Gość: sto kobiet IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.07.03, 23:02 Co mozna wrzucic do ciasta zamiast jajek, zeby wyroslo i bylo smaczne? Moze ktos zna jakies dobre przepisy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hydrogen Re: co zamiast jajek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.03, 12:55 A co jest złego w jajkach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LR Re: co zamiast jajek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.03, 13:14 Gość portalu: sto kobiet napisał(a): > Co mozna wrzucic do ciasta zamiast jajek, zeby wyroslo > i bylo smaczne? Moze ktos zna jakies dobre przepisy? Zamiast jajek proponuję trochę chrupiącego morskiego piasku z błotkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
marchewunia Re: co zamiast jajek 06.07.03, 11:57 nie będę komentować głupich odpowiedzi moich poprzedników a postaram się odpowiedzieć na twoje pytanie. Jeżeli do ciasta potrzebujesz mniej niż 2 jajka, możesz zmiasta jajek dodac kilka łyżek wody,a jak więcej jajek to (porcja zastępuje jedno jajko): 1) 2 łyżki rodrobnionego na puree miękkiego tofu 2) pół rozdrobnionego banana 3) 1/3 filiżanki prażonych jabłek lub dyni 4) 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego wymieszanego w blenderze 5) czubata łyzka mąki sojowej wymieszana z 2 łyżkami wody 6) 2 łyżki skrobii ziemniaczanej Jaka które w przepisie spełniają rolę srodka wiązącego np. w kotletach sojowych czy innych lub w wypiekach, mozna zastąpić: 1) rozdrobnionym ziemniakiem 2) płatkami owsianymi 3) ugotowaną owsianką 4) drobno zmieloną bułką tartą 5) koncentratem pomidorowym A tak w ogóle to wszystko to jest w książce Agnieszki Biernat "700 przepisów kuchni wegańskiej" Pozdrawiam i życzę powodzenia Marchew Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: co zamiast jajek IP: *.chello.pl 06.07.03, 15:04 Zapomniałaś o rozdrobnionej marchewce. :) Biedak Moryc Apfelbaum dorabiał sobie nauką gry na fortepianie córki bogatego kupca, Zilbersteina. Któregoś dnia wraca do domu i chwali się swojej żonie Salci, że został poczęstowany ciastem, które... tu nie mógł znaleźć odpowiednich słów na wyrażenie swojego zachwytu. - Jak tam będziesz jutro - mówi odrobinę urażona Salcia - to poproś panią domu o przepis. Co ty sobie myślisz, że ja nie potrafię upiec ciasta? Na drugi dzień Moryc przychodzi do domu i między małżonkami wywiązuje się następująca dyskusja: - Bierze się dwa funty pszennej, białej mąki... - Nie stać nas na białą mąkę - przerywa Salcia - wezmę zwykłą, żytnią. - Dziesięć dużych jaj... - Jajka są teraz drogie. Jedno musi wystarczyć. - Dwie szklanki tłustego mleka... - A skąd ja ci wezmę mleko? Przecież wiesz, że nasza jedyna krowa właśnie się ocieliła i mleka wystarcza tylko dla cielaka. Doleję wody, przecież to niewielka różnica. - Pół funta cukru... - Po co aż tyle? Cukier jest niezdrowy. Do smaku wystarczą dwie łyżeczki. - Ćwierć funta rodzynek... - Rodzynki? Czyś ty oszalał? Myślisz, że bez rodzynków nie będzie ciasta? Po godzinie ciasto jest gotowe. Salcia kroi, bierze do ust i... - Tfuu! Jak ci bogacze mogą jeść takie paskudztwo?! Odpowiedz Link Zgłoś
corzano Re: co zamiast jajek 07.07.03, 08:15 Gość portalu: sto kobiet napisał(a): > Co mozna wrzucic do ciasta zamiast jajek, zeby wyroslo > i bylo smaczne? Moze ktos zna jakies dobre przepisy? Dobre bezjajeczne przepisy znajdziesz na stronach: puszkkka.vege.pl i uczta.vege.pl Odpowiedz Link Zgłoś
marchewunia Re: co zamiast jajek 07.07.03, 21:37 Oh Misiu śmieszne są Twoje opowiadanka, niesamowite przesłania trzeba przyznać, ale od razu rzuca się w oczy Twoja nietolerancja dla kogoś kto chciałby zjeść ciasto bez jajek...to Twoje zachowanie jest jeszcze bardziej zabawne niż to opowiadanie, byle tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
splenda Marchewunia, jak chcesz 08.07.03, 07:12 przestac kopac dol to wiesz co? Przestan kopac... Misu ci fajnie odpowiedzial, w stylu szabasowych swiec i co w tym zlego? Znajomosc takiego zartu swidczy wlasnie o tolerancyjnosci i z rozumieniu dywersyfikacji... Pan L-R tez ci dobrze odpowiedzial. Hydrogen sie grzecznie ciebie zapytal. A ty gdybys byla lepiej wychowana to bys stara cioto powiedziala DZIEKUJE! Przepisy bezjajeczne mnie nie interesuja jako mocno skomplikowana aberacja dietetyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
splenda Do ciebie tez, jestes winny przez kolegowanie sie 08.07.03, 09:03 z bezjajcarzami... www.msnbc.com/news/934526.asp?cp1=1 tu nic tylko przyjdzie brac leki obnizajace cholesterol, jezdzic na rowerze, marzyc o zrzuceniu 30 funtow wagi (CO JA OSIAGNALEM DZIEKI DIECIE OPTYMALNEJ w 3 mieisace, no ale mam zaniki pamieci i dysleksje co widac po tym jak 'podpinam linki...). Tragedia jest gdy osoby zdawaloby sie swiatle czepiaja sie jajek jako zrodla chorob, czy masla. Natomiast wpieprzanie soji czy tofu, nie mowiac o margarynie uwazane jest za cnote acz mocno zuzyta. Cieszy mnie mocna postawa wegetarian. Tak trzymac a zbawicie swojego szefa ktory posuwa wszystkie dziurki i dziury w sekcie (to sie nazwywa blogoslawieniem owieczek, czy jakos tak...), jezdzi 10-ma RollsRoycami (na raz? jakis rodzaj reinkaracji?) a madrzy Polacy-wegetarianie go wspieraja moralnie materialnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: co zamiast jajek IP: *.chello.pl 08.07.03, 17:20 marchewunia napisała: > Oh Misiu śmieszne są Twoje opowiadanka, niesamowite przesłania trzeba > przyznać, ale od razu rzuca się w oczy Twoja nietolerancja dla kogoś kto > chciałby zjeść ciasto bez jajek...to Twoje zachowanie jest jeszcze bardziej > zabawne niż to opowiadanie, byle tak dalej Och marczewko, od razu wyskakujesz z brakiem tolerancji? A gdzież ona u Ciebie? Czy nie można lekko i bez zbytniej złośliwości pośmiać się z kogoś, kto chciałby zrobić ciasto bez jajek, schabowego bez mięsa, rolmopsy bez ryby czy ser bez mleka? Wysilcie odrobinę umysł (jego zalety u wegetarian są już legendarne) i wymyślcie sobie nowe nazwy waszych potraw, zamiast tworzyć jakieś ersatz-e. Bo "ciasto" bez jajek to nie żadne ciasto, tylko właśnie ersatz. Co innego, gdyby miało jakąś WŁASNĄ nazwę, np. mączywoda. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boza krowka co zamiast jajek - no wlasnie IP: *.dip.t-dialin.net 21.07.03, 23:02 Gość portalu: misiu napisał(a): > > Och marczewko, od razu wyskakujesz z brakiem tolerancji? A gdzież ona u Ciebie? > > Czy nie można lekko i bez zbytniej złośliwości pośmiać się z kogoś, kto > chciałby zrobić ciasto bez jajek, schabowego bez mięsa, rolmopsy bez ryby czy > ser bez mleka? > Wysilcie odrobinę umysł (jego zalety u wegetarian są już legendarne) i > wymyślcie sobie nowe nazwy waszych potraw, zamiast tworzyć jakieś ersatz-e. > Bo "ciasto" bez jajek to nie żadne ciasto, tylko właśnie ersatz. Co innego, > gdyby miało jakąś WŁASNĄ nazwę, np. mączywoda. ;) Misiu, znasz sie na gotowaniu jak ja na samochodach - czyli niezbyt dobrze. Od dawna robie pierogi na bazie ciasta bez jajek , ono jest o wiele bardziej miekkie i smaczniejsze. Wystarczy dodac do maki i wody (szklanka na 250 g maki) krople tluszczu - ja dodaje oliwy z oliwek. I to zaden cud, to przepis ogolnie znany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: co zamiast jajek - no wlasnie IP: *.chello.pl 22.07.03, 12:22 Gość portalu: boza krowka napisał(a): > Misiu, znasz sie na gotowaniu jak ja na samochodach - czyli niezbyt dobrze. Od > dawna robie pierogi na bazie ciasta bez jajek , ono jest o wiele bardziej > miekkie i smaczniejsze. Wystarczy dodac do maki i wody (szklanka na 250 g maki) > > krople tluszczu - ja dodaje oliwy z oliwek. I to zaden cud, to przepis ogolnie > > znany. Chodziło zdaje się o ciasto w znaczeniu cukierniczym, a nie o ciasto na kluski, pierogi czy chleb. Trzeba było jeszcze wspomnieć o "cieście" wapiennym w budownictwie - takoż bez jajek. Dopiero byś mnie "zagięła". :p PS. Ciasto na pierogi bywa twarde, jeśli dodaje się całe jajka. Dodając tylko żółtka i trochę gotowanych ziemniaków otrzymujesz ciasto mięciutkie i smaczne. To też żaden cud. (To tak a'propos znajomości kuchni) Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: co zamiast jajek 08.07.03, 17:44 Zamiast jajej JAJA. Sto kobiet - STO JAJ! Odpowiedz Link Zgłoś
marchewunia Re: co zamiast jajek 08.07.03, 18:01 Oj jak dla mnie to dziwni jesteście. To się nazywa ciasto bez jajek bo jest ciastem bez jajek, co się nazw czepiacie. A tak w ogóle to nie jestem stara ciota, bo nie jestem ani ciota ani stara. Oczywiście, że lubię jak ktoś sobie żartuje, ale na każdym kroku docinacie, nawet jak ktoś się pyta o to co może włożyć zamaisat jajek do ciasta, albo o jakiś przepis. Wtedy jak Lechu np. zauważy że to coś wegańskiego to rzuca o sektach, a ten ktoś po prostu chciał przepis...pewnie oby dwie strony są przeczulone, no ale na tym forum tak jest, że nawet przepisu nie można normalnie podać. Żartujmy ile wlezie, oczywiście, cymajta się. Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: co zamiast jajek 08.07.03, 18:16 marchewunia napisała: Oczywiście, że lubię jak ktoś sobie > żartuje, ale na każdym kroku docinacie, nawet jak ktoś się pyta o to co może > włożyć zamaisat jajek do ciasta, albo o jakiś przepis. Aaaa, to co innego, do ciasta najlepszy jest ogorek, a nie marchewunia! Odpowiedz Link Zgłoś
splenda Chewunia. nie lepiej byloby tak od razu? 08.07.03, 19:02 a tak zaraz musialas sie zastrzec ze nie jestes stara ciota, ale 'dziekuje' misiowi i tak nie powiedzialas... Pan Lech pisze bardzo dobrze i ma prawo. Oby jak najwiecej. Odpowiedz Link Zgłoś