Gość: tomek
IP: 94.254.197.*
19.08.09, 20:10
Witam,
chciałbym tutaj poruszyć wątek obu dróg oraz pewnego zjawiska
występującego w popołudniowym szczycie:
dlaczego kierowcy zmierzający z mostu grota w kierunku ulicy
modlińskiej notorycznie poruszają się pasem awaryjnym (odcinek do
mostu grota) oraz namiętnie korzystają z pasa do skrętu w ulicę
jagiellońską tak, aby przy samym jego końcu wepchnąć sie do kolejki
oczekujących na wjazd na ulicę modlińską?
Te zachowania nie zwiększają płynności ruchu ani przepustowości trasy
? Na moście grota jadący od strony ochoty mają w najwęższym miejscu
do dyspozycji 3 pasy ruchu - w miejscu gdzie jest wlot z wisłostrady;
zatem utworzenie 4 pasa ruchu z pasa awaryjnego nic nie zmienia.
Estakada na ulicę modlińsą ma 1 pas ruchu, i próba wepchnięcia się do
niego z prawej strony również nie powiększy jego przepustowości.
Pytania do ów kierowców:
* jak się czujecie, gdy nadjeżdzająca karetka stoi w korku (a mogłaby
przejechać pasem awaryjnym)?
* dlaczego trąbicie na uszkodzone pojazdy zatrzymane na pasie
awaryjnym?
* dlaczego wpychacie się do kolejek.
Uprzedzam, że opisana sytuacja nie podchodzi pod "jazdę na suwak",
gdyż nigdzie nie mamy do czynienia z zanikającym pasem ruchu, lecz a)
z pasem awaryjnym b) z pasem do skrętu w innym kierunku..
Pozdrawiam,
Tomek