Gość: map
IP: 89.171.108.*
21.02.08, 10:51
Rozumiem, że Białołęka jest tak dobrze skomunikowana z centrum, że
zlikwidowanie kursów E-4 po godzinach szczytu to była zwykła formalność.
Przecież nie mieszka tu AŻ tylu ludzi, a w końcu mają do dyspozycji i tramwaj,
i metro...