26.11.05, 23:11
nikogo tu nie ma... wiec moze bede pierwsza...
moja pies odeszla kilka dni temu... miala prawie 17 lat. byla w super
kondycji, biegala, szczekala... nic nie zapowiadalo nic zlego. a potem nagle-
nie chciala jesc, zrobila sie osowiala... i ktoregos dnia moj tata wrocil do
domu i zobaczyl jak Flosiak spokojnie lezy sobie na dywaniku.... na wieczny
spokoj...
mi jest ciezko podwojnie. bo ostatni raz widzialam ja rok i trzy miesiace
temu... teraz jestem daleko. ale mialam nadzieje, ze zobacze sie z nia w
przyszlym roku...
stalo sie inaczej. czasu cofnac nie mozna... mozna tylko zachowac
wspomnienia. i krotkie filmy w komputerze... wszystko co pozostalo...
Obserwuj wątek
    • umfana Re: Flosi 27.11.05, 21:09
      Ewo!
      Twoja sunia miała prędką śmierć...
      Mój kocurek bardzo cierpiał przez pół roku i odszedł strasznie wyniszczony przez
      chorobę :(((
      Trzymaj się ciepło!
      • evek Re: Flosi 29.11.05, 05:07
        smierc to smierc, szybka czy powolna... zawsze zal...
        3maj sie tez cieplo!
        • umfana Re: Flosi 29.11.05, 21:58
          Takie jest życie...
          • misia007 Re: Flosi 30.11.05, 16:34
            póki jest najmniejsza szansa trzeba ratować.
            • ontarian Re: Flosi 30.11.05, 19:52
              tak? a po czy poznac, ze jest szansa
              umfa przez ta szanse, pol roku kota meczyla
              po co? i tak zdechl
              ja przynajmniej swojej dzdzownicy tak nie meczylem
              tylko jak cos bylo nie tak, to uspic kazalem
      • ontarian Re: Flosi 29.11.05, 13:15
        umfana napisała:

        > Mój kocurek bardzo cierpiał przez pół roku i odszedł strasznie wyniszczony
        > przez chorobę :(((
        to taka z ciebie milosniczka zwierzat?
        po co kota przez pol roku meczylas?
        • umfana Re: Flosi 29.11.05, 21:57
          Lekarze go leczyli przez te pół roku... Niestety bez skutku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka