, nalesniki, czy gotowe
      produkty sojowe. Odbilo sie to na mojej wadze (z tym walcze od
      najwczesniejszego dziecinstwa), ale wyniki nadal sa w normie. Przy okazji,
      wegetarianka jestem juz 12 lat, na "gorszej szybkiej diecie" jestem od jakichs
      5-6 lat (wtedy moje problemy z waga wrocily, ale to jedyne problemy jakie
      mialam) i ostatnio staram sie to zmieniac. Nie wiem czy ci to pomoglo ;) Zycze
      powodzenia i poprawy zdrowia. M-S.
    • ajlii Re: Wegetarianizm i anemia 10.07.07, 18:36
      Oboje z mężem mamy inne grupy krwi niż 0. Aczkolwiek nie jemy mięsa od lat (ja od 11, mąż od 5). Czasem robimy morfologię przy różnych okazjach (mąż oddaje krew regularnie), i nigdy nie mieliśmy problemów z anemią. Mąż ma hemoglobinę powyżej 15, lekarka w punkcie krwiodawstwa myśli że on tylko wątróbkę zajada ;)
      Nie mam zupełnie pojęcia na czym to polega... Prawdę mówiąc wcale nie zwracam uwagi na dietę, tj dostarczanie białka, żelaza itp. Po prostu nie jemy mięsa :)
    • monairl Re: Wegetarianizm i anemia 16.07.07, 23:39
      Witaj! Też mi się przypałętała anemia w ubiegłym roku. Przesadziłam z dzikim
      trybem życia( stale w biegu). Teraz jest ok, piję soki z buraków, jem szpinak,
      brokuły i kilka razy w tygodniu serwuję sobie Falvit i Sorbifer Dulures( ten
      ostatni na receptę). Hematokryt i hemoglobinę mam jak " stary facet", a tempa
      życia niestety nie dało się jeszcze wyhamować.Pozdrawiam. Możesz sobie jeszcze
      zrobić testy na przyswajalność żelaza.
    • seth.destructor Czemu zaraz mieso? 18.07.07, 19:07
      Malo to jest chwa... tzn warzyw z zelazem, jak np. szpinak? A wszelki platki
      kukurydziane tez sa faszerowane witaminami itp. Ewentualnie multiwitaminy
      Centrum czy cos podobnego.

      Nie sadze, bys dostala anemii z powodu wegetarianizmu, predzej ze zlej diety.
    • anniexxi Re: Wegetarianizm i anemia 29.11.07, 14:19
      Hej, ja mam podobny problem. Tyle ze moj poziom anemi nie jest az
      taki niski. Moj powod byl taki ze tez nie jadlam miesa, nie bylam
      wegetarianka ale zawsze wydawalo mi sie ze mieso tuczy i jest
      tluste, tylko jadlam kurczaka. Mieszkam w WIk Bry i tutaj nie mam
      czasu na prawidlowe odzywianie i trace czasu na gotowanie. Jem albo
      na miescie albo szybkie dania. No i poszlam raz na badanie krwi z
      powodu operacji na oczy no i zemdlalam po pobraniu mi krwi. Az taka
      slaba bylam. Okazalo sie ze mialam anemia ale akurat nie
      przeszkadzalo to w operacji. Obecnie jem duzo pasztetu, mieso
      kazdego rodzaju, szczegolnie wolowina i wiepszowina, nawet jak mi
      nie smakuje. Pije tez sok pomaranczowy podczas posilkow. Nie mam tu
      za duzo wyboru w podrawach gdyz za granica koszty jedzenia sa
      drozsze. I niestety przeczytalam gdzies ze nie powinnam pic wina
      czerwonego tylko biale na amenia. Ale to nie ma sensu przeciez?
    • elfi13 Re: Wegetarianizm i anemia 29.11.07, 17:20
      U mnie bywalo róznie z poziomem żelaza we krwi...ale teraz jest nawet bardzo
      dobrze...a mam grupę krwi 0 ,która teoretycznie powinna jeść mięsko...

      Jednak u mnie trwa to już 6 lat i nie zamierzam z tego zrezygnować..

      pozdrawiam serdecznie..

      E.
    • listekklonu Re: Wegetarianizm i anemia 30.11.07, 21:06
      Bez obrazy dla pana od akupresury, ale te grupy krwi to chyba jakaś bujda;)
      Wracając do anemii - czy jadasz nabiał? Z tego co wiem, przyswajalność żelaza
      zwiększa się w obecności białka zwierzęcego. Czyli na przykład szpinak z
      dodatkiem sosu śmietanowego albo sera powinien być niezły dla Ciebie.
      • l2m Re: Wegetarianizm i anemia 30.11.07, 23:44
        > Z tego co wiem, przyswajalność żelaza
        > zwiększa się w obecności białka zwierzęcego.
        Nie każdego białka zwierzęcego, niestety, a jedynie pochodzącego z
        mięsa lub ryby. Jajko - chociaż również zawiera białko zwierzęce -
        przeciwnie, zmniejsha wchłanianie żelaza; to samo dotyczy i
        artykułów spożywczych, zawierających dużo wapniu (czyli, mleko i
        przetwory młeczne również upadają). Do produktów, zmniejszających
        stopień wchłaniania żelaza, należą również te zawierające dużo
        taninów i/lub polifenoli (czyli, na przykład, herbatę lepiej wypić
        nie zaraz po posiłku, tylko później); zawierające dużo fosroru w
        formie nieorganicznej; jako też produkty sojowe.
        Zwiększają zaś wchłanianie zelaza: witamina C, karotyna, oraz
        alkohol (z tym ostatnim to lepiej jednak nie przesadzać ;) ).
        • brumbak Re: Wegetarianizm i anemia 02.12.07, 10:46
          l2m napisała:

          > > Z tego co wiem, przyswajalność żelaza
          > > zwiększa się w obecności białka zwierzęcego.
          > Nie każdego białka zwierzęcego, niestety, a jedynie pochodzącego z
          > mięsa lub ryby.
          ................dlaczego niby:"niestety" ?
          dieta vege dostarcza tyle żelaza ile potrzeba - nie ma z tym żadnego problemu
          ( było wielokrotnie na forum - użyj wyszukiwarki) i żadnego rzekomego
          wzmacniacza w postaci białka zwierzęcego nie potrzeba


          l2m napisała:
          Jajko - chociaż również zawiera białko zwierzęce -
          > przeciwnie, zmniejsha wchłanianie żelaza;
          ............
          żółtko jajko ma podobna zawartość żelaza jak np.mięso- trudno wieć w ogóle
          mowic ,że pogarsza dostarczanie zelaza do organizmu



          l2m napisała:
          to samo dotyczy i
          > artykułów spożywczych, zawierających dużo wapniu (czyli, mleko i
          > przetwory młeczne również upadają).
          .....
          w jakim sensie ? .. upadaja ?
          czy chodzi Ci o znane zjawisko zsuwania się twarożków wiejskich z
          przechylonego talerza? takie twarożki upadają na podłogę z przyspieszeniem
          9,81 m/sek.kwadrat.- ich rozbryzgi z szafeczek w kuchni najlepiej usunąc
          gabką namoczona w ciepłej wodzie a potem wytrzec do sucha

          papucie czy nogawki spodni moga być poważnie zabrudzone i nawet pranie
          w dobrych środkach może nie przywrócić ich danwej świetności
          • l2m ... 02.12.07, 14:58
            > dieta vege dostarcza tyle żelaza ile potrzeba - nie ma z tym
            żadnego problem
            > u
            > ( było wielokrotnie na forum - użyj wyszukiwarki) i żadnego
            rzekomego
            > wzmacniacza w postaci białka zwierzęcego nie potrzeba
            Czytaj ze zrozumieniem. Autor wątku ma problemy z poziomem żelaza we
            krwi - dlatego potrzebuje on informacji o tym, w jaki sposób
            zwiększyć przyswajalność tegoż żelaza. Więc ja, podając stosowne
            rady, odpowiedziałam na temat - a Ty zaś piszesz kompletnie nie na
            temat.
            Co się tyczy źródeł informacji na temat żelaza - to mam ich
            dostateczną ilość, i to dużo lepszych, niżli to forum; nie
            potrzebuję więc używać wyszukiwarki, by się czegoś na ten temat
            dowiedzieć.

            > żółtko jajko ma podobna zawartość żelaza jak np.mięso- trudno wieć
            w ogól
            > e
            > mowic ,że pogarsza dostarczanie zelaza do organizmu
            Jajko nie składa się z samego białka - zawiera ono również wiele
            innych substancji. Skoro faktem obiektywnym i udowodnionym jest, iż
            jajko jednak _pogarsza_ wchłanianie żelaza - więc najwidoczniej
            któreś z obecnych w owym jajku związków na tyle mocno przeszkadza
            przyswajaniu żelaza, że ten negatywny wpływ przewyższa pozytywnny
            wpływ zawartego w jajku białka. Jak czegoś nie wiesz, Brumbaciu, to
            zawsze możesz spytać u mnie - chętnie Ci pomogę.

            > w jakim sensie ? .. upadaja ?
            Nie zrozumiałeś? No to wyjaśniam: "upadają" w tym przypadku znaczy,
            iż nie nadają się one jako "wzmacniacze" wchłaniania żelaza. Rób tak
            i nadalej: jak czegoś nie rozumiesz - to pytaj.
            • brumbak Re: ... 02.12.07, 16:05
              l2m napisała:


              > Co się tyczy źródeł informacji na temat żelaza - to mam ich
              > dostateczną ilość, i to dużo lepszych, niżli to forum; nie
              > potrzebuję więc używać wyszukiwarki, by się czegoś na ten temat
              > dowiedzieć.
              - czytaj ze zroumieniem swojego tekstu
              jestes na forum wegetarianizm i sugerujesz osobie która pyta o żelazo by
              jadała mieso bo to " białko zwierzece wzmacnia przyswajanie żelaza"
              jak chcesz cos rzeczywiscie sensownie doradzac to uwzględnij że jest to forum
              wegetarianizm
              pisząc o mięsie i jego rzekomych zaletach piszesz kompletnie nie na temat
              tego forum
            • brumbak Re: ... 02.12.07, 16:23
              12m napisała:

              > Co się tyczy źródeł informacji na temat żelaza - to mam ich
              > dostateczną ilość, i to dużo lepszych, niżli to forum; nie
              > potrzebuję więc używać wyszukiwarki, by się czegoś na ten temat
              > dowiedzieć.
              >,,,,,,,,,,,
              buahahaha,
              ciekawe jakie to posiadasz tajne żródła
              ośmieszasz się piszac w ten sposób
              na forum podane sa linki m.inn. do Nutrition data
              amerykańskich rządowych zalecen dietetycznych
              prac naukowych na temat dostarczania i przyswajania żelaza
              opinie spejalistów etc

              ty natomiast dysponujesz ]rzekomo czymś jeszcze lepszym :))))
              ubawiłem sie serdecznie

              Jak czegoś nie wiesz, Brumbaciu, to
              > zawsze możesz spytać u mnie - chętnie Ci pomogę.
              > .......
              pisałem ci juz wiele razy:
              nie używaj tego brzydkiego chwytu retorycznego - przekręcania czyjegoś
              nicku- to źle świadczy o Tobie
              • l2m Re: ... 02.12.07, 17:39
                > jestes na forum wegetarianizm i sugerujesz osobie która pyta o
                > żelazo by
                > jadała mieso bo to " białko zwierzece wzmacnia przyswajanie żelaza"
                Brumbaciu, polecam uważne czytanie wątku. Nie namawiałam autora tego
                wątku do jedzenia mięsa – tylko uściśliłam wypowiedć przedmówczyni.
                Listekklonu radziła łączyć w jednym posiłku roślinne źródła żelaza i
                nabiał, ponieważ czytała, iż białko zwierzęce sprzyja wchłanianiu
                żelaza. Ja zaś napisałam (i tak jest w istocie), iż nie każdy
                produkt, zawierający białko zwierzęce, przyczynia się do leprzego
                przyswajania żelaza, ponieważ zarówno jajka, jak też mleko i
                przetwory mleczne, mimo swego niewątpliwie odzwierzęcego
                pochodzenia, nie tylko nie sprzyjają – ale, na odwrót, przeszkadzają
                we wchłanianiu żelaza. Więc dla cierpiących na anemię wegetarian
                pozostają jedynie takie "polepszacze" wchłaniania żelaza, jak
                witamina C, karotyna, oraz umiarkowane ilości alkoholu. Teraz
                zrozumiałeś?
                W ten sposób ja piszę zarównie na temat forum, jako też i na temat
                wątku – a Twoje wypowiedzi są złościwym offtopic.

                > ciekawe jakie to posiadasz tajne żródła
                Nie pisałam o "tajnych źródłach" – tylko o "o wiele lepszych
                źródłach". I tak jest w istocie – ponieważ recenzowane i referowane
                czasopisma fachowe, z których to czerpię informację, są o niebo
                bardziej wiarygodne, niżli zdanie uczęstników tego forum.
                Na przykład, to:
                Hunt JR. Bioavailability of iron, zinc, and other trace minerals
                from vegetarian diets. // Am J Clin Nutr. 2003 78(3 Suppl):633S-639S.
                www.ajcn.org/cgi/reprint/78/3/633S
                > na forum podane sa linki m.inn. do Nutrition data
                > amerykańskich rządowych zalecen dietetycznych
                Widziałeś w tych zaleceniach stwierdzenie, że jajka sprzyjają
                przyswajaniu żelaza z roślin? Nie? To po co w ogóle wspominasz o
                nich?

                Możebyś wreszcie przestał zaśmiecać wątek?
                • brumbak Re: ... 03.12.07, 17:36
                  l2m napisała:

                  > Brumbaciu,
                  .............
                  zwracałem ci wielokrotnie uwage ,ze przekręcanie czyjegos nicku źle świadczy
                  o twojej kulturze a raczej dowodzi jej braku( i argumentów)

                  polecam uważne czytanie wątku. Nie namawiałam autora tego
                  > wątku do jedzenia mięsa –
                  ................
                  dobrze wiadomo czym zajmujesz się na tym, forum razem z innym internauta
                  który ma w nicku też literę "m"
                  - manipulacja, szukanie dziury w całym , straszenie rzekomymi zagrożeniami (
                  emanacja twych uprzedzen do diety vege)


                  .
                  l2m napisała:

                  Ja zaś napisałam (i tak jest w istocie), iż nie każdy
                  > produkt, zawierający białko zwierzęce, przyczynia się do leprzego
                  > przyswajania żelaza, ponieważ zarówno jajka,
                  > mimo swego niewątpliwie odzwierzęcego
                  > pochodzenia, nie tylko nie sprzyjają – ale, na odwrót, przeszkadzają we
                  wchłanianiu żelaza.
                  ...........
                  napisałas błednie - udajesz znającą się na rzeczy ale celowo wtykasz takie
                  wtręty ktore tylko wprowadzaja ludzi w błąd i podsuwaja rzowiązanie:
                  "unikniesz kłopotów jedząc mieso"

                  przeciez jak twerdzisz znasz sie na dietetyce i umiesz sie poruszać w tej
                  tematyce- dlaczego wiec nie doradzasz pozytywnie ?

                  zółtka jajka niewątpliwie zawierajac białko ( jajka) w ilosci ok. 20%
                  oto wyniki badan , które potwierdzja ze podawanie dzieciom zółtek jaj
                  poprawia przyswajanie zelaza przez organizm
                  \ Dlaczego TY tego nie podpowiedziałaś skoro rzekomo jesteś znawcą ?
                  www.webmd.com/baby/news/20020524/egg-yolks-good-choice-for-weaning-babies
                  Teraz zrozumiałaś swoj "błąd" ?

                  > l2m napisała:
                  Więc dla cierpiących na anemię wegetarian
                  > pozostają jedynie takie "polepszacze" wchłaniania żelaza, jak
                  > witamina C, karotyna, oraz umiarkowane ilości alkoholu.
                  ......
                  i znów straszenie - zajmij sie lepiej cierpiącymi na anemie zjadaczami mięsa-

                  l2m napisała:

                  > W ten sposób ja piszę zarównie na temat forum, jako też i na temat
                  > wątku – a Twoje wypowiedzi są złościwym offtopic.
                  ...........................
                  Twoje wypowiedzi to złośliwa próba włożenia szpili wegetarianom.
                  >

                  > l2m napisała:
                  Możebyś wreszcie przestał zaśmiecać wątek?

                  ......
                  naprawde masz tupet,. prośba: przestań zaśmiecać to forum


                  potrzebującym. Staramy się je czynnie wprowadzać życie..i w
                  portalu.-pragniemy,uchronić czytelnika przed inwazją nienawiści,chcemy by
                  Czytelnik mógł w znaleźć tu azyl (AGORA)
                  • ggigus do l2m 03.12.07, 23:42
                    skoro zwracasz uage o niezasmiecanie watka, to sama oczysc wlasne posty z agresji
                  • l2m Re: ... 21.12.07, 00:46
                    Brumbbaciu, to:
                    > zółtka jajka niewątpliwie zawierajac białko ( jajka) w ilosci ok.
                    > 20%
                    > oto wyniki badan , które potwierdzja ze podawanie dzieciom zółtek
                    > jaj
                    > poprawia przyswajanie zelaza przez organizm
                    > \ Dlaczego TY tego nie podpowiedziałaś skoro rzekomo jesteś
                    > znawcą ?
                    > www.webmd.com/baby/news/20020524/egg-yolks-good-choice-for-
                    weaning-babies
                    > Teraz zrozumiałaś swoj "błąd" ?
                    - jest klasyczny przykład Twej, że tak powiem, półwiedzy. To nie ja
                    popełniłam błąd, tylko Ty właśnie; albowiem jajko przeszkadza
                    wchłanianiu żelaza z pokarmów _roślinnych_; i nie przeszkadza temu
                    procesowi w przypadku spożycia pokarmów _mieszanych_, zawierających
                    także mięso i rybę.
                    Pisałam już Ci przecież: jak czegoś nie wiesz, to spytaj, a Ci
                    pomogę. Masz, dokształcaj się:
                    Hunt JR. Bioavailability of iron, zinc, and other trace minerals
                    from vegetarian diets. // Am J Clin Nutr. 2003 78(3 Suppl):633S-639S
                    www.ajcn.org/cgi/reprint/78/3/633S
                    > i znów straszenie - zajmij sie lepiej cierpiącymi na anemie
                    > zjadaczami mięsa-
                    Jakie jeszcze znów "straszenie"? :D Przecież mamy konkretnego
                    wegetarianina z anemią - autora wątku. Poprosił o radę - więc mu ją
                    udzieliłam.
                    Jak mnie poproszą o radę te jakieś "zjadacze mięsa cierpiące na
                    anemię", o których z niewisadomych powodów tak bardzo dbasz - to
                    udzielę owym "zjadaczom" stosownej informacji. Ze swojej strony, ja
                    Cię wcale nie prosiłam o radę, czym i kim mam się zajmować - więc
                    mam ją głęboko w nosie.

                    Wszystkie Twe próby wciągania mnie w jakieś glupie kłótnie, na które
                    składa się cała reszta Twego postingu - pozostawiam bez odpowiedzi.
                    • brumbak Re: ... 22.12.07, 17:36
                      l2m napisała:

                      > Brumbbaciu, to:
                      >........
                      przekręcanie czyjegos nicku to brzydki chwyt retoryczny swiadczący o
                      braku kultury i złych intencjach



                      > - jest klasyczny przykład Twej, że tak powiem, półwiedzy. To nie ja
                      > popełniłam błąd, tylko Ty właśnie; albowiem jajko przeszkadza
                      > wchłanianiu żelaza z pokarmów _roślinnych_;
                      ------

                      to klasyczny przykład twojej ćwierćwidzy na temat diety wegetariańskiej i
                      urpzedzeń do tej-że

                      na temat żelaza w diecie vege poczytaj chocby moich kilkanascie postów
                      wraz z odnośnikami do literatury fachowej
                      - w diecie vege nie ma żadnego problemu z żelazem
                      - Ty jako osoba uprzedzona - szukasz dziury w całym
                      dokształć się a potem wypowiadaj


                      > > i znów straszenie - zajmij sie lepiej cierpiącymi na anemie
                      > > zjadaczami mięsa-
                      >12m napisała: Jakie jeszcze znów "straszenie"? :D Przecież mamy konkretnego
                      > wegetarianina z anemią - autora wątku. Poprosił o radę - więc mu ją
                      > udzieliłam.
                      >............
                      serio traktujesz takie posty na forum ? :::))
                      nie ma tu żadnego konkretnego wege z anemią

                      nie wiem czy wiesz ale forum to dyskusja na jakiś temat a nie klinika on-line
                      pomyliło ci się coś
                      • snajper55 Re: ... 22.12.07, 20:26
                        brumbak napisał:

                        > na temat żelaza w diecie vege poczytaj chocby moich kilkanascie postów
                        > wraz z odnośnikami do literatury fachowej
                        > - w diecie vege nie ma żadnego problemu z żelazem

                        Rozumiem, że tylko mięsożercy mogą mieć problemy z anemią ? Pewnie z powodu zbyt dużej ilości łatwo przyswajalnego żelaza, pochodzącego z mięsa...

                        > nie ma tu żadnego konkretnego wege z anemią

                        Nie ma żadnego konkretnego wege z anemią, nie ma żadnego wege z anemią, nie ma anemii, niczego nie ma. KONONOWICZ RULEZ !!!!!!!!!!!!!!!!!

                        S.
                        • brumbak Re: ... 29.12.07, 13:57
                          snajper55 napisał:

                          >
                          > Nie ma żadnego konkretnego wege z anemią, nie ma żadnego wege z anemią, nie ma
                          > anemii, niczego nie ma. KONONOWICZ RULEZ !!!!!!!!!!!!!!!!!
                          >
                          > S.
                          .............
                          o jakis zwolennik Kononowicza tu zabłądził :))
                          ten sam poziom
                          i bełkot
          • listekklonu Re: Wegetarianizm i anemia 02.12.07, 22:55
            Brumbak, nie denerwuj się tak, bo złość piękności szkodzi:)
            L2m sprostowała informacje podaną przeze mnie. Moja wiedza pochodziła z tzw.
            "mądrości ludowej" a jej ze źródła, które wygląda dość wiarygodnie jak na mój gust.
            Jeśli ktoś ma anemię, to znaczy że popełnia jakieś błędy żywieniowe i trzeba je
            jakoś naprawić. A nie udawać, że nie ma problemu. To że ty i ja nie mamy
            problemu z brakiem żelaza, nie znaczy że nikt nie ma. Mięsożercom też się
            przecież przytrafia anemia i nikt tu na razie nie powiedział, że mięso jest
            jedynym słusznym sposobem na walkę z nią. Być może problem autorki wątku jest na
            przykład w kawie i herbacie pitej do każdego posiłku?

            Coś dziwnego rzuciło mi się w oczy w artykule. Czy to prawda, że sposobem na
            zwiększenie żelaza w posiłkach jest przygotowywanie posiłków w żelaznych
            naczyniach (s. 3)?. To też taka mądrość ludowa, którą z kolej uważałam za
            przesąd:) Ktoś wie coś więcej na ten temat? Ech, czemu zawsze spałam na chemii?
            • figgin1 Re: Wegetarianizm i anemia 21.12.07, 10:28
              listekklonu napisała:
              Czy to prawda, że sposobem na
              > zwiększenie żelaza w posiłkach jest przygotowywanie posiłków w żelaznych
              > naczyniach (s. 3)?

              To prawda, podczas gotowania uwalniają sie jony żelaza.
              • fragaria_xyz Re: Wegetarianizm i anemia 09.02.08, 20:37
                listekklonu napisała:
                Czy to prawda, że sposobem na
                > zwiększenie żelaza w posiłkach jest przygotowywanie posiłków w
                żelaznych
                > naczyniach (s. 3)?

                To prawda, podczas gotowania uwalniają sie jony żelaza.


                tak, a jak ci brakuje miedzi to possij sobie drucik miedziany.
                Zalosne...
                • misiu-1 Re: Wegetarianizm i anemia 09.02.08, 22:24
                  fragaria_xyz napisała:

                  > > To prawda, podczas gotowania uwalniają sie jony żelaza.
                  >
                  > tak, a jak ci brakuje miedzi to possij sobie drucik miedziany.
                  > Zalosne...

                  Zdaje się, że spałaś na chemii tak samo, jak Listekklonu. Żelazo rzeczywiście
                  reaguje z wodą i rozpuszczonym w niej tlenem, w wyniku czego w roztworze
                  pojawiają się jony żelaza. Miedź jest za mało aktywna chemicznie, więc possanie
                  drutu raczej niewiele da. Chyba, żebyś ssała długo i bardzo namiętnie.
                  • listekklonu Re: Wegetarianizm i anemia 10.02.08, 11:43
                    > Zdaje się, że spałaś na chemii tak samo, jak Listekklonu.

                    Nooo, ja miałam tróję z chemii w liceum. Gdybym wtedy wiedziała, że można na
                    chemii poznać takie przydatne informacje, to pewnie bym się bardziej przykładała ;)
    • only2u Re: Wegetarianizm i anemia 30.11.07, 21:47
      na to pytanie najlepiej znalezc odpowiedz u... Chinczykow a
      dokladnie w starej medycynie chinskiej ,napewno slyszalas o Jin Yang
      taka chinska teoria ktora dzieli pokarmy na Yang( mieso jajka ),
      posrednie czyli zrownowazone to wszystkie zboza, i Yin- owoce
      warzywa nabial. Tak w skrocie to aby uzyskac zdrowie czyli byc w
      rownowadze trzeba jesc pokarmy zarowno Jang jak i Jin. Ponadto
      sposob przygotowania jest wazny wszystko surowe jest Yin wszystko
      pieczone smazone Yang ,gotowanie tez jest yang ale nie tak silne jak
      pieczenie czy smazenie, W zimowej porze roku nalezy jesc wiecej
      pieczonych i dlugo gotowanych rzeczy w przypadku wegetarian duzo
      kaszy gryczanej i jaglanej z fasolami i warzywami. Jezeli chorujesz
      to szybko stawia na nogi (w/g chinczykow) wywar czyli rosol z
      kurczaka gotowany okolo 3 godziny sprobuj a zobaczysz jak sie
      poczujesz oczywiscie nie namawiam jesli jestes wegetarianka ale ja
      tez bylem i mocno sie opieralem przed jedzeniem miesa ale strasznie
      oslabily mi sie zęby ( w/g chinczykow slabe Chi nerek sledziony-
      objawia sie rowniez to szumem w uszach ogolnie za bardzo nic sie nie
      chce robic tzw totalny marazm ) trzeba wzmocnic Chi jedzac gotowana
      owsianke (owies bardzo wzmacnia chi) kasze gryczana prazona, zupy
      dlugo gotowane w kazdym badz razie duzo gotowanego bo jest bardziej
      przyswajalne i naprawde lepiej sie po tym czujesz. ja jadlem kiedys
      duzo surowego duzo owocow i tym rozregulowalem trawienie i oslabilem
      Chi teraz je wzmnacniam i jem od czasu do czasu wlasnie troche
      miesa , tez mam opory porzed jedzeniem miesa ale mowie jak leci mi
      zab za zebem to czlowiek ratuje sie wszystkimi mozliwymi sposobami
      pamietaj ze jezeli czujesz ze cos jest nie tak z organizmem to
      musisz zmienic diete ,twoje dotychczsowe jedzenie bylo zbyt malo
      pelnowartosciowe ,jedz kasze gryczaną ( ale nie ryz bo wychladza)
      kasze jaglana dynie marchcew cebule -gotowane z owocow tylko jablka
      bo one rosna w naszej strefie klimatycznej ,do tego rodzynki migdaly
      slonecznik pszukaj sobie troche w googlach 'medycyna chinska' albo
      wzmacnianie Chi lub Yang, mysle ze po tym jak juz wzmocnisz Chi to z
      powrotem wrocisz do wegetarianizmu ( mam nadzieje ze ja tez czego
      sobie i tobie zycze pozdro
      • gonzo44 ileż tu agresji !!! 23.12.07, 09:34
        ... i zaśmiecania wątku przez Yin i Yang - że tak powiem -
        pozwalając sobie trawestować kol. giggus...

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=65581587&a=72860371
        >jak leci mi zab za zebem to czlowiek ratuje sie wszystkimi
        >mozliwymi sposobami

        jak można ??? "wszelkimi możliwymi sposobami" ??? np. kawałek
        mięsa ??? cel nie może uświęcać środków !!!
    • bolo69 Jestem dawcą krwi 11.12.07, 20:26
      od jakiś 14 lat oddaje krew. Uzbierało się tego jakieś 45-50 litrów. Badania są
      w normie. Początkowo dopuszczałem ryby ale od 12 lat co najwyżej lakto-ovo. Ovo
      tylko jak znajdę jaja z hodowli ściółkowej.
      Oczywiście inne osoby mogą z rożnych przyczyn mieć problemy ale może wyjściem
      byłyby suplementy i stały nadzór. Warto zrobić od czasu do czasu pełną
      morfologię i bedzie wiadomo.
      Pozdrawiam wszystkich vege.

      Dla mięsożernych przesyłam link (vege mogą sobie darować bo wiedzą o tym).

      youtube.com/watch?v=T4xWne-rZbE
      youtube.com/watch?v=5gBKsobKMPQ&feature=related
      Przerażenie idących na smierć zwierząt jest takie samo jak tych umierajacych w
      obozach koncentracyjnych.
      • misiu-1 Re: bolo-Kolumb 11.12.07, 23:34
        ...Amerykę odkrył. :)

        bolo69 napisał:

        > Dla mięsożernych przesyłam link (vege mogą sobie darować bo wiedzą
        > o tym).
    • nisiabu Wege z 0+. 26.12.07, 20:02
      Jestem wegetarianką przez większą część mojego życia. Nigdy nie miałam problemów
      ze zdrowiem (poza przeziębieniem od czasu do czasu) i urodziłam zdrowe dziecko
      (ciąża wege). W czasie ciąży słyszałam, że koniecznie muszę zacząć jeść mięso,
      bo wyniki spadają (hemoglobina i czerwone krwinki). Szukałam innych sposobów:
      - kiszony barszcz
      - morele
      - pestki dyni (najlepiej własnoręcznie suszone)
      - natka pietruszki zmiksowana z cytryną i pomarańczą, czyli żelazo+witC

      Dieta na szybko, z białą mąką i cukrem osłabia organizm i niechybnie prowadzi do
      utraty zdrowia. Przede wszystkim trzeba pracować na poprawą trawienia, a więc
      lepszą przyswajalnością. Wyrzucić z diety cukier, mleko pod każdą postacią,
      oczyszczone kasze, białe chleb. Jeść dużo warzyw, pełnych kasz. Ostatnio
      dowiedziałam się, że amarantus z owsem jest bardzo dobry na anemię.
      • snajper55 Re: Wege z 0+. 27.12.07, 00:34
        nisiabu napisała:

        > Ostatnio
        > dowiedziałam się, że amarantus z owsem jest bardzo dobry na anemię.

        Najlepiej podobno dodać do tego jeszcze trochę czarciego ziela (Datura
        stramonium). Tylko z zielem nie wolno przesadzić.

        S.
        • are.1 Re: Wege z 0+. 29.12.07, 16:57
          OT

          Zdradzisz w koncu, ile tysiecy zlotych wydałeś z kumplami na te
          badania naukowe nad radiestetami, ktore robiliscie w garażu?

          Pytam i pytam, a odpowiedzi nie widac...
          • snajper55 Re: Wege z 0+. 02.01.08, 17:42
            are.1 napisał:

            > OT
            >
            > Zdradzisz w koncu, ile tysiecy zlotych wydałeś z kumplami na te
            > badania naukowe nad radiestetami, ktore robiliscie w garażu?
            >
            > Pytam i pytam, a odpowiedzi nie widac...

            Nie za bardzo wiem, o czym piszesz. Może daj linki do tych swoich poprzednich
            pytań ? Chyba masz jakieś zwidy. Czyżbyś stał się wegetarianinem i te majaczenia
            to tego właśnie skutek ?

            S.
            • are.1 Re: Wege z 0+. 02.01.08, 17:50
              Alez prosze:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15954&w=13404109&a=25266669
              wielokrotnie juz klamales i wypierales sie tego, co "widziales".
              Jest to oczywiscie bajka wyrezyserowana przez TVN "Uwaga", o czym
              jak Ci napisalem publicznie - zbluzgales mnie. Tez chceszz link,
              czy zlitowac sie nad Toba? Albo do tego, jak pomagales handlarzom
              cudownych ziolek oszukiwac biednych chorych ludzi? Podac link?
              • snajper55 Re: Wege z 0+. 03.01.08, 02:05
                are.1 napisał:

                > wielokrotnie juz klamales i wypierales sie tego, co "widziales".

                Nigdy nie wypierałem się tego co widziałem.

                > Jest to oczywiscie bajka wyrezyserowana przez TVN "Uwaga", o czym
                > jak Ci napisalem publicznie - zbluzgales mnie.

                Nie jest to żadna Uwaga, tylko to, co spotkało moich znajomych.

                > Tez chceszz link, czy zlitowac sie nad Toba?

                Ależ dawaj. Będzie można przeczytać z jakiego powodu zostałeś "zbluzgany".

                > Albo do tego, jak pomagales handlarzom
                > cudownych ziolek oszukiwac biednych chorych ludzi? Podac link?

                Ależ oczywiście, podawaj.

                Tylko napisz jeszcze o jakich to badaniach naukowych nad radiestetami robionych
                w garażu przeze mnie z jakimiś moimi kumplami pisałeś. Gdzie się mnie
                wielokrotnie już o nie pytałeś ? Nie napiszesz ? Nie napiszesz. Bo ty po prostu
                kłamiesz.

                Taka prosta, autentyczna historyjka o (nie)wiarygodności radiestetów, a tobie od
                tak dawna na wątrobie leży... Już dwa i pół roku. Dorabiasz różdżką i
                wahadełkiem na naiwnych ? ;)))))

                S.
                • dzagreus Re: Wege z 0+. 16.02.08, 17:54
                  Gdyby tak wziąć pod uwagę udokumentowane przykłady partactwa lekarzy medycyny
                  konwencjonalnej, ich bezradność w postawieniu diagnozy, brak wiedzy, można by
                  rzec to dopiero szarlatani.
                  • snajper55 Re: Wege z 0+. 16.02.08, 23:22
                    dzagreus napisała:

                    > Gdyby tak wziąć pod uwagę udokumentowane przykłady partactwa lekarzy medycyny
                    > konwencjonalnej, ich bezradność w postawieniu diagnozy, brak wiedzy, można by
                    > rzec to dopiero szarlatani.

                    Jednak nie znajdziesz przykładu, gdy raz u pacjenta tę samą chorobę
                    zdiagnozowano jako wrzody żołądka, raz - jako łuszczycę, a raz - jako
                    płaskostopie poprzeczne. Medycyna jest nauką opartą na obiektywnie mierzalnych
                    badaniach i obiektywnych objawach. A w przypadku radiestezji czy
                    bioenergoterapii nawet nie udowodniono, że one w ogóle istnieją. Udowodniono za
                    to, że każdy radiesteta podaje całkiem inne wyniki swoich "badań". Każdy może do
                    tego sam to sobie sprawdzić. Tak jak moi znajomi.

                    S.
                    • dzagreus Re: Wege z 0+. 17.02.08, 10:18
                      snajper55 napisał:
                      Jednak nie znajdziesz przykładu, gdy raz u pacjenta tę samą chorobę
                      > zdiagnozowano jako wrzody żołądka, raz - jako łuszczycę, a raz - jako
                      > płaskostopie poprzeczne.

                      Nie o takich przypadkach słyszałam, zdarza się że czterech lekarzy stwierdza
                      inną chorobę u pacjenta.

                      A w przypadku radiestezji czy
                      > bioenergoterapii nawet nie udowodniono, że one w ogóle istnieją. Udowodniono za
                      > to, że każdy radiesteta podaje całkiem inne wyniki swoich "badań". Każdy może d
                      > o
                      > tego sam to sobie sprawdzić. Tak jak moi znajomi.

                      A kto i gdzie przeprowadzał te badania jeśli można wiedzieć. Poza tym nie każdy
                      może sam to sobie sprawdzić bo to tego potrzeba wiedzy, doświadczenia i minimum
                      zdolności.
                      Dziwne jest również to, że w wielu krajach (w tym także Polsce), szpitale
                      korzystają z pomocy bioenergoterapeutów i to z dobrym skutkiem.
                      • snajper55 Re: Wege z 0+. 17.02.08, 18:14
                        dzagreus napisała:

                        > Poza tym nie każdy może sam to sobie sprawdzić bo to tego potrzeba
                        > wiedzy, doświadczenia i minimum zdolności.

                        Jakiej wiedzy, doświadczenia i zdolności trzeba, aby zaprosić po kolei kilku
                        radiestetów i przekonać się, iż każdy rysuje całkowicie inny przebieg mitycznych
                        żył wodnych i każdy w całkiem innym miejscu zaleca postawienie łóżka ?

                        S.
                        • dzagreus Re: Wege z 0+. 17.02.08, 22:32
                          snajper55 napisał: Jakiej wiedzy, doświadczenia i zdolności trzeba, aby zaprosić
                          po kolei kilku
                          > radiestetów i przekonać się, iż każdy rysuje całkowicie inny przebieg mitycznyc
                          > h> żył wodnych i każdy w całkiem innym miejscu zaleca postawienie łóżka ?

                          A mógłbyś podać nazwiska tych radiestetów? Być może są to osoby, które w ogóle
                          się na tym nie znają, a pretendują do tytułu wielkich ekspertów.
                          • snajper55 Re: Wege z 0+. 18.02.08, 00:34
                            dzagreus napisała:

                            > A mógłbyś podać nazwiska tych radiestetów? Być może są to osoby,
                            > które w ogóle się na tym nie znają, a pretendują do tytułu wielkich ekspertów.

                            Przykro mi, ale to było już dość dawno i nie sądzę, aby znajomi trzymali
                            makulaturę wyprodukowaną przez tych radiestetów.

                            Po czym odróżniasz tych co się znają, od tych co się nie znają ?

                            S.
                            • dzagreus Re: Wege z 0+. 18.02.08, 18:46
                              snajper55 napisał:
                              Przykro mi, ale to było już dość dawno i nie sądzę, aby znajomi trzymali
                              > makulaturę wyprodukowaną przez tych radiestetów.
                              >
                              > Po czym odróżniasz tych co się znają, od tych co się nie znają ?

                              Większe nazwiska można łatwo zweryfikować, dużo osób wie o kogo chodzi i można
                              się dowiedzieć czy dana osoba jest rzeczywiście dobra w tym co robi. Poza tym
                              wypytujemy klientów. Czy są zadowoleni z usługi, czy po zastosowaniu się do
                              zaleceń ich stan uległ poprawie, a może pogorszeniu? Warto też trochę poczytać
                              na ten temat, żeby umieć wychwycić chociaż podstawowe błędy. Badając wahadłem
                              rozrysowany plan mieszkania radiesteta mówi: żyła wodna znajduje się u ciebie w tym
                              pokoju, jeżeli tam śpisz to zapewne cierpisz na częste
                              bóle głowy, najlepiej by było przestawić łóżko w inne miejsce (i tu już można
                              samemu stwierdzić, czy radiesteta ma rację. Bo albo ci rzeczywiście coś dolega,
                              albo wręcz przeciwnie czujesz się świetnie. A jak jeszcze sobie do tego
                              przypomnisz, że w tym miejscu spała twoja babcia przez wiele lat i dożyła w
                              dobrym zdrowiu końca, to należało by przypuszczać, że facet się myli).
                              Stosujemy się do rady i przestawiamy mebel, jeżeli zaczynamy zdrowieć to
                              można powiedzieć, że mieliśmy do czynienia z profesjonalistą.
                              Radiestezją można też leczyć na odległość, znałam osobę, która w ten sposób
                              kurowała (z dobrym zresztą skutkiem) zwierzęta. Klientów stałych i nowych nie
                              brakowało. Raz można się nabrać, ale więcej już do kogoś takiego nie wrócisz.


    • tymka79 Re: Wegetarianizm i anemia 17.02.08, 15:00
      Ja mam grupę "0" Rh-. Od 11 lat jestem wegetarianką. Trzy lata temu
      urodziłam zdrowego chłopaka, który w 38. tygodniu ważył 3,8kg i
      mierzył 60cm. Rósł jak na drożdżach, mimo że ja i mój mąż jesteśmy
      dość drobni. Ani przez chwilę w czasie ciąży nie miałam problemu z
      hemoglobiną. Owszem zwracam uwagę na to co jem, ale bez przesady.
      Jedyna zasada jaką się kieruję, by jedzenie było jak najmniej
      przetworzone, warzywa najlepiej z własnego ogródka (niestety przez
      cały rok tak się nie da:() Ale to tez nie oznacza, że nigdy nie
      jadam na mieście (zwykle raz w tygodniu jem z rodziną obiad na
      wyjeździe - taki tryb życia), choć nie lubię McDonaldów i podobnych
      fast foodów. Wegetarianizm jest zdrowy dla odpowiedzialnych ludzi i
      świadomych swoich potrzeb. A grupa krwi to kolejna próba
      klasyfikacji i w tym przypadku nie trafiona.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka