herox
03.11.09, 16:50
Budowa tego metra do tłoczenia ścieków z całej Warszawy robi się
coraz większym problemem, który może zatrzymać na długo Most
Północny i wogóle odciąć dzielnicę od miasta.
Pogratulujcie sobie mieszkańcy, którzy tak gremialnie poparliście tę
inwestycję. W jednym was rozumiem - zapachy z rodzinnych wiosek
będziecie teraz mieć pod oknem.
Przeczytajcie:
nch.pl/index.php?av=910_01&menu=menu89
GIGANTYCZNA RURA - GIGANTYCZNY ABSURD
W mediach alarm, związany z gigantycznym kolektorem, którym mają
płynąć pod Wisłą ścieki Warszawy do Czajki. Mieszkańcy Białołęki,
niezależni eksperci już w 2005 r, mówili, że drogie i
skomplikowane "metro" dla ścieków to absurd. Taniej, szybciej i
bezkolizyjnie zbudowano by trzecią oczyszczalnię na Młocinach.
W prasie ukazują się artykuły o gigantycznych kłopotach związanych z
budową kolektora, którym mają płynąć ścieki z lewobrzeżnej Warszawy,
pod Wisłą do Czajki. Pisze się głownie o kolizji z budową mostu
Północnego i o braku koordynacji. Most ma być gotowy do końca 2011
r. Ponieważ kolektor krzyżuje się z drogami dojazdowymi mostu,
budowa kolektora już powinna się kończyć. Budowa nowej przeprawy już
trwa a dla kolektorów nie ma nawet pozwolenia na budowę. Przetarg na
kolektory i wykonawca to daleka przyszłość i nie wiadomo czy w ogóle
znajdą się chętni do tej bardzo skomplikowanej budowy, nawet za
bardzo wielkie pieniądze. Trzeba będzie zbudować 10-cio kilometrowy
tunel miedzy Czajką i Młocinami o średnicy 3 m. Komory, do których
będą spływały ścieki na Bielanach będą miały 42 m głębokości, tyle
co 13 piętrowy wieżowiec. Tunel ściekowy pod Wisłą będzie więc
musiał być bardzo głęboko. Tak głęboko jak najgłębsze londyńskie
metro pod Tamizą. MPWiK oficjalnie przyznaje, że wstępne
poszukiwania chętnych do budowy kolektora nie dają rezultatu. MPWiK
zamierza przeznaczyć na samą rurę pod Wisłą 140 mln euro, czyli 600
mln złotych! Nawet tak ogromna suma nie przekonuje potencjalnych
wykonawców. MPWiK już prosi Komisję Europejską o przedłużenie
terminu zakończenia całej inwestycji ściekowej (Czajka, spalarnia,
kolektor) na koniec 2012 r. Dotychczasowy termin oddania inwestycji
to koniec 2011r. Termin już raz był renegocjowany i przesunięty z
końca 2010 r. Przekroczenie terminu oddania całości inwestycji,
oznacza utratę i tak skromnej dotacji 250 mln euro (całość
inwestycji ma kosztować blisko 1 mld euro).
I kto to mówi?
- To trudna i droga inwestycja. Pod Wisłą trzeba będzie
przeprowadzić rury ogromnej średnicy. Można to porównać do tuneli
metra - powiedział Gazecie wiceprezydent Warszawy Wojciechowicz. I
kto to mówi?! Gdy w czasie spotkań komitetu protestacyjnego z
wiceprezydentem mówiliśmy dokładnie to samo i dodawaliśmy, że to
absurdalny pomysł, wiceprezydent ze śmiechem ignorował nasze uwagi.
Niezależni eksperci zapraszani do ratusza przez komitet, też uważali
ze kolektor pod Wisłą to absurd. Takie samo zdanie miała brytyjska
firma konsultingowa ATKINS Ltd., która w 1999 r. analizowała pomysł
budowy kolektora. To wtedy radni Warszawy bez żadnego uzasadnienia
skreślili budowę trzeciej oczyszczalni na Młocinach i wymyślili
kolektor. Nasze ratuszowe rozmowy szybko zostały przerwane decyzją
prezydent Gronkiewicz o budowie spalarni w Czajce i realizacji
całości inwestycji bez żadnych zmian, wbrew obietnicom
przedwyborczym. Swoje krytyczne uwagi dotyczące kolektora i spalarni
prezentowaliśmy w prasie, telewizji i radiu. Wtedy byliśmy też
całkowicie ignorowani, a dziennikarze zachłystywali się
bezkrytycznie całą inwestycją. Teraz dziennikarze biją na alarm.
Lokalne społeczności zawsze czują się gospodarzami i śledzą
dokładnie wszystkie informacje dotyczące inwestycji na ich terenie.
Jeśli protestują przeciwko inwestycji to mają bardzo często rację.
Co teraz robić?
Kłopoty z kolektorem są ogromne. Istnieje wielkie ryzyko, że most
Północny zostanie oddany do użytku nie w 2011 r. ale w 2012 albo
jeszcze później. Grozi to całkowitym paraliżem komunikacyjnym całej
Białołęki i jednocześnie całej Warszawy. Ten bardzo oczekiwany przez
mieszkańców Białołęki od 2006 r. most (to pierwszy termin obiecany
przez prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego) jest również szybko
potrzebny do tego, żeby zaczął się remont mostu Grota i jego
rozsypujących się wiaduktów. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i
Autostrad, która przejęła most Grota z trasą AK i trasą Toruńską od
władz Warszawy, mówi że dłużej z remontem niż do 2011 r. nie będzie
czekała. Most Grota wraz z Trasą AK i Toruńską będzie stanowił
obwodnicę ekspresową połączoną z autostradą A2. Roboty przy
autostradzie i warszawskiej obwodnicy postępują bardzo szybko i
wszystko ma być gotowe przed piłkarskim Euro. Przed tym terminem
musi być poszerzony most Grota i wybudowane nowe wiadukty i
rozjazdy. Jeśli tak się nie stanie to cały ruch z autostrady
połączony z ruchem warszawskim znajdzie się na rozsypującym moście
Grota. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada, że
do tego na pewno nie dopuści. Jeśli nie będzie mostu Północnego w
2011 r. to most Grota i tak zostanie zamknięty na czas remontu i
modernizacji. Będzie to oznaczało brak jakiejkolwiek przeprawy w
Białołęce przez rok!
Jedynym wyjściem z całej tej matni jest rezygnacja z budowy
kolektora pod Wisła i szybka budowa trzeciej oczyszczalni na
Młocinach, tak jak to planowano przed 1999 r. Na wyjście z absurdu
nigdy nie jest za późno. Koszt budowy trzeciej oczyszczalni jest
zbliżony do kosztu budowy kolektora (140 mln euro). W Europie
oczyszczalnię podobną do Czajki buduje się za 160 mln euro (tyle
kosztowała oczyszczalnia w Mediolanie). Cena za nowa Czajkę (540 mln
euro), została ustalona w czasie światowej bańki spekulacyjnej, gdy
usługi budowlane i materiały były horrendalnie drogie. Rozbudowa
Czajki zakłada budowę zupełnie nowej oczyszczalni na 200 tys. m3
ścieków na dobę, obok starej (właśnie ta budowa trwa w Czajce). Po
uruchomieni nowej, zamknięta zostanie stara (240 tys. m3 ścieków na
dobę) i zmodernizowana. Na koniec obie maja być połączone w całość,
co ma dać w sumie przepustowość 440 m3 ścieków na dobę. Przy
wybudowaniu oczyszczalni na Młocinach, w Warszawie byłyby trzy
oczyszczalnie (Wilanów i Młociny na lewym brzegu, Czajka na prawym).
W Czajce wystarczyłaby wtedy przepustowość nowo budowanej
oczyszczalni czyli 200 tys. m3 na dobę. Tyle wystarczyłoby na stronę
praską i okolice. Starą, śmierdzącą, oczyszczalnię można by było
spokojnie zasypać (góry piachu z wykopów są pod ręką), zamiast
modernizować dużym kosztem. Zaoszczędzono by niemal połowe pieniędzy
przeznaczonych na rozbudowę Czajki.
Niezależni eksperci twierdzą, że Czajka z planowaną przepustowością
440 tys. m3 ścieków na dobę i tak będzie niewystarczająca dla
Warszawy, przy bardzo intensywnych opadach deszczu. Wtedy
kanalizacją spływa z całej Warszawy 1 mln m3 wody deszczowej
połączonej ze ściekami. Co z różnicą? Zostanie wylana bezpośrednio
do Wisły? Przy ulewnych deszczach będą też problemy z zapychaniem
się piaskiem bardzo głęboko osadzonego pod Wisłą kolektora. Przy
trzech oczyszczalniach powinno się zrezygnować ze spalarni w Czajce.
Nie jest ona integralną częścią rozbudowy Czajki, jak niektórzy
mówią i piszą. Spalarnia była od początku oddzielnym projektem, na
który pozyskiwano oddzielnie unijne pieniądze. Osady z każdej
oczyszczalni, po wysuszeniu do postaci granulatu można by było wozić
do spalarni na Targówku lub elektrociepłowni Żerań. Planowana
spalarnia w Czajce to nie czarodziejska różdżka, która zamienia
osady ściekowe w świeże powietrze. Oprócz groźnych spalin (to nie
będzie tylko czysta para wodna), w Czajce, do której ma się zwozić
osady ściekowe z innych oczyszczalni Warszawy i okolic, będzie
powstawało 44 tys. ton toksycznych po