skoonk
21.05.13, 14:35
We Wrocławskim Teatrze Współczesnym można obejrzeć spektakl, który jest brutalnym atakiem na przywódcę Pomarańczowej Alternatywy. Na scenie "Majora" odziera się z resztek godności
Bohaterem jest Waldemar "Major" Frydrych [nie Fydrych - dodatkowa litera w nazwisku ma zapewne uchronić autorów spektaklu przed sądowym pozwem], człowiek, który podaje się za przywódcę Pomarańczowej Alternatywy. To "podawanie się" jest jednak jedynie szytym grubymi nićmi zabiegiem, który ma pozwolić na bezkarne obrzucanie błotem "Majora".
"Major" pozywa miasto za kranoludki
W imię czego? Czy istnieje jakikolwiek powód, który dawałby pretekst do takiego ataku?
Tak - proces, który toczy się przed wrocławskim sądem. Po dwóch stronach barykady stoją w nim "Major" i miasto Wrocław, oskarżane o kradzież praw do krasnoludka Pomarańczowej Alternatywy, który - zdaniem "Majora" - z symbolu wolności stał się narzędziem miejskiej promocji.
Cały tekst: wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,13949297,Sztuka_w_sluzbie_wladzy__Miejski_teatr_atakuje__Majora_.html#LokWrocTxt#ixzz2Tviuuels