alicja-wawrzynska
01.12.09, 12:24
W "Faktach Raszyńskich" Pan Piotr Iwicki zadaje pytania: czy można w Polsce wydawać decyzje o pozwoleniu na budowę niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego? Czy można rozdawać gminne grunty? Czy można budować domy i warsztaty na gruntach, do których nie ma się jakiegokolwiek prawa? Czy prywatna spółka może przejąć kontrolę nad budżetem gminy bądź miasta? Czy można zwalczać opozycję angażując do tego samorządowych prawników?
Czy podmiot gospodarczy poprzez kilkusettysięczne kwoty
wyasygnowane na walkę polityczną może „wybrać sobie”lokalne władze? Czy normą jest wykorzystywanie byłych agentów służb specjalnych do inwigilacji funkcjonariuszy publicznych?
Od siebie dodam jeszcze jedno pytanie: czy można bezkarnie okraśc gminę z majątku wartego setki milionów złotych?
Od 1990r. do chwili obecnej (z przerwą 2002-2006) gminą rządzi duet J. Rajkowski – M. Lewandowski. Na początku ich rządów gmina Raszyn posiadała majątek wartości około 200-300 mln.zł. licząc szacunkowo wg aktualnych cen. Mam na myśli tzw majątek komercyjny jak np:działki, mieszkania, sklepy, inne obiekty kubaturowe.
W 1994 r. powstała w naszej gminie organiazcja pn. „Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Raszyńskiej (TPZR)”. Kiedy zorientowaliśmy się jak ogromnym majątkiem dysponuje nasza gmima i poznaliśmy mechanizmy w niej rządzące, to uznaliśmy, że wcześniej, czy później majątek ten zostanie rozgrabiony i ślad po nim zaginie. Przejdzie w prywatne ręce wąskiej grupy osób i nic nie będzie z niego miała ani gmina, ani jej mieszkańcy. Doszliśmy więc do wniosku, że jedynym skutecznym sposobem aby temu zapobiec było uwłaszczenie majątkiem gminnym wszystkich mieszkańców gminy.
W 1997r. koniunktura w kraju była sprzyjająca, uwłaszczały się gminy, miasteczka, a nawet Kraków i Warszawa. Przystąpiliśmy i my do działania. Posiadamy obszerną dokumentację z procesu uwłaszczeniowego mieszkańców gminy w postaci kolejnych INFORMACJI NIEZALEŻNYCH, choc do tego uwłaszczenia nie doszło. Dlaczego nie doszło? Najprościej, dlatego iż na uwłaszczenie nie zgodził się ani wójt, ani ówcześni radni. Ale nie jest to cała prawda.
Lata całe obserwowaliśmy rządzący układ Rajkowski- Lewandowski znosząc szykany i upokorzenia. Okazało sie bowiem, że uwłaszczanie majątkiem gminnym było w toku, ale uwłaszczanie „elit”, dla których sama myśl o uwłaszczeniu mieeszkańców stanowiła zagrożenie i była nie do zaakceptowania. Na TPZR posypały się więc gromy. W Kurierze Raszyńskim nie szczędzono nam słów krytyki, rozpuszczano uwłaczające plotki, kierowano pozwy i oskarżenia do sądów, upokarzano. Kiedy przewodniczącą Rady Gminy była Teresa Her, kończąc ostatnią sesję Rady przed świętami Wielkiejnocy, oświadczyła: „ no to gościom już dziękuję, a państwa radnych zapraszam na jajeczko”. Gościem byłam tylko ja, bo oprócz mnie pies z kulawą nogą na te sesje nie przychodził. Równocześnie po cichu znikały kolejne składniki majątku gminnego.
Nasze wieloletnie obserwacje pozwoliły na następujące wnioski:
1. Od początku rządów duetu Rajkowski-Lewandowski zasoby majątku gminnego zostały utajnione przed społecznością gminną, a nawet przed radnymi. Pełną wiedzę o zasobach majatku gminnego posiadał tylko Janusz Rajkowski- Mirosław Lewandowski i z konieczności Liliana Kłos jako gł.księgowa oraz Stanisław Kłos jako kierownik geodezji.
2. Duet Rajkowski-Lewandowski przez lata swego rządzenia pozbawiał gminę Raszyn majątku gminnego, a kiedy do tego duetu dołączyła Teresa Her jako przewodnicząca Rady Gminy to z majątku gminnego pozostały jedynie te jego składniki, których mimo usilnych starań nie udało się spieniężyc jak np Austeria, jakieś niechodliwe trójkątne działki na Rybiu etc.
W kolejnych wątkach przedstawię fragmenty „Informacji Niezależnych” potwierdzające powyższe wnioski. Pominę jak raszyńsaki duet gospodarował budżetem gminnym, jak traktował mieszkańców gminy, jak pośredniczył w obrocie nieruchomościami, jak prowadził na nasz koszt permanentną kampanię wyborczą, jak manipulował wyborami. Wszystko to i wiele innych spraw budzących grozę na razie pominę. Teraz przedstawię głównie te fragmenty „IN”, które bezposrednio wiążą się z utratą przez naszą gminę wielomilionowego majątku gminnego. Asy pozostawię w rękawie. Nie zamierzam kandydowac na żadne stanowisko w Gminie.
Szczerze i serdecznie zachęcam Państwa do dyskusji na temat: Jak to możliwe aby potężny majątek gminny znał tylko wójt, jego zastępca oraz dwaj bezwzględnie posłuszni im pracownicy Gminy? Jak to możliwe aby, począwszy od roku 1990, majątek ten był systematycznie grabiony i żaden z radnych kolejnych kadencji nie przeciwdziałał tej grabieży, nie wszczynał alarmu, nie informował o niej społeczności gminnej?
Kolejne wątki będą się ukazywały na tym forum w dniach 1 i 16 każdego kolejnego miesiąca. Mam nadzieję, że na ich podstawie każdy sam będzie mógł odpowiedziec na pytanie postawione w tytule „Co się stało z majątkiem gminy Raszyn?”.
Pozdrawiam wszystkich Alicja W.