Dodaj do ulubionych

Weg(etari)anin w wojsku...

13.12.07, 18:59
Zaciekawilo mnie jak sobie radza weg(etari)anie w wojsku albo w
innych miejscach, gdzie sa zdani na karmienie przez kogos (nie wiem,
kolonie na przyklad)?

Czy ktos moze podzielic sie spostrzezeniami?
Obserwuj wątek
    • brumbak Re: Weg(etari)anin w wojsku... 13.12.07, 19:36
      seth.destructor napisał:

      > Zaciekawilo mnie jak sobie radza weg(etari)anie w wojsku a wiem,
      >
      >
      >...........
      najpierw skorzystaj z wyszukiwarki było na forum
      .......
      albo w
      > innych miejscach, gdzie sa zdani na karmienie przez kogos (nie wiem, kolonie
      na przyklad)?
      zołnierze tak samo sa traktowani kulinarnie i w kraju ojczystym i w czasie
      pobytu w (byłych)koloniach
      • loonna Re: Weg(etari)anin w wojsku... 13.12.07, 21:56
        Co prawda do wojska nie ide ale wybieramy sie z partnerem na zabawe
        sylwestrowa i bedziemy glodowac:) dobrze ze chociaz owoce beda. Jak
        praegladalam menu to niestety same miesne potrawy beda:(
        • snajper55 Re: Weg(etari)anin w wojsku... 14.12.07, 00:53
          loonna napisała:

          > Co prawda do wojska nie ide ale wybieramy sie z partnerem na zabawe
          > sylwestrowa i bedziemy glodowac:) dobrze ze chociaz owoce beda. Jak
          > praegladalam menu to niestety same miesne potrawy beda:(

          A żadnych sałatek warzywnych czy owocowych nie będzie ? Jeśli mleko akceptujecie
          to może będą sery ? Ciasta na pewno będą.

          S.
          • ggigus Re: Weg(etari)anin w wojsku... 14.12.07, 00:54
            w salatkach warzywnych czesto ukrywa sie np. szynka czy ryba
            • falafala Re: Weg(etari)anin w wojsku... 14.12.07, 13:25
              jak "ukrywa" sie szynka lub ryba to nie jest warzywna ;-). W klasycznej
              warzywnej nie powinna sie ukrywac zwierzyna. Ale fakt, ze wiekszosc potraw w
              zywieniu zbiorowym zawiera mieso, latwiej je zrobic, pewnie dlatego...
              • snajper55 Re: Weg(etari)anin w wojsku... 14.12.07, 22:50
                falafala napisała:

                > jak "ukrywa" sie szynka lub ryba to nie jest warzywna ;-).

                Chyba, że sie ukrywa w przebraniu marchewki lub kukurydzy (kukurydza drobiowa). ;))

                > Ale fakt, ze wiekszosc potraw w zywieniu zbiorowym zawiera mieso,
                > latwiej je zrobic, pewnie dlatego...

                Pewnie też więcej osób jest zainteresowanych potrawami mięsnymi, niż bezmięsnymi.

                S.
                • ggigus Re: Weg(etari)anin 14.12.07, 22:56

                  • loonna Re: Weg(etari)anin 14.12.07, 23:51
                    Jakos nie widzialam w menu warzywnych salatek:(
                    Ciasta na szczescie beda:)
                    O polnocy tradycyjnie barszcz z pasztecikiem (mam nadzieje ze tam
                    miecha nie wloza) :)
                    Ale liczy sie dobra zabawa, trudno najem sie w domu:))

                    A tak swoja droga przeciez przygotowanie czegos wege jest duzo
                    prostsze i mniej pracochlonne niz np pieczenie miesa a nawet u
                    przyslowiowej cioci na imieninach kroluja miesne albo rybne
                    potrawy... dziwne
                    • turzyca Re: Weg(etari)anin 15.12.07, 12:36
                      glupie pytanie: a nie mozecie powiedziec, ze byloby milo, gdybyscie mogli dostac
                      wegetarianskie wersje jedzenia? Sa dania miesne, ktore latwo zamienic na
                      bezmiesne i jesli panstwo mlodzi poprosza, to kuchnia na to pojdzie. Bo co za
                      problem zamiast sosu miesnego podac do plackow czy kopytek sama smietane? Albo
                      dac Wam kotleta sojowego zamiast zwyklego? Nie wiem, co tam jest w menu, ale
                      nawet na bardzo tradycyjnym weselu da sie uszanowac gosci.
                      • ggigus to nie jest łatwe 15.12.07, 13:42
                        bo na zbiorowych imprezach tłumaczą, że robią dla wszystkich i że mają dla
                        dwóch, trzech osób zrobić wyjątek, że to trudne itepe
                        • turzyca Re: to nie jest łatwe 15.12.07, 23:20
                          Ale jednak sie da, sama widzialam ten cud nie raz i nie dwa. Wszystko zalezy od
                          gospodarza.
                        • nessska Re: to nie jest łatwe 21.12.07, 20:15
                          jakoś na szczęście trafiam na tzw. zbiorowe imprezy, na których pojawia się
                          jedzenie bez zwierzyny w składzie w imię hasła, że ktoś, kto jada mięso, zje i
                          bezmięsne jedzenie, a odwrotnie to nie działa, więc wegetariańskim najedzą się
                          wszyscy. to też jest jakiś pomysł...
                • ggigus nie 15.12.07, 13:43
                  sałatka warzywna z pokrojoną szynką
                  nie wiezę, żebyś nie był na imprezie z takim daniem
                  żebyś się z tym daniem NIGDY nie spotkał
                  wtedy ci ludzie mówią, że przecież możesz odłożyć kawałki szynki na bok
                  • loonna Re: nie 15.12.07, 21:42
                    Albo jeszcze lepiej; Zjedz rosolek przeciez miesko mozna wylowic:)
                    masakra
                  • figgin1 Re: nie 15.12.07, 22:38
                    A nie możesz?
                    • ggigus Re: nie 16.12.07, 22:17

                      • figgin1 Re: nie 21.12.07, 23:01
                        Nie masz rąk czy co? Ok, rozumiem rosołek, w końcu to wywar mięsny. Ale co ci
                        szkodzi wyjąć szynkę z sałatki?
                        • ggigus figi, salatka po wyjeciu szynki 21.12.07, 23:04
                          ma nadal szynkowy posmak
                          to dla wege, jak i zapach miesa na stoisku miesnym, szczegolnie latem jest MALO
                          przyjemnym doznaniem
                          • snajper55 Re: figi, salatka po wyjeciu szynki 22.12.07, 01:01
                            ggigus napisała:

                            > ma nadal szynkowy posmak
                            > to dla wege, jak i zapach miesa na stoisku miesnym, szczegolnie latem jest MALO
                            > przyjemnym doznaniem

                            Wystarczy mięsko kupować w sklepach odpowiednio wyposażonych, gdzie mięsko się
                            nie psuje. Wiesz jak pachną zepsute warzywa ? Jest to podobnie atrakcyjny zapach
                            jak woń zepsutego mięsa.

                            S.
                            • ggigus NIE pisalam o zepsutym miesie 22.12.07, 15:10
                              a o stoisku miesnym LATEM
                              chociaz bylam niescisla, ostatnio przechodzilam kolo stoiska miesnego i SMIERDZIALO
                              smrod POTWIERDZIL moj maz, od lat 7 wege
                              rzadko kiedy SPRZEDAJE sie zespute warzywa, te sie WYRZUCA
                              • seth.destructor Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 22.12.07, 15:22
                                Rozumiem subiektywne doznanie. A tak z ciekawosci, w jakiej
                                odleglosci od ciebie ma znajdowac sie potrawa miesna, zebys sie nie
                                krzywila. Wiesz, jak na weselu posadza cie miedzy gosciem
                                palaszujacym udka a kobieta jedzaca szynke, to tez nie bedzie
                                ciekawie, co?
                                • ggigus wegetarianinowi!!!!!!! śmierdzi 23.12.07, 21:49
                                  tak, to subiektywne odczucie
                                  a pisałam, że to obowiązująca norma?
                                  nie, więc po co mi coś wciskasz?
                                  ten smród pozwierdza wielu wege
                                  nie wiem, jaka odległość, ale ostatnio dostałam toprsji, bo w kuchni zbiorowej w
                                  akademiku ktoś miał pieczeń w piekarniku
                                  dodam - WIELKI kawał mięsa
                                  to jest smród, dla WEGE, NIE DLA CIEBIE
                                  • seth.destructor Sugerujesz, ze to obowiazujaca norma 27.12.07, 13:13
                                    wsrod wegetarian. I nadal nie napisalas o odleglosci. Bo wiesz, to
                                    jest istotne, jak zaprosic wegetarian na wesele to nie chcialbym
                                    posadzic ich w takim polozeniu, a z drugiej strony osobny stolik
                                    gdzies z dala tez im bedzie przeszkadzal, nie?
                              • snajper55 Niezepsute mięso nie śmierdzi. 22.12.07, 16:20
                                Podobnie jak niezepsute warzywa czy owoce. Choć niektórzy są innego zdania i, na
                                przykład, twierdzą, że nawet nie zepsuty czosnek cuchnie. Albo cebula. Inni
                                nazywają smrodem zapach kapusty kwaszonej czy takichże ogórków. Choć w tym
                                przypadku chyba można uznać, że są to produkty zepsute.

                                S.
                              • thumb2 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 25.12.07, 09:56
                                Niektore stoiska miesne sa niedokladnie myte. Drobne pozostalosci tkanek i krwi
                                gnija i smierdza. Osoba, ktora pracowala w sklepie miesnym nie bedzie miala
                                problemu z podjeciem pracy w prosektorium. Podobna robota.
                                • misiu-1 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 25.12.07, 11:13
                                  thumb2 napisał:

                                  > Osoba, ktora pracowala w sklepie miesnym nie bedzie miala
                                  > problemu z podjeciem pracy w prosektorium. Podobna robota.

                                  Według takiego samego "rozumowania", osoba, która opylała pola, nie będzie miała
                                  problemu z podjęciem służby w wojskach operujących gazami bojowymi. Podobna robota.
                                  • brumbak Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 25.12.07, 13:53
                                    misiu-1 napisał:

                                    >
                                    > Według takiego samego "rozumowania", osoba, która opylała pola, nie będzie
                                    miała problemu z podjęciem służby w wojskach operujących gazami bojowymi.
                                    Podobna robota.
                                    • misiu-1 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 26.12.07, 14:41
                                      B***baczku, w twoim wieku taka ignorancja?
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Gazy_bojowe
                                      • brumbak Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 26.12.07, 20:40
                                        misiu-1 napisał:

                                        > taka ignorancja?
                                        > pl.wikipedia.org/wiki/Gazy_bojowe
                                        --
                                        rzeczywiście ignorancja misia-1 jest porażjaca - być może umie przeczytac
                                        informacje na stronie:
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Gazy_bojowe
                                        ale jej nie zrozumiał:

                                        niema czegoś takiego jak oddziały we współczesnym wojsku wyposażone w gazy
                                        bojowe
                                        • misiu-1 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 26.12.07, 22:45
                                          Ty chyba nie bardzo rozumiesz, o co w ogóle chodzi?
                                          Dla sensu porównania nie ma najmniejszego znaczenia istnienie konwencji
                                          zabraniającej użycia broni chemicznej. Takie wojska bez najmniejszych
                                          wątpliwości istniały w przeszłości a można się spodziewać, że istnieją nadal.
                                          Gdyby polskim wojskiem rządzili tacy wspaniali znawcy strategii i taktyki
                                          obronnej, jak ty, b***baczku, prawdopodobnie nie istniałyby Wojska Obrony
                                          Przeciwchemicznej. Niestety, wojskiem rządzą tacy beznadziejni ignoranci, jak
                                          misiu, dlatego takie wojska istnieją, bo konwencje sobie, a życie sobie.
                                          Ogarniasz?
                                          www.greendevils.pl/armie_swiata/wojska_ladowe_rp/wojska_ladowe.html
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Wojska_chemiczne
                                          • brumbak Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 27.12.07, 18:27
                                            misiu-1 napisał:

                                            > Ty chyba nie bardzo rozumiesz, o co w ogóle chodzi?
                                            > Dla sensu porównania nie ma najmniejszego znaczenia istnienie konwencji
                                            zabraniającej użycia broni chemicznej. Takie wojska bez najmniejszych
                                            wątpliwości istniały w przeszłości a można się spodziewać, że istnieją nadal.
                                            ..............
                                            misiu bredzi bo palnął głupstwo i się do tego nie przyznaje

                                            misiu-1 spodziewa sie że istnieją
                                            a jak on się spodziewa to w to wierzy
                                            • figgin1 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 27.12.07, 18:44
                                              Brumbaciu, ty naprawdę uważasz, że nie używa się broni chemicznej? Tak szczerze
                                              sie pytam?
                                              • brumbak Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 28.12.07, 17:08
                                                figgin1 napisała:

                                                > Brumbaciu,
                                                .......
                                                ten brzydki chwyt retoryczny- przekręcanie czyjegoś nicku
                                                dowodzi twego braku kultury

                                                figgin1 napisała:
                                                ty naprawdę uważasz, że nie używa się broni chemicznej?
                                                ..................
                                                naprawdę interesujesz sie czyms innym niż tylko przepisami ? odpowiedz
                                                szczerze...
                                                niedawno jeszcze mialsa pretensje do tych co na forum kuchnia zajmuja sie o
                                                czymś innym niż tylko wymiana przepisów..

                                                interesujesz się bronia chemiczną ?
                                                wiesz coś na ten temat ?
                                                naprawde sadzisz że jakaś armia w Europie ,czy wosjko Polskie
                                                dysponuje bronią chemiczną ? przedstaw jakies choćby w miarę istotne
                                                przesłanki - anie tylko swoje widzi-misię z przewagą tego drugiego
                                                • misiu-1 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 28.12.07, 18:24
                                                  B***baczku, nie bij piany. Powtarzam jeszcze raz - nieważne, czy i jakie państwo
                                                  ma oddziały posługujące się bronią chemiczną. W zdaniu

                                                  "Według takiego samego "rozumowania", osoba, która opylała pola, nie będzie
                                                  miała problemu z podjęciem służby w wojskach operujących gazami bojowymi.
                                                  Podobna robota."

                                                  ...nie ma twierdzenia, że Wojsko Polskie dysponuje gazami bojowymi. Chodzi o
                                                  analogię. Potrafisz to pojąć? Bo twoja "dyskusja" przypomina mi stary skecz pt.
                                                  "Sęk", w którym jeden z rozmówców użył zwrotu "w tym sęk", a drugi zaczął się
                                                  dopytywać o drzewo, las i tartak.
                                                  Przestań wypisywać głupoty i kierować dyskusję w krzaki.
                                                • figgin1 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 28.12.07, 19:33
                                                  A jednak, wierzysz w to. No, muszę pogratulować. Długo udało ci się zachować tak
                                                  niewinną, szczenięcą naiwność...
                                              • brumbak Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 29.12.07, 09:58
                                                figgin1 napisała:

                                                > ty naprawdę uważasz, że nie używa się broni chemicznej? Tak szczerze sie pytam?
                                                .............
                                                a więc ty naprawdę uważasz że się używa?
                                                misiu-1 1 twierdzi ze nie
                                                może najpierw ustalcie w miarę wspólną linie - zresztą oba nicki pisza bzdury
                                                ale ustalcie może jakąś w miarę zbliżona linie ataku a nie przeciwstawną

                                                nie ma analogii do tego czego nie ma
                                                a gazow bojowych itp w wojskach NATO nie ma
                                                bo i po co miałyby być

                                                więc nikt nie znajdzie zatrudnienia przy obsludze czegoś czego nie ma
                                                i tyle na ten temat
                                                • misiu-1 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 29.12.07, 11:44
                                                  brumbak napisał:

                                                  > a więc ty naprawdę uważasz że się używa?
                                                  > misiu-1 1 twierdzi ze nie
                                                  > może najpierw ustalcie w miarę wspólną linie - zresztą oba nicki
                                                  > pisza bzdury

                                                  Dlaczego bezczelnie kłamiesz, b***baczku i dlaczego piszesz bzdury? Ja gdzieś
                                                  twierdzę, że broni chemicznej nie ma? To ty tak twierdzisz, bo nie pasuje ci
                                                  porównanie, jakiego użyłem. Staniesz więc na głowie, wygłosisz dowolną brednię,
                                                  a jak nie pomoże, to przyczepisz się nawet do ortografii, żeby choć odrobinę
                                                  osłabić wymowę tej analogii.

                                                  > nie ma analogii do tego czego nie ma

                                                  Owszem, jest analogia bo broń chemiczna bez najmniejszych wątpliwości istnieje.

                                                  > a gazow bojowych itp w wojskach NATO nie ma

                                                  Bo tak stanowią konwencje? Wobec tego nieprawdą jest, jakoby gdziekolwiek w
                                                  Polsce świnie były wrzucane do wrzątku. Prawo tego przecież zabrania. Poza tym -
                                                  czy ktoś tu pisał o NATO? Poza NATO nie ma już wojsk?

                                                  > bo i po co miałyby być

                                                  Po to samo, po co broń jądrowa - żeby masowo zabijać ludzi.

                                                  > więc nikt nie znajdzie zatrudnienia przy obsludze czegoś czego nie
                                                  > ma i tyle na ten temat

                                                  Owszem, znajdzie. I jeśli opylał wcześniej pola, przyjdzie mu to bez trudu. Taka
                                                  sam robota.
                                                  • brumbak Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 30.12.07, 14:46
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    >
                                                    >
                                                    > Dlaczego bezczelnie kłamiesz, b***baczku i dlaczego piszesz bzdury? Ja gdzieś
                                                    twierdzę, że broni chemicznej nie ma?
                                                    .............
                                                    misiu*-1 jak zwykle bezczelnie mataczy,
                                                    i jeszcze oskarża Wojsko Polskie o łamanie Konwencji Genewskiej

                                                    żenujące





                                                    misiu-1 napisał:To ty tak twierdzisz, bo nie pasuje ci
                                                    > porównanie, jakiego użyłem. Staniesz więc na głowie, wygłosisz dowolną
                                                    brednię, a jak nie pomoże, to przyczepisz się nawet do ortografii, żeby choć
                                                    odrobinę osłabić wymowę tej analogii.
                                                    ..........
                                                    Jakiej analogii ? :)) Nie może być analogii miedzy czyms co istnieje a
                                                    czyms co nie istnieje :))) misiu- bredzi juz tak z nawyku
                                                    >

                                                    >Misiu-1 napisał:
                                                    > Owszem, jest analogia bo broń chemiczna bez najmniejszych wątpliwości istnieje.
                                                    hm?
                                                    Cóż , zapytajmy Eksperta od broni chemicznej i gazów bojowej : figgin1
                                                    figgin- powiedz nam: Ile ton i jakich gazów bojowych tudzież broni
                                                    chemicznej odanleźli spejlaisci amerykańscy po 2 latach przetrzasania
                                                    magazynow broni - a dotyczy to armii Saddama która powszechnie uważana byla
                                                    za Największa w swiecie potegę w dziedzinie broni chemicznej.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > a gazow bojowych itp w wojskach NATO nie ma
                                                    >
                                                    > Bo tak stanowią konwencje?
                                                    --
                                                    a jest ? zyżby misiu-1 naprawdę oskarżał wojska NATO o łamanie konwencji ?
                                                    > -
                                                    >
                                                    > bo i po co miałyby być
                                                    >
                                                    > misiu-1 napisał:Po to samo, po co broń jądrowa - żeby masowo zabijać ludzi.
                                                    >
                                                    ....
                                                    misiu- nie zrozumiał albo raczej udaje że nie rozumie o co chodzi:
                                                    po co?
                                                    po nic
                                                    a dlatego bo broń chemiczna stała się bronią przestarzała i nieużyteczną
                                                    nie słuzy więc do niczego bo jej nie ma

                                                    nie ma tez wielu innych rodzajów uzbrojenia ktore calkiem niedawno istniały:

                                                    np. okrętów liniowych
                                                    dział oblężniczych
                                                    załogowych samolotów rozpoznawczych dalekiego zasięgu ( np. najszybszy
                                                    samolot świata SR-71 stoi obecnie w muzeum)
                                                  • misiu-1 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 30.12.07, 18:13
                                                    brumbak napisał:

                                                    > misiu*-1 jak zwykle bezczelnie mataczy,
                                                    > i jeszcze oskarża Wojsko Polskie o łamanie Konwencji Genewskiej

                                                    B***baczku, z logiki dostałbyś taką lufę, jak haubica.
                                                    Ja nie twierdzę, że pewien fanatyk wegetarianizmu z tego forum nie jest idiotą.
                                                    Jednak nie jest to wcale równoznaczne z bezpośrednim przypisaniem mu idotyzmu.
                                                    Może tak, może nie.

                                                    > Jakiej analogii ? :)) Nie może być analogii miedzy czyms co
                                                    > istnieje a czyms co nie istnieje :))) misiu- bredzi juz tak z
                                                    > nawyku

                                                    Ja wiem, b***baczku, że taka analogia jest dla ciebie mocno niewygodna, ale
                                                    choćbyś i sto razy powtórzył swoje zaklęcia, nie straci ani odrobiny sensu.
                                                    Kiepski z ciebie czarodziej. Może czarodziejska pałeczka za krótka?
                                                    www.gazetawyborcza.pl/1,86669,3482242.html
                                                    > a jest ? zyżby misiu-1 naprawdę oskarżał wojska NATO o łamanie
                                                    > konwencji

                                                    Patrz wyżej.

                                                    > misiu- nie zrozumiał albo raczej udaje że nie rozumie o co chodzi:
                                                    > po co? po nic a dlatego bo broń chemiczna stała się bronią
                                                    > przestarzała i nieużyteczną nie słuzy więc do niczego bo jej nie ma

                                                    Nie jest ani przestarzała, ani nieużyteczna i istnieje. Lepiej nie wypowiadaj
                                                    się na tematy, o których nie masz bladego pojęcia. Porozmawiaj sobie raczej o
                                                    pogodzie, albo, bo ja wiem, o rurach bez szwu?

                                                    > nie ma tez wielu innych rodzajów uzbrojenia ktore calkiem niedawno
                                                    > istniały:
                                                    > np. okrętów liniowych
                                                    > dział oblężniczych
                                                    > załogowych samolotów rozpoznawczych dalekiego zasięgu ( np.
                                                    > najszybszy samolot świata SR-71 stoi obecnie w muzeum)

                                                    B***baczku, analogie możliwe są na dowolnym poziomie - uwaga, trudne słowo -
                                                    abstrakcji. Jeśli powiem o kimś (broń Boże, nie o Tobie) "mądry jak Salomon", to
                                                    nie będzie miało żadnego znaczenia, że Salomon już dawno nie żyje. Pojmujesz?
                                                    Rozmowa z Tobą ma tyle sensu, co w dialogu z "Misia":

                                                    – Wczoraj jechałem tędy, tych domów jeszcze nie było.
                                                    – Tak mówicie? A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu
                                                    wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście staruszkę
                                                    przejechali, tak? A to być może wasza matka!
                                                    – Jak ja mogę przejechać matkę na szosie, jak moja matka siedzi z tyłu?
                                                    – Halo, tu "Brzoza", tu "Brzoza"! Źle cię słyszę! Powtarzam, powiedział, że
                                                    matka siedzi z tyłu... "Matka siedzi z tyłu!" Tak powiedział!

                                                    Czy miało jakieś znaczenie, b***baczku, że matka siedziała z tyłu?
                                                  • brumbak Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 30.12.07, 22:41

                                                  • misiu-1 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 30.12.07, 22:59
                                                    --
                                                    b***bak napisał:
                                                    [ciach]

                                                    B***baczku, ile ci można powtarzać, że bijesz pianę. Po pierwsze - nie masz
                                                    racji, że broń chemiczna nie istnieje, bo istnieje. Po drugie - dla sensu
                                                    analogii nie potrzeba ani trochę tej broni. Wystarczy sama jej abstrakcyjna
                                                    idea. Pojmujesz, co to znaczy abstrakcja?
                                                  • brumbak Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 01.01.08, 15:17
                                                    misiu-1 napisał:


                                                    . Po pierwsze - nie masz
                                                    > racji, że broń chemiczna nie istnieje, bo istnieje.
                                                    ........
                                                    misiu upiera sie przy bzdurze która napisał

                                                    Podałem wyżej dowód ze bron chemiczna we wpsólczesnych armiach nie istnieje.







                                                    Po drugie - dla sensu
                                                    > analogii nie potrzeba ani trochę tej broni.
                                                    .........
                                                    tematem nie jest "analogia" tylko "broń chemiczna"
                                                    a ta we współczsnych armiach nie istnieje

                                                    misiu upiera sie tylko dlatego że nick 1 bije piane i zarzuca mi nawet
                                                    "naiwność" twierdząc gołoslownie ze taka bron istnieje


                                                    oto miarodajna opinia o metodach krętactwie misia-1
                                                    "Kilkukrotnie na tej grupie przylapano pana na manipulacji slownej i
                                                    interpretacji faktow w sposob wyjatkowo subiektywny...
                                                    ...Oczywiscie wolal pan nie podjac dyskusji, kiedy panu ta ewidentna
                                                    manipulacje faktami zarzucono....
                                                    ...a zlapana panska reke, pozostawil na miejsu, udajac, ze nie nalezy ona
                                                    przeciez do pana..."

                                                    tak też czyni i w tym przypadku


                                                  • misiu-1 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 01.01.08, 16:30
                                                    b***bak napisał:

                                                    > misiu upiera sie przy bzdurze która napisał
                                                    > Podałem wyżej dowód ze bron chemiczna we wpsólczesnych armiach nie
                                                    > istnieje.

                                                    To nie bzdura, b***baczku, a ty nie podałeś żadnego dowodu. Twoje pobożne
                                                    życzenia to nie dowód, tylko chciejstwo.

                                                    > tematem nie jest "analogia" tylko "broń chemiczna"
                                                    > a ta we współczsnych armiach nie istnieje

                                                    B***baczku, weź sobie alka-prim, połóż się do łóżeczka i odpocznij po nocnych
                                                    nadużyciach napojów. Jak odpoczniesz, to sobie może przypomnisz, o czym jest
                                                    rozmowa.
                                                    Na temat broni to ty usiłujesz ją skierować, bo nie podoba ci skojarzenie,
                                                    jakiego użyłem.

                                                    > misiu upiera sie tylko dlatego że nick 1 bije piane i zarzuca mi
                                                    > nawet "naiwność" twierdząc gołoslownie ze taka bron istnieje

                                                    Bla, bla, bla.

                                                    > oto miarodajna opinia o metodach krętactwie misia-1
                                                    > "Kilkukrotnie na tej grupie przylapano pana na manipulacji slownej
                                                    > i interpretacji faktow w sposob wyjatkowo subiektywny...

                                                    Zieeew. Znów ten bzdurny paszkwil jeffa, czy jak się tam toto nazywa.
                                                    Niestety, fakty są takie, że to ten troll bierze ogon pod siebie i ucieka,
                                                    tłumacząc się "brakiem czasu", kiedy tylko ktoś zaczyna ciągnąć go za język i
                                                    domagać się uzasadnienia jego gołosłownych zarzutów. Macie ze sobą wiele wspólnego.

                                                    > ...Oczywiscie wolal pan nie podjac dyskusji, kiedy panu ta
                                                    > ewidentna manipulacje faktami zarzucono....

                                                    Niestety, jeff w tym miejscu zwyczajnie zełgał.

                                                    > tak też czyni i w tym przypadku

                                                    W tym przypadku sprawa też jest oczywista i nie uda ci się odwrócić kota ogonem,
                                                    przez podnoszenie nieistotnych kwestii i atak z flanki.
                                                    Jeśli praca w rzeźni jest podobna do pracy w prosektorium, to praca przy
                                                    opylaniu pól podobna jest do rozpylania gazów bojowych. I gdyby na przykład
                                                    nagle znikły wszystkie rzeźnie, pierwsze zdanie nie zmieniłoby znaczenia, bo
                                                    wiadomo, co to jest rzeźnia. Tak samo dla sensu drugiego zdania nie jest w ogóle
                                                    istotne, czy gazy bojowe istnieją jeszcze, czy już nie. Wiadomo, czym one są.
                                            • misiu-1 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 27.12.07, 21:45
                                              b***bak napisał:

                                              > misiu bredzi bo palnął głupstwo i się do tego nie przyznaje

                                              Czy ty się dobrze czujesz, b***baczku, bo wydaje mi się, że potrzebujesz
                                              specjalistycznej pomocy.

                                              > misiu-1 spodziewa sie że istnieją
                                              > a jak on się spodziewa to w to wierzy

                                              Jak widać z przywołanych linków, także polskie wojsko spodziewa się istnienia
                                              wojsk stosujących broń chemiczną. Napisz może do premiera, Ministra Obrony i
                                              Szefa Sztabu Generalnego, że są głupkami lub malwersantami, niepotrzebnie
                                              wydającymi pieniądze podatników. Jak dostatecznie dużo takich listów wyślesz,
                                              gwarantowane, że otrzymasz wreszcie pomoc, jakiej od dłuższego czasu bardzo
                                              potrzebujesz.
                                    • snajper55 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 27.12.07, 00:44
                                      brumbak napisał:

                                      > Bzdura,- nie ma takich oddziałów w wojskach , które operują "gazami bojowymi."
                                      > Bzdura - wynik braku rozumowania.

                                      Jak to nie ma ??? A choćby 4 Pułk Chemiczny to czym się niby zajmuje ?

                                      S.
                                • snajper55 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 25.12.07, 14:13
                                  Niektóre stoiska warzywnicze są niedokładnie myte. Drobne pozostałości
                                  organiczne gniją i śmierdzą. Osoba, która pracowała w sklepie warzywniczym nie
                                  będzie miała problemu z podjęciem pracy na wysypisku śmieci czy w kompostowni.
                                  Podobna robota.

                                  S.
                                  • thumb2 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 25.12.07, 14:32
                                    zwiędłe warzywa to nie rozkładające się ciała.
                                    • figgin1 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 25.12.07, 15:01
                                      Ale śmierdzą. Krowie łajno to też nie zwłoki. A śmierdzi. No, chyba że chcesz
                                      się kłócić...
                                      • brumbak Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 26.12.07, 21:13
                                        figgin1 napisała:

                                        > Ale śmierdzą. Krowie łajno to też nie zwłoki. A śmierdzi. No, chyba że chcesz
                                        > się kłócić...
                                        .................
                                        ale nie piszemy tu o odchodach różnego typu ale o produktach
                                        spożywczych które w trakcie typowego procesu pozyskiwania czy w trakcie
                                        przechowywania w różnych warunkach wydzielają różne zapachy czy tez odór;

                                        chyba że jadasz coś innego niż produkty spożywczego i chcesz sie kłócić

                                        • gonzo44 Re: NIE pisalam o zepsutym miesie 26.12.07, 22:47
                                          brumbak napisał:

                                          > ale nie piszemy tu o odchodach różnego typu ale o produktach
                                          > spożywczych które w trakcie typowego procesu pozyskiwania czy w
                                          >trakcie przechowywania w różnych warunkach wydzielają różne zapachy
                                          >czy tez odór;

                                          no właśnie - ("tu" tzn. pod postem snajpera55 na który pośrednio
                                          odpowiadasz) rozmawiamy o niedokładnie mytych stoiskach
                                          warzywniczych i drobnych pozostałościach organicznych na nich, które
                                          gniją i śmierdzą...
                          • figgin1 To trzeba było napisać w jakich miejscach bywasz 22.12.07, 10:51
                            Śmierdząca szynka to faktycznie nic miłego, ale mogłaś napisać tak od razu. To
                            wiele wyjaśnia. Czy to w takich miejscach nauczyłaś się, ze szczytem obycia jest
                            używanie makaronizmów?
                            • ggigus KAZDE stoisko miesne smierdzi 22.12.07, 15:13
                              dla wege
                              POSTAJ SIE sobie to przyswoic

                              makaronizm, w przypadku pasty zreszta ciekawa rzecz, nie zawsze jest makaronizmem
                              w przypadku slowa pasta tez powinnas sobie to PRZYSWOIC, zeby byc dobrze zrozumiana
                              bo pasta to nie tylko sos, to takze OPDOWIEDNI sposb przyrzadzanai sosu i no i
                              gotowania makaronu
                              • seth.destructor Re: KAZDE stoisko miesne smierdzi 22.12.07, 15:22
                                nie dla kazdego.
                              • seth.destructor a zreszta jak kazde nawet dobrze wentylowane 22.12.07, 15:23
                                to oznacza fobie oparta na uczuciach wzrokowych a nie wechowych.
                                Mozna to leczyc.
                              • snajper55 Każde stoisko miesne ma swój zapach. 22.12.07, 16:30
                                Podobnie jak każde stoisko z warzywami, owocami, chlebem, środkami czystości czy
                                butami. Dla jednych niektóre z tych zapachów są przyjemne, dla innych -
                                nieprzyjemne. Dla Ciebie zapach mięsa może być nieprzyjemny (pewnie z powodów
                                ideologicznych), dla kogoś innego zapach warzyw może być nieprzyjemny.

                                S.
                                • ggigus powody smordu mięsa 23.12.07, 21:53
                                  NIE są ideologiczne
                                  nie musisz siŁ aż tak zajmować moją osobą, zajmij się sobą
                                  nie wiem, na jakiej podstawie oceniasz moją postawę
                                  ten smród potwierdza wielu wege
                                  • snajper55 Dal jednych smród, dla drugich aromat. /nt 24.12.07, 03:05
                                    S.
                                    • ggigus tak, pisalam o mnie, a nie o tobie 25.12.07, 20:53
                                      i twoich doznaniach.
                                      dopiero teraz to zauwazyles?
                                      • snajper55 A ja nie pisałem o Tobie. /nt 26.12.07, 00:35
                                        ggigus napisała:

                                        > i twoich doznaniach.
                                        > dopiero teraz to zauwazyles?
                              • figgin1 Re: KAZDE stoisko miesne smierdzi 22.12.07, 23:13
                                ggigus napisała:

                                > dla wege
                                > POSTAJ SIE sobie to przyswoic
                                >
                                Ciekawe, znam sporo wege i im jakoś nie śmierdzi. A nie są to neofici. Ciekawe,
                                podjadają mięso ukradkiem, czy co? A może, skoro im wszystkim nie śmierdzi to
                                masz po prostu urojenia?

                                > makaronizm, w przypadku pasty zreszta ciekawa rzecz, nie zawsze jest makaronizm
                                > em
                                > w przypadku slowa pasta tez powinnas sobie to PRZYSWOIC, zeby byc dobrze zrozum
                                > iana
                                > bo pasta to nie tylko sos, to takze OPDOWIEDNI sposb przyrzadzanai sosu i no i
                                > gotowania makaronu

                                W polskim języku pasta moze faktycznie oznaczać sos. Jeśli mowa o makaronie to
                                faktycznie specyficznie przyrządzony, trzeba by go rozgotować na amen żeby
                                powstała pasta. W języku włoskim pasta na pewno nie jest TYLKO sosem.
    • seth.destructor Zapach urojony 27.12.07, 13:34
      Zapedziwszy ggigus w kozi rog udalo sie wyciagnac informacje, ze
      rzekomy zapach jest to doznanie powstajace nie w jej nosie ale w jej
      mozgu. Skonsultowalem to z paroma znajomymi wegetarianami i musieli
      przyznac, ze odor miesa jest to cos, co czuja oczami a nie nosem.

      Mozna zrobic prosty eksperyment: zrobic cos w rodzaju gulaszu z
      warzyw i powiedziec, ze jest to potrawa miesna. Zaloze sie, ze np.
      ggigus zacznie ona smierdziec.

      www.changethatsrightnow.com/problem_detail.asp?SDID=355:1435
      • brumbak Re :odór rzeczywisty 28.12.07, 17:19
        seth.destructor napisał:

        > Zapedziwszy ggigus w kozi rog udalo sie wyciagnac informacje, ze
        > rzekomy zapach ..)

        seth destructor sam się zapędza w martwo-zwierzęcy odór
        - choć usiłuje go wyeliminować ze swej świadomości( taka metoda strusia)

        oto kolejna relacja osób jadjacych mieso na temat Zakladu
        pozu=yskujacego mieso- rzeżnia w R.

        Cuchnący horror

        Jak wynika z relacji właścicieli działek czwartkowe zdarzenie przy ul. Targowej
        nie było jednorazowym incydentem. Od kilku miesięcy rawiczan nękają przeraźliwe
        odgłosy zwierząt idących na rzeź i straszliwy odór wydobywający się z ubojni. —
        Gdy przybywają transporty i konie nie chcą schodzić z naczep, oni je spychają
        siłą. Tego nie da się opowiedzieć słowami. Tu jest horror. Jest hałas, ryk,
        rżenie i płacz koni. Nasi sąsiedzi organizowali tu imprezę, gdy gehenna się
        zaczęła pozwijali stoły i krzesła i uciekli do domu — mówi około 50-letni
        mężczyzna. — Zafundowali nam gnojowisko. Jesteśmy w samym centrum straszliwego
        odoru.
        • seth.destructor Re: Re :odór rzeczywisty 29.12.07, 12:19
          a od kiedy rzeźnia to jest restauracja? A zresztą, tobie pewnie
          śmierdzi nawet mięso napisane literkami. Mogę tylko wzruszyć
          ramionami, a ty dalej będziesz grzebał w necie i szukał przykładów
          na to, że nie jesteś w tej fobii sam.
      • ggigus zapedziles tu kogokolwiek w dyskusji w kozi rog? 28.12.07, 17:39
        masz urojenia
        • seth.destructor Biedactwo 29.12.07, 12:17
          Ja rozumiem, że masz fobię i wcale nie musisz jej leczyć. Mi to
          wcale nie przeszkadza. Po prostu będę wiedział, że twoje wypowiedzi
          naznaczone są tym piętnem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka