evek
26.11.05, 23:11
nikogo tu nie ma... wiec moze bede pierwsza...
moja pies odeszla kilka dni temu... miala prawie 17 lat. byla w super
kondycji, biegala, szczekala... nic nie zapowiadalo nic zlego. a potem nagle-
nie chciala jesc, zrobila sie osowiala... i ktoregos dnia moj tata wrocil do
domu i zobaczyl jak Flosiak spokojnie lezy sobie na dywaniku.... na wieczny
spokoj...
mi jest ciezko podwojnie. bo ostatni raz widzialam ja rok i trzy miesiace
temu... teraz jestem daleko. ale mialam nadzieje, ze zobacze sie z nia w
przyszlym roku...
stalo sie inaczej. czasu cofnac nie mozna... mozna tylko zachowac
wspomnienia. i krotkie filmy w komputerze... wszystko co pozostalo...