Dodaj do ulubionych

balkony Grabsztyny 2

07.07.11, 19:22
W dniu dzisiejszym zauważyłem, że Panowie "zdzierali" płytki na balkonach przy Grabsztyny 2. Podejrzewam, że jest to związane z opinią techniczną wykonaną ostatnio i pewnie reklamacją do developera. Czy ktoś jest w stanie powiedzieć coś więcej jak to zadziałało? W jaki sposób złożyć taką reklamację? Czego można się domagać oprócz tego co jest w opinii technicznej? Czy jeśli mają naprawić mi pęknięcie na suficie to czy przywrócą również go do stanu obecnego? Podobnie ze ścianą - pomalują ją również na kolor który jest teraz?

Proszę o informację jeśli ktoś już przechodził przez podobny temat i może ustrzec przed negatywnymi skutkami reklamacji.

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • blueberry_beauty Re: balkony Grabsztyny 2 15.07.11, 10:15
      Podbijam temat. U nas w tym roku na wiosnę zaczęła wyłazić fuga. Czyli już po okresie gwarancji. Nic nie słyszałam ożadnej opinii technicznej. Czy jest to opinia wykonana ostatnio, dotycząca stanu technicznego budynków, która może być podstawą do reklamacji? Jeśli nie przyjdzie nam naprawę wykonać na własny koszt.
      • meczopuch Re: balkony Grabsztyny 2 18.07.11, 13:59
        Jeśli chodzi o usterki (czy to płytki, czy fuga czy pęknięcia ścian) to trzeba zgłosić reklamację na piśmie do Mennicy.
        A co do pęknięć to panowie usuwają pęknięcia ścian i sufitu, ale nie malują całych powierzchni, mogą tylko pomalować miejsca gdzie było uszkodzenie. Nie dysponują również kolorowymi farbami, mają tylko białą farbę...
        Pzdr
        • wrednyfrankie Re: balkony Grabsztyny 2 24.08.11, 19:51
          Szanowni sąsiedzi,
          Mamy wszyscy ten sam problem. W większości przypadków odchodzi fuga. Postanowiłem ją wymienić. Zacząłem ją zdejmować, lecz razem z nią zaczęły same odchodzić....płytki. Dodam że pod płytkami ma miejsce ewolucyjny rozwój mchu i innej roślinności.
          Problem nie leży w płytkach. Kłopotem jest daszek odciekowy (blaszany) zamocowany po obwodzie balkonu. W zasadzie nie daszek, tylko jego spadek, który jak patrzę po większości balkonów, jest skierowany do środka, zamiast na zewnątrz. W efekcie drodzy sąsiedzi, pod płytkami mamy wieczne akwarium. Dodajmy sobie do tego ujemne temperatury w zimę, a w dalszym okresie otrzymamy już nie tylko odpadające płytki, lecz oberwane balkony. Próbowałem odgiąć daszek na zewnątrz-bezskutecznie.
          Rozwiązaniem jest zdjęcie płytek. Poczekanie aż wszystko wyschnie w pełnym słońcu-kilka dni. Kupno zaprawy posadzkowej i wyrobienie spadku od krawędzi położonych na nowo płytek do krawędzi daszku odciekowego. Po następnych kilku dniach spadek trzeba uszczelnić powierzchniowo posadzką żywiczną typu silka lub coś w podobie.
          Tak zrobiłem u siebie, tak robią to panowie podwykonawcy developera do których trafiły zgłoszenia w ramach gwarancji. Dodadkowo na fugę położyłem siolikon, żeby nie przesiąkało do wewnątrz, ale ten po jakimś czasie lubi łapać grzyba, poza tym- woda -wiadomo jedna z mniejszych cząsteczek, wlezie wszędzie, więc chyba za rok zmienię na fugę epoksydową (taką jak na basenach).
          W sumie jest to ukryta wada budowlana, którą chyba możnaby reklamować, pomimo przeminięcia okresu gwarancyjnego, tyle że mnie trzęsie na samą myśl kontaktu z mennicą, dlatego poprawiłem to sam.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka